On przestał wygrywać co najmniej 2 lata temu
Ej ludzie zatrudnie "kucharza" bo od miesiąca panuje w tej kwesti u mnie straszna patologia. Nie gotowałem od pierwszego zatem czas podjąc pewne kroki by ten problem rozwiązać.
Założyłem firmę "Wszystko dla ludzi " w której będziesz mógł sie odnależć jako "kucharz" oraz młodszy tester napojów alkoholowych niewiadomego pochodzenia zza wschodniej granicy
Wymagania:
Zdrowa wątroba i nerki.
Umiejętność pracy w zespole (alkoholików)
Umiejęstnośc trzymania moczu
Umiejęstnośc porozumienia się pod wpływem z klientem bez użycia pieści, noży oraz obelg.
Zdolność do zachowania względnej czystości po tygodniu bez kąpieli.
Wkład własny w wysokości 20 tyś euro
Umiejętoność odnalezienia się w trudnych warunkach pracy (policyjne dołki, melina z trupem w kącie etc)
Doświadczenie związane z produkcją i dystrybucją metaamfetaminy (ważne !)
Cv jak zwykle priv, albo w zasadzie tutaj można wyrazić chęć uczestnictwa w tym projekcie.
Wynagrodzenie do ustalenia ale będzie to jakieś 320 zł , które wypałci wam opieka społeczna i tona węgla na zimę. Dla najlepszych pracowników przewiduje sie również premię w postaci zupek z miejskiej jadłodajni społecznej (do wyboru pomidorowa lub pomidorowa z ryżem , ta druga za symboliczną dopłatą)
Jak więc widać jak na polskie warunki całkiem przyzwoita oferta.. Tak więc jeżei chcesz przypierdolić żonie bo uważasz, że jej się należy, a po trzeźwemu nigdy się na to nie zdobędziesz, zmarnować trochę życia i zdrowia, mięć w końcu wyjebane na kredyt, który nie wiesz za co spłacać i być notowanym na komendzie bo pizda z ciebie i na piwo do tej pory spoglądałeś za slepowej półki bo cheć wypicia konczyła się wpierdolem od żony bo zabrakknie złotówek u fryzjera na mycie i masaż głowy. Jeżeli masz poczucie, ze od życia należy ci się coś więcej niż ciągłe zapierdalanie na własną rodzinę to proponuje ci rozwiązania , które zapewnią, że to oni będą zapierdalać na ciebie. Tłamsimy wyrzuty sumienia specjalistycznym sprzętem najnowszej generecji i zapewniami opiękę zdrowotną miejscowego znachora.
W bonusie przewiduje się napierdalanie po pijaku nielegalnych emigrantów, którzy ewentualnie znajdą się w Polsce więc jak do tej pory nie daliście się przekonać to już teraz nie powiniście mieć żadnych wątpliwości. Masz zapewnioną płynność finansową i przysłużysz sie własnemu krajowi więc czego chcieć więcej ? Nie czekaj, aplikuj
"Wszystko dla ludzi - innowacyjne rozwiązania, minimum wysiłku "
Zapraszam
Pozdrawiam.
CEO Chudyand1
* Jeżeli czytasz to trzeźwy ta oferta może wydawać się zbyt piękna by była prawdziwa, ale firma jest zarejstrowana i działa legalnie macie na to moje słowo, możecie sprawdzić na fejsbuku wpisy osób zadowolonych, którzy zmienili swoje życie.
Jak to żodyn nie aplikuje, nikt ? zero ? null ? Nic to trzeba wrócić do polityki i diety poselskiej.
Oglądam obecnie The Walking Dead, I Zombie oraz Z Nation. Myślę, komu by ukraść kartę, która udźwignie Dead Rising 3, choć z gier wyrosłem jakieś 10 lat temu oznajmiam zatem, że z całą pewnośćia coś ze mną nie tak. Chyba moją podświadomość szykuje się na nieuniknione chociaż trochę za wcześnie. Nie wiem.
Tyle zombie
Dla mnie mogłoby to wszystko pierdolnąć w taki sposób live, oczywiście ja moja rodzina i znajomi od początku z infinty armor
Kiedyś dorosnę a tymczasem :
Yep jak taka nuta znaczy się, że odczuwam przymus picia ale chyba stroluje się w tym miesiącu i jebnę dopiero coś w grudniu. Zobaczym co z weekendem bo jakś turbo zacier wjeżdza na miasto z wioski , a jak nikt podania nie złożył to będę musiał sam to ogarnąć i praca po godzinach eh , byle tylko się nie spalić tym razem
A tak w ogóle to w tym roku wprowadziłem do shedule planowane najebki i to nie żart, choć mój terapeuta przestrzegał przed takim podejściem . Pies go jebał choć koleś byl całkiem spoko . Kiedyś o tym napiszę, bo to dosć nietypowa strategia dla alkoholika trolololo. Nie kurwa nie wymówka, powtarzam strategia, STRATEGIA !!!!!
Jeszcz 54 VPP w tym miesiącu i wolne od kart
W końcu udało się zrobić miesiąc z normalnym wr, znaczy się takim jaki utrzymywał się cały zeszły rok. Docelowo jednak nie ma się co rozmieniać na drobne i dążę do tego aby grać na takim poziomie jak w 2013. Być może gierki były wtedy łatwiejsze ale ja tuzem jeżeli chodzi o karty nie jestem więc przy poprawie gry i samopoczucia (koncentracja, jakoś snu etc) być może uda się kiedyś wrócić do starej formy. Już w tym miesiącu ten wr byłby większy gdyby byl lepszy adjust.Za dużo nie wymagam, wystarczy, że utrzymam poziom gry z roku zeszłego a powinno być dobrze. Upie trwaj bo przyda się jakiś pozytwny akcent podczas tej zjebanej zimo/jesieni. Oczywiście pewnie mialem mega run i jutro znowu będę break even ale dzisiaj pozwole sobie na trochę uśmiechu i kilkadziesiąt litrów piwa
Nie dobra , postaram sie obronić przed alko i nakupie sobie łakoci lol, ale pewnie i tak nie wyjdzie. Niestety albo stety zależy od tego na ile dzien się uda jak ide w miasto to wszyscy się bawią łącznie z księżami i zakonicami więc to co na wykesie pewnie dzisiaj pójdzie się jebać. Wasze zdrowie
Od poniedziałku spróbuje wznowić treningi bo w tym miesiącu nie zrobiłem nic bo jak pamiętacie troche sie spaliłem :yaoming:. Mimo tego, że zdarzyło mi się jeść po 1 kg lodów na raz
chyba utrzymałem wagę z tego miesiąca więc nie jest źle. Przyszły miesiąc to większe volume ze wszystkim więc i poker, i treninig i szachy i coś tam jeszcze. Odpoczywał będe w grudniu.

Tymczasem
Napisane przez tigerek73
Trzymasz poziom , ładnie.![]()
Już nie
Mało uciekłem od dziwek, alfonsów i dobrego szampana aby was o tym poinformować, Więc wciąż jestem z wami mikrusy
A jak już jestem na chwilę w domu i się przebrałem z krwi którą jestem utapalny polecam
Chuj wam bo jak bym napisała że was kocham to jeszcze ktoś by pomyśalł że głosowałem na platformę , Nie nie nie .....
Musiałem edytować płęta
pimyż
Mam nadzieje, że kulminacja tego jesienno - zimowego patolstwa, która we mnie wzbierało przypadła na miniony weekend i do wiosny samopoczucie będzie się poprawiać, bo obecnie nie jest najlepsze. Jak nie, to trzeba będzie położyć się do dębowej trumny i przespać ów stulecie bo widocznie obecne czasy nie dla mnie. Jakoś w niedziele miałem nieprzyjemność przyjąć chyba jubileuszowy mandat bo na oko oceniam, że był to 50 -ty przez ostatnią dekadę. Nie ma się co oszukiwać, większość się należy za nie dostosowanie się do ustawy o wychowaniu w trzeźwości ale stosunkowo często zdarzają się też absurdy jak pisanie mi wniosku do sądu w momencie, w którym nie chciałem przyjąć mandatu a pisany miałbyć tylko dlatego, że stałem koło zamkniętego piwa, które dodatkowo należało do kolegi, który deklarował, że to jego właśność
. Zresztą przykładów takich była cała masa bo chociażby w ubiegłą niedziele zostałem zmuszony do przyjęcia mandatu (bo inaczej tego nazwać nie można) po tym jak funkcjonariusz przy kontroli osobistej traktując mnie jak Pablo Escobara przyczynił się do tego, że zbił mi zamknięta butelkę piwa,która niosłem w wewnętrzej kieszeni kurtki Możnabyło sie tego spodziewać ,że mi wypadnie po tym jak rzucił mnie prawie na glębę bo mam kaputr na głowie (i śmiem pytać się o podstawę prawną interwencji ). Tak wiec on bije mi piwo po czym wystawia mandat za spożywanie alkoholu w miejscu publiczym. Seems legit
Wagę idzie w góre, bo się opierdalam, zero wysiłku a sporo szemranego żarcia, i widoczna krata na brzuchu poszła sie kochać . Trzeba się przemóc z tej jesiennej depresji .. no tym razem nie będę czekał do końca tygodnia jak to mam w zwyczaju i postaram się wystartować z ogarem od piątku.
Możliwe,że nie będzie mnie tutaj jakiś czas, bo nie mam nastroju na cokolwiek a wpisy smuty to słabe wpisy
Tyle. Peace out.
Wagę idzie w góre, bo się opierdalam, zero wysiłku a sporo szemranego żarcia, i widoczna krata na brzuchu poszła sie kochać .
Jeżeli chodzi o kalofryfer na brzuchu, to ja mam taki:
![]()
Trumna prawie zbita, zastanawiam się jakim "suknem" ją wyścielić Ideas ?
Odmówiłem dzisiaj picia i to twice więc aby nie rozmyślić się w międzyczasie musiałem w jakiś sposób zamienić wkurwienie na smutek, który jest dla mnie lepszą opcją gdy jestem w takim stanie toteż spędziłem kilkanaście godzin z moją kumpelą. Z reguly w takim wypadku wolę słuchac więc pozwolilem jej mówić do mnie przez te kilkanaście godzin Nie ma już chyba materiału w internetach na jej temat, którego bym nie widział/ słyszał. No cóż zanudzał nie będę bo zaczyna się robic nieco bajronistycznie , ale to trochę niepokojące, że wszyscy moi idole są w piekle. Tzn mogłem jeszcze obronić się szydełkując ale skończyła mi się na moje nieszczęscie mulina, więc wiecie....
Pewnie obok "Żyrandola - SIA" na playliście tego roku znajdzie się w top 3 bo jako, że zajebany śniegiem to słyszałem dzisiaj pierwszy raz co w sumie też jest trochę niepokojące co do układu pozycji na tej lisćie bo preferuje gangsta rap Pszypadek ?
Jutro będzie jeszcze gorzej, więc możecie polecić cos bardziej chujowego w podobnym klimacie
Z fartem
Od muzki do sportu ...
Prawdziwy skurwysyn, że sie tak wyraże jednak w pozytywnym tego słowa znaczeniu :coolface:. Potrafił przechylać szale zwycięstwa na swoją korzyść walacząc ze złamaną ręką. To co potrfił przyjąć na ryj i nie paść, a jak już paść to podnieść się i walczyć dalej to koniec świata.Prawdopodobnie odjebała go żona
Jak ktoś nie ma co robić to ciekawy dokument starający się wyjaśnić kulisy jego śmierci
Idę męczyć CHM 10 ustawiłem to gówno by grało z siłą elo kandytata na mistrza , nie ma że boli trzeba mierzyć wysoko
Do wyborów prezydenckich byłem chyba największym ignorantem w Polsce jeżeli chodzi o sprawy naszego kraju. Odizolowalem się zupełnie od tego. Od dekady nie oglądam telewizji, nie słucham radia a na necie właściwie korzystałem tylko z serwisów, które umożliwiały stream filmów i seriali. Nie wiedziałem również co się dzieje na świecie tbh. W tych sprawach moją wiedzę możnaby porównac do kogoś, kto się położył spać 10 lat temu i obudził wczoraj. W maju coś sie zmieniło, pierwszy raz oddałem swój głos w wyborach prezydenckich i od tamtej pory systematycznie i coraz baczniej się temu wszystkiemu przyglądam... i nie spodziewałem sie takiego syfu. Serio chyba lepiej byłoby gdybym żył w błogiej nieświadomości bo ugrzęzłem obecnie w tym bagnie. Ostanie dwa tygodnie jako, że nie chce mi się nic robić poza piciem (niestety nie wody) i jedzeniem oglądam wszystko co można zobaczyć na tematy związane z polityką, geopolityką, ekonomią etc wśród niezależnych mediów. Siedzę pewnie po 8-10 godzin przy tym dziennie. Nie chce mi sie grać w karty, nie chce mi sie ćwiczyć ani trzymać diety więc w taki sposób marnuje swój czas. I jeżeli pytasz co u mnie słychać to właściwie opisałem to wyżej. Jem, spię youtube, jem, spię, youtube... Nie gotowałem nic i już chyba od 1.5 miesiąca żyje duchem świętym.
Zmieni się to niedługo pewnie bo bęben rośnie a mimo wszystko jestem już za stary by sie opierdalać dłużej niż 2 miesiące
Myślałem, żeby wyjść pobiegać jutro by od czegoś zacząć jakąkolwiek aktywność chociaż miałem to zrobić w zeszły piątek, a jak nie jutro to w następnym tygodniu :coolface:. Ja zawsze mam tak na jesień/zimę. Bardzo źle wpływa ta pora roku na moje samopoczucie i motywacje.
Ręka się wygoiła i właściwie za jakiś czas nie będzie pewnie po tym śladu, natomiast w szachy staram sie grac codziennie jednak nie przykładam się do tego jak powinienem. Właśiwie wcale się nie przykładam tylko gram a to bardzo słaba strategia, która w szachach sie za bardzo nie sprawdza Dzisiaj udało mi sie wygrać pierwszy raz odkąd zainstalowałem CHM 10 z A.I . grającym z siłą elo ~ 2000, strasznie opornie idą mi końcówki ale myśleć też mi się obecnie nie chce (a jak już chce to sie męczę i boli heh) więc powtórze się i poraz kolejny zaznacze, że obecnie poświęcam się temu co sprawia najmniej wysiłku. Youtube (treści o których wspomnialem wyżej) i jakieś tam seriale.
Pewnie taki stan rzeczy utrzyma się do końca roku, a potem znowu kilka szalonych i intensywych miesięcy pracy i takie głupoty jak bieganie pół -martanów z marszu bez żadnego przygotowania , kilkugodzinne treningi w kosza, dopięta dieta na ostatni guzik, robienie sobie żarcia lepszego niż z dobrych restauracji i zarabianie kasy, która obecnie wydaje bo nie chce mi sie pracować
No właściwie jest tylko jeden warunek abym "odżył" na nowo. Muszę przeżyc sylwestra
w właśiwie dwutygodniowy tydzień je poprzedzający bo u mnie świetowanie, jeżeli juz świętuje zaczyna sie z reguły od 16 grudnia
A tego roku wydaje mi się sobie nie odpuszę jak tego w zeszłym i jeszcze wcześniejszego i będe chlał do upadłego przez dwa tygodnie by wyrobić normę na cały przyszły
Ogólnie cały ten maraz ze mnie zejdzie i będzie przez kilka miechów znowu normalnie, zresztą jak ktos czyta regularanie to wie, że to u mnie nic nowego.
Obecnie kompletuje playliste na te dwa tygodnie picia bo mam zamiar być dj na sylwestra a jak ktoś będzie niezadowolnym z utworów, które będą lecieć po 15 razy z rzędu to przy okazji ostrzę siekierę
(troling będzie zacny )
Napisane przez GlupiecBlazen
i jak tam posuwanie królowej?
Można byłoby rzecz, że ok
Akurat od trzech dni jestem trzeźwy bo brakło siły i spuchłem od picia i tak się zastanawiam ( bo jak na bani to wiadomo, że się nie myśli ) czy pociągnać ten cug do końca roku tak jak sobie założyłem , czy zacząć od poniedziałku trening i dietę i mieć wyjebane na towarzystwo i piecie w święta i sylwester
Ja teraz pije okazjonalnie, lub z żoną wieczorkiem szklaneczka whisky lub winko. Kiedyś chlałem często ile się dało. Ogólnie ciągłe picie , jest do bani, to nie sposób na życie, tylko prosta droga do menelstwa. Ponadto jak to przyjemność pić codziennie. To jak z seksem można przesadzić.
Wracaj do gry , bo na to zasługujesz. Masz potencjał tylko że jesteś ....................., wygrać 1kk$ i wtedy chlej.