To zabiram się za mindset, poza tym czas na uporządkowanie bloga. W weeken ułożę plan, zmobilizowałem się po przeczytaniu bloga tygodnia. Pokazał jak wielkie mam braki. Bedę się starał robić regularne wpisy. Granie w sobotę sobie odpuszczam. Za bardzo się spinam, a poza tym czuje się "winny", bo zbyt mało czasu spędzam z dziewczyną i córka. Jutro sprobuję coś podziałać, a w niedzielę coś napisać.
"As Dzown" dobry jak czytam teraz to mi się miska jarzy
Pozdrawiam!!!
Ale takie posty właśnie są zajebiste, za X miesięcy powrócisz do nich i będziesz się z nich śmiał
Do roboty, czekam na kolejny wpis!
Zastanawiałem się nad rozpoczęciem nowego bloga, ale uznałem, że byla by to ucieczka od naprawiania własnych błędów, więc będę dalej walczył. Pociesz mnie fakt,że nie przegrywam pieniążków, a jak przegram do odbijam sie z powrotem. Mam problem z mindsetem, będe starał się to naprawić.
Będe starał się rozwijać poprzez:
1. Naukę!
2. Poprawę mindsetu, MYŚL POZYTYWNIE!
3. Analizę gry ( na razie gram bez HUD'a )
4. Ćwiczenie koncentracji.
5. Rozgrzewanie się przed grą.
6. Regularne wpisy na blogu (pon, śr, pt) w zależności, czy będe grał.
7. Odpoczynek w weekend.
Jak już kiedyś pisałem mam ograniczony czas, ale chcę coś osiagnąć w pokerze, jeżeli dojdę do wniosku, że za bardzo koliduje to z moim życiem prawdopodobnie poddam się i powróce za kilka lat
Postanowiłem, że będe grał MSS na P* (bankroll 68$).
Mam również konto na William Hill i około 45$, ale by móc użyć tych pieniążków muszę wyrobic rake back 50 lub 100 dolarów nie pamiętam dokładnie na razie jest koło 10.
Postaram się nie narzekać na badbeaty i różnego rodzaju niepowodzenia.
Życzcie mi powodzenia!
Witam!!!
Miałem coś napisać więc piszę.
Przed wczoraj i wczoraj grałem MSS. W poniedziałek poszło tak sobie, grałe na NL2 i byłem 40 centów w plecy, za dużo tam shorcików, więc wczoraj zagrałem na NL5 i poszło OK. w 45 min. ugrałem ok 7 dolarów, ale byłem zmeczony i poszedłem spać. Dzisaj miałem FA CUP z dogrywka( cały mecz na ławce marzłem, zimno jak chuj!), dopiero wróciłem do domu, więc pogram może 20 minut i lulu,bo z rana trzeba wstać do roby:(
Pozdrawiam!
Hej! pograłem wczoraj jakieś pół godziny i to wszystko. Poszło ok, bankroll na dzień dzisiejszy to 82 dolce, więc ok. Mam nadzieję, że w na koniec nastepnego tygodnia dobiję do 100$. Napinki napewno nie będzie, bo mało czasu, ale jak się uda to będzie fajnie. Miałem nie grać w weekend, ale mam dziś wolną chwilę to troche poklikam. Może przełamie wreszcie mój sobotni tilt. Nie ugrałem nic w sobotę od ok, 6 tyg. Zobaczymy. Jeszcze poczytam chwile, na rozgrzewkę i zaczynam.
Udało przełamać sie w sobotę, ugrałem 2bi zawsze coś było już ponad 4bi, ale zaliczylem bad run i stopniałem, póżniej przyszedł też good run i było do przodu:)
Dzisiaj poczytałem troche i pograłem chwilę. Niecałe 1bi do przodu. Już 87 dolców.Zobaczymy, czy uda się dobić do stówki do piątku. Jutro chyba nie pogram, bo mam trening, dzisiaj też w piłe kopałem i adam, a rano muszę wstać do roby:(
Pozdrówki!!!
what a day!!!:(
Totalna padaczka, wczoraj grałem na tilcie i byłem pół bi w plecy, jakieś głupie szczęście sprawiło, że tylko tyle. Trafiłem jakieś runnery do strita. Dzisiaj za to starałem się grać lepiej i skończyłem z 3,5 bi w plecy. Mijałem sie kompletnie z flopami, na premium handy wszyscy sie foldowali. Raz otworzyłem Asy mini raisem w akcie desperacji, skończyło sie stackowaniem na turnie, koleś pokazał KK oczywiście ukochany dzwon spadł jak grom i poległem do flusha:( Set 7 poległ do seta AAA. Koleś limpował z AA. Zauważyłem, że sporo ludzi limpuje we wczesnych pozycjach AA, KK. Nie kumam takich ludzi. Raz na jakis czas mozna tak zagrać, chociaż ja nawet nie myśle o takich zagraniach na cash tablach. Jedynie w MTT czasem tak zagram w póżnej fazie, gdzie pozostają myślący gracze. Czasem pzremyślą za bardzo i oceniają taki limp jako niską parkę. Nic koniec narzekania. Jutro pogram na ipoker może coś lepiej sie pójdzie.
Pozdrawiam!!!
Hej!!!
Miałem kiepski zeszły tydzień, albo raczej środek tygodnia śr. czw. pt., w sobotę już jakoś poszło. Złapałem jakiegoś tilta zacząłem grać lużno, rozmyślałem o pierdołach zamiast skupiać się na grze. do tego jakieś bad beaty i jeszcze większa złość powodowała jeszcze większy tilt. Wiedziałem, że robie coś żle, ale dalej to robiłem!?
Macie tak czasem???
Po przegraniu około 30 dolarów, zacząłem grać tak jak powiniwnem grać i zacząłem powoli odrabiać to co przegrałem. Gram dalej MSS, ale odpaliłem zoom'a. Zmodyfikowałem sobie troche strategie, bo minimalnie można się wkupić za 50bb. Na razie działa, mam już ponnad 90 dolarów, po bad beatach nie denerwuję się tak mocno, staram się robić więcej notatek o graczach, mam nadzieję, że to będzie przydatne.
Zaraz siadam jeszcze na chwilę na zoomka, a potem będę oglądał Paranolmal Activity 3, kiedyś zacząłem ogladać pierwszą część ale jakoś nie przypadła mi do gustu i wyłączyłem po 20 min, ale wczoraj dziwczyna namówiła mnie na 1 i 2 część i spodobał mi się, więc dzisiaj bedzię sraczka
Pozdrawiam!!!
Pograłem dzisiaj chwilę, miałem giga swing, skończyłem z 3 dolarami na plusie, ale to zasługa tylko dwóch rąk quada i najlepszego fulla w multiwayu. Ma ktoś może pojecie jaki jest traffic na mikro cashu w godzinach porannych na P*? Potrzebuje trochę ciszy, a wieczorami jest ciężko, co czesto sprowadza mnie do tiltowego nastroju.
Pozdrówki!!!
Nie wiedziałem co mam zrobić z 40 dolarami na koncie w William Hill i wpadłem na pomysł, żeby pograć heads upy, kiedyś już próbowałem, ale brak cierpliwości i brak planu, sprowadził mnie na ziemię:) Dzisiaj poszło ok, bedę to rozgrywał tylko sporadycznie, bo bardziej skupiam się na budowaniu rolla na P*, tam przede wszystkim chce wyrobić rake potrzebny do wypłaty bonusu startowego
co więcej mam sporo artykułów do przeczytania, więc nie spieszy mi się i nie napinam się,
Pozdrówki!!!
Ps. Wie ktoś jaki jest trafiic na zommie na mikrostawkach w godzinach między, 4-6 rano?
Czy gra druga połowa świata, czy wszyscy dostosowują się do Europy?
Szło dzisiaj dobrze przez całą sesję, popełniłem jeden błąd który kosztował mnie bi, ale... niestety koniec był trochę pechowy, bo moje AK dwa razy poległo w wojnie blindów:( Do 77 i do 22!!! I raz QQ poległo na blidach vs AK QKKTA!!!:(
Może jutro jakoś lepiej się potoczy.
Bankroll 92.5 a było już 98, chciałem dobić do 100 i skonczyłem jak skonczyłem.
Pozdrówki!!!
Kiepski wieczór poddałem się po 6 bi w plecy, bo mogłoby się to skończyć fatalnie. Miałem ogolnie kiepski koniec tygodnia, ale dzisiaj był szczyt:( Wszystkie face pockety nie dostawały kompletnie akcji:( Same foldy, tylko dwa razy coś się działo i 2 bi w plecy, raz 3betowałem otwarcie z CO z JJ na BB dostałe shove, call i zobaczyłem AA:( Druga akcja to znow 3bet na BB kolo siedział na SB miałem AA kolo mnie sprawdził, flop spadł QTKr dałem Cbet spadł jakiś trash więc pushnałem resztkę stacka a koleś pokazał AJ:( Oceniłem go na jakiegoś drawa w najgorszym wypadku KQ, AK, AQ a tu takie coś:(
Poza tym wszyskie big slicki i pary niższe niż JJ dostawały masę akcji 3, nawet 4 call'e
Raz wsunałem AKs przy limpie z UTG i dwóch miniraise'ach Koleś który limpował z UTG oczywiscie sprawdził i pokazał AA
Pozostało mi zrobić notkę i to wszystko.
Może następny tydzień bedzię trochę lepszy, pozyjemy zobaczymy.
Mam nadzieję, że takie swingi to normalka, starałem sie nie popełniać błedów, chociaż zdarzyły mi się dwa poważne, ale takie już uroki kiepskiej sesji.
Pozdrawiam!!!
Hej!!! Dawno mnie tu nie było, trzeba poodkurzać, pozmieniało sie trochę, przestałem grać na stolikach cash'owych i gram tylko "Fifty" na starsach. Idzie w miarę oki, ROI ponad 30 po około 50 grach, mała próbka, ale bankroll rośnie ponownie. Odpusciłem cash, bo jakoś tam nie szło, dużo w tym mojej winy, nie uczyłem się tyle ile zakładałem, więc dalej kręciłem sie w kółko jak kołowrotek. Wydaje mi się, że ogarniam dynamikę tych sng, dlatego czesto jestem w kasie. Postaram się zacząć pisać na nowo, zobaczymy jak to bedzie, Pozdrawiam!!!
Witam!!!
Dalej łupie fifty, idzie całkiem ok. Zacząłem z 12 bi teraz mam 57
Chociaż musze przyznać, że wpadł mi stellar i wygrałem dwie satelitki do Storma, wiec nie wszystko z gry. Dzisiaj nic nie flopiłem, wszystkie AK foldziłem na flopie na każdy CBET dostawałem 3bet na wszystkich stołach, a prawie wszystkie pary 99-QQ polegały z AK! Czasem miałem ochotę myszką jebnąć ale jakoś po chwili przechodziło, to tylko wariancja
Lepiej człowiekowi się piszę jak idzie ok. Mam nadzieje, że pod koniec stycznia będę wstanie atakować 3,5. Oczywiście jak będę miał bankrolla conajmniej 200 zielonych.
Pozdrawiam!!!
Wpadłem dzisiaj na pomysł, pogram trochę na cash tablach, żeby odpocząć od sng, był to zły pomysł. Odpaliłem nl2 12 stolików, szło tak sobie, mało akcji kiepskie karty, wreszcie coś się ruszyło, wpadły jakieś pockety, ale niestety AA poległo 3 razy najgorszy przypadek to porażka z K2o, gosciu wychaczył trzeciego K na turnie po tym jak na flopie wsunąłem stacka, do tego QQ poległo i JJ poległo, na 700 rąk, potem sie wyłączyłem bo szkoda nerwów.
Pozdrawiam!!!
tojaczajka jeśli już się zdecydujesz na zmianę odmiany to może i bloga warto przenieść w odpowiednie miejsce (Twój blog znalazł się w niewłaściwym dziale? Zgłoś to!).
Krótkie sesje robisz, jeśli na 12 stołach rozgrywasz 700 rąk. Swoją drogą te 12 stołów to tak na stałe grasz? Nie lepiej zmniejszyć ich liczbę i trochę bardziej skupić się na grze? Później to zaprocentuje.
z reguly sesje sa dluzsze, ale po takim runie wylaczylem po ok 700 rekach, zeby za bardzo sie nie nakrecac, bloga przeniose, sluszna uwaga. Pozdrawiam!!!