Napisane przez chudyand1
Napisane przez txell2012
Generalnie to słabo się rozumiemy
Oczywiście, gdyż mnie nie interesuje gnostycyzm i mistycyzm, więc nawet nie wiem po co próbujesz, skoro zdajesz sobie z tego sprawę. Nie unoszę się (zresztą nudne jest powtarzanie za każdym razem, że mnie w necie nie da się obrazić). Po prostu prowadzisz jałową dyskusję, a ja zwykłem nazywać rzeczy po imieniu jak coś mnie zmęczy. Nawet jeżeli masz dobre intencję, to wciąż twoje słowa są pozbawione treści.
Dobra jestem sam sobie winny, bo upraszałem się jeszcze w starym roku o dyskusje na blogu, aby coś się tutaj ruszyło, ale miałem na myśli dyskusję o faktach, z której coś ciekawego może wyniknąć, a zaczęło się od tego, że dostałem na twarz stekiem pseudonaukowych bzdur, gdzie starano się tłumaczyć działanie strukturyzatora wody mechaniką kwantową, potem nasz wspólny znajomy każdą jedną możliwą rzecz sprowadzał do teorii spiskowej, a teraz ty walisz we mnie mitologią gnostycką. Odpowiadam, bo wychodzę z założenia, że kultura tego wymaga, i szanujemy swój czas, jednak problem w tym, że i owszem ja wasz szanuje, bo łącznie poświęciłem wam trzem już chyba kilkanaście godzin mojej uwagi, ale wy mój nie bardzo. Stwarzacie pozór normalnej rozmowy, a gdy się rozpiszę to nie odnosicie się do tego, tylko sprowadzacie rozmowę do bełkotu i jeb teoria spiskowa, i jeb wszyscy badacze się mylą, tylko jeden ma racje i dostanie Nobla za zamianę wody z kranu w wodę z kranu za 2.5 tyś złotych, i jeb jestem nieuświadomionym niewolnikiem, i tylko ty możesz mi otworzyć oczy
Litości, nie wykorzystujcie mojej naiwności wynikającej z próby interakcji z ludźmi w celu rozpoczęcia ciekawej dyskusji (by rozruszać smutny jak pizda blog), ale z której coś wynika dla wszystkich, a nie sprowadza się do tego, ze ty jesteś oświecony (chociaż sam nie wiesz do końca na czym to polega) i będziesz mi tłumaczył teraz jak taki stan osiągnąć (chociaż tego też nie wiesz), i jak wygląda świat, bo ja nie mam oczu. Możecie uważać, że żyje w spisku, jestem w błędzie, nie dostrzegam mistycznej prawdy, NWO robi mnie w chuja, a piekarz sprzedaje mi czerstwy chleb. Dzięki za info, ale mi to zupełnie nie przeszkadza, bo nie to jest moim problemem. Skoro już to sobie wyjaśniliśmy, uświadomiliście mnie, i zgadzam się ze wszystkim co napisaliście nie powinno być więcej nieporozumień w przyszłości.
Od tej pory do środy prowadzę rozmowy tylko o dupach, seksie, narkotykach, dupach, czasami pieniądzach z pokera i może dupach. I teraz jak nikt w tym temacie nie podejmie rozmowy, to z całą pewnością coś jest nie tak, ale na pewno nie ze mną
Dobrej nocy.