Nigdy, no może po za początkiem gdzie dawali darmowe dolarki na start
nie grałem nigdzie indziej niż zwykły PS. No i według mnie mimo, iż zdaję sobie sprawę z poziomu lokalsów, to jednak obecnie każdy gracz z inną flagą niż ES czy FR to reg, bo z pewnością rzuciło się ich tam wielu i tak kolorowo już to nie wygląda. A póki gram stawki jakie gram i idzie jednak uzbierać to co się chce i ile się chce z schedule, przeprowadzek nie planuję, chociaż w przyszłości jakby się gierka kleiła dobrze niczego też nie wykluczam.
Nie gralem, wiec o poziomie sie nie wypowiem. Mialem na mysli, ze moglbys volume zwiekszyc, bo narzekales, ze tych turków 16$ jest niewiele
Jeśli miałbym sesję pod nie układać to rzeczywiście szału nie ma, ale jeśli mamy grać ich dwa - trzy max (bo na więcej i tak na starcie roll nie będzie pozwalał )to nie będzie z tym problemu
Dobrze, że standardowa przerwa w grze do niedzieli bo mogłyby lecieć grube tilt spazzy.
4 godziny grania, hot 4,4 , prawie 1.4k$ za 1 miejsce.
12 left
https://www.boomplayer.com/26822713_552F24B70A
Rzygam.
A jeszcze rozdanie wcześniej As10s na flopie 10 9s 2s nie dało rady vs JJ shorta. W takich momentach najbardziej boli...
Hehe, mi wczoraj w tym samym turku nie pykło w 3 left. Zawinął go gościu, który miał taki dzień konia, że bania mała
Co zrobisz Bożenko?

U mnie zawinął to ten donczur który mnie wywalił
A potrafił na 7 bb robić open utg i zrzucać do shove rywala
Ależ dziś net działa, jakby chciał ale nie mógł. Nie będę szalał z ultra grubą sesję bo trochę się obawiam, ale łącznie 10 turków i tak będzie dziś pyknięte. Plan na przyszły tydzień jest taki, żeby w tygodniu dograć do 185 gierek, i na niedzielę zostawić ostatnie 15 z nadzieją na ship na zakończenie w niedzielnym fieldzie
https://www.boomplayer.com/26859701_82381FD9AA a żeby tych zjeboruskodebili szlag trafił.
https://www.boomplayer.com/26859747_4B163B23DE no to będzie piękna sesja
W sumie udało się wyciągnąć wieczorną sesję na mikro plus, chociaż początkowo zapowiadało się na zero cashy
Także dobre i to w takiej sytuacji, do tego net zamula nadal okropnie, jak do jutra nie minie to będę musiał z drobnymi uwagami do usługodawcy zadzwonić.
https://www.boomplayer.com/26871816_BDEB51F715 byłby atak na dobry wynik i fajne zbiory z bounty, ale ktoś mi obuchem w łeb walnął
No i w zasadzie mam jedno rozdanie dla mnie trochę close.
UTG był regiem, pan po lewej od niego rybą. Bierzecie to czy nie? Nie chodziło mi tu nawet o rybę tylko ten 3x z utg mi strasznie śmierdział. Co najlepsze, gościu był chyba naprawdę blisko zrzutki bo tankował baardzo długo.
https://www.boomplayer.com/26871852_3F772114EF
QQ na pewno spoko biorę, a te JJ do teraz rozmyślam.
Superclose, ale na chłodno patrząc fold, bo maks co masz to flip. Co do wsuwy ryby to baaardzo często razy zobaczysz tam właśnie AK, do tego 3x od rega...to chyba nie jest spot dla JJ. QQ ja również nie wyrzucam.
Z drugiej strony reg na utg też musiał mieć niezły mindfuck jak sobie otwiera QQ, a tu mu taka akcja odchodzi
Tak naprawdę to nie wiem czy ciężej było mi callnąć te JJ, czy jemu te QQ
Ostatnie gierki to run na poziomie rzadkiej kupy pod butem. Najlepszym przykładem niech będzie ostatni hyper 11, którego grałem od 1 minuty i pierwszą ręką, którą mogłem w ogóle zagrać było AKs na blindach 80/160 (moje 11bb) które trafiło na A10o i 10 na river. Rozumiem, zdarza się suckout, ale otwierać pierwszą rękę chyba na 5 poziomie blindów, gdzie gram dosyć szeroko to już grubo
Trzymajta mnie bo nie wytrzymie - mówiąc po staropolsku
Co za debile dziś grają to głowa mała. Dwie akcje prawie pod rząd.
Prog KO 7,5
1hand
otwieram 670 na 150/300 z KK , donk za mną call, bb na shorcie wrzuca 1200, ja mam 9k w stacku to go izoluję do 2700, ryba dokłada.
Flop A 7 2c - aha, no to standardowo. Gram 1200 bo więcej i tak nie ma sensu. Call. No dobra, debil callnął jakieś A 10 , spoko rozumiem. Check , fold. Pokazuje Qc6c . solid call pre.
Zostaje na 12 bb. AJo. Miodzio , wrzucam. Debil izoluje na 40 bb mając za sobą dwa podobne stacki. Pokazuje Qh10h. Flop Ah 7c 2d . Hhehehe nice izo debilu. Graj tak dalej
Turn 8 h river 3 h.
Idę szukać myszki na dwór, bo poszła się przewietrzyć.
Zanim to napisałem to:
https://www.boomplayer.com/26891296_36595ACCEE
Co za run...
Ale na moich zoomach też grubo dla równowagi po mnie jadą.
Najpierw otwieram z CO 3bb z 88 , dostaję 3bet za 5 bb od btn no to dokładam 2 bb. Flop KK8 . No to mam cię ośle. Check, gościu 2 bb, ja call. Turn 7 check, gościu 2 bb, ja raise 13 bb, gościu all in. Hhehhehe pajacyk śmieszne sizingi z AK. Snap call. Pokazał KK. No dzięki P*, zajebisty flop.
I chwilę potem 4bet pot na deepach , flop AdKd7d , ja AA. No to gram gruby cbet, dostaję snap shove na pysk. 4 bet pot, shove, ok chociaż raz po dobrej stronie seta. Snap call. 2d5d pokazał.
Szkoda nerwów, lepiej walentynkowo walnąć browca i obejrzeć Real-PSG. Jutro dogram 6 turków do 185 i tak jak pisałem ostatnie 15 na niedzielę. Oby te dramaty to był wstęp do niedzielnego shipa
Mam takie pytanie do Was z mindsetu. W takim momencie jak teraz, gdy naprawdę nic, ale to nic nie idzie ugrać od kilkunastu turków zaczyna mi się załączać takie poczucie, że - co bym nie zagrał to i tak ktoś pokaże lepiej/wysockoutuje mnie itd. Natomiast jak jesteśmy na upie, to gra się ultra swobodnie, z uśmiechem na ustach i myślą - aaa, najwyżej i tak go połamię. Sprawdzałem wybrane kilka ostatnich turków rozegrane ręce i nie wpłynęło to na podejmowane przeze mnie decyzje, bo obawiałem się, że w tej rezygnacji zrzucę coś overtight np, ale na szczęście nic większego nie spazznąłem, natomiast sam fakt, że gdy tylko odpalam turniej czekając w jaki sposób zostane z niego wyrzucony jest ultra irytujący. Nie jest to pierwsza taka "czarna seria" w mojej karierze MTT, dlatego też nie robię z tego dramatu i gram swoje, ale wolałbym siadać do sesji z pozytywną myślą, niż taką, że ja mogę zrobić swoje,a i tak nic z tego nie wyjdzie. Miewacie też tak czasem? Jak sobie z tym radzić?
Moze w zly sposob rozrozniasz dobra sesje od zlej. W grze, ktorej wariancja jest nierozlaczna czescia, nie mozesz dzielic sesje na te, w ktorych zarabiasz $ i te na minus. W momencie gdy to przyswoisz i calkowicie sie z tym pogodzisz (a nie jest to latwe), bedziesz niezadowolony z sesji, ktore przyniosly duzo $, ale decyzje w nich podejmowe nie byly optymalne i odwrotnie.
Rzeczywiście może coś w tym być, bo wymiar finansowy jest pewnym, aczkolwiek nie powinien być w krótkiej perspektywie najważniejszym wymiarem gry, a głównie pod tym kątem patrzę oceniając solidność sesji, szczególnie jeśli chodzi o grę we wczesnych fazach turnieju. Zdecydowanie zmienia się to w późnej fazie turnieju, takie 30 left, gdzie nie raz byłem mega zadowolony ze swojej gry, a odpadałem na FT 7 czy 8, a bywały i turnieje, które wygrywałem, a zdawałem sobie sprawę z kilku mniejszych bądź większych błędów.
Nie jest to też taki klasyczny tilt, bo jednak nie wrzucam po kolejnym przegranym rozdaniu all-ina any two. To jest bardziej takie wewnętrzne poczucie bezradności, zniechęcenia. Chyba muszę pomyśleć o zainteresowaniu się jakimiś technikami relaksacyjnymi przed sesjami, może to byłoby kluczem do wyzbycia się tych skrajnych uczuć w przypadku downswingu/upswingu.
https://www.boomplayer.com/26900153_A176F504D3 neveeeer ending stoooooory nanananan
Na każdej płaszczyźnie robią sobie ze mnie heheszki, człowiek gra skromne 7,5$ prog KO, poszukuje fishaków przy stole, a tutaj sobie Mickey Petersen aka Mement_Mori dosiada
Jak żyć Panie, jak żyć
Chociaż pamiętam jak kiedyś po lewej miałem w mikro turku Chrisa Moormana, którego książkę akurat czytałem D
Udało się zrobić micro przełamanie i wejść do kasy w hyper 5,5
Także chociaż powiało optymizmem przed niedzielną sesją
Tymczasem małe podsumowanie i kilka oficjalnych info:
Łącznie w 3 stackingach zainwestowaliśmy w turnieje : 4725,30$
Łącznie w 3 stackinagach wygraliśmy : 5552,69 $
Co daje nam profit na czysto: 827,39 $
Daje nam to ROI% - 17,5%
Prawda jest taka, że każdy grający MTT zdaje sobie sprawę, że nawet próbka prawie 650 gierek do tej pory zagranych nie jest jakimś ultra wyznacznikiem, jednak wpisuje się poniekąd w to jak wyglądają moje gry od w zasadzie ostatniego roku. Gram profitowo jednak ciągle brakuje przysłowiowego pierdolnięcia
ale robiąc swoje mam nadzieję, że w końcu nadejdzie i jest to kwestia czasu.
Do niedzieli zostało kilka dni stąd też info ostateczne o stackingu vol.4
Gramy tak jak już pisałem wyżej zgodnie z zasadami które zaproponował Weird.
Będzie roll 1400$ , gdzie gierki 16,5$ gramy ze stop lossem 1200$, natomiast jeśli uda się wskoczyć over 2k$ w rollu zagramy również 22$.
Grane będzie 400 gierek co by chociaż trochę po raz kolejny zminimalizować wariancję.
Z pytań jedynie pozostają procenty:
Weird zgodnie z tym co pisałeś, bierzesz 25% czy 20%? Czy też poniekąd zależne od ostatniej sesji tak, żebyś nie musiał dosyłać
Maklakiewicz również pytanie o ilość, pozostaje 25% czy podobna sytuacja jak u Weirda ?
Radoslawr - pytanie o to czy zostajesz czy robimy rozliczenie?
Mosel - tutaj sytuacja jasna, obecnie masz 10% które miałeś + 10% które miał kumpel + 5% ode mnie co razem daje 25%, czekamy na odzew pozostałych inwestorów czy będzie coś jeszcze dodatkowo dla Ciebie.
Tymczasem czas ogłosić akcję mobilizacja, chce zagrać w niedzielę wszystko co najbardziej soczyste z najlepszymi pulami, jak zakończyć vol.3 to z przytupem!
Udanego weekendu dla wszystkich!