Ile rozegranych rąk powinna mieć przeciętna sesja? Bo wiadomo, że granie godzinę dla 300-400 rąk to strata czasu i najczęściej uszczerbek dla rolla...czego ostatnio doświadczam bo nie mam zbyt dużo czasu na granie
ja gram właśnie średnio 300 rąk /h i wcale nie sądze, żeby to był jakikolwiek uszczerbek dla BR. A granie mniejszej ilości stołów wpływa bardzo pozytywnie na nasz rozwój. Może za kilka miesięcy jak już poczuje się dużo pewniej przy grze to zwiększę ilość do 400/h (4 stoły fast na starsach a ja teraz gram 3 fast SH) na początku jest ważniejszy rozwój a nie masowanie granie, które i tak prowadzi do małych zysków.
Masqb napisał
masowanie granie, które i tak prowadzi do małych zysków.
Patrz np Blog Kolopanda, albo Oloriona
Nie bardzo rozumiem 1 post. Jesli grasz SH to wlasnie wychodzi chyba ok 100rak/h na 1 stol, wiec dla 4 stolow wychodzi wlasnie 400 i nie jest to uszczerbek dla br, bo na poczatku wlasnie tyle sie gra zeby sie nie pogubic i nie robic glupich bledow powodujacych uszczerbek dla bankrolla
Pyszu napisał
Masqb napisał
masowanie granie, które i tak prowadzi do małych zysków.Patrz np Blog Kolopanda, albo Oloriona
![]()
patrz np mój wykres za październik i $/h przy zachowaniu stałego (i wg mnie dobrego) tempa nauki i rozwoju.
kfas napisał
Nie bardzo rozumiem 1 post. Jesli grasz SH to wlasnie wychodzi chyba ok 100rak/h na 1 stol, wiec dla 4 stolow wychodzi wlasnie 400 i nie jest to uszczerbek dla br, bo na poczatku wlasnie tyle sie gra zeby sie nie pogubic i nie robic glupich bledow powodujacych uszczerbek dla bankrolla![]()
ale ja nie pytam o ilosc rak na godzine tylko na cala sesje
zeby bylo prosciej: ile godzin gracie?
Dla mnie godzina to stanowczo za malo bo zdarza sie w tym czasie ze dostane tylko kilka/kilkanaście przyzwoitych rąk, z których część jako tako trafi flopa.
Nie ma znaczenia ile trwa jedna "minisesja", bo tak naprawdę to cała kariera pokerowa to jedna wielka sesja
Ktorys z prosow to powiedzial i ja to jak najbardziej akceptuje
Hmm wszystko zalezy od rodzaju gry i ilosci stolow. Jak kiedys gralem spokojnie FR to moglem siedziec i 5godzin bez dluzszej przerwy, potem po zwiekszeniu ilosci stolow to oczywiscie spadlo. Obecnie gram SH i ostatnio po 2h grania 4 stolow mialem totalnie dosc, mysle, ze wlasnie 1.5 - 2h jest optymalne, potem przerwa, probic cos innego i znow mozna siadac
Ja gram zazwyczaj sesje 550-700 rak ale czasami gram po 2 sesje dziennie. Zdarzaja mi sie tez po ~1,000 rozdan. Zalezy czy czuje sie na silach czy nie
A ja gram 400-500 rąk w sesji co drugi dzień, na 6 stołach NL FR BSS. 2 sesje dziennie to prawdziwa rzadkość, zdarzają się tylko od święta (chociaż wczoraj było święto, a ja nie rozegrałem ani rozdania
)
Moim zdaniem wszystko zalezy od indywidualności, dla jednej osoby gra na 6 stolach przez 2h będzie sporym wysiłkiem dla drugiego będzie to coś normalnego
ja niedawno usiadłem sobie do stołów na kacu...i dosyć szybko przegrałem 6 BI...i tak się wkurzyłem, że zrobiłem sobie mocną kawę i dobiłem do 2k rąk i odrobiłem całą stratę
Od 1k do 3.5k dziennie jeśli oczywiście jest czas. Gram SSS, a tam trzeba na prawde długoo czekać na karty.
emomaniac napisał
...a to SSS czy co innego ?? ...jak innego (FL ) to można podyskutować![]()
Ja gram NL short handed full stack - jedyne sluszne