Jeżeli chodzi o moją Lagunę to turbinka działa bez problemów (problemy są raczej w wersjach 120 i 130 konnych, przewaznie wynikaja ze zlej jazdy dieslem)
Fotka samochodu
Napisane przez babel92
A jakaś fotka wnętrza?![]()
Samochód posiada
- 2 strefowa automatyczna klimatyzacja
-4 elektryczne szyby
- elektryczne lusterka
-ABS
-6 poduszek powietrznych
-radio/cd sterowane z kierownicy
-czujnik deszczu
-czujnik zmierzchu
- ekonomiczny silnik( mi w trasie do 5,3litra udało się zejść, cykl mieszany kolo 6.0-6,5)
Samochód do ekspoaltacji bez żadnego wkładu finansowego. Tylko zalewać i jezdzić...
U siebie na blogu pisałem o koledze, który mnie zaraził BMW. Teraz on chce sprzedać swoją 5-tkę E39 523i, bo chce mieć koniecznie motor.
http://allegro.pl/item1090814164_bmw_e39_523i_super_stan.html
Co do Laguny to mialem okazje troszke nia jezdzic. Bardzo przyjemne autko, dieselek w zupełności wystarczający do dynamicznej jazdy + wygodne wnętrze. Kolega jednak narzekał trochę na różne awarie typu elektryka szyb.
Moze troche niepraktyczny, ale jeśli nie masz rodziny na głowie to pełen szpan
http://otomoto.pl/bmw-z3-piekna-skora-super-audio-C13146389.html

A ja powiem tak.
W aucie za 20 tys albo kupujesz Focusa / Corolle / itp i jak natrafisz na cos dobrego to kupujesz
albo kupujesz auto 10-12-15 letnie, wybierasz 2-3 modele i szukasz STANU.
Tanie auta są tanie bo są do d. i pospawane z 5 innych. Taka prawda.
Golf IV w dobrym stanie za 20k. TYlko dodaj do tego ze trzaśnięty 80 razy. A może i zwichrowany.
Tanie auta są tanie z jakiegoś powodu.
Druga kwestia jest taka.
Jak jeździsz mało, i spokojnie po mieście, bez tras, to nawet coś mocniej rąbnięte (byle nie słupki!!!) da CI pojeździć.
Widziałem kiedys BMW 320D, z początku lat 2000, może 2001, nie pamietam.
Przebieg prawdziwy - 500 tys km.
To są realne przebiegu dla diesli za zachodnią granicą.
Sory, ale 15 letnie 525 TDS czy 530 (lepsze bo mniej pali) z przebiegiem 250 tys km. To prawda, tylko przemnóżcie ten przebieg razy dwa.
Z drugiej strony, też nie jest tak że każde auto sprzedawane w Polsce to złom.
Ale jak chcesz coś dobrego i w dobrym stanie to sie naszukasz.
I zaopatrz się w czujnik grubości lakieru.
PIerwsze co to jedziesz tym całe auto, i widzisz od razu gdzie było robione.
Jeżeli pół wozu masz zaszpachlowane to idziesz dalej.
Aha - taki czujnik zapewnia całowicie inną rozmowę ze sprzedającym,
a cwaniakom w komisach na sam widok rzedną miny
Eryk słyszałem o tym cacku - gdzie to można dorwać i za ile?
EDIT: znalazłem
http://www.moto.allegro.pl/item1023987512_miernik_grubosci_lakieru_mps_204_auto_fe_al.html