Napisane przez tigerek73
Ponadto jak to przyjemność pić codziennie.
Żadna, ale nie do końca przy uzależnieniu masz na to taki wpływ jakbyś chciał mieć a czasami w ogóle nie da się tego kontrolować, ale to potrafi zrozumieć tylko ktoś kto albo jest uzależniony albo bardzo dobrze rozumie mechanizm uzależnienia. Cała reszta najczęściej dziwi się jak można nie potrafić odmówić sobie alko, albo wręcz uważa cie za jakiegoś słabego psychicznie zjeba czy nieudacznika a to tak nie działa, że wystarczy sobie postanowić bo to jest dobre tylko w przypadku osób zdrowych i tak naprawdę uzależnienie niewiele wspólnego ma z silną wolą . Zresztą ja nie pije dla przyjemności, a po 3-4 dniach przy moim stanie zdrowia to jest w chuj męczarnia, a nie żadna przyjemność. Po prostu mam skłoności do autodestrukcji i jeszcze kilka innych spraw w przeszłości sprawiło, że popadłem w uzależenienie . Prawdopodobnie gdybym zdawał sobie sprawę jak byłem młody do czego doprowadza alko to nigdy nie napiłbym się nawet piwa. Obecnie jestem zdania, że nie powinien być on legalnie dostępny bo to taka sama trucizna jak narkotyki. No i w moim przypadku to dość droga zabawa bo raz, że mocno przeszadzam z ilością jak już pije a dwa nie jestem w stanie pić tych najtańszych i trzy nie potrafię pić do lusterka więc i nie żałuje nikomu w około i potem za miesiąc przychodzi rachunek na kilka tysięcy złotych
Nie ma czegoś takiego jak okazjonalne picie czy frazesów typu "picie w małych ilościach " Tzn inaczej to ujmę bo wyjebane mam na to co kto robi jednak osoba, która tak twierdzi i jednocześnie uważa, że prowadzi zdrowy tryb życia powinna ustawowo przyjąć 40 batów za ignorancje . Alkohol szkodzi za każdym razem w każdej ilości. Jak ktoś sądzi inaczej to po prostu nie ma pojęcia jak ten związek wpływa na organizm. I nie, nie wszystko jest dla ludzi , alkohol nie jest
