Napisane przez chudyand1
Czekaj brak w mym domu radia i tv a PIS każe mi płacić abonament i na dodatek jeszcze z moich podatków pójdzie na 500 + Skurw...:yaoming:
Mam tak samo jak Ty...
Napisane przez chudyand1
Czekaj brak w mym domu radia i tv a PIS każe mi płacić abonament i na dodatek jeszcze z moich podatków pójdzie na 500 + Skurw...:yaoming:
Mam tak samo jak Ty...
Napisane przez tigerek73
Takiej przerwy jeszcze chyba nie było. Co tam chłopie się dzieje.![]()
Skreśl niepotrzebne :
a) No jak to co ? Matury Panowie, matury ....
b) No jak to co ? Majówka Panowie, majówka ....
c) No jak to co ? Wakacje Panowie, wakacje...
Chcesz z tego audyt ? Bo prawie na pewno za degeński wpis Ultrac ze Szpakiem obniżą mi rating
Temu reszta na cenzurowanym, to nie przeczytajo
Samopoczucie ? Jak już pytasz
Dodaj do tego wymiotowanie narządami wewnętrznymi i do południa plucie krwią i będzie jakaś połowa do tego co ogarniam obecnie a co przede mną. Overall nie narzekam, pierwsze dwa tygodnie były epickie gdyby nie trzeci nie miałbym nawet wyrzutów sumienia i pewnie posiadał obie nerki ale kto by się tam przejmował błahostkami skoro mam spore szanse by to przeżyć...
Normalnie bym przemilczał co by pewnie było lepsze ale wiesz jako ktoś mnie pyta z troską co u mnie to nie kreuje rzeczywistości, a że szczerszy od złota ...heh. Zresztą właśnie wjeżdża powoli kolejny trip po piciu omamy słuchowe i drgawki abstynencyjne in frist place to i tak nie mam co robić teraz. Byle by mnie ktoś znowu po domu z siekierą nie ganiał gdy wszystko od wewnątrz zamknięte :ayfkm:. Bynajmniej to nie żal, serio pierwszych dwóch tygodni zazdroszczą mi teraz w niebie bo dawno się tak dobrze nie bawiłem (szach -mat Bilzerian ) więc można wyłączyć empatie co do mojego samopoczucia. Wyliże się po 3-4 dniach jak zawsze... albo i nie
BTW: W piątek pijany umówiłem się na terapię telefonicznie z psychiatrą/ terapeutą do spraw uzależnień. Moczymordy miały ubaw bo dobry skecz z tego wyszedł, nie wiedzą tylko, że ja tak z tą wizytą u niego to na serio. Geniusz zła ...
A na koniec pytanie. Co robicie jak dostaniecie od typa pustą butelką od wódki w łeb ? Bo ja stanąłem w jego obronie taki ze mnie dobry samarytanin to mi tu nie pisać jaki ze mnie zjeb, że znowu pije ok .. lolx 100. W sumie albo mogłem zrobić to, albo potem tłumaczyć się na komendzie dlaczego typ wylądował na intensywnej terapii bo akurat towarzystwo, z którym byłem w tamtym czasie by go pewnie zakopało w chuj na amen i by umrzył . Jakiś random, a że ja nie zdolny do agresji to zawsze wypada na mnie bo tak mi dobrze z oczu patrzy. Pewnie wkurwił się,że taki przystojny jestem. No i nawet nie mam guza pfff... Nie serio jak już ktoś chce komuś przyjebać to ja zazwyczaj ściągam taki syf a potem muszę tłumaczyć ekipie by jednak nie łamali mu nóg, chociaż jak ktoś jest na tyle jebnięty by bez powodów pomylić moją głowę z Piniatą i próbować zagrać butelką to może i mu się wjeb należy . Thug "love" life ... .:yaoming:
Napisane przez szpaq2
Taka przerwa byłai oby nie działo się co wtedy
![]()
Come on. Kończyłem 33 lata.. nie dało się inaczej tym bardziej, że ja wierzący więc wiesz...
Napisane przez chudyand1
Napisane przez szpaq2
Taka przerwa byłai oby nie działo się co wtedy
![]()
Come on. Kończyłem 33 lata.. nie dało się inaczej tym bardziej, że ja wierzący więc wiesz...
Dobrze, że się nie ukrzyżowałeś jak jesteś taki wierzący
Dobra czas aby po sobie posprzątać. Śpię, jem, kocham i kąpię się w tym przez najbliższe sześć miesięcy. Następny wpis z National Basketball Association albo z cmentarza. Gotowy na wojnę:

OUT.
Co te murzyny, ja nawet nie mogę za trzy dorzucić
a jej brat jest jeszcze bardziej pierdolnięty.
Cotygodniowy haul zakupowy przede mną. Próżno szukać mnie jednak w galerii, w której łokciami musiałbym się rozpychać w kolejce po frytki do KFC z tysiąc i jednym składnikiem. Nie dla mnie cała ta makdonalizacja. Poszukam produktu na starym dobrym poczciwym targu, jedynym zakątku gdzie czuje się dobrze w całej tej masie ludzi ze swoją introwertycznością, tolerując przy tym to jak gawiedź bezpardonowo adoruje obietnicami bezwstydnie przekonując "Świeże szparagi , kup pan nie bądź dupa" i nie mając przy tym ochoty łyknąć arszeniku . Ludzie tutaj w większości nie lewitują nad chodnikami. Własnymi oczami widzisz spracowane ręce a mozół maluje się na twarzy. Nikt nie próbuje wcisnąć ci kitu będąc pod krawatem i z trzema opakowaniami brylantyny na głowie. To miejsce gdzie Cygan wciąż próbuje sprzedać zegarek od Armaniego za 40 złotych i gdzie szesnastoletnia kokota nie będzie próbowała widząc go na twojej ręce rozmieniać swej osoby na drobne . Miejsce gdzie płacąc dwusetką „obrażasz” sprzedawcę, a nie kupujesz jego dusze.. Jedynym takim w moim mieście gdzie się czas zatrzymał..Pięć grzywien ziemniaków jeśli można. Spojrzę raz jeszcze na twe ręce poczciwy człowieku bym wiedział i był pełen uznania, żeś wykopał samodzielnie rano ów grule zanim zapiał kogut. Tu mam swoją niszę…
Musze kupić jeszcze jaja mam nadzieje, że baba usilnie nie próbowała ścierać, że to trójka zakupiona z rana w pobliskim markecie mażąc przy okazji dla zmyłki je kaczym gównem
Naprawdę miałem spory dylemat czy posłuchać pana dziennikarza , czy przeglądać koty w internetach. Co ciekawe nie interesowała mnie zupełnie polityka i takie tam,.Telewizji nie oglądam od dekady poza programami kulinarnymi jak akurat siądę ze strawną na 10 minut do stołu. Nie wiem jak się to wydarzyło ale pierwszy raz w życiu głosowałem w ubiegłych wyborach (przypuszczam, że zagrała tutaj zasada "3 promile w krwi" ) i od tamtej pory coś we mnie pękło i jak mam czas wolny to nie omieszkam ogarnąć co się dzieje na świecie i w naszym kraju. Właściwie sprawdzam to codziennie. Chudy taki dorosły w końcu
Jak ktoś nie zna, to można się zmulić typem przed snem :
Jak ktoś woli mimo wszystko "koty" to :
Dobrej nocy
Nie mam czasu za bardzo aby weryfikować z marszu merytoryczną stronę video, ale wrzucę to pewnie jakaś dobra dusza oglądnie i zrecenzuje to za mnie, również dla mnie, bym mógł sobie ewentualnie później oglądnąć. Będę spamował w taki sposób przez najbliższy tydzień aby przykryć ostatni trzytygodniowy wybryk stertą kamieni tak by nikt nowo odwiedzający się nie dokopał i w ten sposób próbował pozyskać nowy elektorat
. W skrócie zaczynam obecnie działać jak PO za czasów rządów <trololol>
pozyskać nowy elektorat
![]()
jako przedstawiciel regularnie głosujących czuję się zawiedziony.
program "500 dobrych teledysków+" może spowodować, że się nie odwrócę
Całe boisko od rana wolne bo normalnie w tygodniu jako, że to szkolne albo wuef albo w przerwach latają dzieciaczki pod nogi, których nie sposób zdeptać więc poranne treningi kosza sobie daruje zazwyczaj bo nie chce mi się iść 1 km na drugie boisko sprawdzić czy tam jest czysto
. Zresztą zdarza się, że jakiś ból dupa nauczyciel podejdzie i mi sapie nie wiadomo o co (wyglądam na pedofila czy handlarza prochami ?
) a nie zawsze mam ochotę mu odpowiedzieć spierdalaj bo chodziłem do tej podstawówki i ta druga połowa belfrów mnie pamięta a po co kolejny czarny pijar sobie robić ?
Optymalnie byłoby poklepać ze dwie godziny rano i dwie popołudniu i pewnie jeszcze gdzieś ze dwie wieczorem bo jest sporo do zrobienia. Jeżeli ktoś odniósł mylne wrażenie to dementuje bo czasami dużo piszę o koszykówce ale jestem bardzo przeciętnym graczem (analogicznie jest z pokerem) bo nigdy nie podchodziłem serio do tego a jak już próbowałem to ZZA i wszystko szybko się sypało. Taka ilość gry aby coś tam ogarnąć jak najbardziej się przyda jednak to pewnie dopiero jak wjadą wakacje i kort się zwolni na dobre. Na razie kolekcjonuje video co nie znaczy, że sam nie myślę nad autorskimi move. Wpadło do głowy kilka, których nigdzie nie widziałem na necie a sporo tego oglądam więc jest szansa, że ogarnąłem sam coś oryginalnego chociaż pewnie gdzieś tam ktoś wpadł już na to bo ludzie "myślą" podobnie. No i samo użycie słowa "trening" w moim wypadku to jednak nadużycie bo bardzo chaotycznie to do tej pory wygląda gdyż nie ma konkretnego planu. Dlatego do wakacji ułożę sobie konkretny shedule bo nigdy nie ćwiczyłem driblingu chociażby (w zasadzie nie skupiałem się na niczym innym jak rzucaniem do kosza i freestylem i to też bardzo chaotycznie
) i barszcz straszny ze mnie. Serio mam turbo problemy z rzutami za trzy tak jak to zaznaczyłem więc czas na zmiany. Dzisiaj próbuje na boisku czegoś light a mianowicie :
W sumie jestem osobą, która jara się każdą formą freestylu bo wiem ile trzeba poświęcić na to czasu i propsuje wszystko co dobrze wygląda no ale mi na przykład z kółkiem nie do twarzy.
Tigerek powinieneś spróbować bo kozacko schodzi ciśnienie i stres. Może nie z kółkiem jednak uwzględniając twoje wieczne pierdy i narzekania, że brak czasu, że za stary jesteś myślę, że to byłoby w sam raz dla ciebie :
Napisane przez ultrac
program "500 dobrych teledysków+" może spowodować, że się nie odwrócę
Wiesz jakie ja mam podejście do muzyki. Połowa z tego to pewnie byłoby coś co wielu określa mianem "Backstreet Boys kontent " więc spierdalałbyś szybciej niż ci się wydaje.
Zresztą 500 + to delikatnie mówiąc w mojej opinii nie najlepszy pomysł (a tak, żeby napisać w końcu coś poważnego )
Napisane przez chudyand1
Napisane przez ultrac
program "500 dobrych teledysków+" może spowodować, że się nie odwrócę
Wiesz jakie ja mam podejście do muzyki. Połowa z tego to pewnie byłoby coś co wielu określa mianem "Backstreet Boys kontent " więc spierdalałbyś szybciej niż ci się wydaje.
![]()
Mam ci pokazać swoje playlisty?
Wrzucaj cokolwiek, byle dobry beat był
Gatunek nieważny
Napisane przez ultrac
Wrzucaj cokolwiek, byle dobry beat był
![]()
Gatunek nieważny
![]()
Kozacki Hi-Hat i stopa
Dwie kolejne godziny kosza i podziękuje bo jutro nie wstanę. Ultrac niech już będzie, że bez mniejszych lub większych żartów. Nie wiem czy przypadkiem nie wisiało bo staram się nie wrzucać tych samych utworów ale pamięć nie ta sama (a tylko tym kryterium się kieruje w tym wypadku ) a blog wisi ze trzy lata więc się nazbierało. Przed ukończeniem dwudziestki byłem czarny to i głownie rap z zachodniego wybrzeża z głośników napierdalał. Dzisiaj pewnie bardziej biały (Michael Jackson byłby ze mnie dumny), ale wciąż sporo tego typu muzyki się u mnie przewija. Zresztą w tamtych czasach też nie zamykałem się na jeden gatunek muzyczny jak praktycznie wszyscy z mojego otoczenia , nie bez powodów mój stary nick name to "szafa grająca". Klasyka bo nie chce mi się szperać w pamięci za bardzo zmęczony jestem.
Hm.. chyba było a na pewno Hip hop Hooray wiec coś czego nie było:
Sztos !
Dobre
Łeb mi się buja, znaczy dobre.
Przypomniało mi jedną rzecz, którą się nie dzieliłem. Niedawno kumpel mi polecił serial - The Shield. Od pierwszego odcinka wciągnęło mnie. Chyba pierwszy serial czysto sensacyjny od czasów licbazy, który na mnie zajebiste wrażenie zrobił.
Co jest wyjątkowe w tym serialu to soundtrack - https://en.wikipedia.org/wiki/Music_on_The_Shield Nie będę googlał, ale spróbuj poszukać na youtubach składanek. Może Ci podpasować.