Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Systematyczny blog

85 Posty
22 Użytkownicy
0 Reakcje
2,764 Wyświetlenia
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Napisane przez ExDreamerWarcrafter
niceblack, hi. Did u find some1 to learn and discuss plo via skype? Ive sent u request in comunity. Im from Belarus actually, and understand polish well, can speak decent I guess) Started to play PL25. PM me if interested.

Thanks for proposal, I've already found someone to work on my game with.
Good luck _thumbsup:


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Siemka

dzisiaj znowu dużo czasu przewalone - skończyłem pracę o 13, a zagrane 4h dzisiaj. Czyli tak... praca do 13, o 23 sen. Mam 10h. Z tego pół godz na rozmowę z rodziną, pół na trening fizyczny. Do tego jedzenie, higiena itd. jedna godzina. Więc na pokera miałem dzisiaj 8h. 50% wykorzystane, na niepełnym skupieniu, z odpaloną przeglądarką itp.?
Nie, takiego standardu nie będę akceptował. Trzeba budować mentalność zwycięzcy, więc będę starał się zachowywać jak człowiek sukcesu, mimo że na początku będzie trochę nienaturalnie.

Skoro jednak oduczyłem się przeklinać, śpię 6h, nie jem nic z cukrem, znacznie mniej narzekam, trenuję fizycznie, doszedłem do plo50, to uda mi się też zagrać 30k rozdań na plo50 w kwietniu nie otwierając w trakcie sesji przeglądarki/skajpa itp. I będąc skupionym.

Okej otwieram tabelkę postępów

Pozdrawiam _thumbsup:

edit: trzeba było zakończyć po 3,5h. Bo ev mnie zaczęło kopać po jądrach z całej siły, skończyło się na -4BI. Spoko, z rb chyba jest na 0 PLO50, to się nie poddaję. Swoją drogą, żeby ten pokervvip sparszywiał na starość :rage:


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Dzień 1

Nie wiem, o której wrócę, dlatego wpiszę założenia tylko:
-po pracy zamiast siadać do komputera: prysznic, herbatka, ew. coś do zjedzenia,
-trzymam się z dala od realmadrid.pl i nie sprawdzam dziś maila,
-po ogarnięciu się po powrocie do domu wrzucam 5 rozdań z plo50 do oceny,
-gram minimum 3 godziny nie włączając przy tym przeglądarki ani skype, po każdej godzinie robiąc min. 10min przerwy.


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Dzień 2

Ofc wczoraj nie dotrzymałem żadnych założeń. Dostałem mocne bicie na PLO50 wieczorem i po 2h gry poszedłem spać.

Zawsze podczas treningu z Variatem miałem duże problemy z netem, dźwiękiem itp. Dzisiaj już zaopatrzony w kabel do routera i dobry net, nowe słuchaweczki, komp świetnie działa. No i variatowi się internet spierdzielił :nh

Plan od teraz taki: śniadanie, ogarnięcie w pokoju, prysznic - daję sobie na to czas do 11. O 11 siadam i sesja na 4 stolikach PLO50 (wczoraj powinienem był już schodzić, bo ostry wpieprz, ale żeby nagrać sesję na potrzeby treningu zagrałem dzisiaj sesję na 3 stołach i w godzinę poleciałem kilka BI nad ev i łącznie jestem ~b/e na plo50).
Po godzinnej sesji chwila przerwy, herbatka, wrzucę ręce do oceny jakieś i znowu godzina gry przy 4 stołach. Potem przerwa i filmik akademii. Potem wyedytuję posta i napiszę co dalej.

Muszę znaleźć inny serwis, gdzie ludzie wrzucają ręce do oceny. Bo tutaj coś długo się ostatnio czeka, a jak chcę pooceniać czyjeś rozdania, to okazuje się że wrzucają tylko gracze, którzy od roku grają niżej niż plo10... No offence wobec tych osób, sam tak samo siedziałem w holdemie.

Zobaczę tę nową stronkę Galfonda i twoplustwo dzisiaj.

Pozdrawiam _thumbsup:


Odpowiedz
Cytat
yarish
Dołączył: 02.02.2011
PokerStrategist

Może spróbuj wrzucać w sekcji angielskiej ;) Ribbo chyba ocenia na bieżąco.


Odpowiedz
Cytat
mat2000
Dołączył: 30.01.2008
PokerStrategist

a jak chcę pooceniać czyjeś rozdania, to okazuje się że wrzucają tylko gracze, którzy od roku grają niżej niż plo10... No offence wobec tych osób, sam tak samo siedziałem w holdemie.

Zobaczę tę nową stronkę Galfonda i twoplustwo dzisiaj.

Dlaczego nie chcesz oceniać rozdań z plo10?
Daj znać jak znajdziesz stronę gdzie krócej czeka się na ocene.


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Jeżeli ktoś pomyślał, że postępuję według ustalonego planu dnia, to nie łudźcie się :facepalm:

Właśnie zaczynam trening z Variatem za minutkę.

Pieczara odwołał sweaty, bo ma coś ważniejszego. Bersu nie odpowiada i chyba nie gra. A gracze z PLO50+ wiedzą, że jestem fiszem bez skilla i nie chce im się ze mną pracować. Sam ofc też siadam do pracy nad grą raz na tydzień, to nie ma co się dziwić, że na plo50 tylko ev mnie powstrzymuje przed zejściem niżej :ayfkm:

O, teraz kończę tego posta i dzisiaj wieczorem to u mnie net nawala i upload mam 0,3mb :pokerface:

Ale powiem Wam, bez pozerstwa, że kij tym przeszkodom w oko, bo za parę miechów będę cisnął plo200 5x w tyg po 12h dziennie zarabiając na Oxford i żaden net mnie przed tym nie powstrzyma. A tak będę wtedy wyglądał:

yarish, dzięki za radę, chyba zacznę tak robić.

mat2000, bo chcę się rozwijać i zostawiam limity, które przeszedłem, za mną. Jak będę na plo100, to nie będę analizował rozdań z plo25 tylko z plo100 i plo200. Może i handy z nanostawek są ciekawe, ale wierzę, że więcej się nauczę analizując grę ludzi z wyższych limitów.

Pozdrawiam i dzięki za wpisy chłopaki _thumbsup:


Odpowiedz
Cytat
domycia
Dołączył: 27.10.2012
PokerStrategist

Ale powiem Wam, bez pozerstwa, że kij tym przeszkodom w oko, bo za parę miechów będę cisnął plo200 5x w tyg po 12h dziennie zarabiając na Oxford i żaden net mnie przed tym nie powstrzyma.

Jest moc, tak trzymać :fdrink :fdrink :fdrink


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

tak jest, domycia _thumbsup:

Dzisiaj: -nie ćwiczyłem fizycznie
-obejrzałem filmik szkoleniowy, ale zamiast akademii PLO był to nowy film Raskolnikova. Kurczę, nakręciłem się na HU, na pewno ich spróbuję jak wejdę na plo100.
-nie zrobiłem treningu
-spałem więcej niż 6h
-pisałem z Alochą podczas sesji
-przeklnąłem po badbicie. Właściwie cała wiązanka poszła, chociaż tyle, że do Alochy, a nie na czacie,

-zagrałem 5h na 4 stolikach plo50
-przez pół dnia leciałem nad ev, potem spadłem kilka BI i naprawdę fajną, solidną grą wróciłem do punktu, w którym byłem, tym razem już nie suckoutując i zrównałem się z linią ev. Poczułem większą pewność siebie, zagrałem kilka dobrych blefów, hero calli. Na pewno już niedługo będę solidnym graczem _grin:-największy + w ciągu jednego dnia - 200 funtów niecałe, z rb pewnie z 230.
-omówiłem z chłopakami w grupie dyskusyjnej kilka ciekawych rąk + kilka z variatem,
-nie wrzuciłem rozdań na forum. Na ocenę czeka się ostatnio po kilka dni, gdy już zapominam o ręce i ciężko mi na nią spojrzeć tak, jak godzinę po sesji. + mam wrażenie, że nie wywiązuje się w forum oceny rozdań zbyt dużo konstruktywnej dyskusji z dobrymi graczami.
Za to w grupie - całkiem odwrotnie, chłopaki zawsze służą pomocą i w 99% pokazują mi, gdzie był błąd w moim rozumowaniu - dzięki, szczególnie kacper3k i Mateusz
.

Widzę, że na forum Galfonda można wrzucać rozdania bez subskrypcji i trochę osób się wypowiada, więc jutro przetestuję.

Plan:


Pobudka 8:00 - prysznic, śniadanie, od razu analiza 5 rozdań.
GTO akademii, jak starczy zapału to może 2 części - chciałbym jutro obejrzeć wszystkie 5.
Po GTO przerwa, telefon do domu, spacer.
Potem godzinna zabawa w propokertools z 3betowanymi pulami z plo50.
Herbata, hipnoza i parę godzin fajnej gierki przy 4 stołach. Ciężko nie włączać skype, bo jednak często chcę się pochwalić rozdaniem aloszce czy zapytać o radę chłopaków z grupy. Na pewno jednak nie chcę przeglądać awantur w dziale kołczingowym na forum :D

Dobranoc. I proszę, niech mi we śnie ktoś nakładzie do głowy pracowitość i zapał, których sam w sobie nie zbudowałem.

PS Na dniach trzeba będzie zamówić gunnary, nie ma co dziadować. Mówiłem sobie, że na plo50 je kupię i niedługo chyba nie będzie to już "szotowanie", ale będę mógł się z dumą nazwać regiem 50tek.

PPS Na forum o kalistenice jakiś chłopak wrzucił tę piosenkę, lubię to.


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Siemanko

dzisiaj mogłoby być lepiej, ale nie ma tragedii. W sumie zgodnie z planem, wstałem na czas, potem prysznic i śniadanie. Następnie przeanalizowałem parę ciekawych spotów, kacper3k jak zawsze okazał się bardzo pomocny :sdrink
Wytłumaczył mi nawet jedno równanie matematyczne, mimo że wolno szło to zrozumiałem.

Potem filmik akademii PLO, wyjście do sklepu, telefon do domu, potem drugi telefon i zleciało 3h :facepalm:

Potem jakaś analiza i gra. Jak do tej pory zagrałem godzinę, więc dupy nie urywa. Za to zarobiłem więcej niż dostanę w tym tygodniu za swoje murzyństwo.
Już niewiele brakuje, bym osiadł na stałe na plo50 bez stresu. Na razie w dolarach tylko, ale zawsze coś.

Wciąż za mało gram i ciągle pamiętam słowa tego Erica, co mówił, że po 6h snu zostaje 18h na pracę. A mój godzinny filmik, 5h gry (bo pewnie tyle będzie) i 2h analizy rąk dają marne 8h. 10h zlatuje nie wiadomo kiedy i gdzie. I wiem, że tak nie osiąga się sukcesu.

Nie chcę skończyć jak 95% tego forum, a słowa i marzenia to pikuś w porównaniu z pracą.

Moim pierwszym prezentem dla siebie, gdy dojdę do plo100 będzie aparat ortodontyczny. Drugim na pewno coś związanego z mindsetem.
Może szkolenie Tony'ego Robbinsa? Albo jakieś kołczingi?

Nie wiem. Na razie jestem results oriented i po tym, jak wygrałem 200 funtów nad ev w 200 rozdań boję się siąść, by tego nie stracić.

Pozdrawiam


Odpowiedz
Cytat
yarish
Dołączył: 02.02.2011
PokerStrategist

Widzę, że motywację czerpiesz głównie przez otaczających cię przegrańców :D\
Jak wrażenia po treningu z Variatem?


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Cześć yarish. To nie tak, regularnie faszeruję się historiami "from zero to hero". Ofc wciąż za mało, motywacja powinna iść z wewnątrz. Treningu nie było, bo to mnie net siadał tym razem. Ale jutro rano i pojutrze rano kołczingi będą i to bardzo dobre. :D


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Ofc siadłem dzisiaj i zacząłem przegrywać te ciężko zarobione funty. Po jakimś czasie, jak już mnie zaczęli ostro penetrować, to ich wykiwałem i wyłączyłem stoły będąc na plusie. Już z 20 razy było tak, że ładny profit w ostatniej sesji uciekał do 0.

Zrobię kawę i obejrzę sobie do końca GTO. Dzisiaj znowu się sprzedałem i wykorzystałem małą ilość czasu za dnia. Ale jutro taki tani nie będę. :rage:

Plan na jutro taki, jaki był na dzisiaj. W międzyczasie będzie trening na drążku. Jestem coraz bliżej podciągnięcia się na jednej ręce.

Pozdrawiam


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Dzisiaj dzień hmmm. Ambiwalentny.

-mało gry
- największy wpieprz w życiu - 8BI oddane,
- trening się nie odbył, bo Variat się rozchorował
- co chwila wyłączał mi się trening bociana i nie obejrzałem go w końcu wcale

+wypróbowałem wtyczkę Stay Focused i przerzucam się na chrome. Świetna opcja, już nie będę przeglądał stron internetowych w trakcie gry,

+ przeanalizowałem wiele, wiele spotów na forum i z chłopakami w grupie. Bardzo się cieszę, bo coraz częściej zdarza się, że rozumiem dany spot i roommate grałby taką samą/podobną linią.

+nie będę na pewno wrzucał spotów do angielskiej społeczności, ten ich judge (Ribbo czy jakoś tak), nie wiem kto to jest. Ale wpisałem się w wielu rozdaniach z plo50, gdzie się z nim nie zgadzałem i argumenty, które mi przedstawiał w ogóle do mnie nie docierały. Pogadałem z paroma graczami plo50+ i w większości się ze mną zgodzili. W naszej społeczności nikt w ogóle nie rusza rąk, więc jutro w końcu trzeba odpalić Galfonda (tyle zwlekać :facepalm: )

+ mimo porannych nerwów podczas gry i kilku słabych zagrań, czuję, że umiem coraz więcej. Mimo łomotu przy stołach, wiele spotów to po prostu set upy, gdzie po prostu nie ma opcji pasowania i nadziewałem się mocno. Swoje zdanie nt. spotów weryfikowałem wśród chłopaków w grupie, później sweat z Kacprem.

+obejrzałem kolejną część GTO i myślę, że sporo się nauczyłem nt. handreadingu. Jeden ciekawy spot, gdzie wykonałem bet polaryzacyjny 4value:
http://weaktight.com/5650679 . Wysłałem Variatowi i zobaczymy, co powie. Roommate'owi się spodobało, wonsz twierdzi, że to błąd.

Niestety dzisiaj znowu tanio się sprzedałem i spędziłem mnóstwo czasu na głupotach. Zakończenie dnia jednak z klasą, więc wystawiam sobie trójkę za dzisiaj. Na szynach.

Boli też to, że dzisiejsze 8BI na minus znowu sprawia, że na PLO50 jestem tylko jedną nogą. No ale wpadnie rb, do tego skill rośnie i w razie potrzeby zejdę na 20 żeby odbudować rolla. :f_thumbsup:

To tyle, panie i panowie. Dobranoc

PS Ciekawe, czy murzynki potrafią gotować. Jeżeli tak, to na plo100 chyba się rozejrzę za taką - trza grindować, bo przecież nie powiem takiej murzynce, że szotuję plo50 :nh


Odpowiedz
Cytat
Edziorrr
Dołączył: 30.07.2011
PokerStrategist

- co chwila wyłączał mi się trening bociana i nie obejrzałem go w końcu wcale

cholera, wiedziałem, że o czymś zapomniałem :rage:


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Edziorrr, też tak miałem wiele razy _biggrin: Wczoraj pamiętałem, ale co z tego, jak tylko nerwów sobie zjadłem.

Dzisiaj wstałem o... 10 :facepalm: Jedzenie itp., potem odpaliłem sobie filmik Raskolnikova o sekrecie prostoty. Bardzo, bardzo dobra produkcja. Pierwszy raz od przeprowadzki posprzątałem swój pokój. Potem roommate się odezwał, że ma czas na sweata. Więc odpaliłem 4 stoły. Po jakimś czasie czułem już, że głowa przegrzana, chce się jeść i iść do WC, ale pomyślałem, że skoro jest okazja, to będę siedział, dopóki jemu się nie znudzi. Choćbym miał grać do wieczora :nh

Stanęło na jakichś 4h. Naprawdę super, bardzo się cieszyłem za każdym razem, gdy proponowałem swoje rozegranie ręki i słyszałem "podoba mi się" - coraz bardziej rozumiem te gierki i nie czuję się wiele gorszy od regów plo50. Muszę tylko w następne dni wolne przeanalizować grę pokervvipa, bo coś czuję, że jestem dla niego drukarnią hajsu a jego agresja jest nieprzemyślana i niezbalansowana.

Rummejt przyniósł też ze sobą solid runa, tzn nie nadziewałem się przesadnie i moje mocne układy w większości się utrzymywały.

Już widzę, że dość spora droga przede mną, do grania 5x w tyg po 12h z przerwami co godzinę. Czułem, że mózg jest przeciążony i pod koniec często nie analizowałem już w głowie tego, co mówił Mateusz, tylko ew. zmieniałem swoją decyzję na taką, jaką on by podjął. Ale spacer zrobił swoje.

Potem wpadł tata, zjadłem dobry obiad, potem melona, spędziłem miło czas. Zagrałem jeszcze godzinę i zadzwoniłem do koleżanki z Polski.

Tak dzień minął. Zagrałem tylko 5h, ale overall jestem bardzo zadowolony. W nowym środowisku pracy znacznie lepiej mi się gra, do tego dzień na spory +, wtyczka StayFocused działa cuda. I, co najważniejsze, odwiedziny taty i rozmowa z koleżanką poprawiły moją formę psychiczną.

Wreszcie się zrelaksowałem. Trzeba zapierdzielać, bo dopóki nie przejdę na zawodowstwo, nie mam właściwie żadnego życia. A na pewno będę w świetnej formie grając od 6 do 18 i mając wieczorem czas dla siebie.

Pozdrawiam wszystkich, życzę Wam powodzenia. I sobie oczywiście :heart:

PS Jakby ktoś to czytał - robiliście kiedyś rachunek sumienia? Jakieś rady? Chcę zacząć codziennie robić go przed snem

PPS Straszny wstyd z nieuzupełnianiem tabelki. Od jutra to się zmieni. Ta, "od jutra" :facepalm:


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Siemka,

właśnie piję wodę z cytryną i zbieram się do wyjścia. Nie wiem, jak długo będę w pracy. Jeżeli do 18, to po powrocie sprawdzę maila, przejrzę forum, odpalę "bombę" w StayFocused żeby mnie nie kusiło i chcę zagrać 3 godziny przy dobrym skupieniu.

Zanim siądę do gry, dobrze byłoby w końcu zacząć robić te ćwiczenia na koncentrację.

pozdrawiam

PS Po filmiku Secret of Simplicity wszystko robię lepiej (oby się ta tendencja nie utrzymała i nie była chwilowa).
PPS Słucham sobie Edith Piaf, rewelka.


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Witam,

słowem dnia jest: EV ;)

Powrót to ciupania PLO20 na kilka dni, nadziewam się na mocne układy przeciwników. A jak już się zestakuję z przewagą, to... guess what?

Ale to nieważne. Po przyjściu z pracy po 12h naprawdę nie mam siły na grę, nie wiem, co na to poradzić. Żadne drzemki nie są opcją, bo zawsze kończą się tak samo - pobudką rano. Bez względu na to ile budzików nastawię.

Plan na kwiecień to: w 4 dni niepracujące 10h gry/dzien. Wtedy w dni pracujące nie będę musiał grać.

Wykresu za marzec nie ma sensu wrzucać, bo nie ma się też czym chwalić. Rozegrane 20k rozdań. Podwoiłem wynik z leniwego lutego, więc w marcu na pewno rozegram 30k rozdań - czyli solidne minimum. W lutym byłoby 25k, gdyby nie to, że plo50 ciułałem na 1-4 stolikach, żeby poczuć dynamikę.

Nabrałem sporo skilla na plo50, teraz na plo20 jestem w szoku, bo gierki są znacznie bardziej miękkie. A może to dlatego, że niedziela? To, co się tam dzieje, to normalnie żarty :D

Ofc i tak przegrywam z maniakami, każdy stackoff w plecy, ale przynajmniej evline poszło w górę :pokerface:

Ostatnio mniej nauki gry, ale za to sporo analiz z graczami z wyższych stawek. Tak zostanie aż do maja, a co w maju? Niespodzianka.

Co do marca, to byłem łącznie 350 funtów nad 0, skończyłem go b/e. Będąc szczerym, muszę przyznać, że sporo czasu leciałem nad ev i moje wygrane nie były zasłużone.

Dobrze, że rb pomaga mi budować rolla, w kwietniu będzie jeszcze lepiej, bo zagram bardzo dużo rozdań i szybko z powrotem wejdę na plo50, bo czuję się tam bdb.

Dołączyłem też do grupy rozwoju mindsetu z franeczkiem, ilidkiem i krzyziem. W tym tygodniu ruszamy pełną parą, także szykują się nowi bohaterowie Ship it hollas bollas. Czy jakoś tak :D

Trochę lipa z tym słingiem, bo liczyłem na to, że w maju wykręcę jakieś chorobowe w pracy a potem znajdę nową, żeby pracować mniej. No, ale zrobię to dopiero, jak solidnie stanę na PLO50.

Tymczasem, roll wynosi jakoś 1100 funtów :( Jutro wpłynie rb jakoś około 100.

Do szotowania plo50$ potrzebuję 40BI = 2k usd / 1,5 = ~1300 funtów. Niewiele brakuje, bym tam znowu zasiadł. Ale z takim runem jak dzisiaj, będzie ostro :heart:

I wracam do wpisów ofc. GL, dobranoc


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Cześć i czołem,

święta właściwie minęły. Dzisiaj jeszcze parę godzin laby, dopóki tata nie pojedzie.
Postanowiłem napisać sobie plan na kwiecień:

Cel 1: W ciagu najblizszego miesiąca zagram 150h A-game. Tzn: bez przeglądarek, skype'ów na boku oraz patrząc na wykres tylko jeden raz - po zagraniu ostatniej sesji.

Plan działania:

:club:Aby nie grać po pracy, muszę grać 10h dziennie w dni niepracujące, bo tych dni będzie w kwietniu 15.
:club:Gram w sesjach nie dłuższych niż dwie godziny. Robiąc sobie po nich przerwę 15min. Najlepiej będzie, jeżeli zacznę jakoś ok. 10 i zrobię 3 takie sesje, potem dwie sesje ok. 20.
:club:Pozostawiam sobie elastyczność zmiany planu w sytuacjach losowych typu choroba, gorsze samopoczucie, brak pradu albo netu ale również jeśli nadarzy się ku temu stosowna okazja będę gral wiecej (np. niespodziewane wolne)
:club:na wykres patrzę tylko po zagraniu ostatniej sesji,


Cel 2: W ciągu najbliższego miesiąca zacieśnię swój range pre z 25/20 na 22/15, czy ile tam polecali w akademii.

Plan działania

:spade: Obejrzę serie filmikow o preflopie, zapamiętując i rozpisując sobie opening range. Zrobię to przy następnym shifcie po powrocie z pracy.
:spade:w razie wątpliwości będę pytał o pomoc chłopaków z grupy lub ew. wrzucał na forum, bo Mateusz gra lepiej i agresywniej, więc może otwierać szerszy range.
:spade:regularnie co 10k rak będę analizowal progres i wprowadzal ewentualne korekty co do swojego opening range z danych pozycji,

Cel 3: W ciaglu najblizszego miesiaca poprawie swoja koncentracje podczas gry i zmniejsze ilość bledow jakie popełniam w wyniku braku koncentracji o co najmniej 50%

Plan działania

:heart:W najbliższym tygodniu poswiecie 10 godzin na szukanie informacji na ten temat i ułożenie planu dzialania
:heart:Wracam do picia soku z cytryny po pobudce,
:heart:Zaczynam kupować warzywa, bo jem ich horrendalnie mało,
:heart:Rozdania do omówienia zaznaczam w PT i pytam w grupie dopiero po sesji, nigdy w trakcie.
:heart:Pomiędzy sesjami często będę wychodził na kilkuminutowy spacer, by się zrelaksować i odprężyć umysł,
:heart:przez najbliższy miesiąc codziennie będę poświęcał 30 minut na nauke technik koncentracji i szybkiej nauki
:heart:od dzisiaj regularnie zaznaczam sobie w PT4 każde rozdanie, w którym zrobię missclicka lub nie będę wiedział, co się działo przed flopem i co tydzień będę sprawdzał ile jest takich rozdań.

Cel 4: Poprawić stan mojej psychiki, a, co się z tym wiąże, również ciała:

Plan działania

:diamond: Jako że na drążku już wymiatam :fuckyeah , to, ćwicząc go nadal, skupię się na pompkach, przysiadach i wznosach nóg, by całe ciało było równomiernie rozwinięte.
:diamond: Po kontuzji wydaje się nie być śladu, więc po ostatniej sesji w dzień wolny będę wychodził na krótką przebieżkę, by oczyścić umysł i dotlenić organizm,
:diamond: Przy każdych 4 dniach wolnego zadzwonię do jednego znajomego z Polski, bo dobrze mi robi rozmowa z ludźmi,
:diamond: Czas niepoświęcony na pokera spędzę z dala od kompa. Tenis stołowy, spacer, ofc wciąż brak życia socjalnego, bo stworzę sobie takie dopiero po wejściu na plo100 i odejściu z pracy, ale zawsze znajdzie się wiele ciekawych rzeczy do roboty, może np. żonglerka?
:diamond: Kupuję dzisiaj gunnary oraz białą tablicę z markerem. Na której to będę zapisywał moje postanowienia i plany, może motywujący cytat? Jak przyjdzie, to się zastanowię.
:diamond: Dzisiaj wieczorem napiszę tu, jaką afirmację wybrałem do powtarzania sobie wiele razy dziennie.
:diamond: Przed zaśnięciem "modlę się". Tzn. nie jestem katolikiem i nie wiem, czy Bóg istnieje, ale wydaje mi się, że taka rozmowa z kimś, rachunek sumienia i prośba o motywację, choćby było to samo mówienie do siebie, na pewno sprawi, że będę lepszy _thumbsup:
:diamond: Wraz z chłopakami z mindset grupy będziemy ostro zapierdzielali nad poprawą mindsetu, choć jeszcze nie wiem, jakie dokładnie ćwiczenia będą przez nas wykonywane.

___________

To na razie chyba tyle, bo nie ma sensu wrzucać na siebie więcej, niż umiem unieść.

Jeżeli wykonam wszystkie te cele, to daję sobie prawo do samozadowolenia, satysfakcji i uczucia, że zbliżam się do wymarzonej gry 4living (którą chcę się parać w tym roku).

Pozdrawiam _cool:


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Witam,

dzisiaj zakończę na 9h ze względu na to, że zacząłem spazzować, zdenerwowany całym dniem wpierdzielu, jaki dostałem od ev. Po tej ręce vs bersu od razu wyłączyłem soft:

iPoker - €0.20 PL Hi (6 max) - Omaha Hi - 6 players
Hand converted by PokerTracker 4

victoria93 (CO): €36.01
skejtaszii (BTN): €24.48
nobs12345 (SB): €38.79
SaltnBurn (BB): €17.70
ashhabad (UTG): €33.25
Highsta (MP): €10.30

nobs12345 posts SB €0.10, SaltnBurn posts BB €0.20

Pre Flop: (pot: €0.30) victoria93 has 8♦ 5♦ J♠ T♠

fold, Highsta calls €0.20, victoria93 raises to €0.90, skejtaszii calls €0.90, fold, fold, fold

Flop: (€2.30, 2 players) 6♥ 9♦ A♥
victoria93 bets €1.60, skejtaszii calls €1.60

Turn: (€5.50, 2 players) K♣
victoria93 checks, skejtaszii bets €3.20, victoria93 raises to €8.00, skejtaszii calls €4.80

River: (€21.50, 2 players) A♦
victoria93 bets €14.00, skejtaszii calls €13.98

victoria93 shows 8♦ 5♦ J♠ T♠ (One Pair, Aces) (Pre 48%, Flop 23%, Turn 17%)
skejtaszii shows 7♦ 8♣ K♠ A♣ (Full House, Aces full of Kings) (Pre 52%, Flop 77%, Turn 82%)
victoria93 wins €0.00
skejtaszii wins €46.99

Planem był x/r/f turna i barrel flushowych riverów. No ale myślenie na river wyłączyłem i wrzuciłem staka. Kolejnego zresztą w stronę bersa dzisiaj :rage:

No nieważne. Jutro pełen nowej energii ponownie siadam do gry, tym razem spazując mniej. Naliczyłem około 5-6 błędów związanych z brakiem koncentracji. Ale pewnie nie zwróciłem uwagi na jeszcze kilka. Powiedzmy, że było ich 10. Jutro rano wrzucę parę rozdań do oceny. Albo i nie, bo mamy pierwsze spotkanie mindsetowej grupy.

Doszedł rejkbek dzisiaj, około 130 funtów. A że kasyno musi wyjść na swoje, oto wykres z dzisiaj:

Nawet lecąc nad ev będę wrzucał wykresy z ev. No chyba, że nie będę chciał danego dnia spojrzeć na wykres, to nie ma sprawy. Aaa i bym zapomniał, dzisiaj nie zaglądałem na wykresik za dnia i grało się znacznie lepiej.

Do tego zauważyłem, że gierki są soft i chyba pójdę w stronę 8 stołów na plo20, bo wtedy gram znacznie ciaśniejszym range.

Łatwo się domyślić, od której sesji zacząłem grać 6 zamiast 8 stolików.

Generalnie był doomswitch dzisiaj, przeklnąłem ze dwa razy, chyba dopiero po moich błędach. Ale całkiem spoko, stayfocused blokowało internet, na skype też mało co pisałem. Jak już pisałem, to traciłem hajs, więc izi wnioski.

Co do tablicy, to wciąż prokrastynuję zakup, bo szkoda mi 20 funtów :facepalm:

Dni realizacji planu: 2
Godziny zagrane: 10/20 (wczoraj świąteczny dzień, dzisiaj godzina mniej, trzeba będzie nadrobić w ciągu miesiąca)

////////////////

Poza grą:
-był spacer,
-były pompki i wznosy nóg,
-teraz zabieram się za czytanie o koncentracji, miałem też przejrzeć "Mental game of poker", więc upiekę dwie pieczenie na jednym ogniu i poszukam o tym info w książce,
-gunnary zamówione,
-nie piłem soku z cytryny, do poprawy,
-zaglądałem na stan cashiera między sesjami, nie wiem, jak go ukryć :/

Afirmacja:

"Codziennie staję się lepszym graczem, świetnie radzę sobie z wariancją i z radością gram wiele godzin dziennie, dzięki czemu bez problemu pokonuję limity"

Dobranoc


Odpowiedz
Cytat