Witam,
Zaznaczam, że pomimo awataru wypowiadam się tu jako osoba prywatna, nie jako przedstawiciel PokerStrategy.com
Miałem okazję stackować piecykowego przy okazji tej oferty https://polska.pokerstrategy.com/forum/thread.php?threadid=184716.
Umówiliśmy się na 200k rozdań, jakoś w drugiej połowie lipca, przelewy i inne sprawy, no to przyjmijmy, że start z pierwszym sierpnia. Nie ustaliliśmy limitu czasowego, ale wiedząc że piecykowy grinduje sporo, liczyłem na maks 4 miesiące, w najgorszym wypadku do końca roku
Ustaliliśmy robienie updatów co 15k rozdań. To jednak od razu można było między bajki włożyć. Pierwszy raz piecykowy odezwał się na początku września, pisząc że były wakacje to prawie nie grał. Znowu miesiąc bez odzewu. Wrzesień był dobry jeżeli chodzi o grę. 8 października dowiaduję się, że wypłacił w związku z tym jakieś pół rolla, ale zaraz potem złapał go downswing. Piecykowy oczywiście nie miał zamiaru wpłacić pieniędzy z powrotem więc wziął kolejny stacking (zgodziłem się, pod warunkiem że moje warunki zostają po staremu, taki manewr tylko dla niego był mega -ev). Wtedy jeszcze liczyłem, że będzie się trzymał reguł. 23 listopada PTR pokazał, że 200k rąk zostało rozegrane (oczywiście, że PTR, bo sam piecykowy nigdy nie wysłał żadnego screena czy to z HMa czy z cashiera). Odpisał kilka dni później, pisząc że prosi abyśmy poczekali aż wyrobi bonus za 4k. Obietnica do końca grudnia. Kolejny miesiąc bez odzewu. 11 stycznia okazuje się, że bonusu nie wyrobił, a nawet wział tańszy aby pokryć koszty downswinga. Naturalnie nic z tego nie zostało wcześniej uzgodnione. Stacking przedłużony do momentu wyronienia w końcu bonusu 4k. Kolejny kontakt na jaki w końcu zdecydował się piecykowy to 3 kwietnia. W nim, że przeniósł sie z ringów na zooma, że znowu zrobił bądź ile cashoutów i nawet spłacił jakiegoś swojego znajomego, który z całym tym stackingiem nie ma w ogóle nic wspólnego. Kolejna obietnica, że koniec kwietnia to maks. Cały kwiecień bez słowa, to samo maj. W końcu zachciało mu się odpisać 28 maja. Stwierdził, że na chwilę obecną może mi wysłać połowę, którą nie wiadomo jak obliczył na 875$. Jako że od początku roku miałem go już serdecznie dosyć i jedyne na czym mi zależało to odzyskanie pieniędzy, nawet się nie kłóciłem. Ale nie, oczywiście okazało się, że ponieważ akurat przez jeden dzień nie było mnie na skype, to postanowił pieniądze wysłać jeszcze innemu, kolejnemu stackerowi, o którym też nigdy nie słyszałem. Reszta czerwca i lipiec, już totalnie bez zdziwienia, zero kontaktu. 2 sierpnia dowiaduję się, że odda mi pieniądze jak ruszy FTP...
Przychodzi 31 sierpnia i info, że wysyła mi pieniądze. Po 13 miesiącach, postanowił mi oddać 1800$, gdzie przy tej ilości rozegranych rozdań nawet nie chce mi się liczył ile miał z samego rb
Jest to osoba skrajnie nieodpowiedzialna i niesłowna. Och, zapomniałbym też o
[2012-01-11 04:27:42] piecykowy: ogólnie staking nie działa na mnie za dobrze, dlatego nigdy go już nie wezmę ..
Co nie przeszkodziło naturalnie brać kolejnych pożyczek w trakcie tamtego stackigu, czy wystawić obecnego. Bardzo się cieszę, że graczom którzy stackowali go teraz udało się wyjść na swoje i przepraszam, że nie napisałem tego posta wcześniej, oszczędziło by wam nerwów
Pozdrawiam