Jakieś trzy dni temu ocknąłem się z blackoutu w sytuacji, w której typiara przedstawia mi się cytuje "Cześć, jestem największa kurwą w okolicy" a typ, który polewał odjebał 25 lat za głowę (sympatyczny koleś). Stwierdziłem dobra kurwa koniec i te 1.5 miesiąca picia wystarczy właściwie nie przez samą sytuacje bo dzień jak co dzień (bywało gorzej, o wiele gorzej). Po prostu to był ten dzień. Jak mnie znacie to wiecie, że teraz raczej przez dłuższy czas nie tknę alko. W tym roku wykręciłem rekord ostatniej dekady i fajnie byłoby go pobić. Aby tak się stało musiałbym dać radę udawać do stycznia. Zobaczymy. Zaczynam od zera jak to bywa po dłuższej nieobecności, w zasadzie mam tylko gdzie mieszkać a na dzień dzisiejszy nie ma za co opłacić neta przy mojej rozrzutności ale dla chcącego nic trudnego. Ile to już razy startowałem z takiego pułapu, mógłbym udzielać z tego treningów
Tam zarobię tu coś sprzedam tam komuś posprzątam, zbiorę trochę złomu a żywił będę się jabłkami z drzewa bo sezon Easy game .
Fajnie byłoby pograć więcej w karty bo widzę, ze nie wiadomo co od stycznia a z tego jest darmowa kasa zawsze ale nie chce się jak nigdy. Normalnie odpoczywałbym jeszcze z tydzień ale już dzisiaj wyskoczyłem na kosza, więc szlak przetarty (ciężko w chuj )
Nie będę się tutaj za dużo obecnie udzielał, właściwie mógłbym zamknąć chyba . Od zawsze mam pomysł na tego bloga by wyglądał profesjonalnie i zawierał wartościowe treści ale nigdy nie zrealizowałem tego planu bo brak czasu trochę chęci a w głównej mierze pewnie bo hajs się nie zgadza a nie stać mnie obecnie na taki altruizm by pracować pól dnia nad wartościowym contentem. Coś tam pewnie od czasu do czasu napiszę. natomiast postaram się odpowiadać jak ktoś będzie pytał dlaczego niebo w nocy nie jest jasne więc jak kogoś kusi...
Do zobaczenia dzieciaczki