Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko
3,256 Posty
99 Użytkownicy
1578 Reakcje
87.2 K Wyświetlenia
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Nie wiem czy to z głupoty choć można po części założyć że tak.Mi po prostu podpaliła się ręka od spirytusu po tym jak jeden z uczestników domówki pomylił stół na którym stało sporo alko z łóżkiem. No po prostu pierdolnął na niego jak po 72 h tyrania w kamieniołomach i nawet nie wiem jak to się stało a łapa paliła mi się jak u Ghost Ridera. To było II stopnia oparzenie powierzchniowe ale na drugi dzień na fazie po prostu dałem sobie to przekłuć choć mój osobisty lekarz ganiał mnie z pół godziny i dostał ze dwa siarczyste low kicki zanim to zrobił bo podświadomie wiedziałem, że to głupi pomysł, szczególnie, że darzyłem go ograniczonym zaufaniem po tym jak zostawił mi po jakiejś tam imprezie półcentymetrowy kawałek szkła w łokciu o czym dowiedzieliśmy się kilka tygodni później jak organizm postanowił się ciała obcego pozbyć (choć nie powiem bo był srogo wypity i ogólnie zdziwiony jak mnie zastał w swoim domu, w swoim łóżku wyglądającym jak Jezus w końcówce Pasji, po prostu byłem pijany tak, że do domu odwiozła mnie policja bo sam nie mogłem chodzić o czym powiedział mi sąsiad ale najwidoczniej postanowiłem iść do niego bo miałem klucze a że mam ponad kilometr to pewnie upadłem więcej razy niż Najman w całej karierze, no cały byłem zdarty bo wyczyściłem pewnie ciałem pół deptaka po drodze ). Dodatkowo ku uciesze domowników jedynym środkiem dezynfekującym była wódka, a w zasadzie pól butelki versus otwarte rany :ayfkm: co również nie jest za dobrym pomysłem i to wszystko było chujowo zabezpieczone już na starcie. Po drodze gdzieś to pewnie zanieczyściłem, zanim się ogarnąłem to poszła maść na oparzenia i rivanol czego się też w zasadzie nie praktykuje ale bałam się by nie poszedł jakiś syf z zakażeniem zresztą nie miałem zbytnio pojęcia jak to leczyć i teraz zewnętrza strona to na 7 ran 5 strupów co jest ogólnie chujowe bo i tak gdzieś zahaczę i ta rana się otwiera. Obecnie myślę jak je rozpuścić i po prostu kupić opatrunek hydrożelowy. Być może to śmieszne, nieodpowiedzialne i przejaw głupoty, że nie idę z tym do chirurga ale dokładnie wiem jak to się skończy. Na 120 % wyjebie mi na łapę butelkę rivanolu zajebie toną bandażu i będzie zadowolony że zapłaciłem mu za 2 minuty roboty 100 zł. Gdybanie bo uprzedzony do lekarzy ? Gdzie tam dwa lata temu jak u niego byłem po srogim przepiciu gdzie siadły mi nogi i zacząłem kuleć stwierdził, że to przez to, że dwa tygodnie wcześniej skończyłem ćwiczyć no kurwa :why: Kolejny a raczej kolejna agentka, która mnie do niego wysłała bo przecież do chirurga trzeba mieć skierowanie jakby normalny człowiek nie mógł określić czy ma kurwa bąbelek po ukłuciu komara czy poważna ranę po oparzeniu jak jej powiedziałem, że jestem uzależniony bo to, że siadły mi nogi w 95 % łączyło się z tym, że piłem i chciałem po prostu pomóc w diagnozie odpowiedziała mi z fochem takim jak bym był sprawcą jakiegoś ludobójstwa "To pana sprawa " :ayfkm: Wyjebane na to, że mną gardzi ale potrzebowałem diagnozy a nie jej obsranej miny. Suma sumarów mój rodziny który wtedy był niedostępny a który najmniej mnie zawodzi rozwiązał sprawę w pól minuty. Zapytał mnie co mi dolega, odpowiedziałem,że piłem 1,5 tygodnia i siadły mi nogi, na co on neuropatia alkoholowa i wypisał receptę. To, że to była neuropatia wiedziałem i bez niego ale nawet na głupią witaminę B12 w dawkach w jakich żre się przy neuropatii trzeba mieć w Polsce receptę :facepalm: Jebać lekarzy w Polsce, nawet bardziej niż Policję bo z CHWDP wyrosłem nawet jak mam przykre doświadczenia łącznie z niezłym oklepaniem ryja za nic, no i sumie wciąż miewam bleh. Być może w większych miastach wygląda to inaczej u mnie na wiosce po obejrzeniu wszystkich sezonów dr House w 80 % przypadków stawia się lepszą diagnozę :coolface: a jak ktoś oglądał Ostry Dyżur to już całkiem pozamiatane.

Hm.. zastanawiam się, która emotikonę wyrzucić, i w sumie zostawię wszystkie bo .... MOGĘEEEĘĘĘ !!!

Gorączka zbita, gardło boli, psychika rozjebana w skrócie : same shit, different day czyli nudy a wstanę sobie i przycupnę z nogi na nogę zawsze to jakaś zmianą na przestrzeni ostatniego tygodnia, byle tylko tak wielki wysiłek fizyczny mnie nie zabił.

A i co najgorsze dieta i ćwiczenia nie wskazane, ćwiczenia nawet na kilka miesięcy więc teraz naprawdę zaczynam płakać. A wy razem ze mną i nawet wam w tym pomogę:

Kto nie płaczę ten pizda :coolface: Króla lwa widziałem w kinie płakali wszyscy no bo podstawówka, jak puszczali titanica miałem jakieś 14 lat i wtedy też płakali wszyscy z zazdrości i wkurwienia do Leo natomiast na ostatnim video nie płakałem i nie z tego powodu wylądowało. Jak ktoś zgadnie czemu wisi to napisze jaki ze mnie skierwysyn sadysta co ma poniekąd związek z tym filmikiem :profit: Zresztą wiek nie ma nic do tego wczoraj płakałem jak bóbr przez większość filmu na
http://www.filmweb.pl/film/Do+utraty+sił-2015-609966

Spoiler

bo mi Rachel McAdams zdjęli za szybko if u know what...:coolface:

Dobre pióro, ciekawe historię, wzloty i upadki a więc samo życie a nie tylko medytacja przed sesją, wizualizacja celów i siadanie na kibel z laptopem by zwiększyć swoje hourly i jeszcze zabawy i zgadywanki dla czytaczy. Czemu mi j nie płacą za prowadzenie bloga ? A , no tak "Poker strategy, najbiedniejsza szkoła pokera na świecie " :ayfkm:

Bywaj zdrów . Idę udawać, że śpię bo i tak nie zasnę .


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Napisane przez GlupiecBlazen
Najwyżej wyładuje swe złości i zbije Ci konia. Choć biorąc pod uwagę twój aktualny stan zdrowotny moja agresywna frustracja wcale nie musiałby zostać odebrana jako kara.

Made my... night

Pamiętam, że tych którzy grali słabiej tzn przyzwoicie ale nie siedzieli na przykład 16 godzin dziennie przy szachach jak ja lubiłem męczyć debiutem, który nazwa się "Atakiem smażonej wątroby" i dla niewtajemniczonych to nie żart. Jeden z bardziej agresywnych debiutów ever jakie można zagrać białymi, dlatego nie gra się z kimś kto dobrze ogarnia bo wymaga poświęcenia na w początkowej fazie materiału . Historii o szachach pamiętam całe mnóstwo i bardzo wiele z nich jest śmiesznych bo po alko, o jednej kiedyś wspomniałem jak odtwarzaliśmy rano partię z twarzy kolegi, który grając dzień wcześniej zaliczył spadówe twarzą w szachownice tak, że "została mu na twarzy" właśnie do rana

Ja swoje pierwsze gry grałem jeszcze tego samego dnia jak mi gdzieś na domówce wytłumaczone zostały zasady. Przegrałem oczywiście 3 partię z trzema kolesiami, którzy w sumie grali całkiem nieźle ale nie o tym, że niby miałem szanse je wygrać bo nie miałem. Po prostu tak mnie to wkurwiło, że równo 3 tygodnie po tym zdarzeniu nie dawali sobie ze mną rady gdy grałem z nimi wszystkimi jednocześnie. Po dwóch czy trzech miesiącach nie dawali sobie rady ze mną w szkole już mistrzowie województwa czy jak oni się tam nazywali. Grać przestałem z dnia na dzień, głownie pewnie ze znudzenia bo najbliższe towarzystwo nie było ze mną w stanie wygrać partii przez rok a nie miałem ambicji aby masterować skilla i jeździć nie wiem po Polsce chociażby bo wtedy uzależniałem się od alkoholu, co jest przykre i żenujące. Nvm obecnie i tak nie siądę do szachów z nikim, z podobnych powodów nie zagram w scrabble czy tekkena.

BTW: Graliście kiedyś w szachy trzyosobowe ?

https://pl.wikipedia.org/wiki/Szachy_trzyosobowe

Znajomy kupił kiedyś takie z ciekawości, nie pamiętam reguł graliśmy w to może ze dwa dni więc musiały być chujowe


Odpowiedz
Cytat
ultrac
Dołączył: 23.10.2012

http://chesstempo.com/chess-tactics.html

jor łelkam end dont menszon it

grać mi się nie za bardzo chce ale kilka kombinacji tudzież zadań rozwiązać można :f_love:


Odpowiedz
Cytat
GlupiecBlazen
Dołączył: 26.05.2010

Ty. Chudy to może ta sama agentka u której wylądowałem z urazem kręgosłupa? Bo Pani Doktur Queen kazała mi wstać,przybyła tu mua, podniosła bluze, złapała za kawał skóry i rzekła że " ja nie mam mięśni" które chroniłyby plecy. Zatem zamiast czegokolwiek dobra rada :" Więcej siłowni i basenu". I tylko z tym basen rzeczywiście miała racje. Chyba jedyną w swoim zyciu zawodowym... Gapie się na nią wykrzywiony jak klamka i mówie że ja nie jestem w stanie sam sobie dupy podetrzeć więc może zamist siłowni da mi jakieś skierownia i kurwa mac l4!! Co za głupia baba i ta jej Pani Pielęgniarka z urodą esesmanki... Wypisując mi to jebane zwolnienie zawyrokowała :" Panu nic nie jes a l4 i tak Panu cofnął :f_cool:
I CO KURWA W DUPE JEBANA PROFESJONALISTKO?!?!!?
Nie cofnęli... 7 miesięcy byłem na L4, 2 misiące praktycznie leżałem w łóżku... Żarłem jakieś leki po których fizycznie wygladałem jak "narciarz" albo zawiesszałem się do takiego stopnia że mi ślinka wolno płynęła po mordce, po których mój stan psychiczny to jedno słowo "Zabić". I raz kogoś, raz siebie. Takie stany agresji i depresji że masakra...
Wszystko zakończyło się miesięczną rehabilitacją i 3 tygodniowym pobytem w sanatorium czy jakoś tam. Wyleczyli? Tak, lekarz mnie wyleczył jednym zdaniem :" Będzie Pan musiał już z tym żyć"... Hahaha. Na odchodne zapytał się co ja robiłem z kręgosłupem że w wieku 25 lat wygląda on jak u 60 latka...

Nie no chudy, To ja z Tobą nie gram. Bo moje własne pionki przejda na Twoją stronę..... Ale nie dziwie się że przestałeś. Skoro tak genialnie to wchłaniałeś. Twój mózg przestał odczuwać radość z myślenia, planowania czy przyjemności z wygranej. Twój mózg widział sytuację na szachownicy, porównywał z tymi w bazie danych i pokazywał najbardziej opłacalny ruch. A radość czy smutek po zakończeniu partii zastąpił X lub ++.


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Czo to za przebijanie kto później pójdzie spać ?

Napisane przez ultrachttp://chesstempo.com/chess-tactics.html

grać mi się nie za bardzo chce ale kilka kombinacji tudzież zadań rozwiązać można :f_love:

Naprawdę chcesz mi to zrobić o piątej rano ? No dobra i tak siadłem na pół godziny wink.

Napisane przez psychoreaper
Nie orientujesz się może kiedy Pawn sacrifice ma się pojawić w naszych kinach?

Nie ale mogę ci napisać kiedy w TV puszczą "Obrona Łużyna" :coolface: Nie widziałem tego obrazu ale serio Tobey Maguire jako Bobby ? Dlaczego ktoś za wszelką cenę chciał spierdolić ten film :why: To już kurwa Tomek Karolak pewnie by to lepiej zagrał, chociaż nie prorokuje tylko obejrzę ale niemal to pewne, że lepiej byłoby obsadzić w tej roli Psa Pluto bo bardziej wiarygodny. Nie trawię typa nic z tym nie zrobię nawet jak by dostał za to Oscara (ta chyba na wychowanie tego z ulicy sezamkowej ).

No dobra widziałem trailer i jednak pies pluto lepszy :ayfkm:

A próbując odpowiedzieć na twoje pytanie to boxoffice raczej sugeruje, że nie puszczą go w polskich kinach.

Napisane przez GlupiecBlazen
Ty. Chudy to może ta sama agentka u której wylądowałem z urazem kręgosłupa? ..

Jak wiesz takich historii jest cała masa. Mój przyjaciel miał kiedyś wypadek na budowie. Coś ciężkiego przygniotło mu łapę. Lekarz z miejsca zalecił amputacje jednego z palców a obecnie to nie wiem czy typ ma chociaż bliznę po tym wypadku serio :yaoming: Jak by nie kazał mu spierdalać nie wiadomo jak by się to skończyło.

Z innej beczki mojego ojca sanitariusze w trakcie zawału pytali się czy mają go wieźć 15 km do szpitala bo tam jest specjalistyczny sprzęt czy do tego miejscowego ? Serio kurwa do umierającego człowieka z takim pytaniem ? Tzn co ? Sugerowali jakby stwierdził, że zostaje na miejscu, że mogli go nie odratować ?

Napisane przez GlupiecBlazen
Hahaha. Na odchodne zapytał się co ja robiłem z kręgosłupem że w wieku 25 lat wygląda on jak u 60 latka...

Daj młodemu w prezencie na urodziny podręcznik Kamasutry a na pewno coś zepsuje :coolface:

Napisane przez GlupiecBlazen
Nie no chudy, To ja z Tobą nie gram..

Serio nie siądę obecnie z nikim do szachów bo jestem słaby nawet gdybym wiedział, że wygram, ja pewne rzeczy traktuje serio tzn serio na swój sposób. Do poważnej gry mógłbym usiąść gdybym grał choć w połowie tak dobrze jak kiedyś a obecnie nie wiem nic . Naprawdę nie grałem 13 lat tzn do zeszłej soboty chyba bo wtedy zagrałem trzy partię dla beki bo mi się o tej grze przypomniało po tym jak wrzuciłem coś o tej tematyce na bloga tak pijany, że w pierwszej partii nie miałem hetmana chyba po sześciu ruchach a zbił mi ją pionek :) w kolejnych było już tylko gorzej :yaoming:

Grałem to z typem, z którym dawno temu bardzo dużo graliśmy. Następnego dnia tak się złożyło, że wpadł na wódkę inny nasz znajomy, który również tą ponad dekadę temu bardzo dużo z nami grywał i jakoś tam mu wspomniałem, ze przegrałem trzy partię bo samemu wygranemu nie wierzył. Wiadomo trochę szczeniackich żartów w moją stronę bo ten, który ze mną wygrał to dobry chłopak ale lubi czasami pierdolić od rzeczy po alko co w pewnym momencie zaczęło mnie wkurwiać więc wstałem i mówię przy wszystkich całkiem serio do niego: Daj mi tydzień czasu a przez najbliższych pięć lat nie wygrasz ze mną żadnej partii, grać mogę codziennie co do sumy zakładu to możesz sobie ustalić tak wysoką jak chcesz. Easy money dla niego ? Gdzie tam spuścił głowę i nie chodzi o to, że ten zakład sam w sobie jest śmieszny tylko, że gdyby go realnie przeprowadzić w takiej formie to zarówno ja jak i on jak i 10 pozostałych osób wiedziało, że jak się wkurwię to nawet tej jednej partii ze mną nie wygra, tzn wydawało im się, że wiedzą. Sam zakład z mojej strony to blef Obecnie nie jestem w stanie odtworzyć pierwszych 7 ruchów obrony Karo-Cann a myślenie sprawia mi taką trudność, że dziele 100 na 2 na kalkulatorze by się nie przemęczać, i serio nawet z dużym fishem ciężko by mi się grało a koleś w miarę ogarnia a nie wszyscy wiedzą o moich problemach z koncentracją etc za to wszyscy wiedzą co potrafiłem kiedyś bo żeby ze mną zagrać starzy dziadkowie którzy grali pól życia schodzili do nas na piwo na ławkę nie dbając o to że nie wypada, bo sami nie mieli gdzie szukać dobrych przeciwników dla siebie :truestory: więc fejm był i sobie tym przy tym zakładzie zagrałem. Stare dobre czasy i znowu płaczę .... głównie z powodu tego, że wtedy jeszcze mandaty za piecie to 20 zł i policja niechętnie je wystawiała :yaoming:


Odpowiedz
Cytat
psychoreaper
Dołączył: 25.03.2009

Znacie ten kanał? Pierdyliard godzin rozrywki dla niedoszłych szachistów.


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Dobra trzeba się poddać i zapierdalać na SOR bo ogarnąłem przed chwilą gardło i prawdopodobnie to angina a to chujstwo bez antybiotyków nie minie a już nie mogę mówić.


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Angina :ayfkm: W sumie koleś był w moim wieku, więc przez chwilę liczyłem, że może ogarnia .Zapłaciłem mu tylko za to że wypisał receptę na penicylinę bo nie dowiedziałem się niczego o czym bym nie wiedział. Zresztą jak się go pytałem czy zmotać sobie opatrunek hydrożelowy na to oparzenie to odpowiedział, ze to nie na oparzenia i żebym zakładał zwykły i chuj go obchodziło, że przy normalnym ta łapa goi się 5 x wolniej bo się ślimaczy.
http://kikgel.com.pl/?p=114 :facepalm: Szkoda pisać

Na łapę argosulfan ale to bez recepty tak czy siak.

Ketonal przestaje działać chujowo się czuje ale nie będę go już żarł zresztą nie wiem czy mogę do antybiotyków chociaż pewnie mogę.


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

:ayfkm:


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Mam cały tydzień bo tyle posiedzę w portowej arendzie przez chorobę, z którą się zmagam aby pomyśleć jak załatać dziurawy ponton na tyle, by dobił do następnego portu, choć z roku na rok coraz ciężej się go łata. Powinienem pływać po tym bezkresnym oceanie niedoli statkiem bo ciężej go zatopić. Teoretycznie stać mnie na zakup małej łajby jednak w moim przypadku niestety teoria z praktyką znacząco się rozmija. Może to i dobrze, że po tym sztormie, z którym przyszło mi się zmierzyć a trwającym niemal miesiąc sfajczyła mi się tylko "lewa burta". W zasadzie to nie jest największy probleme z którym się zmagam bo te rzeczy, które straciłem w pożarze da się odratować a mi pozostało jeszcze nieco grudek złota. Gorzej jest z nastawieniem mentalnym, bo gaśnie z dnia na dzień a ciężko jest uzupełnić zapasy tego rzadkiego kruszcu w pobliskiej zatoce. Przede mną niewątpliwie najdłuższa i jedna z bardziej niebezpiecznych z dotychczasowych wypraw... obym kurwa tym razem napotkał syreny od których się niczym nie zarażę.

Ad HOnorem Jesu! A-HOJ !


Odpowiedz
Cytat
GlupiecBlazen
Dołączył: 26.05.2010

Ciężki kawał chleba zajebałeś. Musiałem czytać kilka razy i po każdym zdaniu mocno mózgiem ruszyć ale udało się. Dobrze marynarzu wiesz że najgorszy jest ten sztorm ostatni. Ten który Cie zabije nie jest straszny, a może jest? Co za różnica i tak nie będziesz tego pamietał. Od 17 sobie kończe tapetowanie i od 17 też tu coś bazgrałem. Przed chwilą skończyłem tapetowanie i także pisanie bo tekst skasowałem jakimś cudem... I powiedziałbym Ci komputerze że chuj ci w dupę. Ale co zrobię jak po zakończeniu tego zdania z gniazda słuchawkowego wypadnie mały jack a na monitorze zobacze " To dawaj"


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Strolowaliście mnie szachami i w zasadzie od kilku dni oglądam sobie różne partię bo filmów nie ma dobrych a mi się przypomniało dlaczego ta gra sprawiała mi tyle frajdy i nie mogę ujebać pewnej rzeczy. Otóż to co mówi ten komentator od 8.00 tzn nie bardzo wiem dlaczego on tak wychwala ten ruch jako genialny bo bardziej kreatywne widziałem już u mistrzów krajowych. Serio jeden z najlepszych ruchów jakie widziały szachy ever ? Jak wciśniecie pauze i się zastanowicie to każdy z was wyjdzie na geniusza stawiam na to piwo, jak ktoś chce sobie ułatwić zadanie to może oglądać od początku bo w trakcie jego memłania jest tip, który naprowadza na ten ruch, a w zasadzie na samym początku co nie zmienia faktu, że skoro to jest taki wspaniały ruch to mało, który jeżeli jakikolwiek z grających Polaków obecnie statystycznie nie miałby szans na jego ogarnięcie bo nie mamy obecnie żadnego geniusza szachowego albo o czymś nie wiem . Ja tam obstawiam, że każdy kto rozumie szachy w przeciętnym stopniu da radę. . ja nie dałem bo założyłem z góry, że się nie podejmuje. Tylko wduście pauze jak mówi by to zrobić bo możecie przespać moment i się wjebiecie prosto na ruch

Wpisujcie miasta :pokerface:


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Napisane przez GlupiecBlazen
Ciężki kawał chleba zajebałeś. Musiałem czytać kilka razy i po każdym zdaniu mocno mózgiem ruszyć ale udało się.

Czy ja wiem po prostu streściłem to co się u mnie działo przez ostatni miesiąc i co z tego wynika na obecną chwilę, a że się nie chciałem powtarzać bo pisałem o tym wszystkim już na blogu to przedstawiłem to samo tylko w postaci marinistycznej historyjki , żeby nie wiało, aż taką nudą.Wydało się kto nie uważał przez ostatni miesiąc na lekcjach :coolface: ale pewnie się spało tyle co ja dzisiaj czyli jakieś ,nie wiem 2 godziny ? :yaoming: więc "szmata" w dziennik będzie ołówkiem wpisana tym razem.

Jedyne co może nie bardzo do tego wszystkiego pasować to ostanie zdanie, które jest seksistowskim żartem z mojej strony , bo też mam w zwyczaju jak coś się staje zbyt patetyczne po prostu jebnąć bzdurą na koniec. Zresztą ja po cichu wierze, że ludzie również zaglądają tutaj bo nie zawsze mają podanego na tacy idealnie wypieczonego steka i czasami sami muszą dopiec w piekarniku. (Boże co za metafora z dupy ) . Zaraz, zaraz jak zacznę tłumaczyć moją strategię prowadzenia bloga to zaraz każdy będzie taki zajebisty jak mój a taki ..... Zresztą psychoreaper to kiedyś wytłumaczył lepiej ode mnie "tutaj jest wszędzie narzygane i śmierdzi wódą" dlatego lubi zaglądać , no ukryć pewnych faktów się nie da :yaoming: :coolface: :ayfkm: :appl:

Kolejny post napisany z nudów, który nic nie wnosi wiec można pominąć. Oj przeczytaliście ? jaka szkoda :yaoming:


Odpowiedz
Cytat
GlupiecBlazen
Dołączył: 26.05.2010

Jaka szkoda? Gdybyś miał w tytule bloga że można tutaj znaleźć coś treściwego - a nie przetrawionego, popartego logiką - nie suką dziką, głębokie analizy - nie wyniki z dializy, ciekawe spostrzeżenia - np. nie wdepnij w wyniki mojego trawienia, ciekawe zagrania - sztuka srajtaśmy w spłuczce chowania, mindsety - nie wiem, nie wdepnąłem, nie wiem co to jest niestety. Tak coś kojarzy mi się z setem w wyobraźni.. Czyli że co ? Para i czekam na trójkąt czy że o nim myślę, a może pragnę, a może marzę? A może w morzu marzenia spełnienia pragnienia odzwierciedla mocarz drwal prywatnie procarz, kiedyś jebaka nad jebaki. Lecz podczas seksu w ramach protestu że ten chciał też tu skoczył na głowę z dywanu. Narobił rabanu jak sie przebił do piwnicy gdzie homoseksualni rozbójnicy przy lustrze patrzyli jakby wyglądali razem wszyscy jednocześnie w tej samej spódnicy od zakonnicy co im dała a sama chciała. I Ci rozbójnicy cali w żywicy rzucili sie na niego by być jego kolegą. W całym tym zamieszaniu ktoś zapomniał o praniu i ustawił pralkę do góry nogami i otwarciem do ściany. I jest dumny bo nikt nie ma czegos takiego, a ten nie jego kolegom był, krzyknął z zazdrości, do pralki dupy zwróconej ku sobie miłości :" Chuj ci w oko" a ten nie zrozumiał i mu włożył. I mocarz drwal procarz nie ma oka. Ale mówi że nie ma co płakać bo teraz może się w nim solidnie podrapać. I jak go kiedyś nagrają to mi pokarze jak sobie tam wkłada jajo ... strusie.
Przepraszam.
Tak wyglądają moje rzygowiny. Trwa to już drugi tydzień. Nie mam na tym prawie żadnej kontroli... Po prostu. Parę dni temu chciałem na fb odpisac jakiejś kobiecie na jej posta i ocknąłem się 3.5 h później z jebitnie długim tekstem o prawdzie i przyzwoleniu społecznym na zniewolenie lenistwem myślenia.... Pojebane. Oczywiście że nie opublikowałem. Historia z przed chwili dosłownie. Na fb jakiś burak napisał :"jaki chujowy ten kraj", wkurwił mnie i ...kurwa jest 4 a ja mam jakiś pojebany wiersz...
Nie miałeś tego?
Nie zrozumiesz.
A jak chcesz
To sobie to weź.

WYPIERDALAM JUŻ!!!!


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

I się stało bo dzisiaj koleżka dowiezie mi Chessmaster 10 edycję PL na płycie. Grafikę mam z 2008 więc to pewnie jedna z niewielu gierek, które będę mógł odpalić w pełnych detalach :yaoming: Jak mi się nie znudzi będzie bardzo dobrze.


Odpowiedz
Cytat
psychoreaper
Dołączył: 25.03.2009

Napisane przez chudyand1
Zresztą psychoreaper to kiedyś wytłumaczył lepiej ode mnie "tutaj jest wszędzie narzygane i śmierdzi wódą" dlatego lubi zaglądać , no ukryć pewnych faktów się nie da :yaoming: :coolface: :ayfkm: :appl:

Rzeczywiście coś takiego kiedyś pisałem, ale musiałem sprawdzić żeby sobie przypomnieć dokładną treść:

"Tu czuję się jak u w starej knajpce na rogu, siedząc przy piwie ze starymi znajomymi. Wiem, że zawsze znajdzie się temat do pożartowania, czasem coś o dziewczynkach lub o siłce. Innym razem na poważne, życiowe tematy. A wszystko to w oparach alkoholu i rzygowin po libacji poprzedniego dnia. Czy którykolwiek wątek na PS.com może pochwalić się tak swojskim klimatem? Nie sądzę."


Odpowiedz
Cytat
ultrac
Dołączył: 23.10.2012

CM 10 :happy:

Jesień i zimę masz już z głowy IMO :profit:


Odpowiedz
Cytat
GlupiecBlazen
Dołączył: 26.05.2010

:f_thumbsup:


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Szkoda, że na starość ale i tak się jaram bo na 80 % budują mi boisko do kosza pod domem. Trzeba będzie tylko przejść przez ulicę, tak więc jak zacznie się robić ciepło na wiosnę nie będzie wymówki, że za daleko. Mam nadzieje, że tego nie spierdolą, chociaż pewnie postawia takie kosze jak w innych lokalizacjach. Sztywne konstrukcję z siatką z łańcuchów, która ssie. Ale może będzie miłe zaskoczenie. Tak czy inaczej sporo godzin z głowy, trzeba w końcu zmasterować tricki.

Również wczoraj miałem przez chwilę chory pomysł aby zacząć ponownie grać w szachy i na przestrzeni kilku lat próbować dla własnej satysfakcji wbić I lub II kategorie. Myślę,że w moim wieku , stanie zdrowia tyle dałbym radę osiągnąć, ale znowu musiałbym mieć sporo czasu na naukę bo nawet jak kiedyś wszystko co związane z logicznym myśleniem przychodziło mi niezmiernie łatwo teraz mam z tym spore kłopoty. A, że trzeba będzie coś jeść więc praca się sama nie zrobi. Podobnie zresztą jest z graniem na keybordzie. Mam w chacie jeden który się kurzy ale znowu brakuje czasu, bo chęci jakoś by się znalazły co by coś tam na nim ogarnąć chociaż w domyślę, chciałbym się nauczyć grać z nut na pianinie.

Treningów nie będzie dopóki się ręka nie zagoi. Potem buduje masę niezależnie od tego ile mnie podleje, pewnie już wjechało z 7 -8 kg ale skończyły mi się baterię w wadzę więc nie wiem dokładnie jak to wygląda. Szkoda bo chciałem budować możliwe jak najlepszej jakości masę ale teraz po tym wszystkim to jebie bo muszę złapać jakieś mięso a dopiero potem ewentualnie redukcja. Powinno to również poprawić moje samopoczucie odrobinę.

Na razie do końca tygodnia odpoczywam, trochę słodkiego tu i tam wpadnie . Decyzję o tym co robić, co jeść i co z pokerem i szachami podejmę do niedzieli. Potem będę próbował na nowo ogarnąć życie. Teoretycznie od dzisiaj miałem zacząć pracę ale nie mam ręki więc stwierdziłem, że wakacje zostają przedłużone co najmniej do końca października. Trololol

Trzeba będzie się też przerzucić pewnie na inną odmianę pokera a jest jeszcze kilka hobby, w których nigdy się nie realizowałem i fajnie byłoby spróbować. Nic to trzeba sobie znaleźć jakąś sponsorkę :coolface: co by płaciła rachunki i mnie karmiła. W zamian nauczę ją jak blefować i trochę ulicznej magii. :yaoming:


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Ostatni tydzień żyłem "duchem świętym" = bez jedzenia , bo w zasadzie od zeszłej niedzieli jak poparzyłem sobie rękę wychodziłem tylko na klatkę jako "zwierzątko" by odwiedzający złożyli wyrazy współczucia lub ewentualnie zrobili sobie ze mnie pośmiewisko. Dobra nie oszukujmy się gości z zamiarem pośmiania się z mojej głupoty było o wiele więcej, ale zemsty nadejdzie czas :coolface: Tak czy inaczej ręką wygoiła się już na tyle,że jestem w stanie normalnie nią operować, angina mimo tego, że jeszcze ze 3-4 dni leczenia pozostały ustępuje powoli więc i czuje się o niebo lepiej, temu też muszę w końcu pooddychać i robię wyjazd na zakupy i być może jutro pierwszy raz od dwóch tygodni coś ugotuje :ayfkm: Wjeżdżam również na pełnej piździe do Empiku i jak uda mi się kupić książkę Gufelda o KID to nie będę się dwa raz zastanawiał. Niestety w moim wypadku często kończ się tylko na zamiarach a mimo wszystko jak na coś wydam siano to w jakiś sposób motywuje mnie to do pracy. Co prawda czołówka światowych szachistów odchodzi od grania KID jednak w obecnej sytuacji bzdurą byłoby próba powielania ich schematów, zresztą wciąż pozostaje chyba najbardziej popularnym debiutem a już na pewno na niższym szczeblu więc trzeba się ograć po prostu . Nie jest tak też, że zapomniałem całkowicie jak rozgrywać KID jednak chciałbym się skupić na mniej grywanych przeze mnie wariantach więc jeżeli zapał nie minie to pracy będę miał na kolejne kilka miesięcy :f_love: Muszę reagować spontanicznie bo za "30 minut" stwierdzę, że studium mi się nie przyda a tak niech sobie leży i się kurzy, bo prędzej czy później nawet z samej ciekawości je ogarnę. Ostatnią książkę jaką kupiłem to był "Cejrowski - Domek na prerii" w sumie przez ostatni rok przeczytałem połowę więc tempo nie jest zawrotne ale gdzieś zgubiłem po drodze zainteresowanie jego osobą jako "pisarza". O ile boso przez świat jest dla mnie kozacką odskocznią i po prostu lubiłem oglądać i słuchać typa o tyle w mojej opinii przynajmniej w tej swojej najnowszej książce nie piszę tak ciekawie jak się tego spodziewałem, stąd być może nie potrafię jej skończyć, chodź stawiam na moje zjebane lenistwo in first place, a reszta to mniejsza lub większa wymówka bo znowu aż taka słaba ta pozycja nie jest.

Tymczasem


Odpowiedz
Cytat