Nie uważam, że mam depresję. Po prostu fakty tak twierdzą. Niewiele mi się w życiu udało a przestaję już być młody, za 1,5 roku 30lat będę miał. Wiem, że wiele mi się nie uda. Nigdy nie będę miał rodziny, bo mi armata nie działa, nie będę miał sukcesu, bo ani nigdy nie założę firmy bo nie mam kasy tylko długi ani nie zrobię kariery, bo nie dokończyłem studiów. Nie będę nigdy dobrym pokerzystą.
Znam biegle wiele obcych języków i mam wysoce ponadprzeciętną wiedzę o świecie. Tyle mi się to przydało, że przynajmniej nie gniję w Polsce za głodową pensję tylko dostaje te około 1250€ za szczurzą robotę biurową dla banku.
Specjalnie życia społecznego już nie prowadzę, bo i nie ma z kim. Z resztą tu i nawet ładnych kobiet nie ma, bo to Niemcy.
I tak w sumie to stwierdzam, że może i miliardy ludzi ma gorzej ode mnie, to może i oni mają coś czego ja nie mam. Oni mają powód do życia, ja go nie widzę. Żyję bo żyję i już mi to się coraz bardziej obrzydza jak na to wszystko patrzę. I nawet nie sądzę, że jak zmienię jakiś szczegół, to to na dłuższą metę coś zmieni.
Siemasz, nigdy na nic nie jest za pozno, Ty jeszcze nie masz prawdopodobnie nawet 50% życia za soba a juz zakladasz ze nic Ci sie nie uda i nic nie osiagniesz. W życiu najważniejsza jest wiara i konsekwencja a można osiagnac wszystko. Sry ze tak pisze ale naprawde musisz wziac sie w garsc i byc mezczyzna a nie pizdeczka co uzala sie nad swoim losem(bez urazy). pozdrowka
Kur... nie wiem co to za mądrala ale dobrze gada
a przy okazj dobrze się słucha jego filmików w tle grając kilka stołów
Obejrzalem 1minute 12 sekund.
0:10 "jestes debilem" (ad personam, implikuje poziom mowcy)
0:40 "Twoja obecna sytuacja jest tylko i wylacznie
wypadkowa decyzji z przeszlosci" (sprzecznosc)
1:04-1:12 "dlaczego nie masz pracy? .. nic nie robiles zeby
ta praca miec" (falsz)
Napisane przez manollo852
W życiu najważniejsza jest wiara i konsekwencja a można osiagnac wszystko.
Niestety, jednym w życiu się udaje, innym nie. Ktoś musi przegrać, żeby ktoś mógł wygrać, tyle.
Napisane przez grabek1985
Obejrzalem 1minute 12 sekund.0:10 "jestes debilem" (ad personam, implikuje poziom mowcy)
0:40 "Twoja obecna sytuacja jest tylko i wylacznie
wypadkowa decyzji z przeszlosci" (sprzecznosc)
1:04-1:12 "dlaczego nie masz pracy? .. nic nie robiles zeby
ta praca miec" (falsz)
Nie rozkładajmy może filmu na czynniki piersze
poprostu ma chyba zadziałać jako swoisty kop w dupę na wzięcie się do ciężkiej pracy.
jak to ktos kiedys powiedzial:
"chcesz mieć to czego inni pragną, zacznij robić coś czego inni nie robią"
Stary, musisz znaleźć jakiś cel w życiu, uciec ze stagnacji. Myślę, że najbardziej doskwiera Ci samotność, więc nie powinieneś mieć żadnych przeszkód w tym żeby zacząć się codziennie umawiać z inną laską. Tylko nie pisz, że nie ma tam ładnych dziewczyn, bo to tylko wymówka (o ile nie mieszkasz w jakiejś małej pipidówie). Stwierdzenie, że Niemki to pasztety to jest lekki stereotyp, zresztą nikt Ci nie każe się umawiać akurat z Niemką i nie musi też być miss universum.
Jeśli naprawdę uważasz, że Twoje życie jest bezwartościowe to co Ci przeszkadza w spakowaniu się i wyjechaniu w pizdu pozwiedzać świat? Nie zmieniaj szczegółu w swoim życiu tylko zmień je o 360 stopni. Jeśli Cię to nie kręci to zastanów się nad tym co Cię kręci i to zrób.
Napisane przez mik1984
Nigdy nie będę miał rodziny, bo mi armata nie działa
Nie trzeba mieć działającej armatki żeby założyć rodzinę.
Przestań traktować porażki w swoim życiu jak porażki, a zacznij traktować jak nowe doświadczenie.
Napisane przez siweq86
"...tylko zmień je o 360 stopni."
Raczej nie polecam. :'D
Ale poza tym podpisuję się pod całością, fajny post.
Napisane przez mik1984
Nie uważam, że mam depresję. Po prostu fakty tak twierdzą. Niewiele mi się w życiu udało a przestaję już być młody, za 1,5 roku 30lat będę miał. Wiem, że wiele mi się nie uda. Nigdy nie będę miał rodziny, bo mi armata nie działa, nie będę miał sukcesu, bo ani nigdy nie założę firmy bo nie mam kasy tylko długi ani nie zrobię kariery, bo nie dokończyłem studiów. Nie będę nigdy dobrym pokerzystą.
Znam biegle wiele obcych języków i mam wysoce ponadprzeciętną wiedzę o świecie. Tyle mi się to przydało, że przynajmniej nie gniję w Polsce za głodową pensję tylko dostaje te około 1250€ za szczurzą robotę biurową dla banku.
Specjalnie życia społecznego już nie prowadzę, bo i nie ma z kim. Z resztą tu i nawet ładnych kobiet nie ma, bo to Niemcy.
I tak w sumie to stwierdzam, że może i miliardy ludzi ma gorzej ode mnie, to może i oni mają coś czego ja nie mam. Oni mają powód do życia, ja go nie widzę. Żyję bo żyję i już mi to się coraz bardziej obrzydza jak na to wszystko patrzę. I nawet nie sądzę, że jak zmienię jakiś szczegół, to to na dłuższą metę coś zmieni.
[Treść edytowana]
// proszę liczyć się ze słowami - dohpaZ
Ej slawciu, co ty kurwa, nie wszyscy maja taka silną psyche jak ty, a jezeli ten czlowiek chcial wylac na "papier" co go gnebi i zrobil to w dziale o magicznej nazwie mindset to nie pierdol glupot randomie.
Napisane przez mustang0018
Ej slawciu, co ty kurwa, nie wszyscy maja taka silną psyche jak ty, a jezeli ten czlowiek chcial wylac na "papier" co go gnebi i zrobil to w dziale o magicznej nazwie mindset to nie pierdol glupot randomie.
Dalej uważam że od tego jest psycholog a nie dział o magicznej nazwie mindset na forum pokerowym.
no to kurwa trzeba bylo zaproponowac aby poszedl do psychologa a nie pierdolic bzdury, mam nadzieje ze juz wszystko jasne,
Napisane przez mustang0018
no to kurwa trzeba bylo zaproponowac aby poszedl do psychologa a nie pierdolic bzdury, mam nadzieje ze juz wszystko jasne,
skoro ma prawie 30 lat to chyba jest na tyle inteligentny że wie co to jest psycholog
ale pierdoli gość w tym filmiku, aż mnie wkurwiać zaczęło. Byłem w tym kraju 5 lat temu, jestem też teraz. Wiem jak się zmienił rynek pracy, jak ceny podstawowych artykułów, o ile ciężej jest znaleźć pracę i wyżyć za taką samą pensję.
I to jest tak naprawdę różnica OGROMNA. Nie wina żadnej debilowatej jednostki, o której ten pan mówi, a konsekwencja wieloletnich działań ludzi, na których nigdy nie mieliśmy wpływu, bo często nie było nas nawet na świecie.
Więc jeśli chcecie sobie sugerować i wmawiać, że wszystko możecie i to że nie jesteście bogatsi to tylko wasza wina - ok. Ale to nie prawda, tylko kolejne kłamstwo.
Napisane przez slawciu
Napisane przez mik1984
Nie uważam, że mam depresję. Po prostu fakty tak twierdzą. Niewiele mi się w życiu udało a przestaję już być młody, za 1,5 roku 30lat będę miał. Wiem, że wiele mi się nie uda. Nigdy nie będę miał rodziny, bo mi armata nie działa, nie będę miał sukcesu, bo ani nigdy nie założę firmy bo nie mam kasy tylko długi ani nie zrobię kariery, bo nie dokończyłem studiów. Nie będę nigdy dobrym pokerzystą.
Znam biegle wiele obcych języków i mam wysoce ponadprzeciętną wiedzę o świecie. Tyle mi się to przydało, że przynajmniej nie gniję w Polsce za głodową pensję tylko dostaje te około 1250€ za szczurzą robotę biurową dla banku.
Specjalnie życia społecznego już nie prowadzę, bo i nie ma z kim. Z resztą tu i nawet ładnych kobiet nie ma, bo to Niemcy.
I tak w sumie to stwierdzam, że może i miliardy ludzi ma gorzej ode mnie, to może i oni mają coś czego ja nie mam. Oni mają powód do życia, ja go nie widzę. Żyję bo żyję i już mi to się coraz bardziej obrzydza jak na to wszystko patrzę. I nawet nie sądzę, że jak zmienię jakiś szczegół, to to na dłuższą metę coś zmieni.[Treść edytowana]
// proszę liczyć się ze słowami - dohpaZ
Wg. mnie insta ban na forum. Dożywotnio.
Też jakiś czas temu miałem deprechę. Czekałem 9 miesięcy na informacje o testach psychologicznych do pewnych służb. I od 9 miesięcy żyłem od pierwszego do pierwszego za pensję ze stacji paliw (1400 zł netto). Utrzymuję się sam z narzeczoną która się uczy. Już powoli traciłem, nadzieję. Wcześniej przez pół roku utrzymywałem się z gry w pokera i zasmakowałem życia przy kasie, więc o tyle było to dołujące, że na nic mi nie starczało. A dodam, że nie palę i rzadko piję. Nie jadam słodyczy więc nie wydaje na bzdury. Zwykłe zakupy, niezbędne do normalnego odżywiania. 0 jadania na mieście itd. Miewałem myśli samobójcze. Na dodatek w pracy szef poinformował mnie, że nie przedłuży mi umowy bo boi się, że w każdej chwili mogę mu uciec jak zawołają mnie na testy. Umowa była do końca listopada.
W połowie listopada wszystko się odmieniło. Wpłaciłem ciężko zaoszczędzone pieniądze z ostatnich kilku miesięcy na pokera za namową kumpla który gra rekreacyjnie. Pchnął mnie do tego fakt o rzekomej utracie pracy. Było tego tylko 529 zł. Ok 250 $. Zacząłem grać MTT 1-5$. W ciągu pierwszego tygodnia zaliczyłem 2x FT 2 i 3 miejsce w 2$ Turbo kończąc z zyskiem 2000 zł. Czasami po nieprzespanej nocy szedłem na 12h do pracy na dzień. Chodziłem niewyspany ale zadowolony. W dodatku po pierwszych dwóch dniach grindu otrzymałem telefon z komendy i mail z informacją, iż mam się stawić na testy psychologiczne, co dało mi totalnego kopa do działania. Drug tydzień zakończył się takim samym zyskiem za sprawą turnieju za 5 $ z R/A 10 K GTD zająłem 4te miejsce.
Także jak widzisz moje życie odmieniło się w czasie niespełna dwóch tygodni. 10tego grudnia mam egzaminy psychologiczne do pewnych służb, które jeśli przejdę, zapewnią mi stałą dobrze płatną pracę z szybką emeryturą. jeśli nie przejdę, będę grał dalej w pokera i cieszył się takim życiem.
Patrząc na moje zamiary z perspektywy dzisiejszego dnia, nie wiem jak mogłem być takim głupim i myśleć w taki sposób. Świat jest pełen rzeczy i miejsc które chciałbym zobaczyć. Przygód które chciałbym przeżyć. Musisz ten okres tylko przetrwać a los wynagrodzi Cię za twój upór.
Poznawaj ludzi. W Niemczech na 100 % mieszka sporo polaków twojego pokroju, korzystaj z serwisów społecznościowych. Umawiaj się na kawę z innymi kobietami. Rozmowa nie boli. Znajdź swoją pasję. Jazda na rowerze po lesie (ja np to uwielbiam). A może jakieś fundacje charytatywne. Wypełnią ci czas kiedy siedzisz sam w domu i rozmyślasz o tych wszystkich złych rzeczach. Z pewnością nawiążesz tam wiele interesujących kontaktów.
Pozdrawiam i życzę wytrwałości.
Napisane przez Strimer
Napisane przez slawciu
Napisane przez mik1984
Nie uważam, że mam depresję. Po prostu fakty tak twierdzą. Niewiele mi się w życiu udało a przestaję już być młody, za 1,5 roku 30lat będę miał. Wiem, że wiele mi się nie uda. Nigdy nie będę miał rodziny, bo mi armata nie działa, nie będę miał sukcesu, bo ani nigdy nie założę firmy bo nie mam kasy tylko długi ani nie zrobię kariery, bo nie dokończyłem studiów. Nie będę nigdy dobrym pokerzystą.
Znam biegle wiele obcych języków i mam wysoce ponadprzeciętną wiedzę o świecie. Tyle mi się to przydało, że przynajmniej nie gniję w Polsce za głodową pensję tylko dostaje te około 1250€ za szczurzą robotę biurową dla banku.
Specjalnie życia społecznego już nie prowadzę, bo i nie ma z kim. Z resztą tu i nawet ładnych kobiet nie ma, bo to Niemcy.
I tak w sumie to stwierdzam, że może i miliardy ludzi ma gorzej ode mnie, to może i oni mają coś czego ja nie mam. Oni mają powód do życia, ja go nie widzę. Żyję bo żyję i już mi to się coraz bardziej obrzydza jak na to wszystko patrzę. I nawet nie sądzę, że jak zmienię jakiś szczegół, to to na dłuższą metę coś zmieni.[Treść edytowana]
// proszę liczyć się ze słowami - dohpaZ
Wg. mnie insta ban na forum. Dożywotnio.
Nooo, to modne na tym forum ostatnio że dają bany za wyrażanie własnych myśli