Od dawna mialem zamiar zalozyc sobie bloga. Jednak, albo bylo za malo czasu albo checi a jak juz znalalem czas i checi to odrazu rodzil sie problem z tytulem
Dlatego tym razem stwierdzilem ze wejde na strone z lacinskimi powiedzeniami i wezme sobie jakiekolwiek krotki zwrot pasujacy choc troche do pokera i tak zwroci uwage gdyz wszystko po lacinsku wyglada madrze czy jakos tak to brzmialo.
No dobra tyle tytulem wstepu, teraz napisze cos o sobie. Mam 22lata, mieszkam w Olsztynie i studiuje na Uniwersytecie Warminsko - Mazurskim ehh jak ta nazwa brzmi pompatycznie
W pokera gram troche powazniej wedlug PT od Lipca tego roku wiec ja mu wierze choc grywam od blisko roku. Interesuje sie sportem, finansami i lekko psychologia. Moim najwiekszym marzeniem jest by na swiecie zapanowal pokoj, zniknol glod i ludzie sie wiecej usmiechali
No i tyle wystarczy o mnie przejde teraz do pokera. Kase z PS przegralem na Titanie, w sumie bez jakis wiekszych fajerwerkow ot same bad bety suckouty, bledy fishy ogolnie soft byl bardzo rigged. Pozniej przegralem jeszcze ze dwie wlasne wplaty na bwin poker (OnGame) i w sumie zakonczylem kariere pokerowa ... ale moj znajomy TheKrawiec ktory zaczynal razem ze mna grac w pokera ciagle opowiadal o swoich wygranych po 5$ - 10$ dziennie. Stwierdzilem ze skoro on moze to ja tez przeciez nie bede gorszy ! Wtedy pierwszy raz przeczytalem o jakis strategiach wzielem kolejne 20$ i zaczelem grac FL. Szlo mi wspaniale przez 2 miesiace nie przegralem calego bankrolla !! To byl znak ze mam talent i jestem pr0. Po takiej dominacji stawek 0.0BB/100 doszedlem do wniosku ze FL jest za prosty trzeba sie doszkolic w JEDYNEJ SLUSZNEJ ODMIANIE HOLDEMA czyli NL. Powrot do NL w wielkim stylu NL10 -> NL20 -> NL30 -> crash. Kompletnie nie szlo mi na NL30. I tu taka mala pauza bo w idetycznej sytuacji znalazl sie TheKrawiec przegrywal na NL30, ja wrocilem na NL20 on poszedl na NL50
Ja zdominowalem NL20 on NL50 ehh te przestrzeganie bankrolla ... Po zdominowaniu NL20 spacerek przez NL30, NL50 i dochoszedlem do NL100 FR i stwierdzilem ze FR sa nudne ide na SH ale ze SH na ongame sa 5 osobowe a ja chcialem 6 wiec wpadlem na genialny pomysl zmieniam soft. Wybor padl na PokerStars (Swoja droga nie moge zdobywac tam punktow PokerStrategy gdyz albowiem poniewaz jak mawiala moja matematyczka w dniu mojej rejestracji P* mial juz nowy system rejestracji a instrukcja na PS ciagle byla oparta o stary
). Zaczelem od NL25 SH i szybko je pokonalem pozniej NL50 SH i wszystko szlo pieknie az do 11Grudnia (zuooo) w dniu ktorym rozpoczol sie moj ten ktorego imienia nie wolno wymawiac
Jako ze sila wyzsza a z nimi sie nie dyskutuje postanowilem uciec gdzies gdzie bym mogl przetrwac ten okres wyrabiajac bonsu. Tym razem mial to byc Party Poker gdzie stada fishow biegaja (plywaja ?) po gorach i dolinach NL25, ale co tu sie dzieje ... MASAKRA 4 dni -185$ i tylko 1xx pkt. Od kilku dni nie jem nie pije osiwialem i bede zyc o 5lat krocej niz planowano. Moje male pary przegrywaja z Ahigh bo na stole ukladaja sie 2 pary, moje sety sa pasowane a cbety 3betowane, drawy maja gorsza skutecznosc niz Rasiak w meczu z Anglia, a jedyne pule jakie udaje mi sie wygrywac to stile z KK lub blefy post flop z AA. W zwiazku z powyzszym przelamalem sie i zaczynam pisac bloga bo cos musi odwrocic ta chora sytuacje wiec ja wierze ze to bedzie to
WOW nigdy nie napisalem nic tak dlugiego ... Nawet moje wypracowanie na maturze bylo krotsze
Dlatego na dzis skoncze moze nawet ktos z nudow to przeczyta (niech mu bozia w dzieciach wynagrodzi) a jutro napisze o moich pokerowych planach na 2009 rok




($19.50, 3 players)
($49.50, 2 players)
($49.50, 2 players)



