Przejdź do forum
Wiadomości w wojnie...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Wiadomości w wojnie z internetem

38 Posty
14 Użytkownicy
0 Reakcje
2,302 Wyświetlenia

Alexa Jonesa znam od dawna, niesamowitą charyzma ma gość, dzisiejszy wywiad w RT:

Kompletna cenzura nie jest możliwa ale wystarczy wprowadzić odpowiednie utrudnienia i 95% internautów nie będzie w stanie dotrzeć do wielu informacji, które będą dla pewnych grup niewygodne.

Ważne aby coraz więcej ludzi zdało sobie sprawę, że to co dzieje się wokół nich to nie ,, teoria spiskowa".


sorry ale dałeś link do artykułu, który nie ma żadnego związku z pornografią dziecięcą, nawet nie zabrania wchodzenia na żadne strony tylko mówi o wprowadzeniu i wycofaniu prawa, które nakazywałoby podpisywać się pod wypowiedziami politycznymi umieszczanymi w internecie podczas ciszy przedwyborczej


Napisane przez shadeson
sorry ale dałeś link do artykułu, który nie ma żadnego związku z pornografią dziecięcą, nawet nie zabrania wchodzenia na żadne strony tylko mówi o wprowadzeniu i wycofaniu prawa, które nakazywałoby podpisywać się pod wypowiedziami politycznymi umieszczanymi w internecie podczas ciszy przedwyborczej

Sam fakt, że próbuje się takie absurdy przeforsować powinien nam dać do myślenia.

Cenzura internetu w Australii to już ta liga w której są Chiny.

Urzędnik będzie decydował co to są treści szkodliwe społecznie albo godzące w ład i porządek?

Co do ICANN i ,,własności globalnej", hmm to coś jak ..społeczna własność środków produkcji". Oczywiście sama idea szczytna ale wykonalność wiadomo jaka. Nie ma czegoś takiego jak organizacja, korporacja czy inna forma zorganizowanej działalności bez podmiotu, który ma kontrolę.


mik1984 Autor wątku
mik1984
Dołączył: 16.11.2008
Oldschool Grinder

Dobrze, ale tak jak było dotychczas, było dobrze. A teraz nad tą kwestią ma przejąć kontrole jakieś międzynarodowe politbiuro, które jest obsadzone ludźmi jawnie wrogimi wolności w internecie.


skoro już ustaliliśmy że 5% jakoś sobie poradzi, to można założyć że 15% z tych 5% będzie aktywistami i będzie informować "ciemny lud" jak mają sobie radzić z obejściem żelaznego płaszcza cenzury.

doskonale rozumiem że jeden polityk z drugim (orwellowskie świnie), wp[ada na pomysł by zmieniać prawo i wymyślać nowe zakazy w miejsca swobód. dzisiaj np przeczytałem że PRAWNIE będzie zabronione robiene grilla n balkonie, nie ważne czy to grill na węgiel czy elektryczny. sam pomysł robienia grilla na balkonie jest dla mnie absurdalny, ale zabraniać tego ustawowo?? polska to naprawdębogaty i beztroski kraj, skoro biurwy nie mająinnych ciekawszych rzeczy do roboty niż rozkminianie takich bzdur. co będzie następne? zakażą używanie pralek w domu tłumacząc to nadmiernym hałasem i groźbą zalania sąsiada, w zamiast tego będą płatne, publiczno państwowe pralnie ;]

wracając do wątku. rynek usługowy wkroczył do internetu jakiś czas temu. bojkot (pierdolnięcie) jaki by się rozpoczął przez trochę podsyconą panikę i usługodawców i klientów internetowych byłby taki, że osoby które by zaakceptowały cenzure w internecie, pospadałyby ze stołków


Marusha43
Dołączył: 08.07.2008
Poker Player

ten grill to glupi przykład, poniewaz sam fakt robienia grilla na balkonie jest śmieszny( nie wazne jakiego) i dobrze ze chca wprowadzic taki przepis. Musisz pamietac o jednej rzeczy. Jezeli nei zabronisz takich glupich pomysłow ludziom to znajdzie sie taka grupa sprytnych ktorzy nie beda widzieli nic zlego w robieniu grilla na balkonie ( juz są - sam widziałem) nikt nawet nei pomysli o innym sasiedzie ktoremu dym ledzi na balkon albo do domu nie mowiac juz o elektrycznym ktory moze sie zapalic, reakcja łańcuchowa i juz cale mieszkanei sie pali. to nei sa przyklady wziete z głowy tylko prawdziwe zdarzenia. Wiadomo ze sa takie artykuły ktore sa banalne ale wiekszosc z nich dba o tych mniej zdolnych intelektualnie...

ps. po przeczytaniu całego twojego posta, boję się o przyszłość tego kraju.


No i właśnie dzięki ludziom myślącym tak jak Ty, system w którym człowiek jest traktowany jak bezmyślne bydle ma się świetnie. Trzeba takiego muła zagonić do zagrody , żeby od samej młodości znał swoje miejsce (szkoła), pozwolić ciągnąć swój wóz w spokoju (praca), zadbać o jego przyszłość (przymusowe emerytury, choć ostatnio postuluje się tradycyjne sprzedawanie starych zwierząt do rzeźni - eutanazja), a przede wszystkim wyznaczyć ogrodzone ścisłymi zakazami i nakazami poletko wolności, po którym łaskawy gospodarz pozwoli mu się poruszać, żeby przypadkiem bydle nie weszło w szkodę.

Zawsze było tak, że najgłupsze jednostki, które nie potrafił o siebie zadbać odpadały w ewolucyjnym wyścigu, który promował silniejszych, inteligentniejszych, lepiej zorganizowanych. W tej chwili ewolucja gatunku ludzkiego się zatrzymała, a można wręcz powiedzieć, że się cofamy. I to nie na zasadzie, że kto stoi w miejscu ten się cofa, tylko po prostu: głupi zawsze mnożą się szybciej niż mądrzejsi, nie ma trudnych warunków, które eliminowałyby najgłupszych, więc proporcje w społeczeństwie się zmieniają. Ale o to dokładnie chodzi, bo bydłem rządzi się łatwiej.


wracając do tego grilla na balkonie. osobiście wolałbym żeby ludzie nie robili tego ni z powodu zakazu i paragrafu + grzywna + hgw co tam jeszcze z eksmisją włącznie, ale dlatego, że to buractwo czystej wody. pewna świadomość obywatelska ma tu większe zastosowanie. zwykła kultura osobista. nikt mi nie powie, że samiast dobrych wzorców lepsze będą nakazy i zakazy.

a teraz cośna temat cenzury w internecie. każdy chyba pamięta sprawę durczoka w tvn, jego reakcji i próby blokowania filmiku który przedostał się do youtube. czy ten zabieg wpłynął pozytywnie czy negatywnie na wizerunek tvn i zainteresowanego i czy tvn odniósł sukces w swojej batali? filmik jak był tak jest, a durczok musiał to obrócić w żart mówiąc w którymś wydaniu wiadomości że "żegna się z państwem przy czystym już stole". teraz akcje z "wyciekiem" ma auchan i walczy z internautami w podobny sposób. jak to się dla nich skończy? z pewnością nie sukcesem.

ok, to takie sprawki nasze "lokalne". teraz proszę sobie wyobrazić że chcą wprowadzić globalne ograniczenie treści w internecie. o wynik tej wojny jestem spokojny, bo każdy z nas z pewnością przyłoży do tego rękę


mik1984 Autor wątku
mik1984
Dołączył: 16.11.2008
Oldschool Grinder

Tak, ale pusta pewność, że próby cenzurowania internetu nie przejdą nic nie zmieni, bo jak widać oni przepychają swoją agendę konsekwentnie krok po kroku, a nam jeszcze daleko nawet do przekonania większości społeczeństwa, że w ogóle istnieje zagrożenie w tej kwestii.

Jak wyobrażasz sobie sytuację, gdyby nagle wyciągnięta została wtyczka i cenzura działa. Ludzie nie mogą zorganizować się za pośrednictwem internetu. W internet zostają celowo do tego wpuszczone fałszywe grupy oporu sterowane przez służby specjalne zbierając wokół siebie ludzi, żeby zapewnić, że cała para poszła w gwizdek. Ogromna przewaga potencjalnych obrońców internetu bierze się głównie z możliwości organizowania się przez internet. Bez tej możliwości walka będzie pod górkę, będzie bardzo ciężka.

Dlatego musimy sprzeciwiać się tego typu działaniom teraz, kiedy możemy je zgnieść jak karalucha, a nie czekać aż z tego karalucha wyhodujemy potworą, którego bez rewolucji nie będzie się dało nawet połaskotać.


ale jak ty to sobie wyobrażasz? zamkną wszystkie blogi? portale społecznościowe? poblokują mejle?

ile sam posiadasz kont mejlowych? na ilu forach się udzielasz? z iloma ludźmi przez internet, gg, telefon komórkowy utrzymujesz kontakt?

podstawową funkcją internetu jest KONTAKT. chęć posiadania relacji z ludźmi. to tak jakby zabronić ludziom odzywać się do siebie. to jest nie realne zabronić człowiekowi myśleć i mówić co myśli (chociaż oczywiście, warto żeby najpierw pomyślał a potem powiedział)


mik1984 Autor wątku
mik1984
Dołączył: 16.11.2008
Oldschool Grinder

Wyobrażam sobie to tak, że jak nic nie zrobimy to będzie tak w najbliższej przyszłości, jak obecnie jest w ponad kilkunastu krajach na świecie, tylko że to już będzie tak w ponad kilkudziesięciu, i z tym że to nie koniec. Planem jest przełączenie w najbliższej przyszłości sieci na Internet2, w którym będziesz mógł mieć tylko podstronę na jednej z kilku tysięcy stron matek, jak na facebooku czy myspacesie. A wtedy wszystko, co robisz będzie pod regulacją właściciela tej strony matki. Takie całkowite przełączenie na Internet2 ma się odbyć pod wymówką internetowego 9/11. Do tego czasu ustawią całe ustawodawstwo w krajach, które kontrolują. Po tymże internetowym 9/11 zostaniesz postawiony przed faktem dokonanym z tym, że nie będziesz już miał internetu, żeby wyjaśnić wszystkim, że to ściema.

Napisane przez tjall77
to jest nie realne zabronić człowiekowi myśleć i mówić co myśli

To, że Tobie nigdy w życiu nikt tego nie zabraniał, to nie znaczy że jest to normą. A w historii ludzkości normą jest niewolnictwo we wszelkich jego formach. Nawet obecnie w większości państw na świecie nie ma realnej wolności słowa. Tam, gdzie jest wolność słowa, jest tylko dla tego, że została wywalczona krwią i potem przeszłych pokoleń, a nie dla tego, że jest ogólnie obowiązującą oczywistością.


podaj z jakiego źródła masz takie informacje


mik1984 Autor wątku
mik1984
Dołączył: 16.11.2008
Oldschool Grinder

Napisane przez tjall77
podaj z jakiego źródła masz takie informacje

A dokładnie źródła czego? Sprecyzuj się proszę, bo nie wiem czy chodzi ci o to:

Alex Jones


Wiech
Dołączył: 09.08.2008
Oldschool Grinder

Napisane przez tjall77
ale jak ty to sobie wyobrażasz? zamkną wszystkie blogi? portale społecznościowe? poblokują mejle?

ile sam posiadasz kont mejlowych? na ilu forach się udzielasz? z iloma ludźmi przez internet, gg, telefon komórkowy utrzymujesz kontakt?

podstawową funkcją internetu jest KONTAKT. chęć posiadania relacji z ludźmi. to tak jakby zabronić ludziom odzywać się do siebie. to jest nie realne zabronić człowiekowi myśleć i mówić co myśli (chociaż oczywiście, warto żeby najpierw pomyślał a potem powiedział)

Widzę Tjall, że historia nie jest tym, co Cie do tej pory interesowało, ale uwierz mi na słowo. Nie za górami za lasami, ani dawno dawno temu, tylko po ulicy, po której chodzisz rano po bułki 25 lat temu chodzili ludzie, którzy nie mogli mówić co myślą. 60 lat temu ci sami ludzie nawet wśród rodziny i przyjaciół bali się powiedzieć cokolwiek. Mój dziadek przesiedział 5 lat tylko za to, że po powrocie w 1948 r. z Syberii powiedział sąsiadom, których znał od dziecka, że w sowieckich obozach widział dziesiątki więźniów z Polski. W całej 1000 letniej historii Polski wolność słowa to jakieś 40 lat. Więc pytanie: czy bardziej prawdopodobne jest utrzymanie tej wolności czy raczej jej utrata?


7OKER
Dołączył: 18.04.2009
Oldschool Grinder

Napisane przez Wiech
Więc pytanie: czy bardziej prawdopodobne jest utrzymanie tej wolności czy raczej jej utrata?

Utrzymanie


aktualnie w chinach tak jest jak u nas za komuny. za wysłanie koledze linka z gołą babą można iść do pierdla, ale nie do tego zmierzam.

mnie nie chodzi o to że była u nas komuna, stan wojenny, zabory, potop szwedzki czy zakon najświętszej marri panny, tylko o aktualną wojnę w internecie czy teżo wolność w internecie, bo co te wszystkie wydarzenia mają do internetu? cywilizacyjnie i społecznie jesteśmy rozwinięci do przodu o lata świetlne, więc nie bardzo rozumiem jak można porównywać mentalność i świadomość polaka 20/30 lat temu, a teraz.

mówisz, że twój dziadek trafił do więzienia za to że opowiedział co widział. jest to przykre, ale na co to jest dowód? że pomimo usilnych zabiegów systemu informacji nie dało się zatrzymać. dzieki takim osobom jak twój dziadek mamy świadomość i wiedzę tego co się działo. z punktu widzenia informacji cel został osiągnięty, chociaż ucierpiał człowiek.

skoro sięgasz po wydarzenia które miały miejsce 25 lat, a tak dokładnie 29 jeśli mówimy o stanie wojennym, polecałbym zapoznanie się z aktualnymi wydarzeniami

http://lex.pl/?cmd=artykul,3602

rudemu już zmiękła fajka, bo burzy jaka się rozpętała po ogłoszeniu pomysłu rejestru stron. jako że jemu zależy na sondażach. im wszystkim zależy na sondarzach. kaczyński teżsię przejecał po zbluzganiu internautów (oni w ogóle pokazywali pogardę dla wszystkiego i wszystkich którzy nie byli z nimi związani - typowe TKM ze słomą w butach).

jeśli chodzi o pokera. zakazali? zakazali. ktoś z was to respektuje? no bez żartów :). to że coś jest zakazane, wcale nie oznacza że będzie przestrzegane

i jeszcze raz odnośnie rozpowszechniania się informacji - temat został założony 4 dni temu ma 35 wpisów, a wyświetleń ma na chwilę obecną w okolicach 1300. parę osób ten temat przeczytało, nie sądzicie? :)


mik1984 Autor wątku
mik1984
Dołączył: 16.11.2008
Oldschool Grinder

Napisane przez 7OKER

Napisane przez Wiech
Więc pytanie: czy bardziej prawdopodobne jest utrzymanie tej wolności czy raczej jej utrata?

Utrzymanie

Tylko z tą różnicą, że to prawdopodobieństwo nie będzie rozstrzygnięte przez jakieś rozdanie kart jak w przypadku kiedy wsadziliśmy wszystko z AA preflop i tylko możemy założyć ręce i czekać na wynik. Mamy dużą przewagę, ale jak nic nie zrobimy to wygra jak zwykle tyrania. Problem polega na tym, że lud ma zawsze przewagę, tylko bardzo rzadko z niej korzysta i dlatego w większości przypadków przegrywa. Ja to nazywam "blef tyranii". Każda tyrania jest blefem, bo jako że jest niekorzystna dla ogółu, reprezentuje interesy znacznie mniejszej części społeczeństwa, niż gnębi. Tyle, że gnębiona część społeczeństwa często daje się zablefować i idzie na współpracę ze swoimi oprawcami.


Wiech
Dołączył: 09.08.2008
Oldschool Grinder

Działania o których tu mowa, mają na celu utrudnienie dostępu do informacji, a informacja w naszych czasach jest podstawa wolności. Ludzie, którzy na całym świecie próbują ograniczać dostęp do nety są półgłówkami? Nie! Najczęściej sa to ludzie władzy, czyli przewyższający intelektualnie społeczeństwo. Więc ci mądrzejsi porywają się na rzecz niemożliwą? Niestety zablokowanie internetu jest możliwe. Gdyby takie nie było nie byłoby prób. Nikt nie próbuje włożyć majtek przez głowę, bo każdy wie, że się nie da.
I jeszcze o Tusku. Mam wrażenie, że odpuszcza kontrolę netu, ale nie dlatego przecież że przemyślał sprawę tylko dlatego, że jest za słaby. Ciekawe jak by się zachował, gdyby miał 80% poparcia? Łukaszenka tyle ma mimo, że na Białorusi jest internet, cywilizacja i TV nadawana w Polsce. Da się zrobić dyktaturę w XXI w?
Nam dzisiaj się wydaje, ze żyjemy w demokracji, w kraju wolności itd. Nie chce się rozpisywać, ale jaką wolność ma 50% społeczeństwa, która zyje z trudem od pierwszego do pierwszego? jaką wolność mają ludzie nie chodzący na wybory, nie wiedzący jak nazywa się ich burmistrz, poseł itd. Wybory do Sejmu są kpiną i jakoś nie protestujecie. Tusk zapowiadał okręgi jednomandatowe ale jak udało mu się opanować instytucje państwowe to już cisza na ten temat jak po śmierci organisty.
Definicja wolności jest bardzo prosta: możliwość wyboru. Większość Polaków ma tylko iluzoryczne możliwości dokonywania jakichkolwiek wyborów w swoim życiu i nawet tego nie widzi. Wolność ogranicza się do możliwości wyboru kanały TV bo z rodzajem obiadu wielu ma już problem.
Stara maksyma mówi: Dla triumfu zła wystarczy by przyzwoici ludzie nic nie robili. Nie będziemy walczyć o wolność to nie ma innej możliwości jak jej utrata.