Napisane przez Kiersno
Piszesz o tym, że dopiero zaczynasz sie uczyc mtt. W takiej sytuacji to nie granie na 4 stolach jest pozbawione sensu, a na 9-12. Przede wszystkim musisz nauczyc sie podejmowac dobre decyzje i zrozumiec podstawowe koncepcje gry w mtt. Do tego multitabling nie jest wskazany. Wątpię, żeby 4 stoly to było jakies super rozwiazanie w longrunie, ale na poczatku wrzucanie sobie miliona stolow to robienie sobie krzywdy i opóźnianie procesu nauki, a na tym musisz sie teraz przede wszystkim skupic - zmienic troche myslenie w porownaniu do myslenia cashowego, nabrac pewnosci podejmowanych decyzji, nabrac rutyny. Nie planuj sobie nawet okreslonego limitu stolow na ktorym bedziesz gral w przyszlosci, bo nie ma to sensu. W miare zdobywania doswiadczenia, bedziesz czul sie bardziej komfortowo i bedziesz sobie dokladal kolejne stoly, u mnie to wszystko przebiegało dosc automatycznie i płynnie i pomimo tego, ze nie byłem zupełnie typem multitablera to obecnie ogarniam na luzie 12 stolow mtt i 15 gdy muszę i uważam, że takie liczby nie są niczym nadzwyczajnym i są w zasięgu każdego. Także wydaje mi się, że o multitabling nie musisz sie specjalnie martwic.
+1
graj tyle stołów, przy ilu czujesz się komfortowo, multitabling na początek nie jest wskazany, bo to spowalnia proces nauki.
Później oczywiście warto grać więcej turniejów, bo wiadomo - swingi w mtt są spore i żeby osiągać sensowne wyniki, szczególnie na micro i low stakes mtt, trzeba ich sporo rozegrać. Oczywiście czasem może być tak, że dobrą grą sprawisz, że już na początku osiągniesz jakiś fajny wynik, ale nie należy się na to szczególnie nastawiać....
Pozdro!