Co do łączenia studiów z pokerem... Po 4 ( słownie czterech) latach na 1 ( słownie pierwszym) roku studiów stwierdziłem, że sam poker to już wszystko na co mnie stać i nijak się studiowania z tym nie da pogodzić....
Napisane przez Qsypal
Co do łączenia studiów z pokerem... Po 4 ( słownie czterech) latach na 1 ( słownie pierwszym) roku studiów stwierdziłem, że sam poker to już wszystko na co mnie stać i nijak się studiowania z tym nie da pogodzić....
Z jakim kierunkiem?
Spokojnie da się połączyć studia z pokerem i imprezami.
Jestem na I roku na polibudzie w Gdańsku, dużo tej nauki nie ma tak naprawdę, spokojnie można znaleźć te 2-3 godziny dziennie na poksa, a w weekendy nawet więcej.
Później na kolejnych latach gdy nauki jest więcej będzie ciężej, ale chyba też da się to połączyć.
Napisane przez Qsypal
Napisane przez EndWgw
Z jakim kierunkiem?![]()
Informatyka
poker > programowanie
tu jużna pewno się nie zgodze bo:
pokerzysta z dużym skillem ~ programista z duzym skillem
pokeżysta z średnim skilem <<< programista z średnim skilem
Napisane przez musashi87
pokerzysta z dużym skillem ~ programista z duzym skillem
pokeżysta z średnim skilem <<< programista z średnim skilem
pokerzysta>>>pokeżysta
Napisane przez Ayronn
Spokojnie da się połączyć studia z pokerem i imprezami.
Jestem na I roku na polibudzie w Gdańsku, dużo tej nauki nie ma tak naprawdę, spokojnie można znaleźć te 2-3 godziny dziennie na poksa, a w weekendy nawet więcej.
Później na kolejnych latach gdy nauki jest więcej będzie ciężej, ale chyba też da się to połączyć.
o ja właśnie mam zamiar wybrać się na pg, chyba na ekonometrie albo europeistyke
ale jeszcze zbytnio nie wiem. w sumie wypadałoby już coś postanowić
Ja jestem na 4 roku na AGH i powiem, że jeśli nie zależy Ci na jakiś stypendiach to nauka jest 2 razy w roku ... w sesji letniej i sesji zimowej. A w pokera rozpocząłem granie tak poważniej rok temu i czas jest na wszystko (zajęcia, gra, imprezy, itp....)
pozdrawiam
Napisane przez musashi87
Napisane przez Qsypal
Napisane przez EndWgw
Z jakim kierunkiem?![]()
Informatyka
poker > programowanie
tu jużna pewno się nie zgodze bo:
pokerzysta z dużym skillem ~ programista z duzym skillem
pokeżysta z średnim skilem <<< programista z średnim skilem
Przede wszystkim kto to jest pokerzysta ze srednim skillem, a kto to programista ze srednim skillem
Napisane przez WTKsolider
Zamiast na siłę pchać się na studia, może lepszym rozwiązaniem było by np. wyjechać za granicę na 2-3 miesiące, wrócić do Polski i zrobić sobie rok wolnego od nauki? Pomyśleć nad życiem i innymi sprawami, może się przeprowadzić do innego miasta, w tym czasie grać w pokera i przez ten rok byś zobaczył czy nadajesz się na gracza który potrafi się z niego utrzymać ? Sam niedługo kończę ostatnią klasę technikum i jakoś nie widzi mi się kontynuowanie dalszej nauki przez następne 5 lat, nie lepiej odpocząć od tego wszystkiego i na trzeźwo pomyśleć do dalej?
Myślę też nad tym, ale boję się, że po powrocie do nauki po roku przerwy może mi być jeszcze gorzej, ale fakt - propozycja gap yearu jest świetna i być może taką decyzję podejmę.
Napisane przez perfectto
Napisane przez WTKsolider
Zamiast na siłę pchać się na studia, może lepszym rozwiązaniem było by np. wyjechać za granicę na 2-3 miesiące, wrócić do Polski i zrobić sobie rok wolnego od nauki? Pomyśleć nad życiem i innymi sprawami, może się przeprowadzić do innego miasta, w tym czasie grać w pokera i przez ten rok byś zobaczył czy nadajesz się na gracza który potrafi się z niego utrzymać ? Sam niedługo kończę ostatnią klasę technikum i jakoś nie widzi mi się kontynuowanie dalszej nauki przez następne 5 lat, nie lepiej odpocząć od tego wszystkiego i na trzeźwo pomyśleć do dalej?Myślę też nad tym, ale boję się, że po powrocie do nauki po roku przerwy może mi być jeszcze gorzej, ale fakt - propozycja gap yearu jest świetna i być może taką decyzję podejmę.
Na pewno po roku wolnego nie było by łatwo, jednak to zależy od tego co byśmy przez ten rok robili. Jak bym się opierdalał przez ten czas, tak jak obecnie w szkole średniej to nie widzi mi się marnowanie czasu przez następne parę lat jeżeli mógłbym go wykorzystać pożyteczniej. Co w najgorszym razie może się stać jak zrobimy rok wolnego? Ja widzę prawie same plusy
Przez ten rok jak pisałem, jeżeli ktoś wiązał by swoją przyszłość z pokerem można zbudować ładny bankroll. Oczywiście jeżeli nie robilibyśmy sporych cashoutów, najlepiej żadnych. Widziałem na blogu Bąbla, w rok nie robił żadnych cashoutów i zbudował solidny br na grindowanie NL100. Jeżeli przez ten rok zrobił by tak samo stawiam, że pod jego koniec spokojnie by mógł grać NL400 jak nie więcej i wtedy spokojnie się samemu utrzymywać i to na niezłym poziomie. Dodając, że wciąż chodzi do szkoły i ma życie towarzyskie. To ile można zrobić w rok, poświęcając czas na pokera zamiast szkołę. Nie chodzi tutaj o nolife grind 14 godzin dziennie, ale myślę, że spokojnie 6-8h /day można rozplanować, i mieć czas na wiele innych rzeczy.
Co więcej, niektórzy mogą mówić, że na studiach poznajesz nowych ludzi, imprezujesz, i w ogóle ale czy do tego są potrzebne studia? Ok jeżeli ktoś mieszka na jakimś w jakimś mniejszym miasteczku czy wsi to jest szansa, żeby poznać nowych ludzi.
Dochodzi jeszcze kwestia utrzymania się. Nie każdą rodzinę stać na utrzymanie dziecka na studiach. Mi się nie widzi np. abym brał jakiekolwiek pieniądze od moich rodziców dla których obecnie jest ciężko z $$. Chciałbym jak najszybciej się usamodzielnić i poker to jest bardzo dobra opcja na start.
Ja już zdecydowałem, że robię rok wolnego i mam taki plan:
-Po skończeniu technikum i zaliczeniu tych wszystkich egzaminów wyjeżdżam za granicę na 2-3 miesiące pracować. Wolał bym zostać w Polsce ale nie ukrywajmy, że nie jest tak kolorowo z pracą, a jak już to dla kogoś z moim wykształceniem nie będzie to dużo.
-Zarobione pieniądze odłożyć na życie. W takim sensie, że wyprowadzam się do większego miasta z bratem i kumplem i wynajmujemy wspólnie mieszkanie. Ja robię rok wolnego, oni mają zamiar studiować zaocznie, w tym czasie realizując również swoje plany (nauka programownia na własną czy tworzenia stron).
-Przez ten rok ciągle budujemy rolla, to moim zdaniem kupa czasu jeżeli nie mamy żadnych zobowiązań. Co potem? to zależy od efektów naszej pracy :). Jeżeli się nie uda cóż, w najgorszym wypadku zacznę studiować to co mi najbardziej odpowiada prawdopodobnie zaocznie dorabiając w tygodniu w inny sposób jeżeli z pokerem się nie uda.
Trochę się rozpisałem
,mam czasami takie rozmkminy. Trzeba złapać życie za jaja i robić to co się kocha póki ma się na to czas, niż potem żałować, że się nie spróbowało bo podążaliśmy za stadem. ♠_cool:
#up Grales tak z miesiac przez 6-8h dziennie ?
Nie masz pojecia o czym piszesz imo ♠_pleased:
Wiele zależy od ilości zajęć obowiązkowych i nauki jaką będziesz musiał poświęcić.
Jeżeli będziesz miał nieobowiązkowe wykłady i niewiele ćwiczeń to rzeczywiście nauka jest 2 razy w roku przez około miesiąc.
Drugą sprawą jest to jaki limit chcesz grać i jaki będziesz miał tam winrate.
Pamiętaj - Poker to ciężki kawałek chleba.
Granie i reguralne cashouty są bardzo ciężkie, szczególnie dlatego że zdarza się od czasu do czasu coś wtopić, nie przez złą grę ale przez naturalne wachania która ta gra serwuję każdemu graczowi.
Ja sam przez pierwszą połowę roku 2010 grałem dosyć dużo. Studiuję prawo i na tym kierunku trzeba się uczyć a nie chodzić do szkoły - co mi bardzo odpowiada. Regularnie wypłacałem kase która wydawałem na życię, przez co nigdy nie zajechałem dalej nisz NL10... <facepalm>
Dla ciebie polecam przedewszystkim:
- okres gry bez cashoutów zanim zbudujesz rolla, 30 stacków to nie roll...
- utrzymuj się w tym czasie z pracy, pełen etat jeżeli bez studiów, dorywczo jeżeli na studiach
Jak zbudujesz solidnego rolla na NL50, będziesz miał dobry mindset to wszystko będzie dobrze.
PS. rok gry w pokera to nie jest wcale masa czasu...
Napisane przez perfectto
Siemka,
za parę miesięcy zaczynam studia (jak pewnie parę innych osób z forum), dlatego chciałbym poruszyć kwestię bycia (semi)pro na studiach. Jaki winrate jest potrzebny, jak z wolnym czasem, motywacją, oszczędnościami oraz stylem życia (i nie chodzi tylko o picie JD zamiast AGHówki).Wiem, że na forum jest masa studentów więc jak to u was wygląda?
Czesc
To zalezy jaki poker masz na mysli, jakie zycie chcesz prowadzic itd
Ja juz jestem na UJ dziennych tez infa, pracuje na caly etat i kazdy wolny czas poswiecam na pokera. Jesli przez studia chcesz tylko przejsc to po pol roku jak zrozumiesz co i jak, nauczysz sie przeslizgiwac przez niektore przedmioty to studia nie powinny stanowic dla Ciebie duzego problemu. Najgorzej bedzie Ci zaczac, jesli zalezy Ci na studiach to mimo wszystko na pierwszym roku proponuje Ci stawiac wiekszy priorytet na studiach, na pozniejszych latach zupelnie odwrotnie.
Co do motywacji:
IMHO zdecydowana mniejsza motywacja jest do rozwijania swojej gry co do oszczednosci to Ci sie nie wypowiem bo semi pro to ja jeszcze nie jestem, poker traktuje jego 2nd full time job, mimo iz gram znacznie wiecej live niz w necie.
Co do wolnego czasu:
No tu bedzie wiekszy problem czasem praktycznie mozesz go nie miec.
Normalny student dostaje bullety w swoje studia zazwyczaj z jednej strony (przyklad: zapilem wczoraj gdzies, obudzilem sie rano gdzie indziej niz zazwyczaj i wracam dopiero co do domu na zajecia pojde jutro. ALBO: po tej wczorajszej aghowce istnieje spore prawdopodobienstwo ze prowadzacy dzisiejsze zajecia bedzie mial okazje zobaczyc co wczoraj jadlem dlatego nie ide)
Normalny pokerzysta ktory studiuje dostaje bullety z 3 stron, pierwszy to rl (omowilem go wyzej), drugi to granie w necie+edukacja ktore jest jeszcze w miare do ogarniecia, 3ci problem to grania live ktorego nie mozesz tak nagle przerwac ktore czesto sie konczy o 4-5 w nocy i mimo iz gleboko wierzysz ze wstaniesz na zajecia to tak sie raczej nie stanie
Rok gry to jest mnostwo czasu. Lepiej jednak sprobowac pograc miesiac chociaz po 4h dziennie i sobie zobaczyc czy sie do tego nadajemy, bo to nie jest takie łatwe jak sie wydaje. Ustalic sobie 8h gry i wyliczyc ile to nie bedziemy mieli hajsu po roku jest latwo, gorzej z wykonaniem
Napisane przez hellYeahEnT
#up Grales tak z miesiac przez 6-8h dziennie ?Nie masz pojecia o czym piszesz imo ♠_pleased:
Nie grałem przez miesiąc 6-8 godzin /day, ale jakieś 2-5. Nie mam na myśli ciągłego grania pod rząd tych godzin, ale podzielenia dnia na 2-3 sesje, jeżeli nie mamy wielu obowiązków i jest się dość zorganizowanym to nie powinien być to problem i jakaś wielka sztuka.
Napisane przez schematyczna
Hmm...( Imo na uniwersyteckiej informatyce spokojnie znajdziesz czas na pokera. Sam sobie ustalisz plan zajęć także jak sie postarasz to bedziesz miał w tygodniu jakieś 5 dni wolnego [wliczone weekendy] )Projektów za wiele nie mamy, programowanie I semestr poziom -10 bez nowości
matma matma i matma... jak matme umiesz to nie widze w sumie przeszkód
plus to że rozliczenie jest roczne wiec nawet jeśli coś nie wypali i zawalisz kursy z I semestru to nikt Cię w połowie nie wyrzuci i nie będziesz zdany wyłącznie na pokera
![]()
![]()
![]()
hopsa. gl
![]()
troche wchodzimy w szczegoly ale zalezy ktory wydzial na UJcie masz na mysli