Hej!
Z tej strony Soprano, nie udzielam sie na PS, ale sporo z Was moze mnie kojarzyć. Niestety nie mam żadnego statusu i nie moge w innym miejscu postowac, wiec jestem zmuszony napisac tutaj.
Zawsze byłem graczem cashowym i nie siedziałem nigdy w MTT stąd moje wątpliwości i chciałbym od Was usłyszec porady/wytłumaczenia.
Chciałbym sie tutaj dowiedzieć na czym polega to piekno stakingu, które tak kwitnie tutaj na forum. To co sie dzieje na tamtym subforum to na pierwszy rzut oka gracza cashowego jest jakiś kosmos. Wiadomo, że wszystkie zasady są jasne i podane, dlatego dokładniejsze wyliczenia nie są żadną tajemnicą.
Skoro tyle ludzi z tego korzysta chciałbym sie dowiedzieć gdzie leży ten edge dzieki któremu inwestorom warto stakować innych.
Nie jest to żaden atak na osoby wystawiające oferty stakingowe. Jak ktoś chce kupować to wiadomo, że sie sprzedaje. Chce sie po prostu dowiedziec co sprawia, ze tyle ludzi stakuje innych.
Tak jak pisałem, gracze stakowani powtarzają, ze wszystkie dane są jasne wiec te wyliczenia nie są niczym niezwykłym.
Posłuże sie teoretycznymi wyliczeniami innego gracza:
Zachowywanie % z zysku działa podobnie jak marża. Jeśli ktoś zachowuje x% z profitu, to przy bardzo małych (1-2 turnieje) i bardzo dużych (zależnie od ilości graczy i ROI, ale generalnie takich które niemal gwarantują zysk) paczkach turniejów, działa to jak marża 1/(1-x%).
Czyli na przykład, zachowywanie 20% z profitu odpowiada markupowi 1.25. Przy średniej wielkości paczkach, jest trochę korzystniej (odpowiada to mniejszemu markupowi, ale ciezko oszacować jak bardzo mniejszemu - wpływa na to zbyt wiele czynników). Myślę jednak że nie zależnie od wielkości paczki należy liczyć się z tym że zachowanie 20% z profitu to jak markup 1.15 lub więcej. Jeśli do tego dokładamy klasyczny markup - na przykład 1.1, to obie wielkości należy przemnożyć - wyjdzie nam 1.1 x 1.2 (powiedzmy) = 1.32.
Czyli dla takiej, przykładowej, oferty, mamy 32% ROI pacjenta konieczne na inwestycję 0EV.
Weźmy dalej tę samą przykładową ofertę (przypomnijmy, 20% z profitu i markup 1.1, co jak ustalilismy jest równoważne czystemu markupowi około 1.32). Spójrzmy jak to działa dla sprzedającego.
Przyjmijmy, że sprzedaje on udziały w pakiecie wartym 10000$. Trzy warianty, sprzedaje:
a) 50%
b) 65%
c) 80%
resztę zachowując dla siebie. Dostaje wówczas od inwestorów odpowiednio a) 5500$, b) 7150$, c) 8800$.
czyli odpowiednio:
a) wykłada 45% buyinów by grać o 50% nagród, lub 60% jeśli skończy z profitem, przyjmijmy średnio 58%
b) wykłada 28.5% buyinów by grać o 35% nagród, lub 48% jeśli skończy z profitem, przyjmijmy średnio 45%
c) wykłada 12% buyinów by grać o 20% nagród, lub 36% jeśli skończy z profitem, przyjmijmy średnio 32%
Oznacza to że aby sprzedający był na 0EV z pakietu, wystarczy mu mieć ROI:
a) 45/58 -100% = -22% (tak, ujemne!!!!)
b) 28.5/45 -100% = -37%
c) 12/32 -100% = -63%
Przełóżmy to na konkretna oferte.
Wezmy na przykład oferte Pyszałka. Na WCOOP sprzedał 29$ z markupem 1.491 i zachowaniem 10% z wygranych powyzej 300k$. Już dla uproszczenia pomińmy ten profit
Stakujący wykupują 29% z pakietu wartego 14090$, z markupem to 21k$, czyli 29% to 6090$
Te 6090$ stanowi 43% buy inów.
Czyli ryzykują 43% by wygrać 29% profitów.
By byc na plusie gracz musi dla nich wykrecić ROI 48%, czyli wygrać 20853$.
(dla graczy by wyjść na plusie musi to być odpowiednio ROI -20% (tak może byc na minusie) czyli wygrać musi 11272$)
I moje pytanie brzmi: gdzie tutaj jest to coś dzieki czemu tyle ludzi stakuje innych graczy? Ja niestety tego nie widze.
Z góry dziekuje za konstruktywne odpowiedzi
pozdrawiam,
Soprano