Widzisz, nie jest to takie proste jak się wydaję. Gram na giełdzie od ponad roku, na instrumentach pochodnych (kontrakty, opcje) na WIG20. Pomimo, że zysk jest i będę się rozliczał z podatku, to wiem też ile pracy trzeba włożyć żeby osiągać dobre wyniki. Tak po krótce:
1.)Stopień trudności ? ULTR*HARD. Nie wiem czy masz świadomość ale na rynku pochodnych zarabia tylko 10% inwestorów podczas gdy 90% traci. na FOREXie zarabia tylko 2%. Trzeba mieć świadomość że gra się tutaj w grę przegranych i chodzi o to żeby być w tych 10%/2%. Podstawy teoretyczne: Odbyłem wiele szkoleń, mnóstwo ksiązek pochłonietych i nadal się ucze...
2) Strategie... istnieją oczywiście. Tylko że każdy dobiera,tworzy je sobie sam. Każdy z nas jest inny, 90% sukcesu na giełdzie TO NIE UMIEJĘTNOŚCI tylko PSYCHOLOGIA. Giełdą rządzi jedno: CHOCIWOŚĆ. Możesz mieć najlepszą strategie inwestycyjną a możesz i tak zawsze tracić. Pytanie jakim człwoiekem jestes ? Cechy. Czy jesteś gotów patrzeć jak np. robią Ci zjazd na 100pkt, a Ty jestes w odwrotną strone i masz już 10 tys. w plecy (i teraz setki pytań czy może obrócic pozycje, czy napewno mam racje itp. itd.) ? Czy może wolisz bardziej brać kase łyżeczką, małymi cząstakami?
Jest to niestety tak złożony temat, że naprawde mógłbym tutaj napisać kilka stron. Tak naprawde nie jestem w stanie Ci odpowiedzieć na Twoje pytania sensownie, bo musiałbym Ci wyłożyć wiele różnych rzeczy. A rozumiem że podstaw nie masz (z tego co piszesz).
3.) Czas: Cóż pn-pt 8:30-16:30 trawają u mnie notowania. FOREX "praktycznie" 24h na dobę 365 dni w roku. Ile czasu masz poświecić ? Ja jestem dzień w dzien, co nie znaczy że codziennie wchodzę w rynek, raczej daytrading. Po zakonczeniu analizuję, patrzę na wykresy. Jak jest lipna sesja odpalam 5 stolików i jazda
4.)Błędy? PSYCHOLOGIA ! Własna psychika Cie zje, pomimo że z anlizy wychodziło Ci cos innego to i tak bedziesz robił co innego. Tak jak pisałem CHCIWOŚĆ, ludziom wydaje się że drzewa rosną do nieba i jak trafią na fale to pofruną na niej i będą miliarderami (2007 rok pamiętamy?). Oczywiście możemy zarabiać na wzrostach i spadkach indeksu, żeby nie było. I setki innych...
5.) Ja używam BRE i platformy CityIndex, i jestem z nich zadowolony, pomimo że jak wszystko mają swoje plusy i minusy.
Nie mam czasu zbyt dużo, dlatego tylko tyle, jak coś to podbij na priv. Naprawdę ciężko jest odpiwedzieć na Twoje pytania, bo żeby na nie odpowiedzieć musiałbyś mieć podstawy, z czym to się wszystko je i jak to naprawde wyglada. Wiem że troche zniechęciłem ale czasem potrzebny jest kubeł zimnej wody, żeby potem nie było zawodu w bardziej drastyczny sposób jak strata kapitału. Żeby nie dołować. Są też inne rzeczy w które możemy inwestować swój kapitał. Jeżeli Twój bankroll leży i się kurzy, to poczytaj troche, bo pieniadze maja pracowac dla Ciebie a nie Ty na nie.
Acha jeszcze jedno, nie czytaj artykułów, nie słuchaj maklerów i innych "znawców". Ufaj samemu sobie i Twojej wiedzy, analizie przy podejmowaniu decyzji. Jak to mawiał Woody Allen ,,Makler to gość,który obraca Twoimi pieniędzmi,dopóki nie znikną." Pamiętasz 2007r. początek kryzysu ? Kilkudziesięciu ludzi,którym powierzono majątek ponad 130 mld zł ( w lipcu 2007 a dziś ok. ?? mld) To elita naszego rynku kapitałowego-zarządzający funduszami inwestującymi w akcje.Oni są odpowiedzialni za stan ducha 3 mln Polaków. Wdzięczność ich klientów skończyła się na dobre w styczniu 2008 roku. A w lutym zaliczamy kolejne dno bessy. Czy to koniec spadków? Może, a może nie i to jest PIĘKNE w giełdzie. Bo to żywy organizm, to jak wykres bicia Twojego serca. Choć żyję z giełdy, to nie traktuję tego jako pracę, a moją pasję, bo jak robi się coś z pasją to ni ma chuja żeby to kiedyś nie zaprocentowało !
Na tym skończę bo czas mnie goni, naprawdę mógłbym o tym pisać i pisać...
Pozdrawiam,
Michał