Witam!
Gram obecnie w pokera na limicie nl5. Jest to moja dodatkowa aktywność po pracy, ale poświęcam mu dość sporo czasu. Jak wiadomo volume jest bardzo ważny w pokerze. Z tego też powodu stwierdziłem, że nie ma sensu grać 6 stołów reg, co robiłem do tej pory, bo to z goła mija się z celem.
Jak byście zestawili te dwie opcje? Poker room: P*.
Bo jak dla mnie reg stoły są o tyle lepsze, że możesz sobie sam wybrać na jakich stolikach chcesz grać(table selection) i jak trafisz samych regów to po prostu wychodzisz i szukasz bardziej odpowiedniego miejsca. Minus tego rozwiązania jest taki, że trzeba dużo uwagi przykuwać właśnie do dobierania stolików, co przy 9 stołach jest trudne(jeśli się nie ma drugiego monitora) i rozprasza, co może skutkować mniej efektywną grą.
Co do zoomów to baardzo dużym plusem jest to, że skupiamy się na konkretnych spotach kompletnie nie przejmując się table selection zachowując jednocześnie odpowiednie volume. Największy minus to to, że gramy z dużo trudniejszym fieldem co wymaga większych umiejętności + gracze są, nawet ryby, relatywnie bardziej tight. Innym minusem jest to, że ciągle gramy z innym player poolem(nie jest się w stanie od razu zidentyfikować graczy bez odpowiedniej bazy rąk).
Domyślam się, że powinno się grać w takiej odmianie w jakiej się czuje najlepiej, ale chciałbym poznać waszą opinię jak to widzicie na mikrostawkach(nl5).
Z góry dziękuję za udział w dyskusji!