Przejdź do forum
Problem z motywacja...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Problem z motywacja do codziennych obowiązków.

5 Posty
5 Użytkownicy
0 Reakcje
1,707 Wyświetlenia
Qbaloz
Dołączył: 21.05.2010

Witam,

W czasie sesje postawiłem sobie za cel, aby napisać tutaj temat i poszukać rozwiązania mojego problemu. Z racji, że zaraz kończą mi się ferie i zaczyna drugi semestr muszę to napisać teraz.

Przejdę od razu do rzeczy, chciałbym się tak zmotywować, aby robić codziennie po trochę zadań na uczelnię, a nie wszystko odkładać na ostatnią chwilę. Zdaję sobie z tego sprawę, że gdy usiądę i codziennie zrobię trochę, to nie będę musiał w czasie kolokwiów, egzaminów siadać i zakuwać całe dnie. Jest to dosyć frustrujące, gdy człowiek wstaje rano i siedzi z nauką do wieczora, a po kilku takich dniach człowiek jest zupełnie nie zdatny do życia. Dodatkowo bywa to stresujące, gdy tak naprawdę nie jesteśmy pewni swojej wiedzy.

Druga sprawa to taka, że przedmioty stają się coraz trudniejsze i jak teraz nauka na ostatnią chwilę mogła zdać egzamin, to teraz może być z tym trudniej, ponieważ materiał będzie cięższy.

Na pewno moją motywacją jest to, że gdy będę codziennie mobilizował się do robienia czegokolwiek na uczelnię to nie będę musiał zakuwać na ostatnią chwilę jak głupi i prawdopodobnie szybciej zaliczę sesję. Może się również zdarzyć, że moja praca zaowocuje tym, że zostanę zwolniony z jakiegoś egzaminu. Dodatkowo motywuje mnie fakt, że sesje przypada na czerwiec, więc jak szybciej uda się wszystko zrobić tym szybciej zacznę korzystać z uroków lata. Z drugiej strony jak teraz się nie zmobilizuję, to może mi uciec kawałek lata i gdy za oknem będzie zapewne +20 stopni ja będę musiał zakuwać. Tym razem udało się wszystko zaliczyć za pierwszym razem, ale były wątpliwości.

Kolejna rzecz to postrzeganie pokera jako nagrody, rozrywki, czasu wolnego itp. Chciałbym sobie wmówić, że poker jest taką jakby nagrodą za dzień pracy, a nie rutyną. Lubię grać w pokera i chętnie do niego siadam, ale czasem pojawia mi się myśl, że robię to rutynowo, a ja chciałbym siadać do pokera z takim nastawieniem z jakim siada się do dobrego filmu lub dobrej gry.

Następna rzecz to organizacja swojego czasu. Zauważyłem, że potrafię siedzieć i bardzo tracić czas. Nawet jak wiem, że mam coś zrobić, to zamiast się do tego zabrać siedzę i czytam jakieś głupie portale z wiadomościami ze świata, a tak naprawdę 3 dni później nie umiałbym powiedzieć co tam takiego ciekawego przeczytałem. Na siłę szukam różnych rzeczy, które tak naprawdę nie są mi w ogóle potrzebne do życia i je czytam, zamiast zabrać się do roboty. Na pewno moim sukcesem jest już to, że wyeliminowałem i od około dwóch miesięcy nie gram w żadne gry, które potrafiły pożerać bardzo dużo czasu. Teraz jedyne w co pogram to haxball, ale jest to w moim przypadku gra na 20-30 minut, bo potem ewidentnie mi się nudzi.

Myślę, że to wszystko co w tej chwili przychodzi mi do głowy.


Odpowiedz
Cytat
4 odpowiedzi
MonaiPlox
Dołączył: 04.10.2010

Mam tak samo jak tyyYyYyYyYy, nazywam to zaburzeniami systemu motywacji heh. Nie wiem czy cos innego niz silna wola tu pomoze?

Moj przyklad - mam kolosa za tydzien i materialy na stole zeby sie nauczyc i dostac 5.0
A ja chodze na imprezy przez ten tydzien, siedze w internecie i czytam jakies bzdury czy ogladam demotywatory, albo plątam się po mieszkaniu bez sensu mimo ze wiem iz powinienem siasc do nauki bo czasu coraz mniej. Na dzien przed kolokwium stwierdzam ze i tak sie nie naucze i dalej ide tracic czas na jakiejs bzdurze. Mimo iz mam wszystkie instrumenty (rozum, czas, materiały, nagrode w postaci zaliczenia i zdobytej wiedzy) to swiadomie z tego rezygnuje na moją szkode. I tak prawie ze wszystkim. Co jest ze mną?


Odpowiedz
Cytat
Michasia
Dołączył: 27.10.2009

Nie wiem czy pomogę, ale u mnie sprawdza się plan dzienny, tygodniowy. Rano lub przed pójściem spać rozpisuję sobie plan dnia. Np. 3 godz. pokera 2 godz. nauki. 1 godz. przeglądania bzdetów w necie, 1 godz. książka 1godz. ćwiczenia. 2 godz. film itp. i rozpisuję sobie to na cały dzień na określone godz. np. 16.00 - 17.00 ćwiczenia. Oczywiście nie zawsze wszystko udaje się zrobić, ale od jakiegoś czasu tak.


Odpowiedz
Cytat
wujekryba
Dołączył: 04.08.2009

Jał

polecam przeczytać/odsłuchać książkę "zjedz tę żabę" autorstwa briana trancy. Dostępne w sieci bardzo łatwo zarówno ebook jak i audiobook.

Książka jest o efektywnym zarządzaniu czasem. Właściwie jej filozofia to stań się korporacyjnym zombie i obsraj rodzinę aby tylko firma rosła w siłę. Mimo tego jest tam kilka technik na "ruszenie dupy" oraz mądre zdanie, iż to co wyróżnia ludzi sukcesu to właśnie nastawienie na działanie.

Możesz też poczytać Marka Aureliusza bo on też na tym się trochę skupia. Jest tylko jeden jego tekst, który napisał dla syna.

Jeżeli nudzą Cię nudziarze haha i wzorem bohaterów "the road" niesiesz gień to możesz poczytać wywiady Boba Marleya.

Czyli w zasadzie moja rada ogranicza się tylko do czytania :{


Odpowiedz
Cytat
lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Hej Qbaloz,

Na zdecydowaną większość Twoich pytań znajdziesz odpowiedzi w kilku tematach dotyczących wyznaczania celów, organizacji czasu oraz motywowania się, które dla Ciebie znalazłem. Przeczytaj je dokładnie bo jest naprawdę sporo świetnych postów i bardzo wartościowych informacji.
Prokrastynacja
Jak planować granie w pokera
Wyznaczanie celów
cele w pokerze

Poza tym, na pewno polecam Ci stworzenie sobie bardzo silnego systemu motywacyjnego do i od. Tzn znajdź 5-7 rzeczy które osiągniesz dzięki systematycznej nauce i zobacz je bardzo dokładnie w swojej głowie. Zamiast korzystania z uroków wakacji wyobraź sobie maksimum szczegółów, np. jak siedzisz na pięknej złocistej plaży, w oddali szumi lazurowe morze, grzeje słońce, dmucha delikatny orzeźwiający wiaterek, a Ty siedzisz sobie wygodnie z chłodnym przepysznym drinkiem a obok Ciebie grupa Twoich ulubionych znajomych. Czy to nie jest bardziej motywujące od „korzystania z uroków lata”? Oczywiście jak nie lubisz plaży to wyobraź sobie coś co będzie Cię wystarczająco mocno motywowało żebyś miał ochotę się uczyć. Znajdź też kilka „od” i niech to będą jak najbardziej wstrętne i odpychające obrazy jakie tylko możesz sobie wyobrazić. Wyobraź sobie utracone szalone imprezy, wakacje, piękne kobiety itd. Zrób to dokładnie, poświęć na to nawet godzinę czasu która zaoszczędzi Ci mnóstwo w przyszłości.

Jest jeszcze jedna rzecz o której na pewno warto więcej napisać, mianowicie:

Kolejna rzecz to postrzeganie pokera jako nagrody, rozrywki, czasu wolnego itp. Chciałbym sobie wmówić, że poker jest taką jakby nagrodą za dzień pracy, a nie rutyną. Lubię grać w pokera i chętnie do niego siadam, ale czasem pojawia mi się myśl, że robię to rutynowo, a ja chciałbym siadać do pokera z takim nastawieniem z jakim siada się do dobrego filmu lub dobrej gry.

Tutaj dużo zależy od Ciebie. Technologiami umysłowymi jesteś w stanie stworzyć sobie naprawdę silną motywację, ale żadna motywacja nie dorówna pracy z pasją. To trochę jakbyś pytał jak pokochać osobę, której nie kochasz. Różnego rodzaju techniki i technologie które często oferuje na forum mają za zadanie przede wszystkim wspomagać pracę Twojego umysłu w sytuacjach kiedy nie działa on efektywnie, natomiast absolutnie nie mają zastępować Ci serca. A to serce decyduje o tym czy coś jest Twoją pasją czy nie, czy to „czujesz” czy nie. Mogę dać Ci wiele użytecznych strategii, ale jeśli oglądanie filmów jest Twoją pasją a poker nie, to nie zmienię tego techniką. Oczywiście to zawsze może się zmienić ponieważ niektóre pasje odkrywasz dopiero wraz z wiekiem. Natomiast myślę, że za bardzo skupiasz się na podobieństwach a za mało na różnicach. Każda sesja jest inna, każde rozdanie jest jedyne i niepowtarzalne. Zacznij odkrywać „nowość” i niepowtarzalność w każdym rozdaniu i w każdej sesji.

Pozdr


Odpowiedz
Cytat