Napisane przez szpaq2
At 5 soki i mleko:
- czyli najlepiej kupić sokowirówkę i robić samemu sok?
Najlepiej byłoby kupić wyciskarkę jednak ich cena trochę dyskredytuje ten produkt. Różnica pomiędzy tymi dwoma urządzeniami jest dość znacząca. Sok z sokowirówki ze względu na charakter jej pracy powstaje już częściowo utleniony ponieważ poddany jest wysokiej temperaturze podczas rozdrabniania owoców i odwirowywania z nich soku. Sokowirówki radzą sobie ponadto jedynie z twardymi warzywami są mało wydajne i soku przyrządzonego za ich pomocą w zasadzie nie można zbyt długo przechowywać i najlepiej jest go spożyć od razu. Wyciskarka natomiast jak sama nazwa wskazuje sok z owoców wyciska przez co pracują one przy obrotach dochodzących jedynie do 120/minutę więc zachowana jest niska temperatura obróbki. Ponadto wyciskarki radzą sobie również z zieleniną, jak szpinak, sałata, nać pietruszki. Jak się uprzesz to możesz wyjść do parku zerwać pokrzywy i z tego robić sok. Sprawdzą się również przy malinach etc gdzie sokowirówka nie zda egzaminu kompletnie. O wiele bardziej odżywczy sok z takiego urządzenia jest się w stanie uzyskać jak również wydajność w stosunku do sokowirówek jest do 50 % wyższa, tak więc z tego samego produktu możemy mieć nawet 2x tyle soku w stosunku do sokowirówki.
Napisane przez szpaq2
Nie wiem gdzie u mnie jest coś takiego jak mlekomat brzmi zbyt hipstersko.
Jak zapytasz google to podpowie. Mlekomaty u ciebie są na placu targowym przy ul. Beskidzkiej 43 oraz obok pawilonu przy ul. Borsuczej 12. Trzeci mlekomat mieści się przy ul. Lea.
Napisane przez szpaq2
-acha co sądzisz a cukrze trzcinowym i o modzie ( nie sztucznym),który w sumie składa się z cukrów? Osobiście z pierwszym raz miałem do czynienia i wydał mi się o tyle dziwny że był mniej słodki i w sumie musiałem go sypać więcej. A co do miodu to korzystam. Ogólnie nie pijam herbaty. 2-3 razy na dzień pije mięte z miodem. Czasem jak mam kaprys to słodzę sobie miodem wodę. Jest on o tyle ciekawy że pszczoły dały mu jakąś dziwną właściwość że nie psuje się i z tego powodu uznałem że jest okej. Może coś wiesz o nim więcej?
Jeżeli chodzi o różnicę pomiędzy cukrem buraczanym (czyli tym popularnym stołowym) a trzcinowym to są w zasadzie dwie : cena i sposób pozyskiwania ( ten drugi z trzciny) bo w zasadzie jest to ten sam produkt (różnica pomiędzy nimi to jakieś 2 % mniej czystej sacharozy na rzecz trzcinowego więc w zasadzie żadna). To, że trzcinowy jest zdrowszy to czysty marketing. Po prostu producenci zawyżyli jego cenę starając się przekonać opinię publiczną, że jest zdrowszą alternatywą bo jakoś tą cenę trzeba argumentować
Miód to w zasadzie mieszanina cukrów (glukozy – 30-40%, fruktozy – do 40%, sacharozy – do 20%) i tak jak każdy cukier w nadmiarze jest szkodliwy . Jednak w stosunku do miodu zachodzi podobna analogia o której pisałem w przypadku czystej fruktozy i glukozy w pożywieniu (HFCS) a fruktozy w owocach. Cukier biały dostarcza w zasadzie tylko energii miód natomiast dodatkowo zawiera białko, enzymy, antybiotyki , witaminy A, B 1, B2, B 6, PP, P, polifenole, garbniki, flawonoidy, karoteny, minerały – miedź, cynk, żelazo, magnez, mangan, potas, sód i chlorki. Zawiera również olejki eteryczne i terpeny o działaniu bakteriobójczym. Herbata powinna być słodzona miodem gdy jest letnia ponieważ miód w temp przekraczającej 40 stopni traci swoje właściwości prozdrowotne. Szał na punkcie miodu Manuka wydaje się być nieuzasadniony i imo ma za zadanie napchanie kieszeni producentów gdyż jest turbo drogi, równie dobrze jak nie lepiej sprawdzi się nasz miód gryczany ! Nie przekraczałbym natomiast powiedzmy jednej łyżki miodu dziennie ponieważ fruktoza w nadmiarze sprzyja otyłości, miażdżycy, cukrzycy, wywołuje stres metaboliczny i oksydacyjny,, przyspiesza starzenie i powoduje zmiany w biocenozie jelita grubego.