Przejdź do forum
Downswing HELP!
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Downswing HELP!

31 Posty
19 Użytkownicy
0 Reakcje
2,754 Wyświetlenia

Witam!

Ludzie ratujcie. Zacznę od tego, że wiem o tym, że takie "etapy" się zdarzają. Wiem, że pomaga przerwa - u mnie prawie 2 tyg. Wiem, że wtedy wracamy do podręczników, analizy rozdań, motywacji itp. Zrobione. Btw Bardzo przyjemnie spędzony czas, dziś tak naprawdę doceniam instytucję "analiza własnych rozdań". Wyłapałam sporo błędów - nawet w zakresie ABC. Wszystko co wydaje się, że w takim momencie trzeba robić, robiłam, dodam z wielką przyjemnością. Zupełne odstawienie pokera i spokojne nabieranie sił.

Ale gdzie tam...

Może to wielu z Was rozbawi, ale...

Gram NL2 FR, P* - rozegrałam do dziś - licząc od momentu rozpoczęcia traktowania sprawy poważnie - 116k rozdań. Wiem, że liczba nie miażdży, ale myślę, że sporo już można o samej grze powiedzieć po takiej próbie.

Do rzeczy...

Żeby nie było, że wmówiłam sobie downswing, tak wygląda cały wykres. Myślę sobie, że nie ma tragedii ;)

Od 18k rozdań tak:

A tak po przerwie, która głęboko wierzyłam coś zmieni:

I kiedy, zgodnie z radami m.in. z artów na PS, nie siadałam do gry po przerwie z nastawieniem - "no, to teraz trzeba odrobić" czy "ciekawe czy mnie jeszcze downswing trzyma". Nie. Zupełnie spontanicznie, z dużym zapałem i wydaje się "lepsza" po wyłapaniu błędów i próbie grania ABC - bankroll leci na łeb.
Nie żyje z pokera, nie robię cashout'ów. Po prostu sobie gram. Zaczynałam z 50$ dziś jest 255$ w tym wyrobiony bonus od depozytu. Więc nie płaczę, ale z drugiej strony rozdawać "fishom" nie zamierzam :f_biggrin:

Jak mnie ktoś pouczy to bardzo chętnie wygeneruje i dorzucę swoje zbiorcze statystyki z HM'a

Tyle od siebie, nawet nie będę pisać po co ten wątek...
... głaskać, przytulać, pocieszać, radzić, POMÓC!


30 odpowiedzi

nie dygaj ziomek, bedzie lepiej, graj swoje


Chmielu89
Dołączył: 11.08.2008

hmm no taki downswing to kiepska sprawa sam ich doświadczam. ale po analizie gry spróbuj wejść na forum i pomóc innym graczom albo sama zobacz jak byś się zachowała w ich sytuacjach i co by było dobre a co złe. mi to pomaga wlasnie wchodzenie i analizowanie innych rozdań
w dodatku jak siadasz do stołów to powinnaś czuć chęc do gry, jest takie uczucie.
jest takie ze chcesz grać bo jakos musisz/nagl emasz czas ale to nie to
i moim zdaniem kwestia podejścia i nastawienia :)
i czuć poprostu ze grasz swojego pokera


kaczuba
Dołączył: 20.10.2007

Napisane przez goDrut
nie dygaj ziomek, bedzie lepiej, graj swoje

To dziewczyna :facepalm:


116k i 200$+ to jakieś chyba 3 miechy czyli 90 dni? z dobrym mulitablingiem albo coś ci szczęście nie sprzyja albo masz słaby winrate wg mnie bo to trochę mało ,lecz może lada chwila wystrzelisz :)


ripper92
Dołączył: 20.11.2008

Trzeba przetrzymać :f_thumbsup:

Swoją drogą co robisz jescze na NL2?


_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Napisane przez NiceHand002
116k i 200$+ to jakieś chyba 3 miechy czyli 90 dni? z dobrym mulitablingiem albo coś ci szczęście nie sprzyja albo masz słaby winrate wg mnie bo to trochę mało ,lecz może lada chwila wystrzelisz :)

Nie za bardzo rozumiem co ty piszesz.

Przed okresem downswingu tj. za około 98k rozegranych rąk, w uwaga - okresie 06.05-20.06 (15dni) winrate wynosił ok. 10bb/100. Aktualnie na całej próbie (116k) mój winrate to 7,39bb/100

Rzeczywiście multitable'inguje, w tamtym okresie dominowały sesje po 16 stołów.


Już dawno powinnaś grać na nl4/5 a nawet nl10.
Czasami popełnianym błędem podczas ds'a jest właśnie wzmożona nauka a raczej niepohamowana wola zmiany czegoś w swojej grze kiedy okazuje się, że wszystko było ok tylko wariancja się odezwała.

Ja proponuję żebyś grała na nl5, wrzucała rozdania do oceny i - co najważniejsze - nie zaglądała do trackera.

100K w pół miecha O.o sick


kaczuba
Dołączył: 20.10.2007

Najwyższa pora na NL5 =)


_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Może macie racje odnośnie NL5 czy nawet NL10, co prawda raczej NL5 bo gram naraz dużo stołów więc 25 buy-in na limit to cięzko jak z 16 siadam do gry ;)

Ale czy nie jest tak, że jak popełniam błędy, a popełniam - to będą mnie one więcej kosztowały na NL5. Czy nie jest słuszne postawienie sprawy w ten sposób: zminimalizuj błędy na NL2, wskocz na NL5, zobacz co słychać - jak będzie szło, to jeszcze bardziej zminimalizować błędy (każdy limit ma zapewne coś specyficznego i teoretycznie jest coraz trudniejszy) i dopiero szczebel wyżej. I tak do NL100 :facepalm: Czy źle myślę?

W dużym skrócie, jakieś złe nawyki, czy elementarne błędy które dziś w sensie na NL2 przechodzą, mogą spowodować, że obudzę się z ręką w nocniku jak mnie coś dopadnie wyżej. Poza tym na NL2 jest coś tak specyficznego, że można tam być wygrywającym graczem grając źle, popełniając dużo błędów. Bo wydaje się, że sztuką jest znaleźć słabszych od siebie - tam to nie problem - można wygrywać tylko dlatego, że inni grają JESZCZE gorzej.

Albo może to jak próbuje być tutaj zbyt perfekcyjna, a np. okaże się, że NL5 to podobna "elita' i jedyne co się może zmienić to kwoty o które będzie wzrastał mój bankroll ?(


v31dt
Dołączył: 04.06.2010

jak dla mnie jezeli czujesz, ze nie grasz swojej "a-game" powinnas zmniejszyc ilosc stolow, bo przy 16 zapewne grasz jak automat, a to raczej nie pomoze ci w wykryciu bledow w grze itp.


_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Coś na pewno jest w tym. Tylko paradoksalnie im więcej stołów tym bardziej trzeba być skoncentrowaną/nym. Przy 4 zasypiam, włączam neta, poluźniam grę, szukam głupich zagrań postflop (spławki itp.) przez co non-showdown wining mi leci na pysk, na czym w konsekwencji nie wprost ale jednak tracę/nie zarabiam $

Było siedzieć w garach, a nie jakieś PokerStrategy się zachciało... :D


eNPe
Dołączył: 08.05.2009

Możesz zapodać swoje statystyki jakie miałaś po tych 116k rozdań na nl2?


variat
Dołączył: 06.05.2010

ja osobiscie polece Ci mimo wszystko duuzo mniej stolow. Jak to kiedys powiedzialem, grajac 16 stolow szybko przebrniesz przez nl2 nl5 nl10 pewnie, ale co dalej? zatrzymasz sie bo skill nie ten, gdyz caly czas poswiecalkas na gre, a nie na jej ulepszanie. sam gralem 8-10 stolow SH, a gdy teraz gram 4 mam czas kazda reke zanim podbije pf gleboko przenalizowac, czyli graczy za soba, przed soba, ich statystyki postflop -> a to na pewno jest bardzo rozwijajace. grjaac 16 stolow idealnie wyrobisz w sobie auomatyczne granie abc, ktore tu jest ok, ale limity wyzej okaze sie, ze to Twoje abc jest ev-, zas jak bedziesz chciala cos zmienic przeciwko innym, lepszym graczom wykres poszybuje w dol, bo najzwyklej w swiecie jedyna umiejetnosc jaka bedizesz posiadala to aumatic-abc game, a nie szukanie ev+ spotow. to moje zdanie


TehGamer
Dołączył: 15.01.2008

nie downswing
a korekta


na Twoim miejscu wskoczyłbym na nL5(bankroll masz odpowiedni) , ale pod warunkiem,że się czujesz dosyć pewnie by przeskoczyć na wyższy limit z dość poważnym spadkiem rolla wynikającym na pewno nie tylko z niekorzystnych skutków wariancji. Zamotałem trochę więc podsumowując, ogarnij w miarę grę na nl2, znów dodaj sobie pewności i wskakuj na nl5 ! Ogranicz liczbę stołów (6, góra 8). I skoncentruj się na jakości gry, Winrate 3,4 BB/100 jest przeciętny na NL2 i wskazuje że popełniasz błędy.Fakt Nl2 jest specyficzny, ale na NL5 również nie brakuje słabych graczy;)(późnym wieczorem szczególnie) , ale mimo to przechodząc na wyższy limit zauważysz różnicę, będziesz potrzebowała czasu żeby się przystosować, więc się nie przejmuj jak stracisz kilka BI na starcie.. tylko graj swoje,a z czasem będzie lepiej.Poza tym też mam podobny problem jak ty tylko że u mnie to wynika z braku koncentracji i motywacji przez co gram jak gorszy fish niż jestem :D . ale lada dzień się ogarnę i myślę, że zobaczymy się przy stole na starsach! Pozdrawiam!


A ja powiem inaczej niz moi poprzednicy. Moze to poprostu wariancja. Zwieksz liczbe stolow. Na starsach NL2 odpalisz sobie spokojnie 24 stoly z ogladalnoscia flopa 40%+, wiec po co sie ograniczac do tych 16? Nic nie zmieniaj w swojej grze, rozegraj sobie ze 100k rak i zobacz jak to wyjdzie. Taka moja rada.


TehGamer
Dołączył: 15.01.2008

Napisane przez hewitt2
A ja powiem inaczej niz moi poprzednicy. Moze to poprostu wariancja. Zwieksz liczbe stolow. Na starsach NL2 odpalisz sobie spokojnie 24 stoly z ogladalnoscia flopa 40%+, wiec po co sie ograniczac do tych 16? Nic nie zmieniaj w swojej grze, rozegraj sobie ze 100k rak i zobacz jak to wyjdzie. Taka moja rada.

_biggrin: _biggrin: _biggrin: _biggrin: _biggrin:

:facepalm:


Napisane przez hewitt2
A ja powiem inaczej niz moi poprzednicy. Moze to poprostu wariancja. Zwieksz liczbe stolow. Na starsach NL2 odpalisz sobie spokojnie 24 stoly z ogladalnoscia flopa 40%+, wiec po co sie ograniczac do tych 16? Nic nie zmieniaj w swojej grze, rozegraj sobie ze 100k rak i zobacz jak to wyjdzie. Taka moja rada.

proponuje odwrotnie, wejsc na NL5, zmniejszyc ilość stołów do np 6 i skupić sie na dobrej grze, analizowaniu przecwników itd a nie napierdzielac w klawiature i myszkę jak automat na 20 stołch
napewno wieksza frajda z gry, wiecej sie uczysz i szbcie pokonujesz limity


Morsik034
Dołączył: 27.11.2007

Napisane przez hugoo1

Napisane przez hewitt2
A ja powiem inaczej niz moi poprzednicy. Moze to poprostu wariancja. Zwieksz liczbe stolow. Na starsach NL2 odpalisz sobie spokojnie 24 stoly z ogladalnoscia flopa 40%+, wiec po co sie ograniczac do tych 16? Nic nie zmieniaj w swojej grze, rozegraj sobie ze 100k rak i zobacz jak to wyjdzie. Taka moja rada.

proponuje odwrotnie, wejsc na NL5, zmniejszyc ilość stołów do np 6 i skupić sie na dobrej grze, analizowaniu przecwników itd a nie napierdzielac w klawiature i myszkę jak automat na 20 stołch
napewno wieksza frajda z gry, wiecej sie uczysz i szbcie pokonujesz limity

Dokładnie :)

Grałem NL2 na P* szło jak krew z nosa ... wbiłem na NL 5 i zupełnie inna gra i nawet czułem się pewniej niż na NL 2 bo zawsze miałem obawy, że ktoś zjedzie moje AA swoim J6 o i nie raz tak było ... na NL 5 też takie osoby są, ale jest ich mniej :)