Dobry wieczór wszystkim.
Jestem przerażona ogromem wiedzy potrzebnej do zwykłego grania w karty... Do tej pory grałam w kierki i tysiąca. Skompromituję się na pewno. Ratunku!
A może nie? Może się zaprę, nauczę i puszczę Was wszystkich z torbami?
Kasy jeszcze nie wzięłam, bo się boję. Nie mam bladego pojęcia, co dalej robić, gdzie iść po kolei. Odróżniam już całkiem dobrze królewskiego pokera od dwóch par, a nawet od karety! Co dalej? Pomożecie?