.
Spoiler
Napisane przez SwiezakDzisiaj : ~~ 1kmSierpień : 1km2014 : 1kmChciałem złapać pociąg, więc pobiegłem, stwierdzam że to ciężkie :fdrink
z bagażem..? zdążyłeś..? warto było podjąć starania?
Dzisiaj: +2,4km
Październik: 2,4km
2014: 157km
Spoiler
Marzec: 23,6km
Kwiecień: 7,6km
Maj: 31,4km
Czerwiec: 41,6km
Lipiec: 25,6km
Sierpień: 24,8km
:fdrink
Liczy się bieżnia na siłowni?
Jeśli tak to dzisiaj 2 km i w piątek 2 km. Mało, a czuję to mocno, plus na bieżni zdecydowanie łatwiej się biega imo.
Dzisiaj: +2,8km
Listopad: 2,8km
2014: 159,8km
Spoiler
Marzec: 23,6km
Kwiecień: 7,6km
Maj: 31,4km
Czerwiec: 41,6km
Lipiec: 25,6km
Sierpień: 24,8km
Październik: 2,4km
:fdrink
Wracam pomału po kontuzji.Ponad 4mce bez biegania ciężko było,ale warto się nie poddawać.Never give up! ♠_thumbsup:
Dzisiaj : +8km
Listopad : 35km
2014 : 625km
O fajnie, ja ciągle biegam ( pomimo chyba uszkodzonej łąkotki), to też będę się udzielał
Napisane przez Varrancomando
O fajnie, ja ciągle biegam ( pomimo chyba uszkodzonej łąkotki), to też będę się udzielał![]()
Najlepszą radą będzie jak najszybciej iść do specjalisty takie bieganie z niezaleczoną kontuzją to nic dobrego.Sam wiem o tym najlepiej,bo tak jak pisałem wyżej kosztowało mnie to trochę kasy i 4mce bez treningów,no i akurat też miałem problemy właśnie z łąkotką + rozcięgno podeszwowe .
Napisane przez baadnewz01
Napisane przez Varrancomando
O fajnie, ja ciągle biegam ( pomimo chyba uszkodzonej łąkotki), to też będę się udzielał![]()
Najlepszą radą będzie jak najszybciej iść do specjalisty takie bieganie z niezaleczoną kontuzją to nic dobrego.Sam wiem o tym najlepiej,bo tak jak pisałem wyżej kosztowało mnie to trochę kasy i 4mce bez treningów,no i akurat też miałem problemy właśnie z łąkotką + rozcięgno podeszwowe .
Podłączam się pod post, kolega ma racje musisz dać odpocząć i wyleczyć kontuzje, nie leczona przechodzi w stan przewlekły, który nigdy nie wyleczysz do końca. Zaufaj biegam 4 lata i miałem już złamaną rękę, skręconą kostkę, pękniętą torebkę i wiele innych mikro urazów z przemęczenia, czy to z braku dobrej rozgrzewki.
Dzięki za odzew. Przyczyną problemów z kolanem nie jest bieganie ale to, że kilka lat temu jakiś degenerat niefortunnie przewrócił się na mnie (a właściwie centralnie na moje kolano) na koncercie
W tym czasie nie uprawiałem żadnych sportów. Kolano spuchło ale po 5-7 dniach wszystko było ok ( w miarę). Biegam już ponad rok bez większych kontuzji (na początku zaczęło boleć mnie chyba właśnie to rozcięgno podeszwowe, lecz ból ustąpił), ale z tym kolanem nie jest chyba wszystko ok.
Ostatnio i tak miałem przymusową miesięczną przerwę nie związaną z problemami zdrowotnymi i po powrocie wszystko jest w miarę ok, ale zobaczymy. To na 100% pęknięta łąkotka, bo czasem coś mi w tym lewym kolanie przeskakuje, chrobocze i po prostu mam wrażenie, że nie jest w 100% stabilne. No coż, zobaczymy jutro
Dzisiaj: +6.5 km
Listopad: +36.5 km
2014: ~450 km
Trochę słabo. Całkiem wypadłem z formy z lata