Wpadlem Cie odwiedzic bo jakims cudem widzialem Cie dzisiaj na nl50 zoom i stwierdzilemn, ze zobacze co tam ciekawego na blogu slychac ;p
Wiem, ze mnie nie znasz ale co tam... ja czytam blogi tylko rzadko w nich pisze a ze twoj jest jednym z tych, ktore przegladam regularnie to tak jakos wyszlo
W ogole ostatnio widze jakis kryzys pokerowy, wielu znajomych i to dobrych regow ma ciezki okres sa be albo spadaja w otchlan zwana busto.
Albo mi sie wydaje albo coraz gorsze czasy i coraz ciezej na pokerze zarobic... btw sam w tym miechu po 30k handach na nl50 zoom jestem +100$ z gry...
Dzisiaj znow byl dzien pelen nadzieji ale skonczylo sie na paru suckoutach, coolerach i 2 spazzach i kolejnym minusie na koncie
Swoja droga zastanawialem sie jak gracze mtt wytrzymuja te swingi... jak na moj gust i to co widze to stwierdzam smialo, ze poker potrafi zniszczyc czlowieka fizycznie i psychicznie i zrobic z niego wraka.
Ot moze to malo pocieszajace ale siedze juz troche w tym syfie (a utrzymuje sie od prawie 2 lat z grania) i widze po sobie co poker potrafi zrobic z czlowiekiem.
Powiem wam szczerze, ze wzielo mnie na przemyslenia jak tam czytam te wasze posty zrezsta nie tylko od tego bo ogolnie od dawna o tym mysle i doszedlem do wniosku ze naprawde dobrze by bylo miec normalna robote + na pokerze dorabiac bo jednak bycie full time pro to kurewsko ciezki kawalek chleba...
Na pocieszenie ktos tam wyzej plakal, ze Ak>AA musze sie pochwalic ze dzisiaj po paru godzinach gry gdzie card dead i dramat idzie akcja...
Ktos otwiera z utg i 2 calle... mam AA robie squeeze i... wtf dostaje dwa cold calle 3beta pod btn i bb... i nagle shipa na ryj od utg i uwaga drugiego shipa od fisha co flatowal. Reszta pasuje.
Zacieram rece pelen radosci mysle qrwa nareszcie cos po tym meczacym dniu przyjdzie zarobek.... patrze typ z utg pokazuje AK i drugi typ tez pokazuje AK.
No to jestem w domu kolesie sa praktycznie dead.
Flop QTJ WTFFFFFFFFFFF
To tyle w kwesti pokerowych nadzieji
Zycze wszystkim powodzenia zebyscie jakos przebrneli przez te downswingi bo sam sie zmagam w tym miechu z czyms podobnym i wiem, ze jest ciezko szczegolnie kiedy z tych pieniedzy trzeba oplacic rachunki.... nie zycze nikomu sytuacji kiedy roll sie konczy, nie idzie nic wygrac a tutaj zaczyna brakowac na zycie.
Przerabialem juz to kiedys i naprawde nie zycze najgorszemu wrogowi.
Pozdro i z fartem
