Przejdź do forum
Kradniemy blindy.
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Kradniemy blindy.

12 Posty
10 Użytkownicy
0 Reakcje
1,817 Wyświetlenia
Rodrigo1988
Dołączył: 29.01.2008

Mam pytanie, jeżeli jesteśmy na SB i wszyscy do nas zagrali fold, kradniemy blindy a przeciwnik z BB podbija to my gramy fold ,call czy raise

np. Jestem na SB mam około 1200 w chipsach BB wynosi 100 , wszyscy zagrali fold koleś na BB ma około 1300 mam K9 zagraywam bet do wysokości 300 a on podbija do 600.
Co ja mam wtedy zrobić? ?( ?(


11 odpowiedzi

przezegnac sie, zamknąć oczy i wejsc all-in

innymi slowy znalazles sie w sytuacji w ktorej przeciwnik broni blindow.
Ja bym zaryzykowal push.


chcesz ryzykowac tournament live z K9o O.o ja ogolnie nie kradne w takich sytuacjach wole mu dac za friko te 50 i niech sie cieszy...

push z k9o skoro cie podbil to jest b.duza szansa ze da call po pushu ... i tuta jesli grasz z choc troche myslacym przeciwnikiem to prawie zawsze jestes z tylu...

jak ja czesto widze jak koles ma podobne akcje chce steal z Ax dostaje raise ofc nie odpusci bo po co daje push pokazuje takie K5s no zalamka


VictorM
Dołączył: 05.10.2007

Ja pod uwagę wziąłbym jeszcze ile osób gra - czy gramy już na bublu czy jeszcze nie. Na bublu nie ryzykowałbym. Warto zapamiętać ile razy przeciwnik po podbiciu przebijał - jeżeli do tej pory nie przebijał robimy fold i czekamy na lepszą okazję, jeżeli robił to często - wciskam all-in. Trzeba wziąć pod uwagę nasz image - jeżeli nie dostawaliśmy kart i graliśmy bardzo tight foldujemy, jeżeli graliśmy loose i agresywnie możemy zrobić push - spostrzegawczy przeciwnik będzie przebijał z większym zakresem rąk. (swój image warto brać pod uwagę dopiero od poziomu 10$+1$, chociaż na niższych też nie zaszkodzi, ale przeciwnicy nie obserwują zbyt uważnie).
Ja z K9o kradłbym tylko w przypadku gdyby zarówno mój image jak i przeciwnika były tight. I podbiłbym raczej do czterystu, wtedy przeciwnik w przypadku przebicia zagrałby all-in(niewielu przeciwników przebiłoby tylko do 800, a tym bardziej np do 1000). Jeżeli już w tym momencie widać, że gościu jest gotowy postawić na szali dalsze uczestnictwo w turnieju to wtedy wybrałbym fold.


mik1984
Dołączył: 16.11.2008

Powinieneś dać przede wszystkim już na starcie push all in i ograniczyć decyzje przeciwnika do call lub fold, wtedy miałbyś +EV. Niestety K9 nie nadaje się tu na rebound, więc konsekwencją twojego błędu powinien być pas. Przeciwnik jednak również zagrał bez sensu przebijając tylko x2 a nie all in.
Jeśli ma się 13BB lub mniej ZAWSZE wchodzimy do gry all in albo pasujemy. Z 14 bądź 15BB można również czasami zdecydować się na push.

Nie można podbijać częścią stacka, której nie stać cię na spasowanie, więc all in albo pas.


Tak jak mówi mik1984 w tej sytuacji mamy easy open push. Podbicie tu jest bardzo dużym błędem przy danych stackach. Wchodząc all-in maksymalizujemy swoje fold equity, które w przypadku zwykłego betu jest wielokrotnie mniejsze, a tak czy inaczej musimy sprawdzic przeciwnika bo już jesteśmy związani z pulą. Osobiście podbijam/limpuje czasami tylko z AA/KK w charakterze pułapki, licząc na repush;) (w danej sytuacji)

PS. Tak na marginesie tu wchodzimy all-in z baaardzo szerokim zakresem, jesteśm w fazie push-or-fold, mamy podobne stacki, błąd przy sprawdzeniu przeciwnika konczy jego udział w turnieju, dlatego zrobi overcall z bardzo wąskim zakresem.


diablik7
Dołączył: 11.06.2008

Czy zagranie push w tej sytuacji z kazda karta jest bledem?

Zakres kart z ktorymi BB zagra call to pewnie z 10-15% To znaczy, ze w 85%-90% zgarniemy blindy (razem 150 zetonow) W pozostalych 10% - 15% mamy wciaz szanse na wygrana.

Nawet grajac z 27o mamy 10 - 30% szans na double-up w przypadku callu przeciwnika.

Tak wiec w 8 - 10% przypadkow stracimy wszystko (-1200).
85% - 90% bierzemy blindy (+150)
1% - 3% wygramy na showdown (+1350)

Czyli nawet pushujac 27o jestesmy +EV. Zgadza sie czy w czyms sie pomylilem? Najwazniejsze jest zalozenie, ze hand range goscia na BB jest tak niski. Jesli gosc jest bardzo loose albo ma mniej niz 3 BB i sprawdzi np. 30% przypadkow to bedziemy musieli zawezic zakres rak.


Diablik twoje rozumowanie byłoby OK dla gier cashowych. Tam można do woli liczyć wszystko metodami statystycznymi i udawadniać, że jeśli coś jest EV+ to w długim okresie czasu na pewno będzie dochodowe.

Z all in'ami w turnieju jest jeden problem:
wystarczy że raz trafisz na przeciwnika z większym stackiem, który cię sprawdzi i wygra, a ty wylatujesz z turnieju. Nie ważne, że twoje zagranie było teoretycznie EV+ jeśli w efekcie straciłeś X godzin i wyleciałeś.

A co do zasady pushowania any 2 z SB jeśli wszyscy pasują, to teoretycznie jest OK.


mik1984
Dołączył: 16.11.2008

Nie musisz robić push z any two zawsze na SB. Sytuacja w której zostajesz tylko ty na SB i przeciwnik na BB przypomina heads up i możesz podpierać się SAGE w ocenie ręki.
Ponadto push any two jest to broń raczej jednostrzałowa - działa tak długo aż BB nie podejrzewa cię o to, że ją stosujesz.


diablik7
Dołączył: 11.06.2008

Awikun napisał
Diablik twoje rozumowanie byłoby OK dla gier cashowych. Tam można do woli liczyć wszystko metodami statystycznymi i udawadniać, że jeśli coś jest EV+ to w długim okresie czasu na pewno będzie dochodowe.

Z all in'ami w turnieju jest jeden problem:
wystarczy że raz trafisz na przeciwnika z większym stackiem, który cię sprawdzi i wygra, a ty wylatujesz z turnieju. Nie ważne, że twoje zagranie było teoretycznie EV+ jeśli w efekcie straciłeś X godzin i wyleciałeś.

A co do zasady pushowania any 2 z SB jeśli wszyscy pasują, to teoretycznie jest OK.

Zaraz, wiec w turniejach SnG matematyka sie juz nie sprawdza? Wiem, ze push z any 2 na SB wydaje sie zagraniem wbrew zdrowemu rozsadkowi, bo w polowie przypadku masz karty gorsze niz przeciwnik, ale statystycznie jest oplacalny.

Jesli tak jak napisales trafie raz na kogos kto mnie sprawdzi (i nieraz juz trafialem...) to i tak w srednio 35% przypadkow skonczy sie moim double-up, a jak nie to trudno - chwila przerwy i odpalam kolejny turniej...

Nie gram tylko po to, zeby byc ITM, ale, zeby wygrac, a konkretnie, zeby w dlugim okresie byc jak najbardziej na plusie przy minimalnym ryzyku bankructwa.

A w ogole gram turnieje SnG SH Super Turbo, ktore trwaja w porywach 15 minut, wiec nie przejmuje sie strata X godzin, poza tym nawet, jesli jest to bron jednostrzalowa to i tak niezle, bo turniej to 20 - 30 rozdan.

Awikun, chcialbym dac sie przekonac, to daj jakies konkrety. "Diablik, twoje rozumowanie byloby OK, ale wlasciwie to teoretycznie jest OK." ?(

EDIT: Zdalem sobie sprawe, ze nie do konca mam racje. Jesli w 90% sytuacji beda robil push z kazda karta na SB (te 10% to kiedy BB ma bardzo malego stacka i praktycznie musi sprawdzic oraz na bublu) to jest to strategia, ktora przeciwnik moze wykorzystac przeciwko mnie. Zaczalem czytac o rownowadze Nasha i teraz wiem, ze taki push jest dobry przeciwko graczom bardzo tight. Nie jest to jednak strategia optymalna w sensie rownowagi Nasha. SAGE bedzie jednak w wiekszosci przypadkow najblizsza rownowagi. Nawet jesli dam gosciowi tabelke i powiem: "Patrz, stary, to moja strategia" to i tak nie moze zrobic nic, zeby polepszyc swoje EV :)

Teraz pytanie: SAGE dotyczy gry HU. Czy jest jakis system opracowany na bazie teorii gier do gry z 2 przeciwnikami? Ja opracowalem sobie taki system, mysle, ze jest dobry, ale daleki od idealu... To znaczy da sie go wykorzystac przeciwko mnie. Opiera sie generalnie na systemie punktacji kart z SAGE. Na razie obliczylem wymagane hand range dla buttona w zaleznosci od wysokosci stackow graczy (BU, SB, BB). Duzo liczenia... Jest jakas droga na skroty? ;)


"Jest jakas droga na skroty? " - jest :)


Qsypal
Dołączył: 24.04.2008

0.o archeolog :D