Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko
3,256 Posty
99 Użytkownicy
1578 Reakcje
87.2 K Wyświetlenia
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Napisane przez tigerek73
Ja twojego bloga przyjmę w każdej formie. :f_thumbsup:

Miałem co do tego pewne obawy ale skoro tak stawiasz sprawę to spełniam swoje marzenie co do formy tego bloga i od dzisiaj będą tylko penisy :yaoming:

a i jeszcze spoty wyborcze platformy obywatelskiej.

a i .... nie , jednak odcinki Gry o tron i Wikingów sobie daruje bo trąci obciachem w chuj, i pomyślicie, że mi odjebało, zresztą kto to w ogóle ogląda, right ?

No to od jutra wjeżdża Insanity skoro jest zainteresowanie. Jaram się w chooj na samą myśl, że będzie mi się chciało wymiotować po tych treningach heh. A i zapomniałem napisać, że aby relacja doszła do skutku musicie wysłać na P* po 200 $ od łebka ale co to dla was nie ?

To do jutra, chociaż być może dzisiaj wrzucę jeszcze podsumowanie goal -getter. To zależy od tego czy zgubie się w internetach bo w zasadzie pierwszy raz w tym miesiącu odpalam właśnie jakieś głupoty (wcześniej nie miałem zbytnio na to czasu).


Odpowiedz
Cytat
venatici
Dołączył: 15.03.2010

200$ poszło :f_cool:

Też kiedyś chcałem insanity zrobić, ale atm robię strong lifts 5x5 i po pierwszym tygodniu mam takie zakwasy, że nie mogę się ruszać, a trening nie jest w ogóle intensywny ... ot, taka tam praca z ciężarami...


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Ja mam na koncie zaledwie miesiąc stricte treningu siłowego i to nie na konkretnych ciężarach bo zapiłem pałę i nie doszedłem do takowych :ayfkm: więc wiem o czym mniej więcej piszesz, jednak to jaką aktywność wybierzesz zależy od celów treningowych. Jeżeli dotrwam to nieuchronnie również mnie czeka taki wysiłek bo muszę zbudować mięśnie w końcu, zresztą temu w zasadzie wszystko teraz podporządkowuje dlatego też staram się zrobić "życiową redukcję" by potem w głównej mierze poświęcić czas na budowanie sylwetki. Przy moich celach (redukcja opornego fatu, bo serio ja nie muszę zrzucać wagi i najchętniej bym tego uniknął gdybym mógł , dla przykładu tak schudłem z twarzy, że wyglądam obecnie jak pensjonariusz z Auschwitz) . Przy opornym facie jednak najodpowiedniejszy jest trening, który powoduje po jego skończeniu efekt EPOC dlatego wybrałem Insanity bo najbliżej mu do treningu interwałowego jednak wbrew temu jak jest on reklamowany nawet przez samego autora nie jest to trening HIIT a jeżeli sam twórca programu uważa, że jest to wykonuje go niepoprawnie :yaoming: . Tzn on tak chyba nie uważa bo z tego co pamiętam zwraca uwagę na to aby przy robieniu kolejnego obwodu sprawdzać tętno ale nie jest fizycznie możliwym aby w 30 sekund przerwy tętno nagle ze 180-190 spadło do pożądanych 130- 140. Dla przykładu mi takie wyciszenie zajmuje około trzech minut :ayfkm: tak więc zależy to od jednostki czego sam program nie przewiduje bo każdemu daje jedynie 30 sekund przerwy, gdybym chciał wykonywać ten trening tak jak powinno się robić interwały to bym większość przesiedział czekając aż puls się unormuje. Tak czy inaczej jest to na tyle intensywny trening, że EPOC i tak wjedzie po nim . Najbardziej optymalnym było by robienie sprintów w formie interwałów jednak do tego musi się pogoda poprawić. Mogę robić również trening metaboliczny (kompleks sztangowy) coś na kształt crossfitu jednak dla ułatwienia mam gotowy program, który powinien sprawdzić się równie dobrze więc nie będę kombinował.

BTW: Zakwasy to podwórkowe określenie DOMS (Zespołu opóźnionego bólu mięśniowego ) błędne w zasadzie bo kojarzy się z tym, że za ten ból odpowiada kwas mlekowy a tak się nie dzieje. Tzn kwas mlekowy jest produkowany podczas dużego wysiłku jednak jego największe stężenie występuje do 7 minut od treningu i właściwie do godziny spada do poziomu wyjściowego więc uda na następny dzień bolę nie z powodu "zakwasów" i wydzielanego kwasu mlekowego a z powodu stanu zapalnego spowodowanego mikro urazami mięśni jakie wywołał trening siłowy. Wbrew powszechnej opinii piwo nie pomoże :pokerface: . Z biegiem czasu ten ból powinien być mniej dotkliwszy niż na początku a aby go minimalizować należałoby bardzo dobrze się rozgrzać przed treningiem i ogarnąć tzw "cooldown" po nim. Bardzo ważna jest również odpowiednia regeneracja. Niektórzy potrzebują nawet pełnych dwóch dni na odpoczynek po intensywnym machaniu żelastwem (ja na przykład ) i jest to zupełnie normalne zjawisko i nie ma co patrzeć na zawodowców, bo oni się kują aby móc wykonywać trening 2x dziennie. Dobra koniec mądrzenia to taka ciekawostka dla kontrastu w stosunku do poprzedniego posta, który był z dupy humorem :yaoming:

Wytrwałości życzę, bo pewnie z myślą o redukcji ten trening a redukcja to dzifffkkaaa ! :yaoming:


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Napisane przez venatici
200$ poszło :f_cool:

Dzięki wydam w sklepie z pamiątkami o Elvisie


Odpowiedz
Cytat
psychoreaper
Dołączył: 25.03.2009

Ja też śledzę. :f_drink:


Odpowiedz
Cytat
venatici
Dołączył: 15.03.2010

Wbrew powszechnej opinii piwo nie pomoże :pokerface:

Ok, to spróbuję wódę :coolface:


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Napisane przez venatici

Wbrew powszechnej opinii piwo nie pomoże :pokerface:

Ok, to spróbuję wódę :coolface:

Akurat to doraźnie pomaga na wszystko so cheers .

Dobra śmieszku bo zamówiłem fajną sukienkę na necie a nie mam z czego zapłacić bo 200 $ nie doszło. Jeżeli próbujesz pogrywać ze mną to dowiem się gdzie mieszkach i cię .. pozwę albo naskarżę żonie, że słowa na wiatr rzucasz ok ?

Napisane przez psychoreaper
Ja też śledzę. :f_drink:

Fejm dojebany :yaoming:

Jako,że od jutra trzeba będzie poważnie zająć się pracą i treningami to dzisiaj jeszcze jakieś bzdury na koniec dnia. Otóż mam tak wszystko dopięte w tygodniu, że praktycznie nie mam za wiele czasu i w taki dzień jak niedziela (jedyny wolny w tygodniu) nie mam co ze sobą zrobić więc z reguły wpadam na jakiś głupi pomysł. Dzisiaj wrzuciłem do pralki buty bo leżą ujebane po ostatnim melanżu 2 miesięcznym jeszcze z zeszłego roku i ciężko jest rozpoznać kolor obecnie :ayfkm:: Tak wyglądały jak je kupiłem, więc można sobie wyobrazić jak wyglądają po dwóch miesiącach spania w nich na dworze :coolface:

Problem polegał na tym, że teoretycznie te buty pierzę się przy użyciu specjalnej szczotki i płynu bo są z nubuku i wrzucenie ich do pralki niby wiąże się z wyjebaniem na śmietnik, przynajmniej z takimi opiniami się spotkałem i sam producent przed tym przestrzega, jednak były tak umorusane, że męczyłbym się z nimi z tydzień więc trudno i darmo. Wylądowały w pralce i wiecie jak obecnie wyglądają ? Tak samo jak nowe :ayfkm: Dobra jeszcze nie wyschły do końca ale wygląda na to, że nie będzie żadnych przebarwień i innych bzdur na które Internety narzekały tak więc jebać za 60 zł specjalną szczotkę do czyszczenia nubuku i płyn za 30 (z tego co pamiętam to połowa ceny za buty) . To samo mam z ekspresem do kawy Saeco. Jedno odkamienianie, które robi się raz w miesiącu specjalnym do tego celu przeznaczonym płynem oczywiście producenta to 30 zł a wystarczy kupić w Kauflandzie saszetkę za 3 zł by uzyskać ten sam efekt.W dzisiejszych czasach kradno jak się da, jak żyć ? :ayfkm:

A tak w ogóle to z nudów pisane miałem w zasadzie jedynie przestrzec (bo przecież to blog edukacyjny i wypada :yaoming:, ) , że nie warto kupować butów z nubuku na zimę chyba, że ktoś mieszka w kraju gdzie w zimę jest 25 stopni i nie ma śniegu. Niby dobrej jakości skóra, niby dobrze wygląda ale weź tego nie ujeb i spróbuj wyczyścić bez produktów, o których wspomniałem :spit: Idź pan w chuj. Ja to kupiłem w necie i myślałem, że to jakiś sztuczny materiał bo nie doczytałem i wystarczy przetrzeć szmatą raz dwa , a żeby to utrzymać w czystości trzeba by w tym nie chodzić , albo chodzić po domu (hm :thinking: ). No ale była czutka z pralką chociaż liczyłem się z tym, że pójdą się kochać a szkoda ich bo są w bardzo dobrym stanie, tylko trochę się "zakurzyły" .

Eh nie wiem na co liczę, przecież wy mądrzy. Dobra :

Nike zapłacił mi za lokowanie produktu

Yep, sprzedałem się i dobrze mi z tym bo zbieranie puszek i złomu w zimę to ciężki kawałek chleba a trzeba coś jeść.

Nie serio unikać nubuku jak choroby wenerycznej , wiem co mówię !

Spoiler

oczywiście wiem w sprawie choroby wenerycznej bo na nubuku to ja się zupełnie nie znam :yaoming:

Podsumowanie goall - getter jednak jutro bo miałem ochotę trochę potrolować na forum.

Peace.


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

.


Odpowiedz
Cytat
Skibcio
Dołączył: 04.11.2010

A jak zmienił się bf i waga po spaleniu tych 25k kcal?


Odpowiedz
Cytat
ultrac
Dołączył: 23.10.2012

Kto ogląda WIkingów i GoT? :thinking:

Jedyne dwa seriale (nie licząc Modern Family, którego obecny sezon ssie po całości), które mnie nie znudziły w połowie pierwszego sezonu i które oglądam na bieżąco :truestory:


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Napisane przez Skibcio
A jak zmienił się bf i waga po spaleniu tych 25k kcal?

Myślałem aby upnąć foto sylwetki przed i po ale doszedłem do wniosku, że jeżeli już to zrobię to pod koniec redukcji. O wadzę pisałem. Jest to średnio 0.5 kg na tydzień. Od początku redukcji (1.01. 16) wychodzi dokładnie 4,8 kg wynika z tego , że podczas goall - getter zrzuciłem około 4 kg. Jeżeli chodzi o bf to jedynym przyrządem pomiarowym z jakiego korzystam jest lustro a nie bawię się w pomiary miarką bo mało to dokładne więc ciężko mi określić podając konkretny procent jednak obecnie widoczne są na brzuchu pierwsze zarysy "kraty" a tuż przed nowym rokiem wrzuciłem gdzieś foto na blog gdzie wyglądam jakbym połknął piłkę, więc jest dobrze ale konkretnej liczby ci nie podam. Z tego co pamiętam poszło 6 cm w pasie...., nie sprawdziłem to dokładnie przed chwilą i jednak zjechałem 8 cm. W mojej opinii jest moc ;)

Napisane przez ultrac
Kto ogląda WIkingów i GoT? :thinking:

Jedyne dwa seriale (nie licząc Modern Family, którego obecny sezon ssie po całości), które mnie nie znudziły w połowie pierwszego sezonu i które oglądam na bieżąco :truestory:

Detektor ironii się spartolił czy trolujesz ? Znam cie miśku wiem, że trolujesz :yaoming:

Nie zrobiłem do tej pory treningu bo wypadło niespodziewanie sporo spraw na mieście a im później tym coraz bardziej się nie chce. O tym, że dzisiaj spałem przy dobrym wietrze około 3 godzin nawet pisał nie będę. Dam sobie jeszcze z pół godziny i startuje. Ten pierwszy to ogólnie z tego co pamiętam fit test a to nie jest trening z głównego programu nawet więc chyba jest light ale w sumie to nie pamiętam bo było to z nie wiem 1.5 roku temu jak kończyłem ten program .


Odpowiedz
Cytat
ultrac
Dołączył: 23.10.2012

:profit:


Odpowiedz
Cytat
venatici
Dołączył: 15.03.2010

Żony mi w to nie mieszaj, to nie moja wina, że pierwsze 200$ nie doszło :(


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Chuja tam a nie light trening skoro po ostatnim skończonym ćwiczeniu kręciło mi się w głowie :yaoming: Co prawda robiłem ten program ale miesiące temu i nie pamiętam poszczególnych dni i tego jakie aktywności się na to składają. Tak naprawdę zastanawiałem się czy robić ten fit test bo jest to niejako narzędzie diagnostyczne do ocenienia postępów jakie osiąga się podczas trwania Insanity ale tbh o dupę rozbić bo niemiarodajne. To ile wykonam powtórzeń zależne jest w dużej mierze od formy w dniu, w którym ten fit test wypada więc może się zdarzyć, że w którymś tygodniu zamiast progresu wjedzie regres. Teraz pamiętam, że robiąc ten program Fit test zamieniałem sobie na inna aktywność, która wypada w ciągu tygodnia tak aby to był pełnoprawny trening. Tak czy inaczej zmęczyłem się dzisiaj na tym teście co niemiara, zawroty głowy, ciężki oddech, w przyszłości na treningach czekają mnie takie objawy jak metaliczny posmak krwi w ustach i uczucie jak by się zaraz miało wymiotować (wiadro przy dupie wskazane). W końcu aktywność dla mnie :yaoming: Być może będę robił fit test bo wypada w shedule co dwa tygodnia być może normalny trening a kolejny fit test na koniec programu, zobaczymy. Skoro już go zrobiłem to poniżej rezultaty:

Które jak ktoś nie ma co robić może porównać z ludkami z testu :

W zasadzie wymiękłem tylko przy push-up jacks, natomiast power jacks i suicide jumps mogłem zrobić więcej ale brakło koncentracji. Do ewentualnej poprawy za dwa tygodnie :)

Myślę, że skoro wisi relacja z treningu to poczynania związane z dietą i to jak ona przebiega również zamieszczę od czasu do czasu. Co prawda może brakować bio produktów bo jak pisałem to droga zabawa a różnic w zasadzie nie widać, tak czy inaczej i tak coś zdrowego tutaj wyląduje. Jeżeli ktoś ma jakieś pytania odnośnie diety można śmiało pytać w miarę możliwości i jak będę znał odpowiedź na to o co pyta z chęcią pomogę. Za darmo kufa :coolface:

Girasoli na obiad czyli w zasadzie ravioli a różni się nazwą ze względu na kształt pierożków. Kupne bo nie miałem czasu gotować ze względu na kilka spraw, które nagle wypadły jednak skład całkiem znośny. Jaja z wolnego wybiegu etc chociaż dodatków konserwujących w kupnych produktach takich jak azotyn sodu się nie uniknie, chociaż to zrozumiały zabieg ze strony producentów i nie ma co demonizować za bardzo. Najzdrowiej wyjdzie jak je zrobimy sami więc jak ktoś chce zjeść turbo naturalnie to ma opcję i nie musi marudzić, że jakieś tam dodatki jednak ja osobiście nie przepadam za lepieniem tego badziewia i robieniem ciasta (na cokolwiek w zasadzie) bo schodzi sporo czasu i przy okazji uświnię całą kuchnię i jak już mam ochotę na domowe to "zatrudniam " kogoś do tego typu rzeczy (stojąc oczywiście nad głową jak kapo w obozach, no co jakość zachowana być musi :coolface: ). Z produktów, które spożywam codziennie wjeżdża papryka palermo czy jak kto woli szpiczasta. Droższa od zwykłej jednak można ją dostać stosunkowo często po przecenie i ja głównie wybieram tą opcję bo wtedy jest dojrzała a mi chodzi głównie o to by była słodka, a z reguły te którą są dostępne po cenie normalnej i tak leżą u mnie kilka dni na parapecie zanim "dojdą" podobnie zresztą jak pomidory. Taka papryka a nie popularniejsza red bell bo ona w zimę ze szklarni jest po prostu tragiczna jeżeli chodzi o smak. Czekam aż ruszy targ u mnie w mieście wtedy wszystko zerwane rano z ogródka od jakiejś babci można będzie dostać (słyszeliście pewnie o sposobie na wnuczka nie ?) :happy: )ale jeszcze kilka dobrych miechów zanim to będzie działać i ceny były dostępne a nie mały kalafior za kurwa 8 zika, osiem, słownie osieeeemmm :ayfkm:

Jezu cały dzień na forum, idę stąd w chuj coś poruchać bo zgłupieje ..

Spoiler

na red tuba heh

Nie dobra serio teraz gdzie ja mam numer do Daenerys Targaryen ?

Sięęę trzymajcie. Peace


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Napisane przez venatici
, to nie moja wina, że pierwsze 200$ nie doszło :(

Taaa, biedak z ciebie i tyle bo od innych transze doszły. Dobra wyślij chociaż piątaka powiem pozostałym, że doszło tyle ile miało być... ups.


Odpowiedz
Cytat
venatici
Dołączył: 15.03.2010

Mogę tą 5 na raty? :ayfkm:


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Pojedzone, na kolacje wejszło 1.2 K kcal przy 2 K całkowitej podaży dziennej :yaoming:

Dzisiaj wyjątkowy dzień, macie jakieś wyjątkowe życzenia ? Ktoś chce dostać mokrą szmatą przez łeb za darmo może ?

Di Caprio z Oscarem a ja "Zjawę" oglądałem na 4 podejścia , chociaż to w sumie nic bo nowego Bonda włączyłem jakieś dwa tygodnie temu i jeszcze nie dobiłem do połowy nawet :yaoming: Zatraciłem umiejętność oglądania filmów w całości albo teraz kręcą takie szmiry :coolface: Chociaż wczoraj widziałem coś co poszło bez żadnych pauz i odkładania na później :

Piszę całkiem poważnie. Opinia na filmwebie zacna jakieś 4,6 na imdb 5,2 a na Rotten Tomatoes chyba nawet o nim nie słyszeli heh. Puenta ? Do każdego filmy wrzucą jakieś zombie i dam radę z uśmiechem na twarzy zdzierżyć każdy gniot :profit:

Jak już przy "Zjawie " to polecam kanał typa bo dość ciekawie przedstawia pewne rzeczy :

Dobranoc


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Plyometric Cardio Circuit, niby trening interwałowy jednak pisałem już jakie wymogi należy spełnić aby takie treningi były wykonane poprawnie a 30 sekund przerwy pomiędzy seriami ich po prostu nie spełnia. Dlatego bliżej mu do intensywnego treningu cardio plyometrycznego niż do HIIT. Pierwsze trzy serie są stosunkowo proste i znośne natomiast trzy kolejne nieco trudniej się wykonuje bo występuje bardziej złożone ćwiczenia (no i moje ukochane pompki heh). Poniżej mała ściąga, jednak u mnie strefy tętna będą się nieco różnić to overall jest to dobre narzędzie do tego by zorientować się jak intensywny trening został przez nas wykonany. Na foto z max HR prawdopodobnie jest błąd i pulsometr źle sczytał tętno maksymalne, zgubił sygnał na moment przez to jest zakłamane lub muszę na nowo empirycznie wyznaczyć swój max HR na stadionie lub za pomocą specjalistycznej aparatury (kosz to 200 zł jednak muszę jechać na ten pomiar 100 km bo u mnie nie oferują takich rzeczy , pamiętacie, że to wioska nie ? więc pewnie poczekam na pogodę). Jak sytuacja będzie się powtarzać, to będę musiał te strefy ogarnąć od nowa. Ja mam w pulsometrze ustawione strefy treningowe o kilka jednostek wyżej niż ta grafika poglądowa, tak więc u mnie strefa hard na przykład zaczyna się od 158 a nie jak na grafice od 152 (po prostu dorzuciłem do tego wzoru, z którego oblicza się max HR 10 jednostek by ewentualnie było trudniej na treningu ), jednak dla kogoś kto zaczyna ćwiczyć te wartości z tabeli będę raczej odpowiadały rzeczywistości, chociaż jak pisałem aby mieć wyznaczone te strefy prima sort trzeba iść na stadion a najlepiej do specjalnej poradni sportowej.

I cały trening dla ciekawych :)

Tymczasem


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Dobry wieczór Burżuazji ;P

Wie ktoś jak wypierdolić z buta drzwi antywłamaniowe ? Zgubiłem klucz i nie jestem w stanie wyjść z mieszkania, a zapasowe leżą u ziomka (for safety), który będzie jutro (w sumie rzadko opuszcza miasto ale czemu miałoby go nie być akurat dzisiaj , nie ? , karma ty dziwko !) W zasadzie nie musi być z buta, może jakiś domowy sposób na produkcję dynamitu ktoś zna co ? Męczy mnie to moje niedojebanie z powodu braku snu od ponad roku. Czasami moja koncentracja ssie po całości. Klucz jest gdzieś w domu ale z nic nie jestem w stanie określić gdzie bo niestety moja podświadomość tak potrafi ze mną sobie pogrywać, że czasami znajduję jedzenie w piekarniku albo młynek do pieprzu w zamrażalce i dosłownie ten klucz mogłem położyć wszędzie co jest turbo upierdliwe bo musiałbym sprawdzić dosłownie całe mieszkanie a nie tylko miejsca najbardziej prawdopodobne. Zresztą w tych oczywistych go nie ma bo przeszukane in first place. Dobrze, że jest wieczór mam tyko nadzieje , że dzisiaj w budynku nie stwierdzą wycieku gazu :ayfkm:

Zaliczyłem spadówę na godzinę w ciągu dnia oczywiście przy odpalonych stołach :yaoming:, teoretycznie dobrze bo odespałem z 1 % w tym tygodniu , ale to nie rokuje na jutro bo jeżeli dzisiaj się położę to będzie za pewne nad ranem, i jutro znów dzień jak co dzień niewyspany. I jak tutaj zarobić miliony w pokera przy takim chujowym runie ? :ayfkm:


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Znalazłem klucz, był w pralce. W sumie można było się domyślić a nie szukać w lodówce :facepalm:. To nic, ze 4 dni temu kupiłem sobie deskę do krojenia i znikła mi z szuflady tego samego dnia.

Dacie wiarę, to jest średniej wielkości deska a ja ją zgubiłem. Co się okazało była w szafce, w której ją zostawiłem, tylko utknęła na "prowadnicach" przez co wysuwając szafkę nie było jej kompletnie widać. Myślałem, że mi ją ktoś podprowadził. Fajnie mam nie ?

Zgubić wam coś na zlecenie za pieniądze ? Można liczyć na pełen profesjonalizm. Wystawiam fakturę.

W ogóle fajna godzina :ayfkm:


Odpowiedz
Cytat