gosc pomyslal sobie, e 10k wpisowe, przeciez to 10bb i jadom
Ja nie rozumiem jednego tylko u Was. Kazdy wypowiadajacy sie o nim pros mowi ze jest bardzo utalentowany oraz gra b.dobrze z tym ze jest podatny na tilt jezeli w niego wpada praktycznie rozdaje kase a kazdy gracz z nl2 mowi 'a isildur jest do dupy' 'slaby' - to mnie smieszy.
Pare dni temu widzialem art o Ziigmundzie
On zarobił tylko online > $5,287,907
i tez tiltuje od czasu do czasu (tak mowil jego najlepszy ziomek czy ktos tam)
czyli wg. Ciebie brazzk tez nie jest on dobrym graczem?
ludzie opanujcie sie
Po 1 nie jestem graczem z nl2, po 2 nie przecze ze ma talent do gry. Ale w pokerze liczy sie longrun, dla mnie mowienie że isildur jest zajebistym pokerzysta to jak powiedziec o kims kto wyprzedzi kubice na swiatlach ze jest zajebistym kierowca F1. Jesli zadowmowi sie na wysokich stawkach (nikoniecznie najwyzszych), to wtedy powiem "Isildur jest naprawde jedym z najlepszych"
Napisane przez biszkoptpoke
Ja nie rozumiem jednego tylko u Was. Kazdy wypowiadajacy sie o nim pros mowi ze jest bardzo utalentowany oraz gra b.dobrze z tym ze jest podatny na tilt jezeli w niego wpada praktycznie rozdaje kase a kazdy gracz z nl2 mowi 'a isildur jest do dupy' 'slaby' - to mnie smieszy.
Noooooo ciekawe dlaczego, bo cały czas zadajecie to pytanie, a nigdy na nie nie odpowiedzieliście.
Ja sam nie wiem, ale zakładam że chodzi o powiedzenie "Don’t Tap the Fish Tank", ale mogę być w błędzie, szczególnie że w tym czasie Isildur1 posiadał część ich bankrolla. I najważniejsze jak można nazwać bardzo dobrym graczem kogoś kto rozdaje kasę pod wpływem tiltu? Jedno jest zaprzeczeniem drugiego. Bardzo dobry gracz wie kiedy odejść od stołu, zanim zacznie na tilcie rozdawać kasę.
Takie zachowanie jest domeną gamblera, uzależnionego od hazardu, a nie bardzo dobrego gracza.
I wybacz biszkoptpoke że nie podzielam twojego jak pawcio2020 fanatyzmu wobec tej osoby, i że nie błogosławie jego image, ale dla mnie... 30 letniego człowieka jest on gówniarzem, frajerem i gamblerem, i w żadnym wypadku nie jest on wzorcem do naśladowania.
Zrobił to, co zrobił by, każdy gówniarz w jego wieku, łatwo przyszło, łatwo poszło. A przez chwile kto wie, najprawdopodobniej był ustawiony na całe życie. Z samego procentu mógł by żyć i grać w pokera.
I tu nie chodzi o limity i przestańcie pierdolić że ludzie grający NL2, nazywają go fishem, a prosi utalentowanym graczem ( ciekawe dlaczego mówią na niego "Talented" a nie "Professional" ♠_confused: [pytanie retoryczne] ), ja jego gry nie oceniam, ja oceniam człowieka i potencjalnego idola ( na którego jak możecie się domyślać, u mnie szans nie ma ). Nie piszczę przed ekranem oglądając jego grę, nie opowiadam kolegom w autobusie w drodze do szkoły drąc ryja na całą koparę jaki to Isildur1 jest zajebiaszczy (ostatnio pryszczata twarz katował mnie swoim piskliwym głosikiem, jak to dojechał kolesia na Tibi LOL? - 45 min. tortur w autobusie), ogólnie nie "nawilża mnie".
Dla kontrastu popatrz np. na człowieka który dla mnie jest idolem: Chris "Jesus" Ferguson, ma kase, ma styl, wykształcenie, i jest profesjonalnym graczem.
Na dzień dzisiejszy finansowo ustawiony do końca życia ( z tego co się orientuję, to jest współwłaścicielem FullTilt, ale tego pewny nie jestem ), a pokera może grać dla przyjemności, jednego dnia jedząc śniadanie i grając pokera w LA, by drugiego robić to na Bahamach.
Z mojej strony to koniec tematu, więcej na temat tego gówniarza wypowiadać się już nie zamierzam.
Estoroth +1
fascynacja i szukanie bohaterów to domena młodzieży
and Jesus Ferguson is a great swing dancer too
jak dla mnie koleś ma talent, ma styl i na pewno ma zadatki na jednego z najlepszych prosow online, na chwile obecna wedlug mnie to sa dla niego za wysokie stawki taki durrr czy ivey, ale jesli gosc bedzie grac, a nie pajacowac, to wedlug mnie mozemy miec drugiego durrra.
Co do tego, ze miał kupe kasy i mógł zyc jak król do końca życia, mi się wydaje ze dla tego kolesia uzbierania na czynsz, albo wymarzone wakacje to żaden problem, wiec nie widzę powodu dlaczego miałby to robić.
Moim zdaniem fascynacja Isildurem1 prowadzi tylko do pojawiania się jego naśladowców:
http://www.pokertableratings.com/fulltilt-player-search/odonkor1
Pewnie niedługo gość wróci do swojego "standardowego" poziomu gry...
Nie jest to w gruncie rzeczy złe, ponieważ takie fenomenalne, chwilowe rezultaty przyciągają gamblerów do pokera.
"Co do tego, ze miał kupe kasy i mógł zyc jak król do końca życia, mi się wydaje ze dla tego kolesia uzbierania na czynsz, albo wymarzone wakacje to żaden problem, wiec nie widzę powodu dlaczego miałby to robić."
tez nie kumam troski innych o jego finanse gdyz jest niemal pewne ze raczej ma duuuzo wiecej pieniedzy niz kazdy z nas
Estoroth ciekawy post, jednak i ja chciałbym dorzucić parę swoich groszy.
Isuldur rzeczywiście ma wszystkie cechy gamblera, ale jednak Phil Ivey również nazywa się hazardzistą i nie widzi w tym nic złego.
Tight gracze jak Harrington już nie wygrywają, wygrywają tacy szaleńcy jak durr czy Antonius.
Ograniczę się tylko do tego, że Bloom ma zadatki na najlepszego pokerzystę.
Pewnie niedługo gość wróci do swojego "standardowego" poziomu gry...
Juz wraca
Odswiezcie sobie jego profil na PTR.
dokładnie jak wyżej...poza tym zarzut w stylu że nie wypłacił tych milionów które zarobił i nie jest w trybie życia jak król w platynowym domu z mercedesem na podjezdzie ustawiony do końca życia najzwyczajniej odpowiadam że nie każdy aspiruje do życia jak król...a napewno pozbawienie isildura adrenaliny i postawienie go w stan 'o mam 20 lat wszystko już mam i teraz będe grał po 2-3h dziennie tight
chyba klociloby sie z jego natura i zle wplyneloby na jego samopoczucie
zarzucanie mu frajerstwa i gowniarstwa??? zalosne. jego pieniadze moze sobie je nawet spalic gdyz ma taka latwosc ich zarabiania ktorej prawdopodobnie ma bardzo niewielu na swiecie...poza tym nikt do konca nie moze wiedziec kto to jest co mysli ile ma kasy co robi na codzien wiec wielcy znawcy z nl100 dajcie se na luz
kurwa, jak mozna typa ktory przegrywa wszystko co wygra nazwac w ogole "dobrym" pokerzysta, poprzewracalo wam sie w dupach
W temacie napisze tyle:
On ma wiekszy rakeback niz wiekszosc z was roczny winrate, wiec wasze opinie ze koles jest slaby sa nie na miejscu.
EOT
Napisane przez Paavo
W temacie napisze tyle:On ma wiekszy rakeback niz wiekszosc z was roczny winrate, wiec wasze opinie ze koles jest slaby sa nie na miejscu.
EOT
Czyli jeżeli chcę się negatywnie wypowiedzieć na kogoś temat to muszę zrobić tyle ile on?
Nie wiem czemu ciągle wyrzucacie "wszyscy z nl2 mówią, że jest słaby, a prosi, że dobry, elo", czy limit na którym gram odzwierciedla długość mojego kutasa?
pozdrawiam
Napisane przez kustra
Napisane przez Paavo
W temacie napisze tyle:On ma wiekszy rakeback niz wiekszosc z was roczny winrate, wiec wasze opinie ze koles jest slaby sa nie na miejscu.
EOT
Czyli jeżeli chcę się negatywnie wypowiedzieć na kogoś temat to muszę zrobić tyle ile on?
Nie wiem czemu ciągle wyrzucacie "wszyscy z nl2 mówią, że jest słaby, a prosi, że dobry, elo", czy limit na którym gram odzwierciedla długość mojego kutasa?pozdrawiam
+1
Napisane przez kustra
Czyli jeżeli chcę się negatywnie wypowiedzieć na kogoś temat to muszę zrobić tyle ile on?
pozdrawiam
To zdanie jest jakies dziwne.
Po co 'negatywnie wypowiadac sie' na temat kogos, kto nie ma z nami rzadnego zwiazku. Jakos strasznie 'wyroczniowo' to brzmi.
Ale linia z kutasem calkiem dobra.