Witam,
robię topic, bo ostatnio zaczynam upadać coś..
Interesuje mnie, ile czasu poświęcaliście na naukę na początku, zanim przeszliście chociaż na średnie stawki.
Babram się ogólnie z pokerem już trochę czasu, fakt no też 2 roboty, studia, teraz już 1 robota i studia
Ale już gospodaruje tak 2h dziennie z 20 dni w miesiącu na poka.
Przeszedłem nl2 zaczynając od 70$, potem NL5 doszedłem do 200$, shotowałem na nl10, udało mi się dojść do 240 ale spadłem do 190$ znów.
Coś czytam po forach, po blogach żeby się zoorientować, jak to wyglądło na początku u niektórych. Niektórzy piszą, że nawet 1 filmik dziennie, przyznam że oglądam filmik raz na tydzień jak nie na dwa
Chyba za mało. Ale też potem mam ten problem, myślę sobie no kurde obejrzę filmik ale to nie będę miał czasu na gre.
Właśnie już chce dobrze ogarnąć teorię, uzbierać 300$ i na nl10 wbić, bo przeżyje swinga w dół jak nadejdzie.
Jak to u was wyglądało/ wygląda z tą nauką ?
edit:
I w ogóle, czy jak pracujecie, jak organizujecie sobie czas na grę, czy po pracy nie odczuwacie zmęczenia ? Ja w branży IT pracuje także all day przy monitorze, aż szum w głowie czasem już czuje tak koło 19-20 ;p I ile czasu dajecie rade poświęcić.