Przejdź do forum
Wiadomości - serwis...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wiadomości - serwis informacyjny

97 Posty
23 Użytkownicy
0 Reakcje
13.2 K Wyświetlenia
Mooris Autor wątku
Mooris
Dołączył: 04.11.2007
PokerStrategist

hahahhahaha no zawsze to jakiś pomysł :D


Odpowiedz
Cytat
Mooris Autor wątku
Mooris
Dołączył: 04.11.2007
PokerStrategist

1. przypadek EHEC w Polsce

Kobieta, która przebywa w szpitalu w Szczecinie jest zakażona bakterią Escherichia coli typu 0104, czyli nowym groźnym szczepem bakterii - dowiedziała się nieoficjalnie TVN24. Informację tę potwierdza Główny Inspektorat Sanitarny.
U kobiety zakażenie bakterią coli stwierdzono już kilka dni temu, teraz jednak badania mikrobiologiczne przeprowadzone w Państwowym Zakładzie Higieny potwierdziły, że jest to groźny typ, odpowiedzialny za zgony w Europie.

Oficjalne wyniki badań nie dotarły jeszcze z Warszawy do Szczecina.

Jak twierdzą lekarze, fakt, że kobieta jest zakażona nowym szczepem bakterii, nic nie zmieni w jej leczeniu.

Ma problemy z nerkami

29-letnia Polka, mieszkająca na stałe w Niemczech, trafiła do szczecińskiego szpitala dwa tygodnie temu. Według wywiadu lekarskiego przyjechała do Polski już z objawami choroby.

Kobieta przebywa obecnie na oddziale nefrologicznym, ponieważ infekcja rozwinęła się w zespół hemolityczno-mocznicowy i ma ona problem z nerkami. Ale jak zapewniają lekarze, jej stan się poprawia.

W szczecińskim szpitalu przebywają dwaj mężczyźni, u których też podejrzewa się zakażenie groźnym szczepem bakterii.

Bakteria zabiła 22 osoby

Wczoraj wstępne badania potwierdziły, że źródłem infekcji wywołanej niebezpieczną bakterią EHEC mogą być wyhodowane w Dolnej Saksonii, na północnym zachodzie Niemiec, kiełki fasoli. Poinformowały o tym niemieckie władze.

Minister rolnictwa Dolnej Saksonii Gert Lindemann powiedział na konferencji prasowej, że także kiełki innych roślin z gospodarstwa ekologicznego w regionie Uelzen między Hamburgiem a Hanowerem są podejrzane. Dotyczy to łącznie 18 różnych mieszanek kiełków, w skład których wchodzą m.in. kiełki różnych odmian groszku, fasoli i rzodkiewki. Powiedział, że ostateczne wyniki testów będą znane w poniedziałek.

Bakteria EHEC zabiła dotychczas w Europie 22 osoby, w tym 21 w Niemczech.

Objawy zakażenia

Pierwszymi objawami zakażeń szczepem pałeczki okrężnicy Escherichia coli są bóle brzucha, czasami wymioty, krwawe stolce. U części osób rozwija się zespół hemolityczno-mocznicowy, wynikający z uszkodzenia naczyń krwionośnych w nerkach, a także w płucach, mózgu i sercu. Zespół hemolityczno-mocznicowy objawia się rozpadem krwinek czerwonych oraz niewydolnością nerek, często wymagającą dializ. W części przypadków uszkodzenie nerek może być trwałe.

ant/tr

źródło: tvn24.pl


Odpowiedz
Cytat
galer
Dołączył: 06.05.2008
Oldschool Grinder

Sejm: nie można zabronić gejom bycia rodzicami zastępczymi

Sejm odrzucił w dzisiejszym głosowaniu poprawkę Senatu do ustawy o wspieraniu rodziny i pieczy zastępczej, która zakazywała homoseksualistom pełnienia funkcji rodziców zastępczych i prowadzenia rodzinnych domów dziecka.

Za odrzuceniem poprawki było 231 posłów, przeciw - 170, a 11 wstrzymało się od głosu.

Poprawkę zaproponował senator Piotr Kaleta (PiS). Została przyjęta wbrew negatywnym opiniom senackiego biura legislacyjnego oraz komisji. W innej poprawce Kaleta chciał, aby osoby o orientacji homoseksualnej nie mogły być asystentami rodziny, ale tej poprawki senatorowie nie poparli. W środę poprawkę negatywnie zaopiniowały także sejmowe komisje. Podczas dyskusji w komisjach oraz debaty plenarnej wskazywano, że zapis ten może być niezgodny z konstytucją oraz prawem europejskim.

Sławomir Piechota (PO) sugerował, że osieroconemu dziecku, którego jedyna najbliższa osoba - np. wujek lub ciotka - jest orientacji homoseksualnej, lepiej byłoby z nią niż w placówce lub obcej rodzinie. Pytał także, kto i w jaki sposób miałby oceniać orientację kandydatów na rodziców zastępczych. - Czy powołamy coś w rodzaju IPN ds. orientacji seksualnej, który wydawać będzie zaświadczenia, czy ktoś jest homo lub hetero? - mówił.

Elżbieta Rafalska (PiS) podważała wartość ustawy, do której zgłoszono tak wiele poprawek (ponad 100 w drugim czytaniu). Jej zdaniem ustawa jest źle napisana.

- Owszem, do ustawy było wiele poprawek, ale dzięki rozsądkowi koalicji rządzącej większość z nich została odrzucona. Wy jesteście w stanie urządzić każdą hucpę, żeby przedłużyć prace nad ustawą. Nawet taką, która jest tak bardzo potrzebna - mówiła Fedak.

Sejm przyjął 60 z 62 poprawek zaproponowanych przez Senat. Odrzucił poprawkę dotyczącą orientacji seksualnej oraz umożliwiającą - w szczególnych przypadkach - na zwiększenie maksymalnej liczby dzieci w placówce opiekuńczo-terapeutycznej z 30 do 45 osób. Większość przyjętych poprawek miała charakter doprecyzowujący i wynikała z konieczności dostosowania zapisów ustawy do ustaw zdrowotnych, które nie obowiązywały jeszcze, gdy toczyły się prace w Sejmie. Kilka poprawek miało charakter merytoryczny.

Posłowie przyjęli m.in. senacką poprawkę, w myśl której MPiPS przedstawiać ma rokrocznie Sejmowi i Senatowi informację o realizacji ustawy. Ustawa przewidywała, że takie sprawozdanie miało być złożone do 30 lipca 2015 r., tylko przed Sejmem. Senat chciał, aby pierwsze sprawozdanie złożone było już po roku od wejścia w życie ustawy, czyli do 30 lipca 2013 r., a następne co roku.

Główne założenie ustawy o wspieraniu rodziny i pieczy zastępczej to zapewnienie wsparcia rodzinom z problemami, a tym samym ograniczenie odbierania im dzieci. Ustawa wprowadza funkcję asystenta rodziny, który ma pomóc w rozwiązywaniu problemów wychowawczych, wspierać w prowadzeniu domu i innych codziennych czynnościach. Jeśli konieczne będzie odebranie dzieci z rodziny biologicznej, powinny one trafiać do "rodzinnej pieczy zastępczej" (rodziny zastępczej lub rodzinnego domu dziecka).

Ustawa skraca procedury dotyczące adopcji, jednak po wejściu w życie ustawy żadna adopcja nie będzie mogła się odbyć bez udziału ośrodka adopcyjnego. Dotyczyć to będzie także adopcji ze wskazaniem - sąd orzeknie, czy rodzina, którą wskazali rodzice, może adoptować dziecko.

onet.pl

:f_o:


Odpowiedz
Cytat
Mooris Autor wątku
Mooris
Dołączył: 04.11.2007
PokerStrategist

"Chcemy znaleźć i wydobyć ciało Osamy"

Bill Warren, poszukiwacz zatopionych w morzach i oceanach świata skarbów, zadeklarował właśnie, że wyrusza na poszukiwania jednego ciała. Nie są to jednak szczątki byle kogo, ale samego Osamy bin Ladena. Amerykanin chce ostatecznie rozwiać wątpliwości, czy terrorysta rzeczywiście nie żyje, a jego ciało zostało zrzucone z pokładu okrętu US Navy do morza.
Według oficjalnej wersji wydarzeń, Osama został zabity w noc z pierwszego na drugiego maja przez komandosów US Navy SEALs w swojej posiadłości w Abbottabad. Później ciało terrorysty zostało przetransportowane na pokład lotniskowca USS Carl Vinson, który znajdował się na północnym Morzu Arabskim. Tam po zbadaniu szczątek zrzucono je do morza w nieujawnionym miejscu, przez co Amerykanie chcieli uniknąć powstania miejsca do pielgrzymek islamskich radykałów.

Igła w stogu siana

Administracja nie ujawniła jednak zdjęć ciała, ani jakichkolwiek nagrań wideo z morskiego pogrzebu terrorysty. Nieuchronnie spowodowało to powstanie teorii spiskowych, co do tego, czy Osama na pewno został zabity. Warren chce znaleźć ciało i ostatecznie zadać kłam teoriom spiskowym. - Chcemy to zrobić, ponieważ jesteśmy patriotami i uważamy, że prezydent Obama zawiódł i nie przedstawił odpowiednich dowodów - mówi Warren. - Nie ufam ani rządowi, ani Obamie - dodaje poszukiwacz.

Akcja poszukiwania ciała Osamy ma zostać przeprowadzona na północnym Morzu Arabskim. - Mamy zamiar znaleźć, wydobyć ciało i dokładnie je udokumentować. Przeprowadzimy również testy DNA - mówi Warren. Do poszukiwań zostanie wykorzystanych kilka statków, co będzie kosztować setki tysięcy dolarów.

Jako doświadczony poszukiwacz Warren zapewne zdaje sobie sprawę z niewykonalności swojego zadania. Swoim oświadczeniem chce prawdopodobnie zyskać jedynie na popularności. Ludzkie ciało po ponad miesiącu w wodzie, zagubione gdzieś na dnie oceanu, to tak mały obiekt, że odnalezienie go graniczyłoby z cudem.

mk\mtom

tvn24.pl


Odpowiedz
Cytat
Mooris Autor wątku
Mooris
Dołączył: 04.11.2007
PokerStrategist

FIFA chce rewolucji: 3x30 minut zamiast 2x45

FIFA wciąż szuka sposobu, jak wypić naważone przez siebie piwo i pokonać wysokie temperatury podczas mundialu w Katarze w 2022 r. Najnowsza propozycja brzmi niewiarygodnie - zamiast tradycyjnych dwóch, 45-minutowych połów - mecze w systemie podobnym do hokejowego - trzy tercje po pół godziny.
Mundial w Katarze odbędzie się za jedenaście lat, ale rozegranie mistrzostw nad Zatoką Perską w czerwcu spędza sen z powiek działaczom FIFA już teraz. Latem na Płw. Arabskim panują wysokie temperatury, dochodzące nawet do 50 stopni Celsjusza.

Właśnie z tego powodu Amerykanie i Japończycy, którzy przegrali z Katarczykami walkę o miano gospodarza mistrzostw pukali się w czoło po decyzji federacji ogłoszonej 2 grudnia 2010 r.

Więcej przerw, krótszy wysiłek

Teraz FIFA próbuje poradzić sobie z problemem, który sama stworzyła. Jak zapowiedział rzecznik federacji Pekka Odriozola, piłkarska centrala obecnie "konsultuje wszystkie możliwości, aby zapewnić piłkarzom komfortowe warunki". Jedną z nich jest rozegranie piłkarskich meczów w ramach półgodzinnych tercji.

Działacze FIFA podkreślają, że nie zmieni się czas trwania meczu, ale skrócony zostanie wysiłek piłkarzy w jednej części spotkania (dziś gra się dwie połowy po 45 minut). Dodatkowo zawodnicy mieliby dwie przerwy zamiast dotychczasowej jednej.

Stadiony z klimatyzacją

Nie wiadomo, czy to rozwiązanie zostanie wprowadzone w życie. Michael Beavon, przewodzący grupie architektów, którzy budują 12 nowoczesnych stadionów na mundial w Katarze, jest przekonany, że pomysł z tercjami jest zbędny. Beavon twierdzi, że budowane w Katarze obiekty będą zasilane energią słoneczną, a przy okazji w pełni klimatyzowane.

To ma pozwolić, że temperatura na boisku i na trybunach ma oscylować wokół 24 stopni Celsjusza.

Zima odpadła

Propozycji, jak poradzić sobie z trudnymi warunkami dla uprawiania sportu w Katarze było już kilka. W grę, ale tylko przez chwilę, wchodziło przeniesienie mistrzostw na... zimę. Ten pomysł upadł tak szybko, jak szybko się pojawił. Za nim stał Franz Beckenbauer, który na łamach dziennika "Bild" zaproponował rozegranie w dwóch terminach - albo w styczniu, albo w lutym. FIFA zareagowała momentalnie. Na nie.

- Zostaniemy przy obecnym planie - stwierdził kategorycznie sekretarz federacji Jerome Valcke.

Taki pomysł był skazany na niepowodzenie, bo by storpedował wszystkie rozgrywki klubowe - od krajowych po europejskie.

twis/k

tvn24.pl


Odpowiedz
Cytat
galer
Dołączył: 06.05.2008
Oldschool Grinder

Niech lepiej W KOŃCU zrobią te powtórki wideo w problematycznych spotach! :ayfkm:


Odpowiedz
Cytat
kisiellodz
Dołączył: 25.06.2010
Elite Grinder

Napisane przez galer
Niech lepiej W KOŃCU zrobią te powtórki wideo w problematycznych spotach! :ayfkm:

+1


Odpowiedz
Cytat
Mooris Autor wątku
Mooris
Dołączył: 04.11.2007
PokerStrategist

Nie żyje Hightower z "Akademii Policyjnej"

Nie żyje Charles Aaron Smith, zwany Bubbą. Amerykański aktor i futbolista miał 66 lat. Świat zapamięta go głównie jako porucznika Mosesa Hightowera z "Akademii Policyjnej".
Bubba zagrał także w innych filmach i serialach, ale charakterystyczna rola w "Akademii Policyjnej" zapewniła mu największą popularność.

Postawny Moses Hightower pojawił się już w pierwszej części "Akademii Policyjnej". Szybko zyskał sympatię widzów i został jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy serii. Nie zagrał tylko w jednej z siedmiu jej odsłon.

Wielki futbolista

Smith grał nie tylko na planach filmowych, ale i na boisku. Był jedną z legend amerykańskiego futbolu. Najpierw jako gwiazda szkolnej drużyny z Michigan State University, potem w drużynach ligi zawodowej: Baltimore Colts, Oaklands Raiders, Houston Oilers. W wieku 31 lat doznał kontuzji kolana i przerwał karierę.

66-letni Smith został znaleziony martwy w swoim domu w Los Angeles. Policja nie podaje szczegółów śmierci aktora i sportowca, ale jak zapewnia nic nie wskazuje na to, by nastąpiła "z przyczyn innych niż naturalne".

kk\mtom\k

tvn24.pl


Odpowiedz
Cytat
Mooris Autor wątku
Mooris
Dołączył: 04.11.2007
PokerStrategist

Obrazy prosto z mózgu. Komputer czytający w myślach?

Komputer, który "czyta" nasz mózg i pokazuje na ekranie o czym myślimy? Maszyna zapisująca i odtwarzająca nasz sen? Brzmi jak science-fiction, ale to już niedługo może być prawda. Naukowcy po raz kolejny zadziwiają nas swoimi pomysłami. Dzięki specjalnemu systemowi neurolodzy z USA są w stanie pokazać na ekranie obraz, o którym osoba badana myśli.

Eksperymenty przeprowadzano na uniwersytecie Berkeley w Kalifornii. Według autorów badania, którego wyniki opublikowano w periodyku "Current Biology", opracowany przez nich system może w przyszłości na przykład zapisywać ludzkie sny lub halucynacje. Może też być sposobem na zwizualizowanie myśli osób, które nie mogą porozumiewać się normalnie. Dotyczy to na przykład osób po ciężkich zawałach, które znajdują się w stanie wegetatywnym i praktycznie nie ma z nimi kontaktu.

Jednak to jeszcze przyszłość. Jak mówi Jack Gallant, neurolog z Berkeley, który jest współautorem eksperymentu, ma on pewne ograniczenia. Przede wszystkim naukowcom udało się odtworzyć obrazy, które osoby badane same widziały na bieżąco podczas eksperymentu. Nie wiedzą, czy udałoby się tak samo odtworzyć obrazy, które mózg wytworzyłby samodzielnie i abstrakcyjnie.

Eksperyment przeprowadzono na samych autorach badania, ponieważ musieli być odpowiednio zmotywowani, by przez wiele godzin cierpliwie leżeć w maszynie do rezonansu magnetycznego. Musieli cały czas patrzeć na czarną kropkę, tak aby nie ruszać oczami i całym ciałem. W tle za czarną kropką przewijały się 10-20 sekundowe filmiki.

Obserwujący aktywność mózgu badanych komputer podczas trwających po dwie godziny sesji uczył się, jak ludzki "komputer" reaguje na dane obrazy. Podczas badania skupiano się jedynie na tych partiach mózgu, które odpowiadają za proste kształty i kolory.

Komputer miał też wprowadzone do pamięci 18 milionów jednosekundowych filmików z Youtube'a. Naukowcy kazali maszynie "przewidzieć", jaką aktywność ludzkiego mózgu wywoła każdy filmik.

Następnie komputer porównywał swoje symulacje z zapisaną aktywnością mózgową badanych. W ten sposób powstawał obraz tego, co oglądali naukowcy podczas rezonansu magnetycznego, złożony z jednosekundowych urywków filmów z Youtube'a zapisanych w komputerze. Jakość obrazu jest daleka od idealnej, ale można wyraźnie rozróżnić zgodne elementy.

Naukowcy chcą teraz popracować nad systemem, który lepiej łączyłby w zgrabną jedność odtwarzane jednosekundowe urywki. Ponadto chcą ich wgrać do komputera znacznie więcej, tak aby mógł lepiej obrazować myśli badanych. Do wiernego odtworzenia oglądanego obrazu jeszcze jednak daleka droga.

- Pomimo tego, to jedna z najbardziej imponujących demonstracji wiedzy o tym, jak działa ludzki system widzenia - powiedział Marcel Just, dyrektor Centrum Poznawczego Obrazowania Mózgu na uniwersytecie Carnegie Mellon.

- Nie powinniśmy jednak tego traktować jako zapowiedzi rychłego czytania myśli rodem z science-fiction. To jest nadal odległe o dekady, jeśli nie wieki - powiedział Michael Tarr, dyrektor firmy joint-venture uniwersytetu Carnegie Mellon i Pittsburgh, która zajmuje się funkcjami poznawczymi mózgu.

mk\mtom

źródło: tvn24.pl

filmik na - http://www.tvn24.pl/-1,1718468,0,1,obrazy-prosto-z-mozgu-komputer-czytajacy-w-myslach,wiadomosc.html


Odpowiedz
Cytat
salyk
Dołączył: 26.01.2009
Oldschool Grinder

Podwyżka akcyzy i likwidacja lokat "antybelkowych" w 2012 r

"Przewiduje się, że zmiana stawek akcyzy dla paliw silnikowych spowoduje dodatkowy wpływ do budżetu państwa szacowany na około 2,2 mld zł w skali roku (2,128 mld zł z tytułu akcyzy od oleju napędowego i 44 mln zł od biokomponentów stanowiących samoistne paliwa)" - napisał resort finansów w opublikowanym w piątek projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw związanych z realizacją ustawy budżetowej.
Ministerstwo wyjaśnia, że zmiana jest związana z dostosowaniem polskiej stawki akcyzy do minimów unijnych (330 euro za 1000 litrów). Podwyżka wynika z osłabienia polskiej waluty. Obowiązujący w 2011 r. kurs EUR/PLN wyniósł 3,97, podczas gdy na przyszły rok będzie to 4,38, co wynika z ogłoszonego 4 października tzw. kursu referencyjnego Europejskiego Banku Centralnego.

Projekt zakłada m.in., że akcyza na olej napędowy i paliwa powstałe ze zmieszania takiego oleju z biokomponentami, a także biokomponenty stanowiące samoistne paliwa wzrośnie z 1048 zł za 1000 litrów do 1196 zł. Z 1401 zł za 1000 litrów na 1446 zł wrośnie akcyza na paliwa do silników odrzutowych.

Resort informuje, że przy ustalaniu nowej stawki na olej napędowy i biokomponenty wzięto pod uwagę podwyżkę opłaty paliwowej, która 1 stycznia 2012 r. wzrośnie z 239,84 zł za 1000 litrów do 249,92 zł. Podwyżka ta wynika z waloryzacji o wskaźnik inflacji za trzy kwartały 2011 r. (4,2 proc.).

"Podwyżka akcyzy o 4 proc. (na wyroby tytoniowe - PAP) spowoduje skutki budżetowe szacowane na około 245 mln zł dodatkowych wpływów w skali roku, przy założeniu spadku sprzedaży 2,5 proc. i braku podwyżek cen detalicznych ze strony producentów" - dodano.

W ocenie skutków regulacji podano również, że podwyższenie cen detalicznych przez producentów może przynieść dodatkowe wpływy budżetowe wynikające z części procentowej stawki podatku akcyzowego - wyrażonej w procencie od maksymalnej ceny detalicznej sprzedaży.

Zgodnie z projektem zmiany w akcyzie mają wejść w życie 1 stycznia 2012 r.

Resort finansów przewiduje ponadto w projekcie ustawy okołobudżetowej nowelizacją Ordynacji podatkowej i wprowadzenie nowych zasad zaokrąglania podstawy opodatkowania. Zmierza ona do likwidacji możliwości zakładania lokat bankowych tzw. antybelkowych, z których zyski nie podlegają opodatkowaniu 19 proc. podatkiem.

Zgodnie z obecnymi przepisami zarówno podstawę opodatkowania, jak i podatek zaokrągla się do pełnych złotych w ten sposób, że kwoty poniżej 50 groszy pomija się, a kwoty powyżej 50 groszy podwyższa do pełnej złotówki. To oznacza, że jeżeli podstawa opodatkowania (np. zysk z lokaty) wynosi 2,49 zł, to nie powoduje to obowiązku zapłaty podatku dochodowego (19 proc. z tej kwoty daje bowiem 0,47 gr).

"W efekcie lokata o wartości 18 tys. zł, przy założeniu rocznego oprocentowania na poziomie 5 proc. jest wolna od podatku. Podmioty oferujące usługi finansowe oferują przy tym możliwość zakładania wielu lokat (...) co powoduje, że bez względu na wielkość lokowanych środków nie są one opodatkowane" - informuje MF w uzasadnieniu do projektu. Według resortu udział takich lokat w sumie wszystkich depozytów gospodarstw domowych wynosi ok. 13 proc.

Ministerstwo prognozuje, że zmiana, która ma wejść w życie po trzech miesiącach od ogłoszenia ustawy, będzie przynosiła budżetowi rocznie ok. 380 mln zł.

http://finanse.wp.pl/kat,9231,title,Podwyzka-akcyzy-i-likwidacja-lokat-antybelkowych-w-2012-r,wid,13958918,wiadomosc.html?ticaid=1d528

Chłopaki zabierają się do roboty.. co to dla nas znaczy? Droższe ON + koniec lokat antybelkowych :facepalm:


Odpowiedz
Cytat
szok38
Dołączył: 19.04.2008
Elite Grinder
KudlatyPL
Dołączył: 13.02.2009
PokerStrategist

Zdechł Alik - ukochany kot Jarosława Kaczyńskiego

1 godz. 31 minut temu

Jak donosi "Fakt", Jarosława Kaczyńskiego spotkała wielka tragedia - w ubiegły czwartek zdechł jego kot Alik.

"Tak to prawda, Alika już nie ma" - potwierdził gazecie jeden ze współpracowników Kaczyńskiego.

Jak donosi "Fakt", kot był już wiekowy - w przeliczeniu na lata ludzkie miał ich 64 - ale prezes do końca wierzył, że Alik odzyska siły.

Kot w lipcu przeszedł skomplikowaną operację nerek. Przebywał pod okiem najlepszych specjalistów weterynarii. Jarosław Kaczyński odwiedzał go w klinice bardzo często.

Teraz po ukochanym pupilu pozostaną jedynie miłe wspomnienia - podsumowuje gazeta.

source: http://fakty.interia.pl/polska/news/zdechl-alik-ukochany-kot-jaroslawa-kaczynskiego,1722431,3


Odpowiedz
Cytat
Mooris Autor wątku
Mooris
Dołączył: 04.11.2007
PokerStrategist

Trochę z tego wątku nam się nekrologi zrobiły...


Odpowiedz
Cytat
KudlatyPL
Dołączył: 13.02.2009
PokerStrategist

Będą pozywać za znieważenie tych symboli
"ZAKAZ PEDAŁOWANIA" I FALANGA ZALEGALIZOWANE PRZEZ SĄD

"Zakaz pedałowania", krzyż celtycki, Falanga - m.in. te symbole zostały zarejestrowane przez sąd jako oficjalne symbole Narodowego Odrodzenia Polski. Organizacja ostrzega, że na tej podstawie będzie ścigać prawnie wszelkie osoby próbujące je znieważać. - Jest czymś bardzo zaskakującym, że sąd mógł tak orzec - uważa dr Adam Bodnar, wiceszef Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
Postanowienie dopuszczające te symbole zapadło w wydziale rejestrowym Sądu Okręgowego w Warszawie 25 października. Natomiast nie jest jeszcze znane jego uzasadnienie.

Spotykaliśmy się do tej pory z taką przestrzenią niezagospodarowaną, tzn. te symbole nie były nielegalne, ale często osoby, które się nimi posługiwały były narażone na nieprzyjemności wynikające z dziwnych interpretacji tych symboli
Dawid Gaszyński, członek NOP
NOP chwali się, że walczyło o uznanie swoich symboli przez prawie dwa lata. - Wpisanie tych symboli jest dla nas o tyle istotne, że legalizuje w pełni w przestrzeni publicznej zarówno te symbole, jak i osoby, które ich używają - mówi Dawid Gaszyński, członek prezydium rady wykonawczej NOP.

Spychanie na margines

- Spotykaliśmy się do tej pory z taką przestrzenią niezagospodarowaną, tzn. te symbole nie były nielegalne, ale często osoby, które się nimi posługiwały były narażone na nieprzyjemności wynikające z dziwnych interpretacji tych symboli - argumentuje.

Jak ocenia, symbole mogą być uznawane za kontrowersyjne, ale istotą tego wyroku jest to, że nie zawsze symbole kontrowersyjne muszą być nielegalne. - Nasi oponenci, środowiska lewackie czy liberalne często próbowały spychać taką symbolikę na przestrzeń poza granicami prawa - dodaje Gaszyński.

Jest czymś bardzo zaskakującym, że sąd mógł tak orzec w sytuacji, gdy nasza konstytucja zakazuje istnienia partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową
dr Adam Bodnar, wiceszef Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka
Podkreśla jednocześnie, że NOP nie zamierza monopolizować tych symboli, bo środowiska narodowe powszechnie ich używają. - Dlatego też każdy, kto się identyfikuje z tymi treściami czy symbolami będzie mógł ich używać - zapewnia.

Będą ścigać

Prezes NOP Adam Gmurczyk w wysłanym do nas oświadczeniu ostrzega, że jego organizacja będzie ścigać osoby próbujące znieważać wpisane do rejestru symbole. "Narodowe Odrodzenie Polski przygotowuje się także do postępowań przeciwko instytucjom publicznym oraz prywatnym, które znieważają lub będą znieważ nasze symbole - Falangę, Zakaz Pedałowania, Krzyż Celtycki i inne" - ostrzega.

"Nie odwołują się do faszyzmu"

Sąd decydując o dopuszczalności używania przez NOP tych znaków oparł się na opinii biegłych. Ekspertyzę (nie wiadomo na razie, czy jedyną w sprawie) złożyli w sierpniu mgr Robert Kamiński i dr Paweł Nowak z Lublina. Jak uznali, symbolom tym "nie można przypisać w sposób jednoznacznych treści o charakterze totalitarnym, nazistowskim, faszystowskim, rasistowskim i nienawiści narodowej". Analizując krzyż celtycki napisali, że jego pochodzenie sięga czasów Celtów i Słowian, a nawet ludów indoeuropejskich, gdzie znak okręgu z równoramiennym krzyżem symbolizował słońce, a później taka forma krzyża zyskała też akceptację Kościoła. Według nich dziś krzyż celtycki to dla większości skojarzenie z literaturą fantasy i Stonehenge, a nie neofaszyzmem.

Oceniając znak falangi biegli wskazują, że to symbol przedwojennego Obozu Narodowo-Radykalnego, który "bez najmniejszych przeszkód" Sąd Wojewódzki w Warszawie zarejestrował w 1992 r. przy rejestracji NOP. "Pozostajemy w kręgu znaków o wymowie nacjonalistycznej, lecz nie nazistowskiej czy faszystowskiej, lub też znaku o niejasnej proweniencji" - piszą biegli.

Stylizowany na znak drogowy emblemat NOP "zakaz pedałowania", ukazujący czerwony przekreślony okręg z dwoma ludzikami stojącymi jeden za drugim (ten z przodu jest pochylony), dr Nowak i mgr Kamiński oceniają jako "obsceniczny", ale bez wątków faszystowskich, nazistowskich, czy szerzących narodowościową nienawiść. "Z treści znaku, który wykorzystuje strukturę i schemat znaku drogowego wynika jedynie zakaz kontaktów homoseksualnych w miejscach publicznych, co jest zgodne z powszechnie przyjętą obyczajowością, a wszelkie próby doszukiwania się drugiego dna są dowodem przeczulenia" - napisali.

HFPC zaniepokojona

- Jest czymś bardzo zaskakującym, że sąd mógł tak orzec w sytuacji, gdy nasza konstytucja zakazuje istnienia partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową - dodał.

Z kolei wiceprezes Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego Krzysztof Śmiszek uznał ekspertyzę za "skandaliczną" i zdziwił się, że sąd wziął ją pod uwagę. Podkreślił on, że kierując się takim tokiem rozumowania można by równie dobrze zalegalizować swastykę, ponieważ była ona używana jako symbol nie tylko przez faszystów, ale także w starożytnych Indiach.

source: http://www.tvn24.pl/0,1725218,0,1,beda-pozywac-za-zniewazenie-tych-symboli,wiadomosc.html


Odpowiedz
Cytat
KudlatyPL
Dołączył: 13.02.2009
PokerStrategist
RL89pl
Dołączył: 23.10.2010
Poker Player

Jak ktoś będzie chciał kupić, to i tak kupi, więc nie wiem po co próbują wciskać te ograniczenia.

Cytat dnia: "WHO tak ma się do światowego zdrowia, jak ONZ do światowego pokoju"


Odpowiedz
Cytat