Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Systematyczny blog

85 Posty
22 Użytkownicy
0 Reakcje
2,762 Wyświetlenia
AceBestini
Dołączył: 09.11.2008
PokerStrategist

Napisane przez niceblack

Dzięki też Ace :ayfkm: No śmiać mi się chce, jak czytam ten opis moich wypocin, bo faktycznie pizdowato to brzmi. Przynajmiej moi znajomi nie czytają tego bloga :pokerface:

Ale spoczko, przyjdzie dzień, kiedy mnie tam w podkaście przedstawisz, będzie "trzymajcie się ramy, to się dogadamy, dzisiaj rozmawiamy z następcą gramgrubo". _love:

Trzymam za słowo. Oczywiście wszystko pisałem z przymrużeniem oka. Powodzenia w blogowaniu i pykaniu pokerka!


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Wiem Ace, że z przymrużeniem oka, też się śmiałem :D. Nawet po kryjomu trochę zazdroszczę, że nie posługuję się tak kwiecistym językiem jak Ty _thumbsup:

Dzięki i Tobie też GL ;)

No i znowu się nie udało wpisywać regularnie :facepalm:

Czuję, że poziom mojej gry jest coraz lepszy. Znalazł się nawet jakiś chętny na wspólne sweaty - zobaczymy, co z tego wyjdzie. Treningi u Variata, mimo problemów technicznych ciągle odbywam i coraz więcej rozumiem.

Tylko rozdań nie oceniam i nie uczę się teorii :f_frown: I gram za mało.

Udało mi się po wielu problemach przenieść rolla na ipoker (i wystraszyć się, że go straciłem 2 dni później :nh ). Ev nadal trzyma ze mną sztamę i bardzo dobrze czuję się na plo20.

Kacper3k mówił, że przy grze na 6 stołach wychodzi 1bi rejkbeku/3h. Miło byłoby zwiększać volume, by do wakacji grać te skromne 42h w tygodniu. Będzie to dość ciężkie, bo mam śmieciową pracę w dużym wymiarze godzin (tak się mówi?). No, ale oszczędności coraz więcej, roll też stabilnie wzrasta, więc na plo50 zmienię pracę na jakiś niecały etat, by nie musieć robić cashoutów i spokojnie budować rolla.

plo20 już cisnę w każdej walucie, do niedawna roll nie pozwalał na grę w funtach, ale już jest okej _thumbsup:

Porzuciłem plan Armstronga po długim zastanowieniu - przemęczało mnie dojeżdżanie 5x w tygodniu, by podciągnąć się na drążku, często zrypany po 12h pracy. Ułożyłem sobie jako taki plan treningowy i stawiam pierwsze kroki w kalistenice _thumbsup:

Co do marnowania czasu przed kompem to std, nic się w tej kwestii nie zmieniło ?(

edit:
przeciwnik po ponad 100 rękach prawie 30% 3betu i dość agresywny postflop, ale nie jak maniak.

iPoker - €0.20 PL Hi (6 max) - Omaha Hi - 4 players
Hand converted by PokerTracker 4

BB: €22.04
CO: €18.53
BTN: €20.00
Hero (SB): €21.91

Hero posts SB €0.10, BB posts BB €0.20

Pre Flop: (pot: €0.30) Hero has A♦ T♠ 3♥ K♦

fold, fold, Hero raises to €0.60, BB raises to €1.80, Hero calls €1.20

Flop: (€3.60, 2 players) 6♣ 6♥ 6♦
Hero checks, BB bets €1.80, Hero calls €1.80

Turn: (€7.20, 2 players) 7♠
Hero checks, BB bets €3.60, Hero calls €3.60

River: (€14.40, 2 players) 2♠
Hero checks, BB bets €14.40, Hero calls €14.40

BB shows J♦ 9♣ Q♠ A♣ (Three of a Kind, Sixes) (Pre 50%, Flop 7%, Turn 0%)
Hero shows A♦ T♠ 3♥ K♦ (Three of a Kind, Sixes) (Pre 50%, Flop 93%, Turn 100%)
Hero wins €41.20


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Dzisiaj pierwszy raz miałem sweata z nowym partnerem w rozwoju _thumbsup: Bdb to wygląda i na pewno świetnie się rozwinę, bo mamy zamiar pracować wspólnie nad grą kilka razy w tygodniu.

Treningi fizyczne nadal są, bieganie już rzadziej, bo w pracy murzynię się bardzo przy przepychaniu palet i nadwyrężyłem chyba łydkę, boli gdy próbuję biec.

Dzisiaj zagrałem 5h, co prawda wynik dnia na -, ale wieczorna sesja stała pod znakiem naprawdę przyzwoitej jakości _thumbsup:

Co do czelendży rozwijających, to przeklinania już się oduczyłem, narzekania i wymówek prawie też. Ćwiczenia fizyczne weszły w nawyk, cukru nie spożywam, na żadne kwejki pudelki itp. nie wchodzę.

Jutro trening z Variatem, sweat i 5h+ gry, więc zapowiada się super _thumbsup:

Tyle z dobrych informacji. Ze złych: marnuję czas na forum maniakalnie, wciąż wchodzę na youtube.

I ukradli mi rower. Pierwszy raz w życiu chyba coś mi ukradli, zawsze gubiłem, ale nigdy takiego chamstwa nie widziałem jeszcze. Gdybym mógł przeklinać, to bym powiedział, co sądzę o tym panu. Niech mu ptak nie stanie po wsze czasy.

Pzdr


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Nie mogę narzekać, bo szkoda mi dolarów, ale siadł mi dzisiaj net, poczytałem poker mindset na łóżku i zasnąłem. Wstałem przed chwilą, a na 6 do pracy. I już sam nie wiem, czy nie grindować do rana, ale nie wiem, jak się będę czuł. ?(

Okej, wyciągnąłem wnioski i wpadłem na bdb pomysł. Dotychczas wracałem z pracy, siadałem do skajpa itp., czas się marnował i ledwo ugrywałem 2h przed zaśnięciem, często już w kiepskiej formie.

Teraz w dni pracujące będę się kładł już o 19 (wracam o 18), po prysznicu, posiłku i podciąganiu na drążku. Pobudka o 1 w nocy, gra do 4 i szykowanie się do pracy. Seems legit :nh

Tylko zobaczę jak z trafficiem, jak coś to dołożę stoły plo10


Odpowiedz
Cytat
NightRage18
Dołączył: 07.10.2010
Oldschool Grinder

Sounds crazy ;) zobaczymy jak zareaguje Twój organizm na taki tryb ;)

chętnie posłucham na temat strategii dostosowywania pokera i pracy bo sam chyba nie bawem wyląduje na etacie ;)


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Napisane przez NightRage18
Sounds crazy ;) zobaczymy jak zareaguje Twój organizm na taki tryb ;)

chętnie posłucham na temat strategii dostosowywania pokera i pracy bo sam chyba nie bawem wyląduje na etacie ;)

Cześć, Night ;)

Oczywiście relacje tu będą, bo za każdy dzień, w którym nie pojawi się wpis, tracę dolara. _ugly:

Dzisiaj dostałem w pracy 3beta, przetrzymali mnie dłużej o półtora godziny. Sprawdziłem oop i zamiast o 19, kładę się spać o 20:30, wstaję o 2. Pogram te skromne 3 godzinki, oby był traffic.

Bałem się o to, czy poczuję senność, ale jednak fizyczna praca przez cały dzień robi swoje.

Gl _thumbsup:


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Krótko: wstałem o 4 i pograłem godzinę. Ev już nie pomaga.

Dzisiaj znowu wstaję o 1. Musi się udać.

Poza tym mnóstwo problemów pozapokerowych, nie ma sensu ich wyliczać, ale muszę zmienić lokum jak najszybciej, a na plo50 pracę.

Pzdr


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Standardowo już wróciłem do starych nawyków. Już nie mam do samego siebie siły.

Mam wrażenie, jakby siedziały we mnie dwie osoby - jedna ambitna, logiczna i dążąca do celu, a druga to leń i degenerat, zwykły pajac. No i ten pierwszy zmusza tego drugiego, by cokolwiek zrobić.

Żeby chociaż było na odwrót, że ten diabeł na ramieniu mnie kusi i muszę mu się opierać. Ale moje życie to kompletna porażka i jeżeli będzie to tak wyglądało dalej, to gdyby nie było mi szkoda mi rodziców, to musiałbym to skończyć.

Już wiem na 100%, że ta prokrastynacja istnieje. Przekładam wszystko, napisanie listu, zadzwonienie do kogoś, analizę rozdań, całe życie przekładam.

2 lata temu mogłem iść na dobre studia, ale nie widziałem w tym sensu, nie widziałem żadnego value. Teraz myślę, że już chyba lepiej byłoby żyć sobie beztrosko gdzieś w Krk lub Wro, pić piwko z kolegami po wykładach i nie przejmować się przyszłością.

W lutym ugrałem marne 10k rozdań, przeanalizowałem strasznie mało rąk, przepieprzyłem nieprawdopodobną ilość czasu na bezsensowne ślęczenie przed kompem.

I już nawet nie mogę znaleźć sensu w staraniach, by pozbierać to gówno do kupy, bo ponoszę porażkę za porażką.

Heh pomyśleć, że chciałem rok temu zrobić gap year i pobujać się po świecie, ale szkoda mi było zmarnować rok życia. I tak oto z inteligentnego chłopaka, który mógłby pilotować myśliwcem, staję się odludkiem, ślęczącym przed kompem, nie wiedzącym już za czym goni. Coraz głupszy, wciąż słaby fizycznie. Nie ma w tym wszystkim sensu i już nie wiem, gdzie w ogóle jest jakiś sens.

Dobrze chociaż, że nikt tu oprócz alochy nie zajrzy po napisaniu tego posta, to nie będę się go potem wstydził. No ale tak to wygląda.

I co, dzisiaj znowu siądę, zagram 4h, obejrzę filmik, by jutro znowu nawalić i tak w koło Macieju?

Doszedłem już do wniosku, że wystarczyłoby wejść na skromne PLO200 i zostać tam wygrywającym graczem. Wtedy z 2 miesiące podróżowania, biwaki w górach, kajaki, ogniska i beztroska. Potem rok/2 lata przygotowań i studia w Oxfordzie.

Ale nie zbliżam się do tej wizji wcale. Na razie klepię plo20. I wiem, że spokojnie to przejdę, bo poziom jest żenujący i jestem zbyt dobry, by sobie nie poradzić. + poczytałem trochę blogów i nie rozumiem ludzi, którzy miesiącami skaczą między plo2-plo10. Na szczęście zarabiam trochę w tym UK i nie zejdę ze stawkami poniżej 20. Jak coś to gram do busto i wpłacę znowu. I z agresywnym szotowaniem do tego plo100 prędzej czy później dojdę. Tylko trzeba być ostrożnym i trzymać się stop lossa.

Z pierwszymi szotami poczekam, aż roll urośnie i wariancja wróci na odpowiednie tory, bo ostatnio dostaję po tyłku trochę. Przy 1500 funtów w rollu będę szotował plo50euro, stoploss 5BI.

Roll się waha w granicach 900-1k funtów ciągle.

Chciałbym teraz nabrać jakiejś sztucznej motywacji i zacząć pozytywnie myśleć. Wtedy łatwiej będzie wskoczyć na odpowiednie tory. Na pewno gdy będę się uśmiechał i miał optymistyczne podejście, to wszystko pójdzie znacznie lepiej.

Tymczasem muszę znaleźć sposób, żeby poblokować strony internetowe wszelkiego rodzaju. Edycja pliku hosts nie działa niestety.

Do następnego :f_confused:


Odpowiedz
Cytat
domycia
Dołączył: 27.10.2012
PokerStrategist

IMO to nie poddawaj się :fdrink

Mi osobiście w walce ze złymi nawykami pomaga planowanie - planuje sobie każdy dzień, każdy miesiąc (kończę pisać plan na ten rok).


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

No izi, że się nie poddam, bo co potem? _thumbsup: Trzeba żyć.
Spróbuję tego planowania po raz kolejny, zobaczymy co z tego wyjdzie. ;)

Dzięki za wpis.


Odpowiedz
Cytat

Napisane przez niceblack
Spróbuję tego planowania po raz kolejny, zobaczymy co z tego wyjdzie. ;)

Dzięki za wpis.

Jeśli tylko spróbujesz - to sobie odpuść, szkoda kolejnego rozczarowania.
Słowo "spróbuję" - oznacza, że dopuszczasz myśl, że się nie uda, a skoro myślisz o tym na początku to źle wróży.

Nie próbuj po prostu to zrób - małe kroki, zmień myślenie.
Rób powoli. Dzień za dniem, jeśli jeden raz spierdolisz - trudno, ludzie popełniają błędy. Następnego dnia podwoisz wysiłki.
Zmień myślenie -dziś mi się udało, jutro też to zrobię. Działaj.


Odpowiedz
Cytat
domycia
Dołączył: 27.10.2012
PokerStrategist

Dobry wpis TOMKX'a, przypomniała mi się myśl z pewnej książki:

Spoiler

A zatem, czy nachodzi cię myśl: “Chcę odnieść sukces”?
Czasami.
Czy nachodzi cię też czasem myśl: “Chcę więcej pieniędzy?”
Tak.
Dlatego ani jedna, ani druga się nie spełni. Jak to?
Ponieważ wszechświat nie ma innego wyboru jak dostarczyć ci bezpośredniej manifestacji twojej na jego
temat myśli.
Twoja myśl jest następująca: “Chcę odnieść sukces”. To jak dżinn uwięziony w butelce. Twoje słowa są dla
niego rozkazem. I wszechświat mówi: “W porządku, chcesz”.
Więc dlaczego nie odnoszę powodzenia?
Powiedziałem, że twoje słowa są dla niego rozkazem. Brzmią one: “Chcę odnieść sukces”. I wszechświat się
z tobą zgadza.
Nie bardzo rozumiem.
Spójrz na to od tej strony. Słowo “ja” wprawia w ruch maszynę tworzenia. Stwierdzenie “Ja jestem” posiada
ogromną moc. Jest niczym nakaz dla wszechświata.
Dalej, cokolwiek następuje po słowie “ja” z reguły przejawia się w świecie fizycznym.
Dlatego “Ja” + “Chcę odnieść sukces” w efekcie umacnia twoja chęć odniesienia sukcesu. “Ja” + + “Chcę
więcej pieniędzy” musi więc stwarzać sytuacje, w której będziesz chciał pieniędzy. Nie może być inaczej, gdyż
myśli i słowa są twórcze. Czyny też. Jeśli więc postępujesz w sposób, który oznajmia, że chcesz i pieniędzy, i
uznania, wówczas występuje jedność myśli, słów i czynów, wskutek czego na pewno doświadczać będziesz
sytuacji chcenia.
(...)
Zatem jeśli jest coś, czego pragniesz doświadczyć w życiu, nie “chciej” – po prostu wybierz.
Wybierasz uznanie tego świata? Wybierasz jego bogactwa? Dobrze. Więc wybierz to. Naprawdę. Do końca.
Nie połowicznie.

:fdrink


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Cześć,

dzięki za wpisy, panowie :sdrink Heh sam ostatnio kogoś poprawiałem, gdy mówił, że próbuje się nauczyć języka. A ja pytałem, czy jak chce zjeść batona, to próbuje go kupić, czy kupuje. Racja.

Ostatnio jakiś gość powiedział mi, że nie pali już 23 czy tam ileś dni. I z każdym dniem się cieszył, że już tyle czasu sobie radzi bez fajki. Też będę tutaj numerował dni, które udało mi się produktywnie wykorzystać. Po każdej wpadce będę zaczynał liczenie od początku. Aż dojdę do 365 _love: (na emeryturze :ayfkm: )

Dzień 1

:diamond: Ocena rozdań

1

2

3

4

5

:diamond: filmy szkoleniowe: GTO I

:diamond: grind: 3h (cdn)

Niestety włączyłem przeglądarkę kilka razy podczas sesji i raz napisałem na skype by narzekać na wariancję. W kolejnej sesji za godzinkę to poprawię.

Aaa i udało mi się poblokować strony internetowe. Chyba trochę przesadziłem, bo teraz oprócz pokera nie mam nic do roboty przed kompem _biggrin:

Dzisiaj trzeba duży volume zrobić, jutro w końcu mecz Realu :heart:

///

no i zrobiłem coś, co stało się standardem. Zrobiłem sobie 10min drzemkę wieczorem i wstałem o 3 w nocy. Good job mate.
Siadłem do stolików, chociaż 4 to maks, co teraz mogę uzbierać.
Ostry downswing się rozbujał, nawet nie patrzę na wykres ani stan konta, żeby sobie nie zepsuć humoru. Ale wszystko jest jak na złość.

Dobranoc.

edit: mój dzień liczę od 5 do 5. No i do 5 udało mi się grzecznie ugrać 5h na dzień wczorajszy, co jest w porządku wynikiem na początek.


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Dzień 2

Rewelacji nie było, ale w sumie jestem zadowolony.

Sen: 6h _thumbsup:
Ręce do oceny : 1 2 :f_rolleyes:

Pisanie na skype podczas sesji: _thumbsup:

Przeglądarka podczas sesji - X( Dopóki jej nie włączyłem, to było 4BI profitu. Potem zjechałem do 0 i wyłączyłem stoliki :f_confused:

Grind 5h

Jakość gry: 6/10

Filmiki szkoleniowe: brak, za to obejrzałem Gran Derbi :f_grin:

Plan na jutro:

Pracuję do około 18. Będę zadowolony, jeżeli zagram 3h i wrzucę 2 ręce do oceny _thumbsup:


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Dzień 3

Dzisiaj wróciłem po 18 i zrobiłem błąd - zamiast od razu wziąć prysznic, to siadłem na chwilę przed kompa. A po 12h pracy ciężko się podnieść, więc nie zrobiłem tego, co chciałem przed sesją - nie wrzuciłem rozdań do oceny, nie przesłuchałem hipnozy ani nie zrobiłem ćwiczenia na koncentrację.
Po 2h gry spisywałem się tak fatalnie, że na chłodno zdecydowałem się wyłączyć stoliki.
Zrobiłem godzinnego sweata z Kacprem (thx), przez co uznaję, że plan przeanalizowania 2 rozdań został wypełniony.

Lekcja na dziś: Po powrocie z pracy najpierw biorę prysznic i jem, robię ćwiczenia na koncentrację, a potem dopiero odpalam komputer - to mój plan na jutro.

A poza tym - 3h gry i 2 rozdania do oceny. Zdałoby się kupić pepsi max, bo do czwartku (wtedy jadę do PL) chciałbym późnoi chodzić spać.

Pzdr ;)


Odpowiedz
Cytat
Alocha18
Dołączył: 29.08.2010
PokerStrategist

Przetestuj sobie sesje 1 godzinne z przerwami 15, 30 minut. Ja grałem tak bardzo długo, łatwiej o koncentracje, przeważnie po sesjach dłuższych niż godzinę gram gorzej i nie mogę się skupić w 100% możliwości. Z czelendzu na dany moment odpadam, odpadam w sensie nie uzupełniania tabelki ale pilnuję się i większość nowo nabytych nawyków z pewnością poprawiła moje podejście do gry/życia. A wpłacać $$$ na fundacje charytatywne jak to robiliśmy za złamanie jakiegoś z postanowień, postanowiłem wpłacać regularnie ;P


Odpowiedz
Cytat
ExDreamerWarcrafter
Dołączył: 05.11.2008
Oldschool Grinder

niceblack, hi. Did u find some1 to learn and discuss plo via skype? Ive sent u request in comunity. Im from Belarus actually, and understand polish well, can speak decent I guess) Started to play PL25. PM me if interested.


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Std 0 rozwoju i wpisów. Jestem na urlopie w PL, ale nie myślcie, że nie gram. Codziennie co najmniej 4-5h gry jest. Z jej jakością mogłoby być trochę lepiej za to. Będą grubsze wpisy (oby) po powrocie do UK. Nie wiem jeszcze, czy dzisiaj, czy około weekendu szotowanie 50tek. Chyba zaczekam, bo tu słaby net, a mogę z jakimś graczem z wyższych stawek zrobić sweata podczas przełamywania 1wszych lodów.

Pzdr


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Jestem, wróciłem, czasu dużo standardowo przewaliłem. Dzisiaj nie mogę nawet napisać: dzień 1, bo właśnie 7h bezproduktywnie spędziłem przed kompem.
Wieczorem podsumowanie dnia, właśnie odpalam sesję na 0.25/0.5 4 stoliki.

Pzdr


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Dzisiaj "elegancko". Dobre 7h przesiedziane bez sensu na necie (krócej w pracy byłem). No i 3h zagrane na 4 stolikach plo50$. Całkiem spoko, ev pomaga, więc mimo popełnianych błędów idzie :rolleyes:
Już mam małe plany na najbliższe kilka miesięcy, wiele zależy od tego, czy utrzymam się na plo50. Na razie nie będę zapeszał, powiem tylko, że wracam do pracy nad grą i nie będę się poddawał, dopóki nie osiągnę sukcesu jak gramgrubo :sdrink
W sobotę i poniedziałek trening z variatem, do tego w sb i wt SR z pieczarą. Żebym miał się zajechać, to zmienię swój charakter i stanę się pracowity. A potem zapiekanki, prostytutki...
Na PLO50 bardzo przyjemnie. Wreszcie czuję dolary i nie wstydzę się tak strasznie, gdy ktoś mnie pyta, co pogrywam. Wstydzę się za to, gdy pytają o volume :rage:

Nie wiem, o której jutro wrócę z pracy. Jeżeli o 18, to chcę zagrać 3h. I od jutra powrót do czelendżu, już bez Alochy - opublikuję tabelkę tutaj.

Dobranoc ;)


Odpowiedz
Cytat