Wczoraj w ostatnich minutach zdążyłem z siatkówki wrócić na gold freerolla, by po niecałym kółku odpaść AQs vs KK. I bardzo dobrze, dziś nie będę miał niepotrzebnych ciągot by jakieś niedzielne MTT odpalać. PLO soldier 4 life.
Bankroll ostatnie dwa tygodnie rośnie jak na drożdżach, więc muszę uważać. Albo jakiś gumbol będzie na horyzoncie, albo szot na stawki gdzie znów dostanę wpierdol. Mam na oku paru fishy co bym chciał oskubać i grają ciut wyżej. Chętnie bym ich przybumhuntował, ale to jednak jeszcze w tej chwili trochę za mało BI mam. Musiałbym naprawdę ekstremalny stop loss odpalić, a jak już nie raz pisałem, nie jest to moja ulubiona technika.
Tak więc optymalnie by było zacząć wrzesień spokojnym grindem i kontynuowaniem obecnego runa. Jeszcze dobry tydzień lub dwa, takie jak ostatnio, to będę komfortowo shotował. Oczywiście niewykluczone, że przyjdzie "korekta" i plany popsuje.
Z edukacją niestety ostatnio nie szaleję. Lato trzeba wykorzystać, do tego trochę innych obowiązków i jakoś tak mniej czasu na to jest. A to bardzo niedobrze. Ale mimo, że rzadziej siadam do tego - to już parę razy pobawiłem się w analizy z użyciem odds oracle. Trochę różnych boardów powklepywałem, trochę róznych range'y. Co na jakim streecie jak się zmienia, jak często itp. i to jednak pomaga dobrze pobudować range. Bez tego to jest to kwestia bardzo na czuja i na pewno wtedy jest sporo leaków i miejsca na bycie exploitowanym. Tak więc, mam nadzieję, że więcej w tym teraz posiedzę. Muszę tylko lepiej jeszcze syntax przećwiczyć, aby pewnych rzeczy nie wklepywać przez xx minut i żeby być pewnym, że to co wpisałem to to co chcę
No to jazda. Do końca roku zostały 4 miesiące.
"Make it count!"




Crimson
