Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Magia Umysłu

248 Posty
35 Użytkownicy
0 Reakcje
7,739 Wyświetlenia
wienzi555
Dołączył: 02.02.2012
PokerStrategist

Stwierdzam że w dalszym ciągu nie mam na tyle Energii na wieczór by napisać to co bym chciał dlatego postaram się krok po kroku to robić by coś się działo!!!
Chyba zacznę od początku kiedy to pamiętam miałem styk z pierwszymi grami itd.
Odkąd pamiętam miałem chyba z 5 lat byly czasy Kasparowa i Karpowa jakoś o tym się trąbiło w Tv i ojciec nauczył mnie grać w szachy żeby było śmiesznie z tego co pamiętam bardzo szybko zacząłem wygrywać regularnie z moim staruszkiem i on chyba ze wstydu przestał ze mną grać w te szachy nic z moim talentem nie zrobił tylko jakoś życie szło dalej . W domu bywały schadzki i starzy z wujkami i ciotkami grywali w Karty w Remika na kasę były to jakieś symboliczne kwoty ale jednak miałem kontakt z tym od dziecka ja oczywiście siedziałem na kolanach u mamy lub taty i szybko zgłebiłem tajniki gry . Często jak ojciec lub matka wychodzili do toalety badź kuchni to łapałem za karty i ogrywałem ciotki i wujków na drobne kwoty Ojciec zazwyczaj wtedy zabraniał mi gry bo widział jak się do tego paliłem i robił wszytko by ograniczać mi możliwości gry wyganiał mnie do pokoju itd pamiętam jako 5 -cio latek płakałem i kiedy tylko była możliwość grywałem . Z jednym wujkiem grywałem często w 66 i to też zazwyczaj były moje wygrane itd jak tak sobie pomyśle to własnie od wtedy mialem styczność z kartami i szachami ale zaczęła się szkoła i jakoś to powoli znikło jednakże zostały te wydarzenia we mnie na całe życie później epizody były zazwyczaj wakacyjne!!! Już od dziecka paliłem się do gry i rywalizacji i chciałem być najlepszy i zawsze dążyłem do wygranej. Kiedyś pojechaliśmy do wujka i tam była gra taka 1wsza telewizyjna gra!!! 2 patyki 2 bramki i pileczka i 10 różnych gier to był mój pierwszy kontakt z grami taki mini hokej mini pilka jak na kartce papieru tylko jakieś tam pady śmieszne były i cieszyło człowieka jak strzelało się bramki itd. Później pamiętam zaczołem chodzić do Mdk w krakowie gdzie można było w soboty dostawać się na parę godzin gier komputerowych i zawsze jakoś wkręcałem się na obie grupy mimo iż można było tylko grać na jednej np od 10-12 a potem 2 tura ja się wbijałem od 10 do 16 i sam nie wiem jak to robiłem ale wiem że tak było pokochałem Gry od pierwszego momentu miałem to w krwi urodziłem się po to by wygrywać teraz to wiem.
byly to komputery atari pierwsze gry River Ride i świetna Montezuma Revange do tego dochodził Zybex jakieś Bruce Lee Zorro itd to było w czasach podstawówki a że bardzo chciałem mieć komputer ojciec mi obiecał że jak będę się dobrze uczył to że mi kupi no i co obiecanki cacanki a głupiemu radość :) Wyniki w szkole były a komputera nie!!! cdn

P.s. Na czasie- Przez 33 lata gry i rywalizowania w co tylko było możliwe rozwinołem się na tyle by przyjaciele mogli mnie nazywać Magik do czego pije
podczas Modelowania Yaca i Lecha padalo bardzo dużo bardzo ciekawych tematów w których jestem na bardzo wysokim poziomie Yac mówił o wychodzeniu z siebie robieniu filtrów itp o kwestionowaniu rzeczywistości itp
ja mogę powiedzieć że Ewoluowałem do takiego poziomu że sam nieraz kreuje rzeczywistość pamiętam od dziecka szedłem inną drogą niż większość i przytrafiały mi się tak zwane "zbiegi okoliczności" Taki prosty przykład że jak bardzo czegoś chciałem to działo się np Kupował mi tata loda i mówie mu chce 2 kubki do loda bo lubię wafle a ojciec nie jeden ci starczy sępiąc kase po czym podchodzi sprzedawca i wręcza mi loda z 2 waflami bo mówi że jeden był niby pękniety i dostaję 2 pamiętam to jak dzisiaj jeśli ma się pamięć fotograficzą możesz sobie włanczać zdarzenia jakbyś podpioł się do internetu i serfował w głowie itd. Energia to podstawa w życiu w grze w Pokerze itd
Zdecydowałem się pisać bloga za namową Rombaf itd chcę sukcesu nic mnie nie zatrzyma pora odkryć karty przed niektórymi czas pokaże wienzi555 cdn


Odpowiedz
Cytat
247 odpowiedzi
wienzi555 Autor wątku
wienzi555
Dołączył: 02.02.2012
PokerStrategist

Z tego co pamiętam zaczęły się czasy szkoły podstawowej a tam przygoda z piłką nożna graliśmy wówczas w parku na szlaku w krakowie od rana do wieczora w dychy mecze turnieje itd czasami grało się w karty w obieranego jak nie było piłki . Podstawówka przeleciała zazwyczaj na wakacjach miałem styczność z komputerem u jakiegoś kumpla to comodore to potem Amiga i coraz ciekawsze gry w tym okresie w karty grywało się w pana i była super zabawa :))
Miałem mały epizod grania w Wiśle Kraków ale zamiast na treningi bardziej ciągło mnie na gry wtedy to poznałem Flipery gry typu Guerilla War Duble Dragon Montpatrol Bruce Lee byla budka na dworcu na rynku też były flipery zaczęły się pierwsze wagary pierwsze opuszczane treningi i pierwsze problemy :) Kiedyś nie pojechałem na trening na Wisłe tylko jakoś na fliperach wylądowałem ojciec po mnie pojechał a mnie nie było potem w domu czekał na mnie z pasem lanie za kłamstwo itd :)) tak się skończyła przygoda z Wisła Kraków generalnie moje wybory zawsze opierały się na grach taki głos wewnętrzny do dzisiaj dnia woła :)) Jak już brałem się za jakąś grę czy to na fliperach czy na kompie zawsze chciałem być najlepszy i zawsze chciałem przejść grę od początku do końca zazwyczaj na poziomie jak najwyższym tylko się dało bo tylko to sprawiało mi przyjemność jak coś było bardzo trudne . Najbardziej lubiałem gry zręcznościowe i łamigłówki . Jako że w piłke też mimo wszystko lubiałem grać cały czas sport się oglądało mecze od dziecka pamiętam mecze w domu itd.Jako że lubiłem sport ogólnie w miedzyczasie końcówka szkoły podstawowej parę lat grałem w tenisa stołowego parę lat w jakiejś tam 3 lidze w Olszy :) Szkoła średnia zaczęly się imprezy człowiek przechodził przez wszystko co tylko świat widział Koko Jambo :)) Jarało się też zdrowo piło się itd czas imprez też był ciekawy . Zaczęly się dupy i impreza goniła impreze straciło się formę sportową brzuch rosnął kondycja uciekała itd.
Tak jakoś się podziało że zacząłem chodzić do kręgielni i na bilarda tam były maszyny grało się na markach takie sonder spile gry na marki ze słoneczkami ruletka itd kiedyś wygrałem z 200zl to wtedy było dużo pieniedzy i potem chodziłem z kumplami na maszyny poprostu poznałem rodzinę hazardzistów i tam przesiadywałem od rana do wieczora cieło się w karty maszyny kasyno wszystko co tylko świat widział :)) jako że zawsze mialem problemy z pieniedzmi jako młokos 16 17 18 letni wygrywajac 200 lub 400 zl na maszynach czułem się z tym dobrze bo w domu kasy nie było . Z czasem różne porażki na maszynach które wiadomo jak działaja zdałem sobie sprawę że to nie dla mnie ale nie poddałem się i jakoś nadszedł czas zakładów i typowania wyników sportowych i tutaj już zaczęła się droga która będę podążał do końca swojego życia.Oglądanie meczów tenisa piłki snokera siatkówki każdego rodzaju sportu i obstawianie kuponów i pierwsze wygrane itd szybko się zoriętowałem że to coś bardziej realnego co zastąpi mi maszyny które były nie do ogrania ... cdn

P.s . Na czasie wczoraj grałem MTT Hnl 1.1 wpisowe na platformie PS zająłem 55 miejsce gdzie za pierwsze miejsce bylo coś 500$ . Grałem coś z 6 godzin ostatnie fazy turnieju i pojawiali sie kolesie po 200 tyś 300 tyś i było już groźnie ja mialem coś koło 70tyś i tak trzymałem się do puki nie dostałem bad beta za 150 tyś i odpadłem niestety przy moim wysokim procencie na wygrana
koleś zablefował ja mialem A8 na stole Ai jakaś 5 wyczekałem go i kontra za całego staka on sprawdził pokazał j9 karo z flopa mial tylko 1 karo i ku mojemu bad betowi wrzuciło mu back door flash 2 kara spadły i odpadłem to już któryś raz kiedy w bardzo ważnym momencie turnieju tuż tuż przed finałem i najlepszymi wygranymi odpadam . Już 4 krotnie tak mialem że mam 95% i padam przed finałem dlatego wtedy na koniec się wkurwiam i ciupie serverom bo ile razy można przegrać przed stołem finałowym mając 80 90% raz koleś kupił centralnie jedynego odsa wywalając mnie tuż tuż przed final table a tam było wtedy z 2500$ do wygrania. Teraz będę miał więcej czasu na turnieje i na grę z czasem wszystko wam napiszę !!! Generalnie rodzina mojej kobiety kazała mi się wyprowadzić z domu nie akceptują że gram w pokera itd że gram na zakładach i że nie chodze do zwykłej pracy i mogli by się pochwalić sąsiadom itd pozatym tam inne kwestie wchodziły i musiałem się wyprowadzić nikt nie mówił że będzie łatwo czas pokaże zrobię wszystko by osiągnąć sukces i wygrywać przyzwoite pieniądze itd Krok po kroku to opiszę i będę starał się wtedy dojść do momentu gdzie bloga będę pisał na czasie cdn


Odpowiedz
Cytat
wienzi555 Autor wątku
wienzi555
Dołączył: 02.02.2012
PokerStrategist

Zazwyczaj pisałem wieczorem może dzisiaj napiszę z rana na świeżości ...
Aby może nie pisać wszystkiego co mnie w życiu spotykało to postaram się streszczać by zacząć pisać już na czasie...
Jak pisałem przyszły czasy Sts Profesional itd oglądanie meczów od rana do nocy po 12 lub 18 godzin na dobę tak dzień w dzień szedłem spać szedł mecz budziłem się szedł mecz teraz na kort wchodzi Muray Berdych też mecz itd w życiu wszystko robiłem na opak i skakałem z jednego zainteresowania na 2 coś zaczynałem i już kolejne i kolejne jedynego czego się trzymałem to gier i rywalizowania . Z czasem doszło do mnie że nie ma odwrotu albo podołam i będe wygrywającym Bukmacherem (teraz też Pokerzysta) albo zginę na tym świecie wywodząc się z biednej rodziny i skazanym na 12 godzin ciężkiej pracy dzień w dzień a zdrowia fizycznego też zbytnio nie mam raczej Psychika jak ze skały nie do ruszenia no i jestem mózgiem czyli muszę wykorzystywać swoje atuty a moje atuty to sport i w tym momencie Poker. W zakładach mój największy sukces to wyeliminowanie błędu przez 4 miesiące gdzie zamknołem około 100 procesów ( taki system gdzie się eliminuje błędy bo wiadomo że nie trafisz wszystkiego i błedy są ale można je dzięki wiedzy eliminować) na pieniądze przełożyło się około 2 tyś funtów jako że wruciłem z Londynu gdzie byłem 2 lata to grałem w tej walucie. Urodził mi się dzieciak przyszły inne obowiązki presja rodziny i wiele innych rzeczy i normalny Tilt i zaczołem palić kase dzięki doświadczeniu wypłaciłem jakąś część bankrola i mialem długą przerwe ze wzgledu na moją kobietę i jej rodzine oni wszyscy twierdzą że jestem hazardzistą i tylko bawię się itd norma!!!Ale to nie istotne generalnie wiedze mam bardzo bardzo dużą jeśli chodzi o sport odkąd zacząłem rozwijać się jako pokerzysta poznałem co to mindset i zacząłem wykorzystywać w zakładach i znalazłem kilka nowych rozwiązań itd mam 5 zeszytów A4 miliony zasad ale jak przychodziło co do czego to lamałem wszystkie zasady jeszcze się mecz nie zaczynał :) Przygoda z Pokerem zaczęła się w dzieciństwie po raz 1wszy jak pisałem 5kartowy ale to byly sporadyczne epizody potem parę razy grałem na Wiliam Hilu i Bet365 prubowałem coś zarobić zawsze były przegrane jakoś mi nie szło a że grałem wtedy w szachy parę lat to jakoś zajawke miałem na szachy i cała moja uwaga była poświęcona rozwojowi jako szachista wówczas.Generalnie w Pokera zacząłem grać tak już 1wszy raz i z kontynuacją do dzisiaj dzięki mojemu przyjacielowi który gra z 8 lat i jest bardzo dobrym pokerzystą mieszkaliśmy dawniej na jednej dzielnicy grywało się w karty z kumplami i ja tam ich wszystkich zawsze ogrywałem on mieszka teraz w USA:) i ma problem z gra hehe i zawsze mi powtarzał Wienzi pierdol szachy z tego nie ma kasy Poker to coś dla ciebie a ze tylko zakłady i mecze były mi w głowie dodatkowo szachy jakoś podświadomie zostawiałem to na później i tak w Lipcu 2011 zostałęm kompletnie bez kasy rodzina pojechała na wakacje zarejstrowałem się na poker stars zostały mi tam jakies FPP z gier z miesiąca wcześniej gdzie utopiłem jakieś 50funtów i poczytałem o freerolach i zapodałem Saturday Weekly coś takiego do wygrania był bilet do turnieju głownego i gram ten turniej i grało tam 9 tyś osób z całego świata i ja ten turniej wygrałem !!! 1wsze miejsce zawadka!!! Na 2 dzień za ten bilet grałem w turnieju głownym grało coś 3 tyś już i zająłem 34 miejsce w sumie prawie 16 godz gry i ugrałem 1,6$ pamiętam potem coś ugrałem z następnej darmówki i tak się zaczęła moja kariera odkąd wygrałem ten turniej zdałem sobie sprawę że to dla mnie i że chcę zostać Pokerzystą całe życie robiłem miliony różnych rzeczy nie wiedząc czego chcę wygrywając ten turniej uświadomiłem sobie że jestem do tego stworzony zwłaszcza do długich wyczerpujących turniejów im dłuższy dystans tym ja czuję się lepiej tak samo było w szachach jestem długo dystansowcem im dłużej w coś gram tym jestem lepszy i ciężko mnie pokonać.
Kumpel który gral w szachy 10 lat stwierdzał że on po jednej parti ze mna usypia:) i nie potrafił się na tyle dobrze skupić na długim dystansie by mnie pokonać. Generalnie życie mnie nie rozpieszczało i dlatego jestem Defensorem mam bardzo solidną obronę to się tyczy życia i gry . W szachach objawiało się to że grałem z mistrzem który przez godzine naciskał moją obronę a ja dokonywałem cudów obronnych po czym po odparciu ataków szła kontra i wtedy otwierałem się ze swoją grą i miążdżyłem przeciwnika. To samo grając w tenisa ziemnego nazywali mnie mistrzem defensywy zawsze jakoś piłke przebijałem na drugą strone . W pokera gram podobnie nietypowy styl aczkolwiek tight agresive nie dość że to jest styl wygrywający to pasuje do mnie w 1000% jeśli miałbym to ocenić to gram defensywnego pokera z bardzo nieprzyjemną kontrą agresji już nie jeden się przekonał :) moim ulubionym zagraniem jest wprowadzenie przeciwnika w błąd że to on prowadzi grę daje mu poczucie wygranej dopiero w ostatnim momencie atakuje przeciwnicy w takim stanie zawsze sprawdzają i najczęściej widzimy empty sit i stak ląduje u mnie:)) uwielbiam kombinować w pokerze jest bardzo dużo możliwości dlatego ta gra mnie kręci a dzięki temu że gralem w szachy i gry całe życie mogę z biegu być graczem wygrywającym. Największa bolączka to rodzina nie akceptuje tego ale się już pogodziłęm z tym muszę osiągnąć swoje cele i wszystko się ułoży czas pokaże... Cieszę się że Pokera poznałem na sam koniec i przeszedłem tak długą drogę by na deser dostać Pokera to taka wisieńka na torcie nagroda za wytrwałość jeszcze nic wielkiego nie zdziałałem ale pewne rzeczy się wie puki co jestem jakieś 400$ do przodu i gram nl5 nl 10 i pnę się w góre biorąc pod uwagę atak całej mojej rodziny i presji dziecka kobiety dzisiejszego życia jestem zadowolony . Puki co nawet nie mialem okazji skorzystania z Holdem Menagera tylko używam swojej intuicji do gry a czasem by się przydało wiedzieć więcej ale wszystko po kolei nie poddam się nie zamierzam się załamac bo rodzina wywaliła mnie na bruk znalazłem miejsce gdzie mam spokój mogę się rozwijać i zarabiać kase zarówno jako pokerzysta jak i bukmacher z czasem połacze obie umiejętności i będę na szczycie nazywam się Artur Więsek wiem że Artur Wasek to i szachista i pokerzysta zbierzność nazwisk to takie Ronaldo z piłki heh wiem że już osiągnąlem część sukcesu nie uległem presji idę swoją drogą najgorsze jest rozłaka z dzieckiem które kocham całym sercem ale dzięki pokerowi widzę jak ludzie oceniają człowieka po pieniądzach i możesz być fer nie zdradzać podporządkować się całkowicie rodzinie a jak nie masz kasy to cie oleją wiadomo że nie każda rodzina ale akurat ta na którą ja trafiłem mam cel chce być bogaty i pokazać wszystkim moim przeciwnikom by zamknąć im usta pokazać że Poker i Bukmacherka to dla mnie praca i ciężko pracowałem wiele lat i wiele przede mna by mieć szczęśliwą starość i spokojne życie .
Potrafię się cieszyć każdą chwilą życia wszystko ma swój sens damy radę trzeba brać się do rozwoju i urwać parę dolców zbudować rola piąć się po limitach wygrać jedną więkaszą pulę by wejść już spokojnie w profesjonalny świat pokera i bukm cdn


Odpowiedz
Cytat
evog
Dołączył: 17.05.2007
Elite Grinder

Wszystko było by fajnie :sdrink tylko ciężko się to czyta,, a nawet ciężko zrozumieć czasami.
Popracuj trochę nad interpunkcją i ortografią aby przyciągnąć więcej czytelników.

Ja przeczytałem pierwszy wpis i merytorycznie jest on dobry, ale od czytania dalej zniechęca mnie trochę styl.

Tak czy inaczej POZRDO i powodzenia :pokerface:


Odpowiedz
Cytat
wienzi555 Autor wątku
wienzi555
Dołączył: 02.02.2012
PokerStrategist

Evoq- masz rację ale pisałem na wielkim zmęczeniu poza tym chciałem sam się dogrzebać do przeszłości . Generalnie dzięki i pozdrawiam.
Aby za dużo nie pisać już o starych wydarzeniach napiszę jeszcze o przygodzie z Quake 3 i grami. Pierwszą grą jaką miałem dla siebie to był Pegazus na cardrige
grałem w Super Mario Bros głownie (moja ulubiona) Potem dorobiłem się Pleya1 i to był szał hehe Największy maraton jaki miałem w życiu to graliśmy 2 tygodnie dzień w dzień nie wychodząc nawet z domu jedynie chodziliśmy do kuchni coś zjeść była nas trójka pierwsze 2 dni to gra szła bez przerwy i tylko jak już spać się chciało to krótka przerwa głownie graliśmy wtedy w Colina Macre i śrubowaliśmy czasy do tego dochodził teken , piłka , itd. (jointy też były)
W końcu nadeszły czasy Internetu mieszkałem na Długiej w Krakowie i na przeciwko mojej bramy otwarli kafejkę internetową to było jakieś 7,8 lat temu (to tak dla zrozumienia Evog :) ) widziałem że jest internet ale sam jakoś nigdy się tam nie paliłem i przyszedł kumpel i wciągnął mnie pierwsze w czaterie :) i bajerowanie lasek od tego się zaczęło jako że kafejka się rozkręcała w tamtych czasach to szybko powstała 2 salka typowo dla graczy.
Były to czasy Canter Strike i Quake 3 mnie spasował Quake ponieważ była to gra szybka i dużo zależało od umiejętności . Dostałem zajawke na tą grę na początku dostawałem ostre baty i to mnie wkurzyło i powiedziałem dłużej tak nie będzie ja wam pokaże jak można tak upokarzać mnie hehe
Codziennie zaczął się rozwój na Quake 3 grałem w tą grę po 5 godzin dziennie czasami nawet więcej słuchając muzyki Masive Atack album Blue Line coś takiego powoli zamieniałem się w maszynę do zabijania miałem nicka Songo Ku z klanu (H W) na reile byłem średni ale na Dm17 Dm13 i tam jeszcze innych naprawdę wymiatałem jak wchodziłem na serwery albo jak graliśmy w kafejce ktoś się dołączał to ciężko było fraga ze mną ugrać normalnie byłem niszczycielem :) kiedyś wpadł do nas jakiś mistrz Polski z klanu chwalił się i ja akurat grałem i pamiętam że gościa skasowałem równo :) w sumie na turnieje nie jeździłem . Wszyscy którzy mnie ogrywali na początku nie mogli już ze mną pograć dlatego głównie grałem z Xaero najlepszym botem na poziomie Nightmare z czasem nawet Xaero kasowałem w 5 min 20 do -5 heh
To była moja przygoda z Quake 3 do dzisiaj mam płytkę ale nie gram już z 7 lat. Uważam że ta gra mnie rozwinęła pod kontem konsekwencji i rozwoju poza tym pewne rzeczy trudno wytłumaczyć tak samo jak czułem że będę niszczył w Quake czuję że poradzę sobie w Pokerze tym bardziej że mamy czasy i możliwości ku temu sprzyjające. Wiem że często się pytają gracze odnośnie muzyki i np jak dla mnie Muzyka jest ok do gry zawsze słucham tak samo w Quake 3 było najlepsze to żeby muzyka była bez słów ja lubię muzyki z filmów jest tego masa i słucham sobie grając w pokera aczkolwiek jak miałem najważniejsze momenty Mtt itp to wyłączenie muzyki i skupienie się na maksa pomagało - podsumowując jakiś tam procent przeszkadza ale można to traktować jako trening dla mózgu z pewnym obciążeniem potem jak to wyłączasz to może być lepsze skupienie . To już indywidualna sprawa.
Tak żeby nie było chaotycznie to dzisiaj tylko o Quake 3.

P.S. Na czasie - wczoraj zaraz po napisaniu bloga siadłem do meczy i na live trafiłem Berdycha kurs 6 lata doświadczenia :) zagrałem go w momencie kiedy przegrał 1 seta 7-6 1-0 przegrywał w 2 gim wtedy go zagrałem akurat idealny moment bo szybko wyszedł na 2-1 a potem 6-2 6-3 :) prosty wynik biorąc pod uwagę wcześniejsze mecze Berdych 4-2 w ogólnych meczach a na Roland Garosie 3-0 w setach w przeszłości . I był lepszy w 1wszy secie :) płacili 6,0 potem jak kurs lecial to jeszcze poprawiłem 2 razy za kurs 3 i 2 :) grałem Ev+ pokerowe :)
W pokerze ledwie 5$ do przodu na NL 5 a to było już popołudniem ...


Odpowiedz
Cytat

Uważam, że może się to rozwinąć w fajny blog :fdrink
Tylko, tak jak zauważył evog, popracuj nad tekstem bo jest bardzo chaotyczny :)
Będę tu zaglądał bo piszesz z energią.
Pozdrawiam


Odpowiedz
Cytat

Mała rada - rób akapity i ogarnij tekst, bo w tej formie wiele osób nawet nie zacznie tego czytać.


Odpowiedz
Cytat
wienzi555 Autor wątku
wienzi555
Dołączył: 02.02.2012
PokerStrategist

Dzisiaj chciałem jeszcze opowiedzieć o szachach.
Opowiadałem na samym początku jak ojciec nauczył mnie grać w szachy kiedy miałem 5 lat i to w sumie zniknęło ale życie jest przewrotne i okazało się że podstaw jakich się nauczyłem jako mały dzieciak zostały mi na całe życie kiedyś na wakacjach w Chorwacji jakiś tam turysta krzyczał kto mnie ogra w szachy daję mu 100 marek no to wiecie myślę sobie to szansa by zarobić 100 marek .
Przyjąłem wyzwanie i gramy.
Wygrałem partie po półtorej godziny pamiętam to jak wczoraj gość rozkładał ręce co się okazało to był jakiś Mistrz hehe gdybym to wtedy wiedział to na pewno bym nie wygrał z nim.
Opowiadał że był Mistrzem i grał 56 lat w szachy czy jakoś tak.Kasę zarobiłem i wynik poszedł w świat potem co chwilę ktoś przychodzić z wycieczki koledzy mojego ojca i chcieli ze mną grać w szachy :) Ten epizod zapamiętała moja świadomość ale to znikło zero było poczucia jakiejś wartości czy zadowolenia po prostu zniknęło .
Londyn- wyjechałem na emigrację 2 letnią i grałem na Plemionach walczyłem zazwyczaj sam ze wszystkimi plemionami heh w grze nigdy 1wszy nie byłem ale byłem 1wszy na kontynencie .
Poznałem wówczas mojego przyjaciela który grał w Plemiona i obudził we mnie naprawdę głód szachów itd. Tak jak na Quake 3 dostawałem od niego baty a jako że nienawidzę przegrywać mówię oj nie tak nie będzie .
Irek grał 10 lat znał wszystkie debiuty i był graczem turniejowym i bardzo dobrym .
Londyn- 2 lata pracy a po pracy szachy aby odciąć się od rzeczywistości która mnie tam nie kręciła wchodziłem w świat szachów kupiłem sobie płytkę Chesmaster 2010 chyba i dzień w dzień trening i gra z programem.
Po 3 miesiącach już nawiązywałem walkę z Irkiem a po pół roku już wygrywałem co jakiś czas aż w końcu zdominowałem go w partiach długich bo on też grywał dużo partie 3 minutowe a ja jestem długodystansowcem wszystko co krótkie to raczej nie dla mnie mój mózg jest bardzo dobry ale raczej wolny :)
Tak jak wzbijacie się po limitach to ja chciałem wygrywać każdą partię z każdym możliwym programem i pokonywałem coraz lepsze programy komputerowe i ludzi na sieci .
Kiedyś się ubawiłem bo grając na kurniku miażdżąc gościa bo płakał cytuje Wyłącz ten program do jasnej cholery :) myślał że korzystałem z 2 kompa to był jakiś donk nie szachista :)
Po roku czasu treningu dzień w dzień poszedłem tam do klubu Amatorskiego do takiej biblioteki na Stratham w Londynie poznałem tam fajnych ludzi ograłem tam wszystkich prawie z którymi grałem i nauka ta po raz pierwszy dawała mi satysfakcję i taki szacunek u szachistów bo kto grał lub gra w szachy to ogarnia wiele spraw .
Dlaczego piszę o tych wszystkich poszczególnych grach i rywalizacjach bo wiem że czołówka pokerzystów w Polsce to szachiści między innymi.
Moja droga rywalizacji była długa fajne jest że to wszystko było po drodze zanim zacząłem na dobre wkręcać się w Pokera .
1.Każde zagranie w pokerze które się wykonuje można albo kliknąć jak donk albo pomyśleć i coś tworzyć
2. Dlaczego szachiści to czołówka ? bo myślą do przodu bo myślą do każdego ruchu a przypuszczam co najważniejsze biorą pod uwagę najgorszy możliwy układ czyli lepiej czytają range przeciwnika i grę na flopie itd
3. Multitabling- jak dla mnie kwestia sporna im więcej gra się stolików tym więcej gra się klikając a co za tym idzie nie grając swojej A game ja osobiście wolę grać mniej bo przykładowo jak gram 1den stolik to przy największym skupieniu często bywa tak jakbym widział karty przeciwnika i używam swojego instynktu w grze grając już 2 lub 3 lub 4 też gram poprawnie ale już nie wzbije się na ten poziom A game uważam że ci co grają multitabling to napewno nie grają swojej A game nawet pewnie jej nie znają :)
4. Multitabling- to już zależy od potrzeb gracza do czego dąży ile chce zarobić itd nie twierdzę że nie będę grał 24 stołów które rozegram swoją B game i bądą profity większe niż grając 1 den stół mojej A game i zgadzam się z ogólną teorią aczkolwiek jeśli ktoś chce być Profesjonalnym graczem jak ci najlepsi to jednak stawiałbym na 1 i zwiększać stawkę
5. Będziecie piąć się po limitach do jakiegoś stopnia a potem braknie wam tego czegoś sam holdem menager tego nie zastąpi (to takie moje przypuszczenia i wolne myśli )
6.Oczywiście najlepszy gracz rozegrałby 10 nawet 20 partii i przechodząc od szachownicy do szachownicy byłby w stanie wygrać większość swoich gier dlatego to kwestia sporna bo każdy musi znać na co go stać
7. Taka propozycja dla tych którzy chcą być najlepsi i wygrywający od czasu do czasu pograć 1den stolik ale na maksymalnej koncentracji wtedy analizujesz wszystkie znaki i słabości przeciwników wykorzystujesz każdą najmniejszą słabość i błędy przeciwników łatwiej wyciągać vale od wygranych układów a co chyba najważniejsze można czytać dokładnie zakres przeciwnika i żaden holdem menager ci tego nie zastąpi im bardziej wchodzić będziecie w grę i w dany stolik można poczuć w pewnej chwili że naprawdę się gra w Pokera instynkt wszystko Ci może podpowiedzieć kiedy blef kiedy raise kiedy fold z AA itd itd a nawet można widzieć przeciwnika karty wiedzieć co ma i wiesz że jesteś wygrany i prowadzisz do turna a wpadnie river nie dla ciebie i znając karty jakbyś grał w otwarte a i tak nic nie zrobisz .
Prawie jestem pewien że te wszystkie rzeczy umykają grając multitabling
8.Tak jak powiedziałem to zależy kto do czego zmierza i to są indywidualne sprawy. Ja stawiam na rozwój chce być jednym z najlepszych dlatego szukając swojej A game wiem że grając większą ilość stołów gram game B,C
9. Game B,C nie oznacza że się przegrywa grjąc Multitabling nie zrozumcie mnie źle jestem przekonany że wielu graczy nawet nie wyobraża sobie co to znaczy w ich przypadku A game - przyjdzie swing jak ja to nazwałem uścisk smoka i nie można się wydostać
10 . Kto przechodzi przez dawnswing i ogarnia to wie co to uścisk smoka heheh jak się z tego uwalniasz to czujesz że nic cię nie zatrzyma by być graczem wygrywającym ani wariancja ani żaden soft ani diabeł który ujawnia się w pokerze
11.Podsumowanie Photon 17 , Snovv tak jak powiedzieliście Energia to najważniejsze w każdej dziedzinie a zwłaszcza w Pokerze macie Energię to możecie być graczami wygrywającymi Pozdrawiam

P.s . Wczoraj sesja lekko ujemna zbytnio skupiony byłem na zakładach na szczęście John Higins wygrał 10-9 a grałem go na live po dobrych kursach i Djokovic 2-1 :) jak poker nie daje to buki dają...

Może jest więcej pokerzystów którzy chcą być Wygrywającymi Bukmacherami???


Odpowiedz
Cytat
RemiSmk
Dołączył: 27.06.2011
Oldschool Grinder

Przeczytałem ostatniego posta i wyglądasz na gościa, który ceni konstruktywną krytykę. Dlatego zdecydowałem się napisać kilka swoich odczuć dot. powyższej lektury.
Nic z tego nie rozumiem. Być może mój poziom rozumowania nie jest wystarczający do ogarnięcia tego co napisałeś. Niemniej jednak w wielu miejscach zaprzeczasz sam sobie. Napisałeś np. że Twój umysł jest "dobry ale wolny" podczas gdy tekst wydaje się być pisany chybcikiem i śmiem przypuszczać, że nawet nie przeczytałeś tego co postanowiłeś pokazać na forum. Zdania bardzo często nie trzymają się jakiejkolwiek składni, co nie jest oznaką osoby poukładanej, a już na pewno nie perfekcjonisty za którego mam wrażenie się uważasz. Jest jeszcze kilka spraw rażących oko i umysł mnie jako czytelnika ale nie chce zniechęcać. Widać natomiast, że masz spory zapał do pisania i za to słowa uznania :)


Odpowiedz
Cytat
wienzi555 Autor wątku
wienzi555
Dołączył: 02.02.2012
PokerStrategist

Jak sama nazwa wskazuje to moje początki odnośnie bloga i sam nie wiem do końca jak to pisać itd myślę że jak ktoś ogarnia więcej jak rzeczywistość to powinien zrozumieć co piszę. Umysł wolny bo jestem długodystansowcem i nigdy nie byłem dobry na krótkim dystansie np grać w szachy 3 minuty to niewyobrażalne wszystko jest kwestią treningu ale ja nadaję się na wszystko co długie i wolniejsze np Mtt mordercze itd. Piszę jakieś tam przemyślenia może ktoś coś wyciągnie z tego może nie tak założyłem bloga by coś się działo.
Myślę że staram się dążyć do perfekcji jak zauważyłeś ale bycie doskonałym nie jest takie proste i życie to weryfikuje każdy ma swoje wady i zalety .
Moje słabości to właśnie np że jestem roztrzepany i często trudno mi się skupić dokładnie na tym co robię pracuję nad tym ale charakter bierze górę.

Pozdrawiam


Odpowiedz
Cytat
wienzi555 Autor wątku
wienzi555
Dołączył: 02.02.2012
PokerStrategist

To jest niesamowite 34 miejsce gruba pula mam parę króli ze stołem koleś pokazuje D9 i wrzuca Asa na river kompletującego jego streta a wrzuciliśmy staki na turnie cała noc i znowu h... pier.... starsy zawsze magiczny river w najważniejszym momencie licząc moje sytuacje w których miałem po 90 95% i zawsze ręce dobrze rozegrane to już można się podłamać mój instynk podpowiada że to o wiele za dużo a raz jedyny za bilet puściło do końca wkurzyłem się jeb.... softy tylko as go ratował i go kupił który to już raz przed finałowym stolikiem ostatnio 2 dzwonka pokolei spadły wczesniej jedna jedyna d itd itd jak tu ufać tym zasr... serwerom co mi z 6 dolców za 34 miejsce dobry wynik liczy się long run tylko odpadłem frajersko już tak z 20 razy przed final table zawsze coś się wydarzy i spadnie na river albo 4 do koloru poukłada lub streta z niczego dziwnym trafem szczęsliwe karty zawsze do big staka w turniejach nie tiltuje na kesh nie tiltuje ale jakbym miał przed sobą tego co kręci softy wrrrrr . Przy okazji właśnie to jeden z moich problemów nie mogę uwierzyć w uczciwość tego wszystkiego Wariancja wariancja tylko człowiekowie nie dochodzi na river albo bardzo rzadko a w podobnej sytuacji ja ta to odpadłem już z 40 razy a wygrałem 1den jedyny raz za bilet na 9 tyś osób wtedy puściło dziwnym trafem . No nic trzeba się z tym przespać .

PokerStars Turniej nr 546356675, No Limit Hold'em
Wpisowe: 50 FPP
1604 graczy
$2000.00 USD dodane do puli nagród przez PokerStars
Łączna pula nagród: $2000.00 USD
Turniej rozpoczął się o 23/04/2012 0:00:00 CET [22/04/2012 18:00:00 ET]

Drogi/Droga wienzi555,

Ukończyłeś turniej na 34y miejscu. Nagroda w wysokości 5,60 USD
została przelana na Twoje konto prawdziwych pieniędzy.

Słowo Honoru matematyka siada zawsze k... spada na river przed wielkim finałem i w ważnej puli jedyny ods ileż można aaaaaaaaaaaaa


Odpowiedz
Cytat
wienzi555 Autor wątku
wienzi555
Dołączył: 02.02.2012
PokerStrategist

Dzisiaj na spokojnie wnioski po wczorajszym turnieju.

Pozytywy...

Miałem siłę na final table nad ranem (wcześniej często przysypiałem)
Jak to Pyszałek mówi serce nie waliło jak dawniej tylko już czułem się naturalnie w tej fazie brakło szczęścia jak zwykle ...

Często dochodzę w okolice pierwszej setki w długich turniejach pokonując masę przeszkód bez kart w zasadzie ani asów ani jakoś szczególnie setów nie kupowałem bez karcie i trzymam się odradzając się jak fenix z popiołów

Upust emocji poszedł kiedy już nie grałem nie zaczynałem jakichś gier by oddać część bankrola na kocie

Ciężko mnie wyeliminować jak gram maks skupiony i gram jeden turniej na jednym stole

Nie poddam się zregeneruje siły i kolejna próba muszę wejść tam po pulę a potem po kolejną itd

Martwi mnie jedno prób takich i podejść trochę już miałem i dziwnym trafem mam po 90 95% i odpadam w najważniejszym momencie pechowo nie daje mi to spokoju i sieje niepewność co do uczciwości całej branży afery z tilt poker to że poker jest nielegalny opinia rodziny która kazała mi opuścić dom bo jestem pokerzystą to wszystko gdzieś sieje niepewność . Słyszę głos swojej kobiety dali ci wygrać turniej na podpuchę itp Gość z którym teraz mieszkam wkurwia się że gram w pokera cały świat i otoczenie nie sprzyja i ta zła energia objawia mi się w tych kluczowych momentach . 3 miechy temu gralem The Big za 2.2 zająłem 24 miejsce coś na 3 koła i odpadłem w puli za 500 tyś kolesiowi na river spadł jeden jedyny ods dama pik dama karo dawała mi kolor do mojego K z tylko D mógł wygrać miał DD z ręki a ja Kj i K na flopie któryś raz z kolei na poker stars ten river mnie normalnie rucha najwięcej bad betów na riverze itp mam na tej platformie np przegrałem tam 7 razy z rzędu AA po czym 11 razy z rzędu kk i cuda się dzieją dodatkowo sety które łapie się z pierwszej karty na flopie a na 2 3 o wiele wiele rzadziej gdzie jest klasyczny schemat dają dużo do myślenia staram się ufać tym co wygrali itd ale puki nie przebiję się i nie doświadczę na własnej skórze trudno mi to zaakceptować i wierzyć w 100% uczciwość serwerów nie chce dmuchać w ten sam balon co wiele osób ale samo przez się nasuwa się . Czas pokaże trzeba dzisiaj odetchnąć i jutro kontynuować ostro trening.
Wiadomo że nigdy się nie poddam po prostu sytuacja w której się znalazłem stawiłem czoła wyzwaniu rodzina mnie wygnała i dostajesz bad beta kiedy witasz się z gąską trochę daję do myślenia i to już nie pierwszy raz tylko n ty
ktoś powie miałeś pecha tylko jak długo można mieć pecha w identycznych sytuacjach czas pokaże teraz będę miał więcej czasu przez parę miesięcy by wbić się przynajmniej na finałowy stolik by móc w końcu się realizować tak jakbym tego chciał .

Z pozytywów dobry tydzień na zakładach podreperował mój budżet teraz jest dobry okres do gry tenisa na kortach ziemnych mistrzostwa świata w snokerze itd

Podsumowanie -- jestem dobrej myśli tylko jestem trochę wyczerpany po wczorajszym podejściu i trzeba się zregenerować ...


Odpowiedz
Cytat
wienzi555 Autor wątku
wienzi555
Dołączył: 02.02.2012
PokerStrategist

W latach podstawówki tak jak pisałem grywaliśmy w piłkę od rana do nocy dzień w dzień w końcu przyszły czasy nastolatka imprezy i forma znikła .
Przyszedł czas że ważyłem 90kg brzuch wielki jak wychodziłem po schodach to pociłem się jak typowe grubasy i dyszałem ze zmęczenia . Wyjechałem jakoś na wakacje na Mazury spływ kajakowy i na zdjęciach widoczny był mój bęben i po powrocie chciałem coś z tym zrobić . Mieszkałem dalej w Krakowie i poszedłem z kumplem na tenisa ziemnego nigdy wcześniej rakiety do tenisa nie trzymałem on już grywał i szybko zaczęliśmy grać na pkt i pamiętam że po przegranym 1 secie nagle wygrałem 6-0 6-1 z typem i mi się to od razu spodobało bieganie za piłka śmieszne wymiany początkowo i walka parę godzin na korcie . Ten mój kumpel był słaby skoro go od razu zacząłem ogrywać ale grałem całe życie w piłkę i tenisa stołowego i wykorzystałem umiejętności . Miałem wówczas 27 lat jakieś 6 lat temu. Jak wiecie dużo oglądam sportu i głównie właśnie tenisa ziemnego i sam zacząłem uprawiać ten sport.
Przez pół roku dzień w dzień graliśmy z innym kolegą po parę godzin dziennie z początku zawsze coś mnie bolało to mięsień jeden to 2 to plecki itd kolega z którym grałem przez te 6 miesięcy trenował w jakimś klubie jako mały chłopak i był już srednim amatorem z bardzo dobrą techniką gry początkowo ugranie gema z nim graniczyło z cudem , jako że szybko się uczę to po 2 , 3 miechach kondycja rosła brzuch spadał dochodziłem do wyników 6-4 6-4 ale zawsze psychicznie siadałem w końcówkach a umiejętności też brakowało .
Po pół roku schudłem sporo wróciłem do formy wysokiej a kumpel zaczął się akurat źle prowadzić imprezy ćpania picie i przychodził zjebany na tenisa ale przychodził a ja wtedy w formie jak miałem go zmęczonego to zacząłem ugrywać z nim seta a potem i mecze jak już się przełamałem psychicznie że raz przeszedłem pewny etap to już potem on nie mógł mnie dogonić .
Dlaczego o tym piszę PSYCHIKA myślę że to że ogrywałem go regularnie potem odkąd wygrałem 1wszy raz seta a wcześniej 100 razy przegrywałem 6-4 6-4 albo jakieś 7-6 7-5 pokazuje jak ogromną rolę we wszystkim ma nasza psychika widać to na korcie w życiu itd skoro mamy taką wiedzę można ja wykorzystać wszędzie. Grając w tenisa miałem zdrowego ducha jak to się mówi dodatkowo wiem jak czuje się zawodnik po ciężkim meczu 5 godzinnym na 2 lub 3 dzień tak więc połączyłem przyjemne z pożytecznym bo teraz to wykorzystuje np obstawiając wyniki sportowe gdzie głownie moja gra opiera się na typowaniu tenisa :) im więcej telsów jak w pokerze tak samo i u bukmachera można przewidzieć wiele i zyskać wiele z czasem łaczysz te wszystkie kreujesz rzeczywistość trafiając np dobry wynik albo nawet dokładny wynik meczu gdzie zebrało się całe doświadczenie i wiedzę na ten temat. Przykład mecz Djokovic - Nadal kurs na Nadala 1.73 bodajże wszystkie wcześniejsze mecze obstawiałem Djoka a tym razem grałem Nadala
i było wiele wskazówek które dokłanie mówiły jaki będzie wynik tego meczu
w tv np trąbili że djokovica dziadek zmarł to już psychicznie był osłabiony przed takim bojem z Nadalem zdeterminowanym po ostatnich przegranych znając Nadala mentalność to wiesz że zrobi wszystko by go w tym meczu pokonać dodatkowo formą w turnieju nie błyszczał tracąc sety z Berdychem i Dogopolovem ... Zmęczenie też i psychiczne głownie problemy i wiele innych

Podsumowanie

Kocham sport grę rywalizację to całe życie robiłem i chciałem się jakoś przedstawić opisać co robiłem do tej pory
Po drugie zawsze chciałem coś osiągnąć ale życie i rodzina w jakiej się urodziłem nie miałem takiej szansy bo pochodzę z biednej rodziny
Wiele w życiu doświadczyłem i Poker spadł mi z nieba daje mi ostatnią szansę na osiągnięcie czegoś i zmienienie statusu biednego człowieka w bogatego
DO lipca roku zeszłego od kiedy to zacząłem grać w Pokera nie wiedziałem co mam robić ze swoim życiem ( poza bukmacherka)
Doznałem kontuzji lekki uraz kręgosłupa i w tenisa mogę już nigdy nie zagrać pauzuje od półtorej roku a jak ktoś się zna to wie że przy urazach kręgosłupa tenis to najgorsza opcja
W piłkę grałem ale też zacząłem trochę za późno by cokolwiek i wybić się nad amatorskie granie
Można powiedzieć że mam sporo różnych umiejętności ale wszystko opiera się o Gry i rywalizację z racji swojego wieku 33 lata mogę liczyć tylko na sukces umysłowy a szachy odpadają bo musisz być już najlepszy by zarabiać na tym dobrą kase
W życiu przeszedłem różne próby praca tu i tam i poniewierali mną tak czy siak i byłem upokarzany 100 razy sprzątało się ulice np w londynie myło szklanki na zmywaku parę dni wytrzymałem heh
Rodzina mojej kobiety bardzo zamożni i ustawieni finansowo traktowała mnie zawsze z góry i olewająco bo mają kasę a ja nie
Wyjazdy za granicę kończyły się różnie ocierał się człowiek o śmierć i tak szukałem i sam nie wiedziałem co dalej i wtedy ten turniej grałem na Starsach na 9 koła ludzi gdzie po 8,9 godninach gry zająłem 1wsze miejsce na 9 tyś osób dał mi do myślenia myśle że los wskazał mi drogę i skoro potrafię tylko rywalizować i grać i chcę coś zmienić w swoim życiu to postanowiłem że wejdę raz na zawsze w Pokera i zostanę wygrywającym Pokerzysta i Bukmacherem

Oświadczyłem to rodzinie mojej kobiety z która mam dziecko Rafałka imie po Nadalu heh miał być tensistom dla niego zrobiłem kurs instruktora tenisa ziemnego na AWF w krakowie (tak jestem też instruktorem tenisa ziemnego lol ) informacja jaką im sprzedałem poprostu zmiotła ich z powierzchni ziemi bomba ta która uruchomiłem musiała wybuchnąć stałem się wrogiem publicznym nr 1 teściowie robili taką presję na moją kobietę że kazała mi się wyprowadzić sytuacja ta pokazuje że jak nie masz kasy to rodzina i bliscy cię nie szanuje i że są obłudni itd nie interesowały ich żadne argumenty stwierdzili że jestem chory i uzależniony :) sam wiem że granica między hazardem a dążeniem do celu grając bardzo cieńka i trzeba się pilnować.

Wybrałem Pokera Bukmacherke poprostu postawiłem na siebie czas pokaże
Oczywiście najtrudniej będzie teraz bo wszystkie oszczędności i energię poświecałem rodzinie dlatego startuję od 0 dlatego trudniej mi jest pogodzić się kiedy odpadam przed dobrą pulą która dała by mi poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa a poprzeczka stoi wysoko bo się nie zabezpieczałem na podobne okoliczności pracy nawet nie szukam bo wiem jak to się skończy tak że widzicie stawiam wszystko na jedną kartę wierzę że się uda .
Za bardzo z zewnątrz nie mogę liczyć na żadną pomoc Nigdy nikt mnie nie rozumiał może jedynie moja siostra starsza . Dla mnie Gra jest o najwyższą stawkę jak Kasparov powiedział !!!!! Ja gram o swoje Życie heh albo jestem bardzo mądry albo bardzo głupi heh to z takiego filmu było z wroga publicznego. Gdzieś podświadomie bałem się wejść w 100% w świat Pokera i Bukmacherski ale wszedłem w to i zamierzam zmienić swój los i zamiast być robolem pomiotłem przez całe życie za tysiąc czy 2 tysiące zł w polsce i żyć biednie chcę coś zmienić odkąd pamiętam brakowało kasy w domu wiele lat poświęciłem pracy nad Sportem Bukmacherką teraz jeszcze trochę będę rozwijał się pokerowo i chcę osiągnąć Sukces jak powiedział LechR... Sukces dla mnie oznacza spełnienie się w każdej dziedzinie życia .
Nikt nie mówił że będzie łatwo czas pokaże będę prowadził tego bloga chociażby po to by zostać Nieśmiertelnym na piśmie heheh w sumie lubię pisać latwiej mi się skupić wtedy i wyciągać z siebie to co najlepsze.
Już w bukmacherce żyłem z zakładów ale Tilt i zły mindset powodował że traciłem bankrol jak w pokerze w 2 dni to wszystko co budowalem pół roku dzieki filmom o Mindsecie dość się rozwinąłem po raz kolejny i wiem że wystarczy że zbuduje Świetny mindset i mogę kożystać z wiedzy którą już mam w Bukmacherce do tego dochodzi Poker i widzę drzwi do lepszego świata i życia . Damy radę chłopaki jestem atakowany tzn że muszę się bronić kiedy się bronię daję z siebie wszystko.
To tak rolą wstępu dla poznania może i osobiście ale co mi tam teraz będę mógł już przejść na teraźniejszego bloga i pisać więcej o pokerze ewentualnych sukcesach porażkach itp
Wielka gra o życie i lepszy byt mój i mojego pokolenia pozdrawiam


Odpowiedz
Cytat
wienzi555 Autor wątku
wienzi555
Dołączył: 02.02.2012
PokerStrategist

Wspominałem o pokerze ale na razie najmniej a więc pora napisać co gram.
W sumie zaczynałem od Stg 50/50 na platformie poker stars taki mój konik jak to się mówi mimo wariancji nieraz miałem Hot proformance wygrywając 13 z rzędu głównie grając jeden stolik !!! Lubię także MTT o których wspominałem czuję się w nich dość dobrze zwłaszcza jak dostane grywalne karty do gry!!!
Hads Up w sumie grałem mało ale zwykle jak już na 18 stkach lub 27 , 45 grałem finał 1 na 1 to dawałem radę tak żę huds up też nie jest mi obce ale nie jestem jakiś super w tą odmianę wygrałem parę 45 na 90 parę drugich 3 miejsc na knokaucie wszystko narazie stawki mikro z racji że gram od Lipca zeszłego roku można powiedzieć że jestem graczem wygrywającym aczkolwiek spektakularnych sukcesów nie było zawsze coś mnie zatrzymywało 1den jedyny ods od zgarnięcia większej puli !!!! Teraz zbudowałem się z 20 dolców do 200 i zaczynam grać keszówki na nl 10 szotuje grając regularnie nl 5
Rozwijam się mindsetowo głownie mam problem z opanowaniem emocji jest z tym coraz lepiej ale jak spadają magiczne rivery lub tern river to czasem lepiej byście mnie nie widzieli bo zabijam wzrokiem . W ciągu ostatnich miesiecy kładę główny nacisk na mindset właśnie bo jak wspominałem wcześniej gra to dla mnie naturalna sprawa oczywiście rozwijam się ogólnie we wszystkich aspektach pokera ale głownym problemem jest opanowanie emocji chociaż można powiedzieć że na Tilcie już maks świr ze mnie wychodzi i zastraszałem kiedyś graczy na wysokich stawkach i uciekali jak widzieli co robiłem na tilcie gdybym mógł to jeszcze kontrolować hehe to bym zawsze chciał być w tej fazie bo zwykle jestem raczej bardziej asekuracyjny niż agresywny.
Stg grywałem też już na stawkach 15$ z bardzo dobrym skutkiem ale chce pilnować zasad bankrola dodatkowo wcześniejsze pieniądze musiałem zawsze wypłacać itd Z jednej strony to nie takie złe bo wiem że spokojnie mam skila na wyższe stawki przynajmniej do 15$ na stg ale muszę trochę się nabudować od nowa teraz kiedy mam na to czas powinno być łatwiej czas pokaże ... Mam plan na następne parę miesięcy by we wrześniu przejść na Nl 25 zobaczymy czy się uda . Muszę zarobić na siebie na wynajem mieszkania itd a wiadomo że będę musiał wypłacać dlatego mam pełną koncentracje i wiem o co jest gra . Wiem też że to trochę szalone ale jak się Gra całe życie to w sumie fajnie jest zmierzyć się i stawić czoła wyzwaniu najgorsze będą początki by rozkręcić rola i nie wypłacać za wiele .
Muszę zgarnąć jakąś pulę w MTT i powinno się poukładać tak jak bym sobie tego życzył mieszkanie opłaciłem sobie na miesiąc do przodu by nie dawać sobie dodatkowej presji, Mam miesiąc jeśli los będzie okrutny to kto wie ...
Dlatego działem też na Bukmacherce i jest pot control... Z czasem wszystko ładnie może się poskładać i będę się wspinał po limitach by utrzeć nosa niedowiarkom (moje rodzinie głównie ) dam radę wiem to nie ma odwrotu powiedziałem A i muszę być konsekwentny mogę polegać jedynie na swoich umiejętnościach jeśli one zawiodą to klapa :)
Koncentracja ten blog mi pomoże przypominać o tym co najważniejsze by być skupionym nad tym co robię i bym dążył do celu nic mnie nie zatrzyma muszę dać radę i wspiąć się po sukces


Odpowiedz
Cytat
streamus
Dołączył: 05.08.2008
PokerStrategist

zajebiscie jest czytac jak sam siebie motywujesz, z tego co poczytalem to masz "papiery" na osiagniecie sukcesow, tylko skoncz juz wypominac tego jednego outa : )

zycze determinacji w rozwijaniu sie, profit w postaci $ stanie sie pochodna zaangazowania


Odpowiedz
Cytat
wienzi555 Autor wątku
wienzi555
Dołączył: 02.02.2012
PokerStrategist

PokerStars Turniej nr 552871136, No Limit Hold'em
Wpisowe: $2.28/$0.22 USD
90 graczy
Łączna pula nagród: $205.20 USD
Turniej rozpoczął się o 27/04/2012 23:22:08 CET [27/04/2012 17:22:08
ET]

Drogi/Droga wienzi555,

Ukończyłeś turniej na 2gi miejscu. Nagroda w wysokości 37,96 USD

Tak mam papiery na sukces pozdrawiam .

W finale gość miał 100 tyś ja 10 tyś w hud up już doszedłem go niestety postawiłem na seta jemu wpadł kolor a mi ful się nie uzupełnił na river

Generalnie jestem zadowolony to w sumie chyba pierwsza ciekawa pula jaką biorę z Mtt z tego turnieju ... Grałem 3 ci raz ten akurat turniej w sumie bankrol lekko poskoczył w górę takie średnie sukcesy też budują...
Zwykle jak się dobrze turniej zaczyna to i dobrze się kończy teraz trzeba odespać. Otwieram się na świat na ludzi wychodzę z nory jak to mówią !!!


Odpowiedz
Cytat
wienzi555 Autor wątku
wienzi555
Dołączył: 02.02.2012
PokerStrategist

Dzisiaj parę partii Stg i chwila cash games ale to na pół gwizdka zero skupienia itd ostatnio mój mózg ma ostry wycisk i się buntuje czuje jak w głowie mi szumi ciężko to opisać takie pulsacje jakby człowiek miał zakwas mózgu lol :)
Normalnie przepalone zwoje :) pasuje trochę złapać oddechu przed kolejnymi długimi turniejami :) muszę tą pule zdobyć choćby nie wiem co przebije się to najtrudniejszy pierwszy krok do sukcesu wiem to !!! Za długo żyłem przeszłością i nie mogę do końca zostawić przeszłości ale ona zawsze gdzieś tam będzie występować !!! Słuchając różnych ciekawych materiałów staram się wykasować niepotrzebne wspomnienia dodatkowo mentalność i to coś co blokuje przed poważnym krokiem w przód . To takie życiowe i Polskie jeden ods :) jedna sekunda pół metra w sporcie już wiele razy byłem bliski przedarcia się do odmiany swojego losu !!!
Przykładowo mecz Polska Niemcy towarzyski prowadzimy w 92 min 2-1 a w 93 mecz się kończy i nie wygrywamy meczu , To ja tak już podchodzę pod jakiś tam sukces i nie mogę się przebić .
Wiem że problem jest we mnie muszę wygrać walkę z samym sobą to po pierwsze dodatkowo muszę być konsekwentny w tym co robię jakieś tam przesłanki że sukces się pojawi były ale tak naprawdę nie udało mi się dokonać tego czego chciałem . Wiem że to pewnie kwestia czasu ale chcę wydusić z siebie chcę Ewoluować na najwyższy poziom gdzie to będzie oznaczać połączenie się wielu punktów np Maindsetowych i nie tylko . Wiem że czeka mnie wiele godzin pracy nad sobą i nad rozwojem . Czuję postępy np udało mi się po części wyeliminować tilt ale szarpie mną zdrowo czasami i emocje sięgają zenitu na szczęście daje upust złości na zewnątrz a nie tracę kasy itd ale pojawia się flustracja nie raz nie dwa chociaż jest tego mniej chcę to wyeliminować całkiem chcę się zmienić ironią w tym wszystkim że Poker mi pomaga się zmieniać w takiego człowieka jakiego byłem mając 5 czy 7 lat tzn że to jest coś dla mnie . W sumie jestem szczęśliwy że mam takie możliwości by to wszystko zaczęło funkcjonować . Muszę podkręcić wszystkie śruby posprawdzać wszystkie dane i dzień w dzień wkładać maks energii w to co robię i przede wszystkim byś skoncentrowanym . Grając przykładowo w szachy też miałem takie stany że grałem jak Mistrz a potem grałem bez skupienia i nie wiedziałem co się dzieje gdzie mam zagrać podkładałem się przeciwnikom podświadomie robiąc ruchy których nie chciałem robić itd.
Trzeba kopnąć w dupę lenia który we mnie siedzi i działać na maksymalnych obrotach puki człowiek jest młody i ma mnóstwo energii.

Kwiecień się kończy plany na maj to osadzenie się na Nl10 i podrobienie bankrola na obu poker roomach jakich gram i być może sprawdzenie kolejnego może by ktoś coś polecił Party Poker czy inny soft ?? Ja gram na Poker Stars i na Poker 770. Dodatkowo poluję na to jedną większą pulę by mógł grać swoje na wyższych limitach pokera . Dobry bankrol to możliwość grania turniejów MTT już z wyższym wpisowym itd generalnie chciałbym opuścić mikro stawki bo to jest anty poker tak naprawdę można się spodziewać wszystkiego na tych niskich limitach :) czas pokaże pisanie mi pomaga łapać focus to dziwne ale cały dzień nie potrafiłem się skupić a teraz mi się to udało no nic jak na początki kariery to i tak jest ok. Tym bardziej że jeszcze nie korzystam ze statystyk ale może to i dobrze bo nauczyłem się grać intuicją a na statystyki przyjdzie pora i na naukę już niedługo :)
Często gram po omacku i w pewnych sytuacjach muszę zgadywać o dziwo intuicja mnie nie zawodzi i zwykle jestem z przodu przy takich wyborach.
Na jakiejś tam lekcji Mindsetu usłyszałem zdanie że człowiek który się uczy dopiero sobie zdaje sprawę ile jeszcze przed nim ile trzeba poprawić itd nad czym można pracować jest tego masa tak że pewnie zejdzie parę lat aż to wszystko będzie jak należy ...


Odpowiedz
Cytat

nie wiem czy czytac czy nie czytac..

cliffs?


Odpowiedz
Cytat
wienzi555 Autor wątku
wienzi555
Dołączył: 02.02.2012
PokerStrategist

W ciągu dnia rozegrałem mnóstwo gier na poker stars nie wygrałem żadnego coin flipa na 15 razy w tym większość river 1 den jedyny alin na 88 wygrałem w sumie przegrałem chyba z 25 alinów wygrywając 1 wszystko wpisuje do zeszytu i jak to jest możliwe?????

Teraz gram ten turniej co tydem zień temu i znowu w tym samym etapie gry przed wejściem na stolik finałowy ja mam 777 z flopem koleś ma kk i wpada K na river to przecież rozdanie uczą że zdarza się bardzo żadko biorąc pod uwagę pulę i który raz z kolei to mi się przytrafia to śmiać mi się chce a jak widze klawe układy z setem z pierwszej karty to normalnie samo się nasuwa na myśl .
Wszyscy pisali emeazing oczywiście Jokerstars itd ile razy można podchodzić pod dobrą pulę i przegrywać w tym samym miejscu mając po 80 90% w rozdaniu a cały dzień nie wygrałem alina jak gram prawidłowego pokera i odważnie rozgrywam JJ DD to wszystko padam i As na river oczywiście a jak zrzucam wysokie pokety i się czaję anty serwer to jakoś wygrywam seryjnie ktoś mi wytłumaczy o co w tym wszystkich chodzi bo albo ja mam paranoję albo to wszystko jest pic na wodę fotomontaż aby mi nikt nie zarzucił że zmyślam to znowu pokaże wynik w tym tygodniu już 3 czy 4ty raz!!!!

PokerStars Turniej nr 549566655, No Limit Hold'em
Wpisowe: 50 FPP
1645 graczy
$2000.00 USD dodane do puli nagród przez PokerStars
Łączna pula nagród: $2000.00 USD
Turniej rozpoczął się o 30/04/2012 0:00:00 CET [29/04/2012 18:00:00 ET]

Drogi/Droga wienzi555,

Ukończyłeś turniej na 29y miejscu. Nagroda w wysokości 5,60 USD
została przelana na Twoje konto prawdziwych pieniędzy.

Najlepsze tuż tuż i kur.... znowu cudowny magiczny river przy moim tripsie jak się nie wkurwić na grę online jak tyle sztosów cały dzień że nie jestem w stanie w to uwierzyć że to tylko wariancja dziwnym trafem jak nie umiałem grać to wygrywałem aliny na początku i na Stg robiłem po 10 tyś chipsów non stop ktoś powie miałeś up swing a teraz masz swing ale odkąd tylko zacząłem regularne wypłaty robić to od razu bad bet goni bad bet ja sobie notuje każde rozdanie i opisuje wszystko dokładnie i to są normalne jaja bo równocześnie rozdaje sobie karty i to co się dzieje na necie to cuda przysięgam że mógłbym książke napisać śmierdzi mi to na kilometr biorąc pod uwagę wszystkie przekręty pokerowe i w życiu to jest tak jak mi kumpel geniusz komputerowy mówił że boty programują pod graczy wygrywających robią statystyki na twój temat i podsyłaja ci układy które się łapiesz itd.
Nie wspomne że częściej AA przegrywam jak wygrywam :) to samo obserwuje u innych . Moje 10 10 lub 99 nigdy nie wygrywaja a w odwrotnym przypadku zwykle mają sety lub fule i to te z pierwszej karty na flopie z lewej strony jak wyrzuca wszystkie 3 karty to ona jest zawsze pierwsza !!! Na 100% to nie jest tak że tylko z raku żyją dziwne że na tilcie odrazu każdy wszytko przegra a masz takie same coin flipy a nieraz jesteś z przodu i zwykle się przegrywa serjami . Kumpel mi mówił że mam jeża że milion rąk można mieć dawswing to ja mam wieczny odkąd zacząlem wypłacać kase a w MTT jak widać same niefarty mam po 80 90 % i to nie wystarcza nic dziwnego by to się raz zdarzyło ale to już N ty a jebany bilet to cie puszcza to samo satelity albo frerole i wygrywasz inaczej coin flipy i wszystko nagle siada aby statystyki się wyrównywały i jest jeszcze wiele różnych zależności nigdy się tego nie udowodni ale widać to i czuć Intuicja mi mówi że coś jest nie halo i to się powtarza ten sam schemat . Dobry turniej ostatnie 40 osób grasz całą noc i w najważniejszym momencie cie wyjebie set na seta na river frajerskie starsy
bonusy srusy za darmochę a potem cie rypią w dupe hahahahah
Uczy się człowiek materiałów widzisz kasę jaką zarabiali ludzie na ful tilcie i ręce opadają syf taki wszędzie że nie wiem . Może jestem pechowcem ale i tak coś jest na rzeczy to wszyscy już mówią a i tak wszyscy grają bo turnieje są naprawde ciekawe na starsach nawet piszę bez emocji na chłodno ale można się wkurwić muszę przygotować z 5 różnych taktyk żeby w huja boty robić bo tak czy siak ile razy gram anty serwerom to się wygrywa to jest smieszne ... Szkoda marudzić ide spać cały dzień i pół nocy gry i tylko river cię kończy już nawet zagrywam alina na turnie by mi ten zasrany river nie wciskali to i tak cie sprawdza pokazuje gorzej i zawsze kupi jedną jedyną jak to się dzieje bo dla mnie to albo boty siedzą i reagują odnośnie twojej gry albo jakieś naprawde debile którym farci maks a serverek podrzuca magiczne riverki . Ile razy dzisiaj pokazałem karty po flopie to miałem minimum 2 pary i tak i tak kupują na river magiczną kartę AA 3x z rzędu 2 razy wszyscy pas za 3cim razem podbijam so 300 koleś sprawdza kupuje Ai 2 trefle i koleś kompletuje kolor gdzie ja go zamykałem alinem przed turnem już i mu dokłada i akurat jeden jedyny wszedł z 2 treflami i back dor flush dostal i ja mialem klawego seta AAA z pierwszej karty na flopie to żarty są bo ja czułem już co się święci normalnie przewiduje już schematy i one się powielają niestety . Sam sobie w głowie mówie gdzie będzie jaka karta i co się stanie !!!!
Albo masz seta i 789 np a flopie i potrafie przegrać 10 razy z rzędu mając seta i mój set wygra 1 raz a przegra 10 razy :) mówie jest tyle zależności że śmiech ktoś ci powie tak był flop mokry i niebezpieczny tylko akurat 10 razy z rzędu przegrywasz na seta jeden jedyny gość niby z którym grałeś ma te 2 magiczne karty do streta bądź koloru . Tak samo jak opłaca się sprawdzać na turniejach i eliminujesz szortstaki to na klawo się wygrywa turnieje dążą do tego by się jak najszybciej kończyć i promują big staki jest masa tych zależności mówie książki można pisać wkurzające to jest bo ani nie można grać normalnie w pokera online ani life !!!!!!!!!!!
Nie poddam się ale co z tego jak nie mogę zaufać serwerom po tym co wyrabiają wciąż się wygrywa ale jakoś mnie to nie cieszy czuje się jakbym grał na maszynach i musisz mierzyć się z milionem pułapek dlatego taki człowiek jak ja sobie dość radzi bo to jest jak gra wideo a nie poker !!!!
Nie chce tu znowu rozwijać tematu riged soft ale wszystko do tego zmierza .
No nic zawsze chciałem sobie o tym napisać i tak w skrucie tylko napisałem nie boję się nikogo ani niczego więc piszę co myśle wewnątrz . Na turniejach kiedy nie waży się los finansowy to wchodzi naprawde dużo alinów i inaczej się to rozkłada wszystko a jak grasz alina o kasę w stg np to dziwnym trafem się przegrywa a spróbujesz grać alina za alinem to tak jak byś targał kase jakie byś nie miał karty i ktoś ci powie tilt ale zaraz zaraz co na tilcie nie mogę kasy wygrywac>?? Nastepny mi powie nie akceptujesz nie graj a ja chce zaakceptować ale nie mogę w takiej formie jak to się odbywa może mi ktoś pomoże rozwiązać tą cała łamigłowke !!!! To samo propaganda z multitablingiem jakby każdy grał tylko 1den stolik to ile mniej by romy zarabiały . Jakoś nie widziałem by ktoś grał wiele stołów i tak świetnie kasę zarabiał bo gra się mechanicznie itd
Czas pokaże ale nawet jak zarobie spora kase to zdania nie zmienie na temat softu stars bo pewne rzeczy widać ... 1 wsza karta i 5 ta najwiecej wnosi itd wszyscy nażekają na river a nikt nie zwraca uwagę jak wywala z 1wszej zazwyczaj !!!!!!!!!!! lol dzisiaj znowu 5.6 a mogłem zarobić z 100 lub 200$ to cię na river wywali set na seta najlepsze że uczy się by nie zwracać uwagi na takie rozdania że są bardzo rzadko ale jakoś ja zauważyłem że set na seta jest wcale nie tak rzadko !!!!!!!!!!!
Pozdrawiam


Odpowiedz
Cytat
wienzi555 Autor wątku
wienzi555
Dołączył: 02.02.2012
PokerStrategist

Tilt pojawia się w wielu odmianach wyeliminować go jest niezmiernie trudno zwłaszcza kiedy w grę wchodzi kasa i ogromne emocje!!!
Dodatkowo ważne jest grać na pełnym skupieniu bo potem płaci się za niewykorzystane szanse itd. Wszystko brzmi banalnie prosto tylko pozbyć się tiltu heh jednakże jest to mimo wszystko dość skąplikowane zwłaszcza jak miało się pewne nawyki które trzeba zmienić i próbować nowych rozwiązań...
To trzeba małymi krokami eliminować i nie dokładać sobie dodatkowej presji ja niestety presje dodatkową mam i puki to się nie ustabilizuje nie będę mógł na luzie akceptować wszystkiego co się dzieje online zwłaszcza na mikro stawkach.
Przed momentem miałem rozdanie gdzie kolesia tylko K ratował na river i server zastygł chyba na 5 sekund na riverze i wszedł K gdzie straciłem 5$ wiadomo że są lagi ale takie sytuacje irytują trochę niemniej jednak pracuje by to wszystko zaakceptować staram się wierzyć tym którym się udało.
Czas pokaże trzeba pracować nad sobą dzień w dzień nad grą itd
W mtt często przechodzę sporo drogi by odpaść tuż tuż jeśli to wszystko jest uczciwe to tylko kwestia czasu grałem chyba 5 turniejów mTT w zeszłym tygodniu i 3 razy ostatnia 40 30 50 tak że wyniki mówią same za siebie szkoda że miałem pecha w decydujących momentach przyjdzie taki czas że los się uśmiechnie i do mnie wierze w to a puki co wracam do gry i pracy nad rozwojem ...


Odpowiedz
Cytat