Osobiście życzę Tegesowi szybkiego powrotu do pokera no chyba że cały czas gra to się niezmiernie ciesze. Jak dla mnie jesteś swego rodzaju idolem i chciałbym kiedyś posiadać takie umiejętności jak ty. Blog można powiedzieć że umarł tylko nie wiem czy powodem było zarzucenie pokera przez autora czy po prostu brak czasu i jakiś wyjazd. Jak będziesz przeglądał forum to się odezwij Teges, napisz co słychać czy jeszcze grasz w pokera czy może jakiś własny biznes założyłeś.
Nie wiem gdzie wy widzicie zawiść. Kolega T3g3s sam chętnie dzielił się wynikami, opisywał grę, wklejał wykresy. No i teraz kiedy przestał wygrywać nagle jego straty stają się tematem tabu, a ktoś kto o tyw wspomni jest od razu zawistnym hejterem.
heh podobno cudzą kasę najłatwiej się liczy
Jak sie liczyło wygrane to było OK. Ale przegrane natomiast należy przemilczeć? Taka jest twoja logika?
Jak ktoś zakłada bloga i dzieli się publicznie swoimi winings to jego zyski/straty sa już siłą rzeczy poddane jakiejś tam publicznej ocenie.
no, dokładnie. Jak są grube wygrane to można pisać, komentować, zachwycać się. A jak przegrywa to już należy przyjąć śluby milczenia i udawać, że nic się nie widzi? Bo wtedy to zawiść, liczenie czyiś pieniędzy itd. dziwne Ciekawe, czy tak samo będziecie pisać, kiedy wrzucić wygranego spota z 7 000$
A ten komentarz to jest przykład czego ? Konstruktywna krytyka ? O.o
Zawsze znadją się ludzie których boli jak ktoś odnosi sukces a cieszy jak mu nie idzie , nie ma się moim zdaniem sensu nimi przejmować.
Nikomu nic do tego ile przegral ile wygral, czy doklada do tego i czy moze sprzeda dom by grac nl50k (poniosla mnie fantazja). A co do braku aktywnosci, nie kazdy lubi dzielic sie wynikami/rozmawiac o grze gdy przychodza gorsze czasy/downswing wiec ja go rozumiem.
Napisane przez Kimes
Nikomu nic do tego ile przegral ile wygral, czy doklada do tego i czy moze sprzeda dom by grac nl50k (poniosla mnie fantazja). A co do braku aktywnosci, nie kazdy lubi dzielic sie wynikami/rozmawiac o grze gdy przychodza gorsze czasy/downswing wiec ja go rozumiem.
this
Teges nie raz pisal, ze nie ma checi pisac przy gorszym okresie dlatego nie spodziewalbym sie tutaj wpisow
co do wynikow to z RB/mtt na pewno jest na niemaly +
ok - jeżeli taka jest wasza opinia to ja się nie kłócę- lubię jak Polacy wygrywają i zawsze kibicowłem naszym wdzierającym się na HS - po prostu jestem realistą
Napisane przez A1varo
ok - jeżeli taka jest wasza opinia to ja się nie kłócę- lubię jak Polacy wygrywają i zawsze kibicowłem naszym wdzierającym się na HS - po prostu jestem realistą
czyli nie jest dla Ciebie realne, że polak gra HS ?
od razu sorki za maly offtop w tym temacie, ale nie jestem na czasie a tu widze ze wspomniales o malarzu... co sie stalo? ostatnio widzialem go na HS sng i na low-mtt - wiec chyba dalej gra swoje, ale co z blogiem?
A co do Tegesa to go w zupelnosci rozumiem, zreszta tak jak ktos wyzej napisal - nie kazdy lubi sie zalic na forum. Wlasciwie to taka tendencje mozna zauwazyc u wiekszosci pokerowych bloggerow (sam sie do nich zaliczalem).
Mi pozostaje zyczyc wiecej szczescia... kazdy swing ma swoj koniec
No racja w sumie to wsytyd, ze od dwóch miesięcy nie było postu. Ale coś w tym jest ktos z Was wspomnial, ze łatwiej się piszejak się wygrywa no eZ, wiadomo że to prawda. U mnie akurat tak jest na bank, bo nie lubie narzekac, gram dalej w poksa, na Party też tylko zmieniłem nicka, bo postanowiłem korzystać z tego udogodnienia, no i faktycznie widac, ze ludzie traktują Ciebie jak nowego. Wogóle to z moim blogiem jest ciekawa historia, bo plan miałem taki, że po sierpniu go zamkne ze względu na nasza ustawę, jednak chciałem go zamknąć efektownie. Plan byl idealny wygrac w końcu Top 250, no i w sumie wygrałbym to, jednak nagle w lutym wszyscy osiągneli więcej punktów niz zawsze, a pod sam koniec ziomek zacżął robic ponad 10k SP dziennie, co dla mnie jest nie możliwe. No, a że ejstem uparty to chcailem powalczyć ale źle się dla mnei to skończyło. Prawda jest tez tak, że blędem dużym było granie po wycieczce na PCA, miesiąc przerwy praawie od pokera to bardzo dużo. Stąc przez pierwszy tydzień poleciałem z 50k :).
Dla tych co we mnei wierzą, to nie jestem busto i jeszcze mi bardzo duzo brakuje, zaczynając gre na NL5k mój PTR pokazywał że ejstem na 0, więc czegos mu tam brakowało. To, że przegrałem 700k zdaje sobie sprawę, to taka ciekawostka, ale doszedłem do niej nie dawno, wydaje mi się, ze to przez to że za bardzo chciałem. Juz rozwijam ta myśl, chodzi o to, że ciężej jest się utrzymac na górze, niz na nią wejsć, ja osiągnąłem swój cel i chciałem szybko z tego korzystać i zarobić tak, zeby all life był z głowy. Już miałem wymarzone mieszkanie i wogóle, ale wiedziałem troche brakuje, no i na siłe w mojej głowie powstało myśl, musze wygrac, a jak musi to na rusi, więc dostalem po dupie. Poza tym grałem 3 handed z takim zimkiem jak Kanu7, fakt nie nagrał się na mnie ale myśle, ze z takimi ludźmi granie można zacżąć od 500k rolla ;]. A jeszcze jedno to jako obrona dodam, był koleś który na 5k mnie troche pojechał, ja mówiłem swoje, ze jest słaby i ma farta, ale dostał UGL na Party i na P*, wiec moje słowa wydawałyby się byc puste, jednak teraz po pół roku on przegrał 700k$, wiec oddał bo taka musiała być kolej rzeczy, szkoda, ze nie do właściciela ;].
Co do lutego to nie chciałem nawet tego komentowac bo po co, mogłem Wam wkejac rozdania typu reg call 4b z J7 773 ja mam JJ i co przegrywam, no ale kaman... Tak samo ciekawe zagranie vs overagro BB, call na SB z AA, on sqz\ship K8o no i trafia życie ktoś powie, trzeba było nie slowrollować, wiem że to kiedyś przyniesie wymierne zyski a to ejst najważniejsze.
Żebyście byli mądrzejsi życiowo po moim swingu jedna mega ważna rada, pamiętajcie o cash outach, ja ich robiłem dużo i z tego się ciesze. Bo ludzie którzy wygywają w turkach poweidzmy 50k, zazwyczaj wypłaca 2k sa happy, a rolla maja na HS więc grają nic bardziej mylnego, Wasze umiejętności po wygraniu turka az tak nie rosną wypłaćcie polowe i gre dostosujcie do rolla. Z cashami jest to samo zanim wejdziecie wyżej jakiś cash out, żeby łatwiej bylo zejść z limitów :). Żeby nie było obecnie gram NL 400 i NL600, ostatni miesiąc miałem na minusie cóż 30 staków poniżej ev, ale płakać nie można pewnie błędy tez były. Ja jednak wiem, że moja gra jest dobra i to jest dla mnie najwazniejsze, poprawiłem też moją gre HU i MTT z czego jestem bardzo zadowolony. I nie dziwcie się, że nie chciałem pisać, bo uwierzcie mi ciężko jest mi czasem, jeżeli wiem, że robie coś dobrze, a wynik jest z goło odwrotny. A żeby było smiesznie spotkało mnie nieszczeście w nieszczęściu po dwóch ponad milionach rozdań przegrałem karete K vs poker i z czterech stolików jakie miałem tylko ten nie był z jackpotem... Jak już po całości to po całości... Co do ciekawostek to testuje teraz zagrania niema, że 4b click it back z BU + 1bb, tak zeby blefy były ultra hiper tanie, a jeżeli mamy premium i dostaniemy call oop to i tak jestesmy w lepszej sytuacji, póki co strategia jest na plus. Może jakoś się przyczynie do rozwoju pokera :). Co do moich planów, no to już zostaje tylko UGL, bo tylko już będe pracowal na mój winrate, gram czasem 12 stolików, ale to jest maks i imo gra jest wtedy dalej optymalna.
W ramach przeprosin za tak długa absencję na blogu przesylam Wam filmik z PCA Party, który może byc mobilizacją do gry, polecam ja nie wyobrażam sobie, aby mnie za rob na Bahamach nie było :). Ja to może ejstem przeoptymista, ale wierze, ze w tym roku jeszcze powalcze na najwyższych limitach na Party, bo wiem że mnie na to stać. I gram takiego pokera, że sesja to +/- 5bi, więc jak warancja będzie mi sprzyjać szybko wrócę na HS :).