trojanus napisał
Ta właśnie. Ten cały "Góral" nie ma nawet brązowego statusu, wiec niech sie wypcha!
lol, owned ;dd
trojanus napisał
Ta właśnie. Ten cały "Góral" nie ma nawet brązowego statusu, wiec niech sie wypcha!
lol, owned ;dd
Danny917 napisał
Moze mi ktos wytlumaczyc, co ludzie ktorzy uwazaja ze poker to czysty hazard robia na pokerstrategy.com? Bo wiem ze takich ludzi jest sporo, ale nie wiedzialem ze sa tacy wsrod naszego spoleczenstwaW pokerze w odroznieniu od innych gier hazardowych jest cos takiego jak expected value i od tego w glownej mierze zalezy czy wyniki beda dodatnie czy ujemne.
Ja sie trzymam definicji, ze hazard to gra na pieniadze, w ktorej o zwyciestwie decyduje czynnik losowy. Wiec nie obrazam sie jak ktos mnie z tego powodu nazywa hazardzista. I przynajmniej ja zadnego EV+ do definicji nie mieszam. W koncu wybieramy taka platforme na ktorej mamy pewnosc ze karty sa rozdawane w 100% losowo. Jesli gracz dochodzilby z kazda reka do showdownu to wynik bylby w 100% losowy. Co nie wyklucza faktu ze taki gracz moze byc w dluzszej perspektywie EV+. Oczywiscie odpowiednia strategia, ready itd potrafia zminimalizowac czynnik losowy, ale nie sa w stanie zredukowac go do zera.
Nawet jesli przyjac taka definicje, ze hazard to gra ktora jest EV-, to i tak nie da sie z wykluczyc pokera, bo gracze EV+ to ulamek tych co sa EV-. Jedynym ktory ma zagwarantowany pozytywne EV to pokerroom, ale czynnik losowy nie ma na nich wplywu.
Wszystko jest kwestia przyjetej definicji. Mozna wybrac taka definicje wg ktorej poker bedzie hazardem, a mozna wybrac taka wg ktorej nie bedzie. Powszechna jest natomiast definicja PWN: poker to gra losowa --> gra losowa na pieniadze to hazard.
A odnosnie pierwszego zdania, to jestem tutaj dla artow i bonusu bez depozytu
kur.... poker to może nie jest hazard, ale na 100 % to jest maszynka do napędzania pieniędzy pokeroomom (czy jak to się tam pisze), a jednym ze sposobów jest właśnie promowanie paru ( a może i kilku tysięcy) osób dla zwykłej porąbanej reklamy, mającej na celu przyciągnięcie jak największej liczby klienteli.
Tak jak wiecie bonus od poker strategy przegrałem, ale nie jesteście jedynymi którzy takie coś oferują. Udało mi się znaleźć jeszcze kilka firm, i co gram zgodnie jak to rzekła mr. tabletka od bólu głowy ( na sam początek najlepiej FL FR) i tak zgodnie z przykazaniem zacząłem grę na tym polu, efekt z 50 $ na 36 na obu pokeromach, gram zgodnie z pieprzonymi tabelkami które stworzył jakiś gargamel, gram na jednym stole po ty by moc zerknąć do tej tabelki i popatrzyc ilu podbiło, ilu sprawdziło a ilu się zesrało i gram wg tego, a jeśli 5 razy z rzedu i to w jednej sesji przegrywam QQQ to to już jest podejrzane, aha co lepiej 2 razy przegrałem to gówno z kolorem raz ze stritem, ale co zabawne za kazdym razem po flopie jak widziałem co sie swięci dałem czekaj i przeciwnik tez czekał nawet jak juz miał ten kolor czy strita. No kurwa prawie 1,5 miesiaca w dupie
pic na wode fotomataż
Nie uważam że poker jest hazardem, tylko że nie każdy może zostać pokerzystą jak to wmawia nam firma która prowadzi ten cały biznes.
Potrzebne są tutaj 4 rzeczy- wiedza, predyspozycje mentalne, talent i doświadczenie (w kolejności rosnącej ważności).
PokerStrategy daje część wiedzy (nie do końca też pełną, "zoptymalizowaną" do generowania zysków dla firmy), jednak to najmniej istotny z czynników - każdy z w miarę otwartym umysłem może poznać teorię.
Jeżeli chodzi o przygotowanie mentalne to trzeba się z nim urodzić, podobnie jak z talentem - co prawda to pierwsze można w sobie wyrobić, ale wymaga to długich miesięcy pracy nad sobą, w czasie których większość początkujących graczy dawno zapomina o pokerze. Uzdolnienia - cóż, tutaj jesteśmy już w pełni bezradni, do gry potrzebny jest analityczny, precyzyjny sposób myślenia, będący udziałem dość nielicznej grupy społeczeństwa, a kształcony jest on głównie przez naszych rodziców i we wczesnym etapie edukacji.
Została czwarta, i najważniejsza kwestia - doświadczenie. Poza nieliczną grupą wyjątków gdzie początkowy upswing lub znaczne zasoby wiedzy i talentu przeważyły, zdecydowana większość graczy musi przegrać pewną ilość pieniędzy, by móc zacząć wygrywać - nawet dobrze opanowawszy teorię potrzebujemy kilkunastu tysięcy rozdań by zrozumieć chociaż częściowo swoich rywali, nauczyć się czytania ich gry i nauczyć się dopasowywać pod nich. Wielu dobrych graczy przegrywało początkowo swoje kapitały startowe (sam do nich należę), by nabrawszy doświadczenia skorzystać z innych promocji no-deposit czy wpłacić własną kasę i przełamać się, zamiast obarczania całego świata winą za swoją przegraną, jak chociażby kolega wyżej. Podobne zjawisko możemy zaobserwować przy próbach zdobywania wyższych limitów - przy pierwszej próbie ataku zdecydowana większość z nas dostaje "w dziób", ponieważ ścieramy się tam z graczami znającymi specyfikę danych stawek, i mającymi od nas więcej doświadczenia na nich. Cała rzecz na tym polega by po takiej porażce zejść limit niżej czy poszukać innego bonusa, i nabijać kolejne tysiące rąk stając się lepszym pokerzystą i zacząć wygrywać wyżej. Jeżeli nie jesteśmy w stanie tego zrobić należy sobie zadać pytanie - czy naprawdę się do tego nadaję? Czy poker jest grą dla mnie? Powtarzam, wbrew temu co mówi PokerStrategy, nie każdy może być wygrywającym graczem, nie wszystkiego można się nauczyć z artykułów.
ale ja nie obarczam całego świata winą za to że przegrywam, tylko jesli w ciągu jednej 2h sesji trafia mi się 5 razy QQQ i to przegrywam z kolorem czy ze stritem, gdzie przeciwnik nawet nie podbił w tym wypadku, no to co mozna o tym myśleć. bo dla mnie to nie sa normalne sytuacje....
rumbacz napisał
ale ja nie obarczam całego świata winą za to że przegrywam, tylko jesli w ciągu jednej 2h sesji trafia mi się 5 razy QQQ i to przegrywam z kolorem czy ze stritem, gdzie przeciwnik nawet nie podbił w tym wypadku, no to co mozna o tym myśleć. bo dla mnie to nie sa normalne sytuacje....
Jeszcze za mało widziałeś:) Nie możesz się przejmować pojedyńczymi rozdaniami czy taką 2godzinną sesją.Jeśli grasz swoją A-game to w longrunie będziesz na plus i zakładając że te wszystkie rozdania zagrałeś poprawnie zwróci Ci się to z nawiązką.
moim zdaniem poker w jakimś stopniu jest hazardem, a to czy będziemy bardziej iść w stronę hazardu, czy bardziej w stronę inwestycji to od nas zależy. W sumie Forex też jest hazardem, do, którego po pierwsze trzeba mieć dużo większą wiedzę i predyspozycję a by osiągać podobne wyniki do pokerowych, a po drugie, w którym współczynnik hazardu też może być większy. Bo to, że pierdo... jakaś kopalnia w północnych chinach to wpływu nie mamy żadnego.
BTW a pro po hazardu przypomina mi się historia pewnego człowieka z mojego małego miasta. Człowiek ów, pracował sobie gdzieś na etacie, i chciał się dorobić. Postanowił sprowadzić w dobrej cenie cała masę bananów z Afryki przez Francję do Polski i sprzedać je z dobrym zyskiem. W kraju zdobył sieć sklepów, gotowych kupić banany po ustalonej cenie. Wziął kredyty na mieszkanie samochód, wszystko co miał aby sprowadzić owe banany. We Francji robotnicy zaczęli strajkować, banany leżały parę tygodni i jak otworzył kontenery w Polsce, to wszystko zgniłe leżało. Złotówki nie zarobił, a kredyty zaciągnięte. Skończył z żona na stryczku
Elementy ryzyka, hazardu istnieją wszędzie, chcesz zarobić dużo? To licz się ze stratami.
Wiemy czym jest hazard, jest działaniem, które zawiera element losowości, a nie czystych umiejętności. Poker spokojnie pod to podchodzi, jak i wiele innych rzeczy, które normalnie nie są określane hazardem.
A kim jest hazardzista?
Moim zdaniem hazardzista, to ktoś, kto w głównie polega na szczęściu, często stawiając się świadomie w gorszej pozycji (EV-) ( w dużym skrócie).
I jak napisałem na samym początku, grając w pokera można być hazardzistą, a można być także inwestorem;)
pozostaje grac dalej swoja a game,
mam pytanko bo czesto tu piszecie o jakies programach, skad je bierzecie? to sa jakies darmowe wersje czy jak?
Ogladam sobie teraz formułe 1 i załozyli Raikonenowi opony deszczowe zanim zaczął padać deszcz i komentator "cóż za hazard! cóż za poker!"
ztn555 napisał
Ogladam sobie teraz formułe 1 i załozyli Raikonenowi opony deszczowe zanim zaczął padać deszcz i komentator "cóż za hazard! cóż za poker!"![]()
Tez to slyszalem, widac ktos z teamu postanowil zagrac Allin
Bardzo lubie porownanie pokera do gieldy. Sytuacja bardzo podobna: dla jednych hazard - dla drugich miejsce pewnych zyskow w dluzszym okresie
Danny917 napisał
Bardzo lubie porownanie pokera do gieldy. Sytuacja bardzo podobna: dla jednych hazard - dla drugich miejsce pewnych zyskow w dluzszym okresie![]()
i te % sa bardzo podobne... % dotyczące tych wygrywających
A czy jeżeli się okaże się, że poker jest hazardem to przestaniecie w niego grać ? Jeżeli nie to po co ta cała dyskusja.