Przejdź do forum
Gra w pokera przez ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Gra w pokera przez internet zabroniona ?

53 Posty
22 Użytkownicy
0 Reakcje
7,384 Wyświetlenia
Sterwor
Dołączył: 27.02.2009
Oldschool Grinder

Jak moge dyskutowac z kims kto nie zna sam sytuacji prawnej i realiow zwiazanych z powiazaniem prawa euorpejskiego a polskiego ustawodawstwa, np jakie sa konsekwencje niestosowania zalecen europejskich albo wprowadzenia ustaw sprzecznych z traktatem.

Zamykam swoja dyskusje, bo nie mam czasu na tlumaczenie zaleznosci ktore mozna poczytac w wielu miejscach.


Tak jak przewidywał traktat konstytucyjny, Unii Europejskiej została nadana osobowość prawna; zlikwidowana została Wspólnota Europejska, jej następcą prawnym jest Unia[10]. W związku z tym nazwa TWE została zmieniona na Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE). Zniesiony został także system filarowy, jednak pewne odrębności dawnego II i III filaru zostały zachowane. Kompetencje Unii w zakresie wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa zostały poszerzone, chociaż Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie sprawuje jurysdykcji w tym obszarze[11]). W wyniku przyjęcia traktatu nastąpił podział kompetencji na trzy obszary: zarezerwowany wyłącznie dla Unii (unia celna, reguły konkurencji, polityka pieniężna w strefie euro, zachowanie morskich zasobów biologicznych, wspólna polityka handlowa, umowy międzynarodowe zawierane przez Unię), obszar współdzielony, gdzie prawo Unii nadal jest nadrzędne nad prawem państw członkowskich, ale obszary nieregulowane prawem unijnym i obszary, z których zrezygnowała Unia, np. poprzez wycofanie dyrektyw, pozostają pod kontrolą prawa krajowego, oraz obszar, nad którym wyłączną władzę i pierwszeństwo ma prawo krajów członkowskich[12]. Do traktatu dołączono liczne wyłączenia i uszczegółowienia kompetencji w obszarach polityk współdzielonych, w tym Karty Praw Podstawowych.

Usunięte zostały wszelkie postanowienia sugerujące państwowość Unii Europejskiej, takie jak nazwa "konstytucja" czy też artykuły o symbolach Unii (flaga, hymn, dewiza). Zrezygnowano również z nowego nazewnictwa aktów prawnych (ustawa, ustawa ramowa) na rzecz dotychczasowych nazw (rozporządzenie, dyrektywa).

Na mocy traktatu został powołany wysoki przedstawiciel Unii ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa[13], który ma za zadanie kierować Europejską Służbą Działań Zewnętrznych[14].

Traktat zlikwidował rotacyjne, półroczne przewodzenie w Radzie Europejskiej kolejno przez szefów państw i rządów krajów UE i ustanawia stanowisko Przewodniczącego Rady Europejskiej, wybieranego na 2,5 letnią kadencję[15]. Sposób przewodniczenia w Radzie Unii Europejskiej nie jest już określony traktatem, lecz określa go decyzja Rady Europejskiej podejmowana większością kwalifikowaną, musi jednak uwzględniać równą rotację państw członkowskich[16].

Wzmocniona została rola Parlamentu Europejskiego, który został wyposażony w nowe kompetencje w dziedzinie prawodawstwa unijnego, budżetu i umów międzynarodowych oraz rola parlamentów krajowych, które zyskały większe możliwości udziału w pracach UE, w szczególności dzięki nowemu mechanizmowi gwarantującemu, że UE będzie podejmować działania jedynie, jeżeli na szczeblu unijnym można osiągnąć lepsze wyniki (zasada pomocniczości).

Na mocy traktatu obywatele po raz pierwszy zyskali prawo (pośredniej) inicjatywy w sprawie uchwalenia nowego prawa UE. Traktat głosi, że jeśli uda się zebrać podpisy miliona obywateli ze znacznej liczby państw członkowskich, mogą poprosić Komisję Europejską o przedstawienie projektu w jakiejś sprawie.

Całego traktatu nie czytałem. Ale jasno jest określone, że traktat zlikwidował unię niezależnych państw a wprowadził kraj federacyjny została stworzona "unia europejska" z osobowością prawną której przewodzi prezydent premier i ministrowie, nazywa się to oczywiście odpowiednio inaczej aby nie wzbudzać niepotrzebnych emocji np komisarze-ministrowie itd.

jedynym krajem który w referendum narodowym odrzucił traktat lizboński była irlandia. Nie wiedzieć dlaczego te sama ustawa zasadnicza uni została jeszcze raz poddana pod referendum w którym przeszła. W jakim demokratycznym kraju głosuje się kilka razy nad tym samym aż do skutku ?. Niestety my nie mieliśmy jak i wiele innych krajów możliwości głosowania.


LAPA2000
Dołączył: 01.06.2009
PokerStrategist

heh, dobre, na poparcie swoich tez podręcznik z Wosu do 2 klasy liceum:D

Podstawowym argumentem za tym, że nie utraciliśmy suwerenności, który mam nadzieje, że przemówi do wszystkich, jest fakt, że są procedury wyjścia z Unii Europejskiej. Ani niemieckie landy ani amerykańskie stany nie mogą się odłączyć od własnego państwa.


preludiumm
Dołączył: 15.09.2009
PokerStrategist

Przynajmniej tyle dobrze, że nie mogą uchwalić budżtu Unii z deficytem, jakby tamte szympansy się jeszcze zadłużały to.... ja uciekam, a ostatni gasi światło ;x


kisiellodz
Dołączył: 25.06.2010
Elite Grinder

Najlepszym dowodem na utratę suwerenności jest to, że Unia jest państwem. Gdyby Unia była tym, czym miała być w założeniu kilkadziesiąt lat temu, czyli unią gospodarczą nie potrzebowałaby mieć wszystkich atrybutów państwa.
Natomiast obecnie Unia ma własnego prezydenta, własny rząd, własny parlament, własną walutę, hymn, flagę. Nie znam dokładnie sytuacji jeśli chodzi o wojsko, ale czytałem, jakiś czas temu, że również mają w planach wprowadzić coś na kształt wojska Unii Europejskiej, do której należałby jakiś procent każdej armii krajów członkowskich.
Skoro Unia jest państwem, to Polska, która mu podlega jest składową, małą częścią innego kraju, czyli moim zdaniem podważa to jej suwerenność.

preludiumm - co z tego, że budżet Unii nie ma deficytu, skoro ma go budżet każdego państwa członkowskiego?


Napisane przez LAPA2000
heh, dobre, na poparcie swoich tez podręcznik z Wosu do 2 klasy liceum:D

Podstawowym argumentem za tym, że nie utraciliśmy suwerenności, który mam nadzieje, że przemówi do wszystkich, jest fakt, że są procedury wyjścia z Unii Europejskiej. Ani niemieckie landy ani amerykańskie stany nie mogą się odłączyć od własnego państwa.

I tu się niestety mylisz po stworzeniu państwa uni i zatwierdzeniu traktatu nie ma możliwości praktycznego odłączenia sie od państwa. Teoretycznie każdy stan USA ma możliwość odłączenia się od federacji. W 85 roku grenlandia odłączyła się od uni lecz wtedy była to unia niezależnych państw a nie kraj federacyjny którym przewodniczy premier i prezydent. Jednym niezaprzeczalnym dowodem że jesteśmy częścią większego kraju jest jedna waluta. W planach niestety jest wprowadzenie jednej waluty w każdym regionie.

Nawet jeśli ktoś mówi że polska jest suwerenna nie oznacza że tak jest "nikt mi nie wmówi że czarne jest czarne a białe jest białe"

Jeśli ktoś przez suwerenność rozumie we wszystkich "państwach" jedną walutę jedno nadrzędne federalne władze, władze ustawodawczą nadrzędną nad władzą ustawodawczą innych byłych krajów członkowskich, konstytucje która ustanawia rząd federalny z parlamentem ministerstwami i prezydentem. To moja definicja suwerenności i niezależności jest błędna.

Mógłby mi ktoś przytoczyć aktualną definicje ?

Chciałem tutaj dodać kilka ciekawych filmów z posiedzeń parlamentu europejskiego niestety już na youtubie ich nie ma :f_thumbsup:


Jak student politologii, mogę powiedzieć, że obie strony mają rację.

Według encyklopedii PWN suwerenność to niezależność państwa od wszelkiej władzy w stosunkach z innymi państwami i organizacjami międzynarodowymi to obszar suwerenności zewnętrznej i samodzielność w regulowaniu spraw wewnętrznych na współczesne rozumienie suwerenności składa się: zwierzchność terytorialna, niepodległość i wolny od ingerencji ustrój polityczny, społeczny i ekonomiczny oraz możność współżycia z innymi narodami na zasadach równości i obopólnych korzyści.
Jeśli mamy odnieś się jedynie do definicji to rzeczywiście racje ma ten, który twierdzi, że udział w strukturach Unie Europejskiej oznacza koniec suwerenności państwa, jednak definicje w swoich naturze nie przekazują całej treści zawartego w pojęciu a również same pojęcia ulegają modyfikacja i zmianą. Dzisiejszy świat rożni się bardzo od czasów, gdy słowa ‘suwerenność’ użył po raz pierwszy, Jean Bodin w 1576 roku, a po nim Cardin Le Bret w 1632 suwerenność była postrzegana przez nich jako wyłączność monarchy do sprawowania władzy ustawodawczej i wykonawczej na terenie swego państwa. Widać, że znaczenie słowa suwerenność uległo ewolucji na przestrzenie dziejów, nie przez „widzi mi się” teoretyków i politologów tylko na w skutek zmian, jakie zachodzą na świecie przez proces globalizacji, powstanie tzw. „globalne wioski” pogłębianie relacji międzynarodowych przez kontakty bilateralne czy działanie w organizacja międzynarodowych utrudniające całkowicie samodzielne podejmowanie decyzji przez państwo.
Wszystkie te proces zachodzące w obecnym świecie nie oznaczają wcale, że samo zjawisko suwerenności przechodzi do historii przeciwnie znikły jedynie jej ramy takiej jak granice, terytorialność, administracyjna centralizacja. Współczesna suwerenność realizuje się dzisiaj za pomocą tożsamości w życiu publicznym oraz kulturalnym a także polega na zdolności realizowania własnych interesów i celów politycznych w praktyce.
Faktem jest, że państw członkowskie przekazują cześć swoich kompetencji i obowiązków na rzecz Unie Europejskiej, ale robią to dobrowolnie z bardzo prozaicznego powodu, po prostu jest to opłacalne. Współdzielenie suwerenności daje lepsze rezultaty, niż w formie zamkniętego państwa narodowego. Traktat lizboński daje również możliwość opuszczenie tej organizacji, choć jest to skomplikowane to jednak możliwe. Choć możliwe prowadzenie polityki izolacjonizmu to przykłady państwa, które ją stosują a zwłaszcza ich znaczenie i potencjał oraz wyniki gospodarcze, pozwala wątpić by była to droga skuteczna. Unia nie uniemożliwia formułowania własnych celów politycznych a jeszcze ułatwia ich realizacje za przykład może stanowić choćby embargo na import polskiego mięsa do Rosji, które udało się znieść dzięki współpracy wewnątrz Unijnej, czy samodzielnie Polsce udałoby się osiągnąć podobny efekt, jest to raczej mało prawdopodobne. Europa nie jest już pępkiem świata, i by liczyć się na święcie musi działać razem by bronić swoich interesów i swojej niezależności. Liczne debaty czy nawet spory wybuchające wewnątrz Unii dotyczące przyszłości EU i różnego rodzaju projektów bądź ustaw
świadczą właśnie o suwerenności państw wspólnoty i ich odrębności w kreowaniu własnej polityki. Decyzje w EU nadal są podejmowane przez państwa narodowe, a polityka europejska jest oparta na polityce państw członkowskich. Najważniejsze decyzje zapadają na zasadzie jednomyślności państw członkowskich, więc trudno jest mówić o narzucaniu czegokolwiek od górnie. Będąc w Unii mamy narzędzia, które ograniczają i kontrolują władzę narodową. Suwerenność jest tożsamy pojęciem z niepodległością w przeszłości Europa była targana licznymi wojnami dzięki istnieniu takiej instytucji jak Unia Europejska, w samej Europie nie było poważnego konfliktu zbrojnego, więc za cenę części własnych kompetencji zyskujemy poczucie bezpieczeństwa i miejsce, w którym możemy załatwiać konflikty w sposób dyplomatyczny.

Podsumowując uczestnictwo w strukturach Uni Europejskiej nie oznacz utraty suwerenności państwa, które do tej instytucji przystępuje. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że Wspólnota Europejska istnieje od przeszło 50 lat i nie ma żadnego dowodu na to, że któreś z tych państw uczestniczących w tej organizacji utraciło suwerenność, tożsamość narodową, czy możliwość przedstawiania własnej racji stanu. Oczywiście Unia reformuję się i zmienia, następuje proces coraz większego oddawania kompetencji na rzec struktur EU, lecz dzieje się to za zgodą każdego państwa członkowskiego
Dariusz


Współdzielenie suwerenności daje lepsze rezultaty, niż w formie zamkniętego państwa narodowego.

Tutaj nie mogę się zgodzić, gdyż ostatnie lata pokazały
- USA ogromny kryzys masa ludzi utraciła prace pogorszył się byt obywateli
- UE kryzys w portugali i grecji drastyczny wzrost cen w porównaniu do zarobków.

-Chiny wzrost gospodarczy według liczb stopniowa poprawa bytu
- Szwajcaria, Norwegia kryzys globalny nie wpłynoł znacząco na sfere gospodarczą narodowych firm i kapitału.

Oczywiście ze względu na położenie geograficzne ciężko nie współpracować z UE i odczuwać efekty działań EU.

Najważniejsze decyzje zapadają na zasadzie jednomyślności państw członkowskich, więc trudno jest mówić o narzucaniu czegokolwiek od górnie. Będąc w Unii mamy narzędzia, które ograniczają i kontrolują władzę narodową.

Zapewne po latach komunizmu, zaborów dużo polaków chciało by aby wszystkie decyzje złe czy też te dobre były podejmowane wyłącznie przez nasz naród. Te 13 lat niezależności to jednak trochę mało.

Unia była dobra gdy była unią a nie obecnie gdy jest władzą ustawodawczą.

10 lat temu za wypłatę w przecietnej firmie można było zatankowac 2 razy auto to pełna kupić dobre jedzenie i można było 100 czy 200 złotych odłożyć.

Dziś przeciętny polak 30 ma - na koncie taka brutalna prawda.


heh.... zastanow sie nad standardem zycia 10 lat temu i dzisiaj :facepalm: :facepalm: :facepalm: :facepalm: :facepalm: :facepalm: :facepalm: :facepalm: :facepalm: :facepalm: :facepalm: :facepalm: :facepalm: :facepalm:


Napisane przez pawel406
heh.... zastanow sie nad standardem zycia 10 lat temu i dzisiaj :facepalm: :facepalm: :facepalm: :facepalm: :facepalm: :facepalm: :facepalm: :facepalm: :facepalm: :facepalm: :facepalm: :facepalm: :facepalm: :facepalm:

10 lat temu napewno lepiej się żyło. Przynajmniej jeśli chodzi o mnie. Zarabiało się 900-1100 zł zakupy za 150 zł starczały na tydzień paliwo kosztowało niecałe 2,5 zł czynsz za mieszkanie 150zł. Dzisiaj w tej samej pracy zarabiam 1700zł te same zakupy kosztują 250zł na tydzień, paliwo ponad 5 zł za czynsz płace 300zł

Więc zastanawiając się nad standardem życia łatwiej koniec z końcem było związać 10 lat temu.

No pewnie że dzisiaj jest internet tv hd auta z klimą komórki. Tylko kogo na to wszystko stać ?

Jeśli ktoś 10 lat temu zarabiał 2000zł a dzisiaj 4000zł no to napewno standard życia jest lepszy dzisiaj.

W Polsce 90% ludzie nie zarabia średniej krajowej lecz najniższą krajową.

Może ludzie utwórzcie oczy wyłączcie komputer, tv i wyjdźcie na ulice.

Tak standard życia 10lat temu miałem lepszy. Może to 90% społeczeństwa nie potrafi porostu docenić dzisiejszych luksusów życia za 1350brutto ? ?(


Napisane przez szpaq2

Napisane przez MrKocur16
Polskie prawo nie ma tu nic dorzeczy, ponieważ nie jesteśmy państwem suwerennym. W Unii Europejskiej gra w pokera jest legalna.

ciekawe a jakim państwem jest Polska, bo chyba sam głosowałem by odebrać jej wolność _confused:
Poker jest nielegalny, ale to dobrze nie ma podatku jest okej

Traktat Lizbonski odebral tak naprawde wolnosc Polsce. Poczytaj punkty tego traktatu _ugly:,


hellYeahEnT
Dołączył: 28.03.2008
Elite Grinder

blelol:
"No pewnie że dzisiaj jest internet tv hd auta z klimą komórki. Tylko kogo na to wszystko stać ?"

Idziesz na studia i konczysz dobry kierunek i przykladasz sie do nich i masz ~3k na starcie po 2 latach w pracy nawet jakies 5k mozesz zarabiac.

Nie chcesz pracowac na etat, bierzesz kredyt zakladasz cos malego i jak pyknie to jest.

Wiekszosc osob woli jednak bezpieczenstwo i idzie pracowac na etacie a pozniej narzeka :D


Napisane przez blelol
W Polsce 90% ludzie nie zarabia średniej krajowej lecz najniższą krajową.(

Hura dla statystyk z dupy!

Also przestań winić innych za to, że sobie nie radzisz. Serio. Od tego musisz zacząć, jeśli nie chcesz dalej być fajtłapą.


szpaq2
Dołączył: 20.06.2009
Elite Grinder

Napisane przez cruz201

Napisane przez szpaq2

Napisane przez MrKocur16
Polskie prawo nie ma tu nic dorzeczy, ponieważ nie jesteśmy państwem suwerennym. W Unii Europejskiej gra w pokera jest legalna.

ciekawe a jakim państwem jest Polska, bo chyba sam głosowałem by odebrać jej wolność _confused:
Poker jest nielegalny, ale to dobrze nie ma podatku jest okej

Traktat Lizbonski odebral tak naprawde wolnosc Polsce. Poczytaj punkty tego traktatu _ugly:,

znaczy okej jak tak wygląda odebranie wolności to mi to rybka. Nie ma nic przeciwko temu by europa się zjednoczyła więcej kwasu w histori wynikło właśnie z podziałów. Poza tym też w europie rządzą Polacy + raz na jakiś czas każdy ma prezydenturę. Że życie jest ciężkie sam tego doświadczam, ale ciesze się że żyję w Polsce i w Europie a nie w jakimś kraju afrykańskim czy gdzie indziej gdzie problemem jest czy jutro coś zjem a nie czy będę jutro grał w poka.


Napisane przez hellYeahEnT
blelol:
"No pewnie że dzisiaj jest internet tv hd auta z klimą komórki. Tylko kogo na to wszystko stać ?"

Idziesz na studia i konczysz dobry kierunek i przykladasz sie do nich i masz ~3k na starcie po 2 latach w pracy nawet jakies 5k mozesz zarabiac.

Nie chcesz pracowac na etat, bierzesz kredyt zakladasz cos malego i jak pyknie to jest.

Wiekszosc osob woli jednak bezpieczenstwo i idzie pracowac na etacie a pozniej narzeka :D

Powiedz mi czy ty skończyłeś studia i zarabiasz 5k ? albo czy próbowałeś założyć firme ?

Otóż ze studiami miałem tylko 1 rok wspólnego i jeden rok za dużo. Firemke też miałem, jak już masz jakiś zysk to musisz zapłacić jakaś karę za złe wypełnienie milionowego oświadczenia do zus lub urzędu skarbowego. Nie wspominając o tym że wypłata 1200zł pracownikowi kosztuje cie 3500zł. Na koniec dopierdolą dochodowym żeby przypadkiem za dużo ci nie zostało.

Poza tym żaden bank nie da ci wiecęj niż 50 000 - 60 000zł na firme a w tych czasach z takimi pieniędzmi żadnej firmy zyskownej się nie otworzy.

Może poprostu mi się nie udało popełniałem jakieś błędy nie wiem.

hellYeahEnT Proszę powiedz mi jakie ty studia skończyłeś i gdzie dostałeś prace za 3000zł, lub jaką zyskowną firme ty otwarłeś ? Jeśli oczywiście wolno wiedzieć. Jednak jeżeli ten post był napisany ogólnikowo, to ogólnikowo jak już pisałem 90% zarabia najniższą krajową.

Oczywiście nie ma przeszkód do tego aby zarabiać 4000zł na budowie autostrady 400 km od domu po 16 godzin na dobę lub zostać kierowcą za tyle samo jedząc konserwy a do domu wracać raz na miesiąc. Tylko to już nie jest praca a niewolnictwo.

A ktoś kto napisał takiego posta nie może mieć firmy ani skończyć dobrego kierunku i zarabiać na start 3k. Wynika to z lekkości formy i z braku doświadczenia życiowego, oczywiście mogę się mylić jeśli tak to przepraszam.

Przykład. kuzyn skończył studia jest inżynierem mechaniki 3 lata temu pracował w pralni obecnie pracuje w zawodzie za trochę mniej niż 2k.

Salut :f_thumbsup:


luk332
Dołączył: 13.12.2010
Oldschool Grinder

blelol ja ci powiem że ci co zarabiają najwięcej zazwyczaj mieli gdzieś studia i ich nie mają ;)


Napisane przez blelol

Napisane przez hellYeahEnT
blelol:
"No pewnie że dzisiaj jest internet tv hd auta z klimą komórki. Tylko kogo na to wszystko stać ?"

Idziesz na studia i konczysz dobry kierunek i przykladasz sie do nich i masz ~3k na starcie po 2 latach w pracy nawet jakies 5k mozesz zarabiac.

Nie chcesz pracowac na etat, bierzesz kredyt zakladasz cos malego i jak pyknie to jest.

Wiekszosc osob woli jednak bezpieczenstwo i idzie pracowac na etacie a pozniej narzeka :D

Powiedz mi czy ty skończyłeś studia i zarabiasz 5k ? albo czy próbowałeś założyć firme ?

Otóż ze studiami miałem tylko 1 rok wspólnego i jeden rok za dużo. Firemke też miałem, jak już masz jakiś zysk to musisz zapłacić jakaś karę za złe wypełnienie milionowego oświadczenia do zus lub urzędu skarbowego. Nie wspominając o tym że wypłata 1200zł pracownikowi kosztuje cie 3500zł. Na koniec dopierdolą dochodowym żeby przypadkiem za dużo ci nie zostało.

Poza tym żaden bank nie da ci wiecęj niż 50 000 - 60 000zł na firme a w tych czasach z takimi pieniędzmi żadnej firmy zyskownej się nie otworzy.

Może poprostu mi się nie udało popełniałem jakieś błędy nie wiem.

hellYeahEnT Proszę powiedz mi jakie ty studia skończyłeś i gdzie dostałeś prace za 3000zł, lub jaką zyskowną firme ty otwarłeś ? Jeśli oczywiście wolno wiedzieć. Jednak jeżeli ten post był napisany ogólnikowo, to ogólnikowo jak już pisałem 90% zarabia najniższą krajową.

Oczywiście nie ma przeszkód do tego aby zarabiać 4000zł na budowie autostrady 400 km od domu po 16 godzin na dobę lub zostać kierowcą za tyle samo jedząc konserwy a do domu wracać raz na miesiąc. Tylko to już nie jest praca a niewolnictwo.

A ktoś kto napisał takiego posta nie może mieć firmy ani skończyć dobrego kierunku i zarabiać na start 3k. Wynika to z lekkości formy i z braku doświadczenia życiowego, oczywiście mogę się mylić jeśli tak to przepraszam.

Przykład. kuzyn skończył studia jest inżynierem mechaniki 3 lata temu pracował w pralni obecnie pracuje w zawodzie za trochę mniej niż 2k.

Salut :f_thumbsup:

znaczy okej jak tak wygląda odebranie wolności to mi to rybka. Nie ma nic przeciwko temu by europa się zjednoczyła więcej kwasu w histori wynikło właśnie z podziałów. Poza tym też w europie rządzą Polacy + raz na jakiś czas każdy ma prezydenturę. Że życie jest ciężkie sam tego doświadczam, ale ciesze się że żyję w Polsce i w Europie a nie w jakimś kraju afrykańskim czy gdzie indziej gdzie problemem jest czy jutro coś zjem a nie czy będę jutro grał w poka.

Tutaj się mylisz w europie nie żądzą polacy tylko Postępowy Sojusz Socjalistów i Demokratów, oraz Europejska Partia Ludowa. Jak również prezydentem UE jest Jose Barroso premierem Herman Van Rompuy marszałkiem Jerzy Buzek. Polska ani żaden inny kraj nigdy nie ojeli ani nie obejmą prezydentury. Wystarczy trochę poczytać. Również ciesze się że żyje w Polsce a nie gdzieś w afryce.


Napisane przez luk332
blelol ja ci powiem że ci co zarabiają najwięcej zazwyczaj mieli gdzieś studia i ich nie mają ;)

Dokładnie, są ludzie którzy nie mają średniej szkoły i im dobrze idzie. Wykształcenie odgrywa według mnie najmniejszą rolę może zaszkodzić jak również pomóc. Jest to sztuczne obciążenie przez społeczeństwo. "ma zawodówkę, debil idiota nieuk" "Ooo skończył studia mądry inteligenty nie to co te menele spod sklepu daleko zajdzie"


szpaq2
Dołączył: 20.06.2009
Elite Grinder

Ależ przecież wiem że wszelkie braki w mojej edukacji szubko tutaj zostaną poprawione wiec luzik. Mi nic nie przeszkadza w europie jaką jest teraz no chyba to że może być jeszcze lepsza. Ty być może się tym interesujesz, strukturą władzy itp. Mnie to rybka oceniem i dokonuję wyborów zgodnie ze swoim sumieniem. Jeżeli uważasz że coś w Polsce i Europie jest nie tak to okej w wyborach będziesz mógł z tego skorzystać tak samo jak ja . Nawet sam możesz powoli próbować starać się coś zmieniać. Nie wiem ile masz lat ale np. oganizacje studenckie może nawet partie czekają na ciebie nawet sam coś możesz założyć. I zmieniać, przekonywać innych do swoich poglądów chyba na tym polega wolność że możesz zrobić prawie wszystko(bo jednak muszą być granice tego czego wolno a czego nie bo innaczej wszystko poszło by w piz.u .)
Pozdrawiam i idę łapać rybki :heart: :heart: :heart: :heart: :heart: :heart:


Napisane przez blelol

Napisane przez luk332
blelol ja ci powiem że ci co zarabiają najwięcej zazwyczaj mieli gdzieś studia i ich nie mają ;)

Dokładnie, są ludzie którzy nie mają średniej szkoły i im dobrze idzie. Wykształcenie odgrywa według mnie najmniejszą rolę może zaszkodzić jak również pomóc. Jest to sztuczne obciążenie przez społeczeństwo. "ma zawodówkę, debil idiota nieuk" "Ooo skończył studia mądry inteligenty nie to co te menele spod sklepu daleko zajdzie"

Znowu fail (nie)znajomości statystyk:

BAM 1

BAM 2