Taki temat pojawia się na forum PS regularnie co kilka dni. Tu nawet nie ma z czym polemizować, nawet nie rozumiem nad czym autor chciał się rozwodzić :/ Mam pytanie do zarządzających forum, czy zawsze będzie ono tylko pomocą w wymienianiu opinii jedynie o rozdaniach i analizowaniu ich? Czy może są plany ogarnięcia tego na jakiś poziom i ucięcia dyskusji o rigged softach i pierdołach typu badbeat->tilt->temat na forum i CAPSLOCK?
Normalnie ustawa antyhazardowa nie jest wstanie odegnac mnie od pokera ale twoj post zrobil swoje:)Od dzis zyje w czystosci DZIEKUJE ♠_thumbsup:
To moze nowa teoria. Poker to pure gambling, a te cale strategie +EV w longrunie, edge itd to tylko wymysl nalogowcow, ktorzy przyfarcili, a ktorym pokerroomy i ich wlasciciele przytakuja, by przyciagac nowych ?
Napisane przez goDrut
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa hahaaaaaahahhaaa![]()
Nie ma "hehe". Ja w to wierze. A gram, bo jestem nalogowcem i bonus who*e
a wlasnie na czym zarabia pokerstrategy? skoro ci co ucza na poker strategy sa tacy dobrzy to w jakim celu prowadza taka dzialanosc? zeby tworzyc konkurencje sobie?
Gosc chyba nie wie co mowi. "Ja sam gram i zarabiam, ale wy nie grajcie, bo nie!" Tyle zrozumialem
Nie czytałem całości więc odniosę się tylko do startera.
NIEKONIECZNIE TRZEBA ZAKŁADAĆ WĄTEK NA FORUM. RADOSNY SEKS LUB SPACER Z PIESKIEM JEST LEPSZY...
kompletnie nie czaje przekazu autora tematu. snulem przez kilka minut jakies teorie o tym, ze generalnie syci w poksa ale zlapal go mr downswing i gogogo. kazdy ma chyba czasem potrzebe pokrzyczec sobie na przeciwnikow, glosno powiedziec o tym co sadzimy o profesjach ich matek, naublizac softowi, ktory jak wiadomo jest rigged i w ogole a potem siadamy i zacinamy dalej. i wszystko byloby ok ale opcja "zarabiam miliardy, jestem mistrzem swiata, ale obczajcie ze TO (chyba poker ogolnie) nie ma sensu, bo przeciwnik moze zlapac swojego gutshota. no zrozumcie to, no"
bystre
ale nie pisze po to, zeby udowadniac braki w logice posta czy cos, ja tez czasem mam gleboki zal do "rozdawania kart na pewnym sofcie" i snuje teorie spiskowe wiec bez sensu na kogos naskakiwac kiedy pisze pod wpluwem emocji. chcialem natomiast napisac co sadze o calym dymie zwiazanym z goralem
po pierwsze, team pro, nie jest od tego zeby odpisywac na czacie, czy to w sprawach sercowych czy to na pytanie co sadzi o pushu T7o ze SB. sam nieraz ogladam jakies tam high stakes i wszelkie posty w stylu "gimmmmmie 2$ pliiiiiiiix" raczej zniechecaja do czytania chata. To ze ktos mial farta i pogawedzil sobie z raymerem to fajnie, ale to raczej szczesliwy zbieg okolicznosci, normalnie takie rzeczy sie nie zdazaja. sam mialem keids okazje grac na NL2 z jakis prosem na tilcie, gdzie kolejka oczekujacych byla z 200 osob i jakis tam pros (nie zapamietalem nazwiska, chinczyk jakis) jak z nim wygralem napisal "nh". ale z tego powodu nie mowie "goral jest slaby bo on nie chce ze mna zagrac na NL2 i napisac nh". nikt nie ma obowiazku nam odpisywac. odpisze fajnie, nie - trudno
a co do filmikow - mam mocne przeczucie, ze autorowi chodzi o to, ze goral fishuje bo pushuje 77 z buttona SB calluje z KK goral lapie strita i nie zakopuje sie przez to pod ziemie. Nie mowi "ojej, nei powinienm pushowac z 6 BB swoich siodemek bo on moze miec krole" ale to wolne przypuszczenia, co zwazywszy na sukcesy autora tematu jest malo prawdopodobne. sam ogladalem ze 2 filmiki gorala i nie widzialem zadnego fishowania na stolach, ot czasm moznaby zagrac inaczej. skadinad wiem, od znajomego, ktory jest ziomkiem gorala, ze Marcin zacinan naprawde neizdrowe ilosci stolow idac zdecydowanie na ilosc a nie na jakosc, co wyjasnia zarowno fakt odpisywania jak i ewentualnego braku myslanie wielopoziomowego. proste
pozdrawiam
1. W poście Kmediego jest więcej sensu niż w połowie odpowiedzi.
2. Sprawdźcie sobie statystyki Górala z MTT na P* od kilku lat jest na minusie !!! Przyfarcił (nawet kilka razy) na EPT w Londynie i przez to nagle zrobił się Proplayerem
[Znałem Górala osobiście kilka lat temu gdy on i ja graliśmy nałogowo w MTG, i już wtedy wykazywał pewne braki w kulturze osobistej i impulsywno-gamblerski charakter]
3. A co do meritum problemu. Wbrew temu co "uczy" PS i pisze wielu użytkowników tego forum, że poker to nie hazard. Gówno prawda
Poker jest grą hazardową z elementami strategii, psychologii gdzie umiejętności mają pewien wpływ na wynik.
Przykład kilku gier:
Szachy: 100% skill, 0% hazard (szczęście)
Wojna, Ruletka, Totolotek 0% skill 100% hazard (szczęście)
Poker X% skill, Y% hazard (szczęście)
Trudno jest podac dokładne wartości X i Y ale na pewno nie jest to 99% i 1% (jak uważa sporo forumowiczów)
Moim zdaniem gdzieś pomiędzy 60%-40% a 40%-60%
A brydż???
Skoro poker tak bardzo zależy od czynnika losowego, to dlaczego masz dokładnie 0% szans w HU z prosem na wygranie sesji, powiedzmy 50k rozdań?
Napisane przez Awikun
2. Sprawdźcie sobie statystyki Górala z MTT na P* od kilku lat jest na minusie !!! Przyfarcił (nawet kilka razy) na EPT w Londynie i przez to nagle zrobił się Proplayerem![]()
[Znałem Górala osobiście kilka lat temu gdy on i ja graliśmy nałogowo w MTG, i już wtedy wykazywał pewne braki w kulturze osobistej i impulsywno-gamblerski charakter]3. A co do meritum problemu. Wbrew temu co "uczy" PS i pisze wielu użytkowników tego forum, że poker to nie hazard. Gówno prawda
Poker jest grą hazardową z elementami strategii, psychologii gdzie umiejętności mają pewien wpływ na wynik.
Przykład kilku gier:Szachy: 100% skill, 0% hazard (szczęście)
Wojna, Ruletka, Totolotek 0% skill 100% hazard (szczęście)
Poker X% skill, Y% hazard (szczęście)Trudno jest podac dokładne wartości X i Y ale na pewno nie jest to 99% i 1% (jak uważa sporo forumowiczów)
Moim zdaniem gdzieś pomiędzy 60%-40% a 40%-60%
Ad.2
Ten tekst o przyfarceniu to jest pier**lenie w bambus.
Góral ma na minus, bo zagrał w kilku turniejach highroller (np 25k HU), kiedy wstąpił do teamu i starsy dały mu możliwość zagrania w całym wcoopie za darmo. Ponadto w większości turniejów gra za pośrednictwem satelit. Z Góralem miałem przyjemność grać w turniejach MTG i wg mnie jest dokładnie na odwrót niż twierdzisz.
Ad.3
To jak to jest możliwe, że na bransoletki WSOPa zdobywają praktycznie te same osoby? Na jakiej podstawie podajesz nawet te 60/40? Możesz podać ten algorytm?
Sorry za taki ton, ale nie lubię krytykowania pewnych autorytetów. Nikt z was nie zaprzeczy, że Góral robi dużo dobrego dla polskiego pokera. Ja uczyłem się grać na jego artykułach, w przeciwieństwie do innych pro polskich playerów udziela się i dzieli się swoją wiedzą. Ponadto czytałem kiedyś wywiad z Negreanu (zresztą Daniel podkreślał to też w trakcie komentowania FT w Londynie) i Daniel kilkukrotnie podkreślał, że Góral jest dobrym zawodnikiem.
Napisane przez GregWawelski
Taki temat pojawia się na forum PS regularnie co kilka dni. Tu nawet nie ma z czym polemizować, nawet nie rozumiem nad czym autor chciał się rozwodzić :/ Mam pytanie do zarządzających forum, czy zawsze będzie ono tylko pomocą w wymienianiu opinii jedynie o rozdaniach i analizowaniu ich? Czy może są plany ogarnięcia tego na jakiś poziom i ucięcia dyskusji o rigged softach i pierdołach typu badbeat->tilt->temat na forum i CAPSLOCK?
PLUS JEDEN
Napisane przez Awikun
3. A co do meritum problemu. Wbrew temu co "uczy" PS i pisze wielu użytkowników tego forum, że poker to nie hazard. Gówno prawda
Poker jest grą hazardową z elementami strategii, psychologii gdzie umiejętności mają pewien wpływ na wynik.
Przykład kilku gier:Szachy: 100% skill, 0% hazard (szczęście)
Wojna, Ruletka, Totolotek 0% skill 100% hazard (szczęście)
Poker X% skill, Y% hazard (szczęście)Trudno jest podac dokładne wartości X i Y ale na pewno nie jest to 99% i 1% (jak uważa sporo forumowiczów)
Moim zdaniem gdzieś pomiędzy 60%-40% a 40%-60%
mysle, ze w rzadzie zrobilbys zawrotna kariere
Chciałbym zobaczyć jakąkolwiek dziedzinę gdzie szczęście nie gra zupełnie roli albo jest zmarginalizowane. Czyli wszystko to hazard?
Zakładając głupią firmę, zaciągając kredyty też ryzykujesz, czynnik szczęścia tez gra tu nie małą role, to też hazard?
Oczywiście, że tak.
Na dobrą sprawę, wszystko można tak wyjaśnić.
Piłka nożna.
Niby sport umiejętności, ale skąd się biorą kursy u bukmacherów? Skąd się biorą kursy na inne dyscypliny sportu?
Z tego, że jak Beckham wykonuje rzut wolny to statystycznie ma X% na to, że walnie brame, a taki Rasiak ma Y%. Biorąc pod uwagę te wszystkie procenty, można wywnioskować jaka jest SZANSA na to, że wygra jedna z drużyn.
Czy jest ktoś, kto przed meczem potrafi powiedzieć ze stu procentową pewnością, że wygra drużyna A?
No może "fryzjer", jeśli chodzi o polską lige...
Co do tych szachów Awikun, to też tak nie jest do końca..
Jasne, że tutaj najważniejszy jest skill. Jednak skąd wiesz, że twój przeciwnik nie jest dzisiaj zdekoncentrowany z jakiegoś przypadkowego powodu? Może wstał lewą nogą, może dupa go zdradza..?
Załóżmy, że jakby był skoncentrowany to prawie zawsze by wygrał, ale zdażyło się coś co sprawiło, że dziś nie może się skupić i nagle masz szanse.
Czy jeśli mógłbyś rozgrywać tą samę partie z nim ileśtam tysięcy razy, to myślisz, że zawsze grałby on tak samo? W ten sam sposób odpowiadał na twoje ruchy? Wystarczy zmienić jedno posunięcie, by partia wyglądała całkiem inaczej. Może w którymś przypadku byś wygrał?
To skrajny przypadek, ale chce tylko pokazać, że moim zdaniem czynnik losowości występuje WSZĘDZIE.
Każda dyscyplina zależy od szczęścia..
Jedna mniej, druga więcej.