Przejdź do forum
Znużenie grą - troc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Znużenie grą - trochę psychologii

3 Posty
3 Użytkownicy
0 Reakcje
460 Wyświetlenia
matelusz
Dołączył: 04.04.2008
PokerStrategist

Doskonale wiemy, że kluczem do sukcesu w pokerze jest cierpliwość i granie zgodnie z pewnymi zasadami. Jednak postępując w ten sposób łatwo popaść w rutynę, która naszym przyjacielem zdecydowanie nie jest. Sam zauważyłem, że grając np. cashe przez 2 tygodnie po kilka godzin dziennie, zaczynam nużyć się grą. Co więcej, podświadomie szukam urozmaicenia (zwłaszcza, kiedy przez dłuższy czas rozgrywane są tylko małe pule, więc ruch na koncie również nie budzi emocji). Dobrze byłoby znaleźć jakiś sposób. Dlatego też mam do Was pytanie: co sądzicie o przeplataniu cash games z SnG oraz MTT? Rozgrywa się je zupełnie inaczej, dlatego też sprawiają, że myślenie się odświeża i wychodzimy z pewnych utartych schematów. Jednocześnie jednak może okazać się, że chcąc być dobrymi we wszystkim, jesteśmy najwyżej średniakami lub, co gorsza, nie radzimy sobie z żadną grą ;)

Jakie jest wasze zdanie?


2 odpowiedzi
VictorM
Dołączył: 05.10.2007
Oldschool Grinder

Ja nie polecam czegoś takiego. MTT od czasu do czasu można zagrać, ale SnG na zmianę z cashówkami w moim przypadku się nie sprawdziło. Dużo lepsze dla mnie jest granie innego rodzaju cashówek. Nauczyłem się grać w Pot Limit Omahę, Omahę Hi/Lo w wersji fixed limit oraz 7-card Studa i tymi grami przeplatam nużącą grę w NLHE. Ewentualnie ograniczam liczbę stolików do 2 (z normalnych 9) w celu popracowania nad grą opartą w większym stopniu na readach niż na własnych kartach.

Gra gdy jest się nią znudzonym niestety nie jest zazwyczaj grą dochodową. Pojawia się FPS (Fancy Play Syndrome) czyli nadmierne kombinowanie w celu wywołania akcji. A w pokerze niestety chodzi o pieniądze, a nie o akcję. Dla oderwania można też pooglądać jakiś serial pokerowy - High Stakes, Poker After Dark lub coś tego typu. Po chwili zachciewa się gry. Od czasu do czasu przesiadam się też na stoliki 6-max z moich normalnych 9-max na bardzo niskie stawki i gram jak totalny maniak :D, lub jak mi się w danej chwili zachce.

SnG jest moją największą zmorą pokerową, moje aktualne lifetime ROI to około -25% (sumując wszystkie pokerroomy na jakich w to grałem) i ponad 500$ w plecy. Dlatego SnG nigdy nie będę traktował jako przerywnik (bo już się sparzyłem na takim podejściu), chociaż mam w planie nauczyć się w to solidnie grać i przez miesiąc tłuc tylko SnG. Pewnie będzie to w okresie nazywanym wakacjami.


Znudzony grą moze być tylko ten co nie pogłebia swojej wiedzy, ja w tym momencie jestem zapisany na 3 stronach treningowych i kiedy nie chce mi się grać odpalam jakiś dobry filmik instruktażowy.

Gośc gada o floatingu?

Ok odpalam stoły i próbuję floatingu

Gość gada o izolacji graczy?

Odpalam stoły i staram się grać tak jak tłumaczył w filmiku

Filmik jest o rozgrywaniu drawów?

Ok staramy się rozgrywać drawy tak jak było mówione.

Jeśli będziesz ciągle się uczył, poszerzał swoją wiedze to poker prędko ci się nie znudzi. Obiecuję.