Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Praca czy poker?

192 Posty
66 Użytkownicy
0 Reakcje
29.6 K Wyświetlenia
BRIGANTOS
Dołączył: 25.05.2007

Napisane przez fidelloz

Napisane przez BRIGANTOS
fidelloz ale ty piepszysz dyrdymaly,sprawa jest prosta jesli ktos zarabia wicej na pokerze niz by zarabial w normalnej pracy to idzie w strone bycia pokerowym pro proste, juz na jakims NL25 mozna z RB wyciagac 4k pln co jak na polskie warunki jest suma duza z racji tego ze pewnie z 90% ludzi w polsce ma do 3k wiec OCB ci
a jesli chodzi o przyszlosc to sie odklada po to aby moc np otworzyc wlasny biznes

nie pieprzę dyrdymałow, bo od pewnego czasu zarabiam kilkukrotnie wiecej miesiecznie z gry w pokera, niz z pracy a pracy nie rzucilem jak dotad :)

Dla 4k pln na NL25 nawet bym sobie glowy nie zawracal by rzucac prace/studia cokolwiek, bo to nie jest kwota ktora Cie w jakikolwiek sposob ustawia

czyli ogolnie wolisz zapiepszac pokornie codziennie o 6 do pracy i byc na kazde skinienie kierownika,to Cie kreci ?


Odpowiedz
Cytat
galer
Dołączył: 06.05.2008

Napisane przez fidelloz
Patrzac na to z krotkoterminowej perspektywy to sobie policz :-P

Przy 2k pln /msc ktore mozesz dostac, to juz na NL25 pewnie Ci lepiej wyjdzie.

Co do tego co napisal galer, to sie w duzej czesci nie zgadzam :)

Spojrz chlopie na wygrywajacych regow, jak nasi trenerowie, pobolero, nanokoko itp.

Ich wykresy to pionowa liczba w gore. Nie chodzi o to ze downswingi ich omijaja, ale ich skill i iedge sa tak duze, ze nie jest to istotne w longrunie. Dlatego wg mnie opowiesci o wielomiesiecznych (0,5mln rak) downswingach przy dobrej grze nalezy miedzy bajki wlozyc.

Ponadto, dla goscia co zarabia w pracy 3k pln, a z pokera na NL200 np 20kpln na miesiac, chodzenie do pracy to strata czasu, bo nie chodzac do pracy zarabialby ~~40k pln, czyli roczna wyplate w miesiac.

Ponadto juz po roku gry ma tyle pieniedzy ze nie musi sie niczym zbytnio martwic w perspektywie srednioterminowej.
Kolejna sprawa jest to , czy lubisz grac czy grasz dla pieniedzy.
Podkreslic chce, ze mowie o stawkach NL100+, bo na Nl10-50 myslenie o karierze pro jest wg mnie bardzo nietrafionym pomyslem.

Trochę nie rozumiem, bo piszesz że sie ze mną nie zgadzasz a właściwie myślisz podobnie jak ja ;)

Po pierwsze na każdego mocno wygrywającego rega jakiego wymienisz ja mogę wymienić jakiś 1000 graczy którzy przegrywają. To pokazuje, że poker i życie z niego nie jest rzeczą łatwą.

Po drugie piszesz o grze na wysokich stawkach, a ja dokładnie o tym samym pisałem.
Jeśli masz zaplecze w postaci mocnego br, grasz na stawkach NL100+ i po konkretnej próbce rąk masz zadowalające wyniki, to przejście na pokera może być super pomysłem.

Jednak chodzi o to, że autor tematu ma pomysł by poświęcić wakacje na grindowanie. Sam pisze, że właściwie nie ma wiedzy pokerowej, ani wielkich umiejętności.
Po prostu uważam, że w jego wypadku lepiej będzie jak dorwie jakąś dorywczą fuche na wakacje, a w międzyczasie pogra w pokera, poczyta artykuły itd.
Może mu się spodoba, może będzie miał wyniki i będzie chciał iść dalej w tym kierunku. Tego mu życzę, ale głupio by było jakby bo 3 miesiącach obudził się na NL10 z zyskiem 15$ z rakebacku i wspomnieniem wakacji przed monitorem.


Odpowiedz
Cytat

Napisane przez galer

Po pierwsze na każdego mocno wygrywającego rega jakiego wymienisz ja mogę wymienić jakiś 1000 graczy którzy przegrywają. To pokazuje, że poker i życie z niego nie jest rzeczą łatwą.

Po drugie piszesz o grze na wysokich stawkach, a ja dokładnie o tym samym pisałem.
Jeśli masz zaplecze w postaci mocnego br, grasz na stawkach NL100+ i po konkretnej próbce rąk masz zadowalające wyniki, to przejście na pokera może być super pomysłem.

Jednak chodzi o to, że autor tematu ma pomysł by poświęcić wakacje na grindowanie. Sam pisze, że właściwie nie ma wiedzy pokerowej, ani wielkich umiejętności.
Po prostu uważam, że w jego wypadku lepiej będzie jak dorwie jakąś dorywczą fuche na wakacje, a w międzyczasie pogra w pokera, poczyta artykuły itd.
Może mu się spodoba, może będzie miał wyniki i będzie chciał iść dalej w tym kierunku. Tego mu życzę, ale głupio by było jakby bo 3 miesiącach obudził się na NL10 z zyskiem 15$ z rakebacku i wspomnieniem wakacji przed monitorem.

Jestem tego samego zdania..


Odpowiedz
Cytat
7OKER
Dołączył: 18.04.2009

Na wakacje lepiej zarabiać za granicą, jeżeli zaczynasz od zera z wiedzą pokerową (mniejsza wariancja i chyba bardziej EV+).
Jak masz lapka to po godzinach pracy studiuj pokera, powinno zaprocentować w przyszłości
2 lata temu byłem 50 dni w Niemczech, z czego 47 dni roboczych...
Zarobiłem lepiej niż w pl, ale mniej niż liczyłem bo był to najgorszy sezon od 10 lat.
Prace sezonowe też mają swoją wariancje ;)
1/3 wydałem na utrzymanie się na miejscu 2/3 przywiozłem. Nie żałuję chociaż za pracę od 4 rano (ale tylko 4-6h dziennie) na kolanach na polu uprawnym, to były marne pieniądze.
Ważne jest dobre towarzystwo, jakbym nie był ze znajomymi to bym się zachlastał;p
Teraz wolę pograć i pojechać potem ze znajomymi na wakacje zamiast do pracy, bo jest to dla mnie bardziej ev+.


Odpowiedz
Cytat
fidelloz
Dołączył: 18.09.2010

galer: ja sie nie zgadzam z czarnowidztwem. Mowie ze jak ktos jest dobry (dobry = lepszy niz pozostali na NL100+) tzn ze ma talent, dar.

Nie mozna powiedziec ze ktos jest dobry bo wygrywa na NL25 , bo tam nie ma wysokiego poziomu.

Dlatego twierdze, ze bycie pro jest sportem dla nielicznych. Ale jesli zweryfikowales to ze masz szanse byc tym nielicznym = grasz NL100+, masz spory edge nad rywalami, bankroll itp, to warto sprobowac.

Koszt niesprobowania moze byc niezarobienie sporej ilosci kasy :)

Oczywiscie jak napisal galer 90% osobom sie nie udaje pewnie


Odpowiedz
Cytat
fidelloz
Dołączył: 18.09.2010

Napisane przez BRIGANTOS

Napisane przez fidelloz

Napisane przez BRIGANTOS
fidelloz ale ty piepszysz dyrdymaly,sprawa jest prosta jesli ktos zarabia wicej na pokerze niz by zarabial w normalnej pracy to idzie w strone bycia pokerowym pro proste, juz na jakims NL25 mozna z RB wyciagac 4k pln co jak na polskie warunki jest suma duza z racji tego ze pewnie z 90% ludzi w polsce ma do 3k wiec OCB ci
a jesli chodzi o przyszlosc to sie odklada po to aby moc np otworzyc wlasny biznes

nie pieprzę dyrdymałow, bo od pewnego czasu zarabiam kilkukrotnie wiecej miesiecznie z gry w pokera, niz z pracy a pracy nie rzucilem jak dotad :)

Dla 4k pln na NL25 nawet bym sobie glowy nie zawracal by rzucac prace/studia cokolwiek, bo to nie jest kwota ktora Cie w jakikolwiek sposob ustawia

czyli ogolnie wolisz zapiepszac pokornie codziennie o 6 do pracy i byc na kazde skinienie kierownika,to Cie kreci ?

Czy wole zapieprzac pokornie :) ? Ciezko powiedziec bo mam luzne godziny pracy + jesli chce, moge pracowac z domu, wiec ten problem u mnie nie istnieje.

Kwota 4k PLN nie jest wg mnie subsystutem utraconych mozliwosci zawodowych a tymbardziej wielka kwota ktora pozwoli cokolwiek odkladac regularnie, tak aby miec solidne zaplecze finansowe


Odpowiedz
Cytat
BRIGANTOS
Dołączył: 25.05.2007

Napisane przez fidelloz

Napisane przez BRIGANTOS

Napisane przez fidelloz

Napisane przez BRIGANTOS
fidelloz ale ty piepszysz dyrdymaly,sprawa jest prosta jesli ktos zarabia wicej na pokerze niz by zarabial w normalnej pracy to idzie w strone bycia pokerowym pro proste, juz na jakims NL25 mozna z RB wyciagac 4k pln co jak na polskie warunki jest suma duza z racji tego ze pewnie z 90% ludzi w polsce ma do 3k wiec OCB ci
a jesli chodzi o przyszlosc to sie odklada po to aby moc np otworzyc wlasny biznes

nie pieprzę dyrdymałow, bo od pewnego czasu zarabiam kilkukrotnie wiecej miesiecznie z gry w pokera, niz z pracy a pracy nie rzucilem jak dotad :)

Dla 4k pln na NL25 nawet bym sobie glowy nie zawracal by rzucac prace/studia cokolwiek, bo to nie jest kwota ktora Cie w jakikolwiek sposob ustawia

czyli ogolnie wolisz zapiepszac pokornie codziennie o 6 do pracy i byc na kazde skinienie kierownika,to Cie kreci ?

Czy wole zapieprzac pokornie :) ? Ciezko powiedziec bo mam luzne godziny pracy + jesli chce, moge pracowac z domu, wiec ten problem u mnie nie istnieje.

Kwota 4k PLN nie jest wg mnie subsystutem utraconych mozliwosci zawodowych a tymbardziej wielka kwota ktora pozwoli cokolwiek odkladac regularnie, tak aby miec solidne zaplecze finansowe

Moze nie do konca jasno sie wyrazilem,ale jesli ktos ma prace ktora lubi i w ktorej ma perspektywy do zarabiania dobrych pieniedzy i nie przeszkadza mu to ze jest ''uwiazany'' to OK zwykla praca wtedy i moze jest dobrym rozwiazaniem,ale takich osob co ma taka sytuacjie jest niewiele.
Zdecydowana wiekszosc i to o nich pisalem,to osoby nawet po studiach co nie maja perspektyw i nigdy nie przeskocza progu zarobkow na poziomie 2,5-3k i w ich sytuacji nawet zarobki rzedu 4k sa lepszym rozwiazaniem bo nawet z takiej kwoty szybciej latwiej im bedzie cos zdzialac i do tego maja luzna prace co tez jest wazne


Odpowiedz
Cytat
Fil1987
Dołączył: 24.12.2008

Twój ostatni post Brigantos trochę zmienił Twój image, bo wcześniej pisałeś tak, że słabo się aż robiło;) Dobrze, że sugerujesz o otwieraniu własnego businessu, ale to znowu nie musi być EV+. Prosta rzecz, jeśli na pokerze zarabiasz średnio 20tys. zł to zanim otworzysz business, który MOŻE dorówna tej kwocie to przestaniesz mieć czas na pokera i stracisz przypuszczalnie ze 2 lata. Co więcej, zależy oczywiście od branży, ale rynek się robi tak niestabilny, że ciężko trafić.

Wracając do samego początku - wybierz pokera, masz zapas, żeby się utrzymać w te wakacje. Najwyżej stracisz 3000zł. Nie jest to mało jak dla studenta, ale nie wierzę, że Ci się nie uda jeśli się przyłożysz. Traktuj 3tys złotych jako inwestycję. Idąc do pracy i zdobywając jakieś referencje bardzo wątpie czy byłyby warte czasu, który na to poświęcisz. Ja kończę już studia i stoję przed odrobinę podobnym problemem, ale mam już zupełnie inne uwarunkowania... Tak jak ktoś pisał - mimo, że będę miał mgr z bardziej cennym dodatkiem inż to i tak ciężko znaleźć coś, żebym przekroczył próg 4tys złotych. Na start jakbym dostał 2,5tys musiałbym być zadowolony (mimo, że Trójmiasto to niezły rynek to bardzo zawiły w mojej dziedzinie i nie będę się rozwodził na ten temat).
Gram na razie tylko NL50, ale mam aspiracje i będę miał czas na naukę i grę by się piąć wyżej. Jeszcze rok temu praktycznie marzeniem było dla mnie NL50, nawet NL25 wydawało się ciężkie do zdobycia. Teraz lecę na takim upie, że już myślę o NL100, złotym statusie, filmikach, artykułach, ocenie rozdań i szukaniu private coachingów;)


Odpowiedz
Cytat
vindir
Dołączył: 08.01.2009

Podstawowe pytanie powinno brzmieć po co iść na studia skoro masz nie zarabiać więcej niż 2.5k, już lepiej zostać hydraulikiem i nie, nie żartuje. Czy lepiej zarabiać 3k na umowie o prace czy 4k grając w pokera - raczej oczywistą wydaje się być opcja pierwsza, ponieważ skoro jesteś w stanie zarabiać 4k na pokerze to jesteś też w stanie pracując dorobić 1-2k albo lepiej i nie wydawać kasy z poksa na utrzymanie tylko reinwestować. O benefitach typu opieka zdrowotna etc. nawet nie wspominam.


Odpowiedz
Cytat
pimposz
Dołączył: 29.06.2010

Fil ja rozumiem ze jestes młodym człowiekiem i wydaje ci się że uprawianie hazardu to jest praca, NIE to jest rodzaj uzależnienia, jeżeli chodzi o mnie to nie ma takiej gray hazardowej , ktora bym zaienił z pracą nawet za 800 zł/msc bo pracując zdobywasz doświadczenie , a grając wciągasz się w naług, który prowadzi do problemów jak każdy nałóg........,ale generalnie jak mam isć popracowac to wole się pobawić w necie w pokerka czego życzę każdemu

eeee nawet nie chce mi sie poprawiac mam dyslekcje dysgafie etc...:)


Odpowiedz
Cytat
vindir
Dołączył: 08.01.2009

Ad. góra gdybym miał pracować za 800 pln/miesiąc to nawet ja wolał bym grindować nl2 :D.


Odpowiedz
Cytat
pimposz
Dołączył: 29.06.2010

vindir to widze Cię w salonie gier za 50 lat jak siedzisz z ksiazka obstawiajac pięć maszyn zblokowanych śmieciem, wrzucając do nich końcówkę emerytury

ps. obym się mylił i zakumasz że praca to praca, a zabawa to zabawa


Odpowiedz
Cytat
Sepurta
Dołączył: 21.10.2010

Napisane przez pimposz
Fil ja rozumiem ze jestes młodym człowiekiem i wydaje ci się że uprawianie hazardu to jest praca, NIE to jest rodzaj uzależnienia, jeżeli chodzi o mnie to nie ma takiej gray hazardowej , ktora bym zaienił z pracą nawet za 800 zł/msc bo pracując zdobywasz doświadczenie , a grając wciągasz się w naług, który prowadzi do problemów jak każdy nałóg........,ale generalnie jak mam isć popracowac to wole się pobawić w necie w pokerka czego życzę każdemu

eeee nawet nie chce mi sie poprawiac mam dyslekcje dysgafie etc...:)

Poker to hazard? Uzależnienie? To po co tutaj jestes skoro tak twierdzisz? Chcesz "przegrać życie"? Ja wiem że tak nie jest dlatego gram w pokera a gdyby było inaczej na pewno bym tego nie robił.


Odpowiedz
Cytat
pimposz
Dołączył: 29.06.2010

To że nieumiesz realnie ocenić sytuacji nieznaczy że masz racje mówiąc że jeżeli zdaje sobie sprawę to czemu to robię , właśnie dlatego bo wiem że jest to rodzaj zabawy kasynowej jak bakarat ruletka etc. Jak piję i palę to wiem że mi to szkodzi, więc staram się mieć umiar w używkach , które prowadzą do nałogu.To wszystko w temacie wszystko jest dla ludzi tylko z umiaremi nie mylić pojęc to życie będzi ok, w innym przypadku może się nie udać i potem będzie "decydenci mnie oszukali"


Odpowiedz
Cytat

pimposz prowokacja ?


Odpowiedz
Cytat
vindir
Dołączył: 08.01.2009

Nigdy w zyciu nie gralbym w gre na pieniadze, w ktorej nie mam przewagi nad przeciwnikiem, brzydze sie "maszynami", lotto, ruleta, blackjackiem i calym tym dziadostwem ot taka drobna roznica.


Odpowiedz
Cytat
Sepurta
Dołączył: 21.10.2010

Napisane przez pimposz
To że nieumiesz realnie ocenić sytuacji nieznaczy że masz racje mówiąc że jeżeli zdaje sobie sprawę to czemu to robię , właśnie dlatego bo wiem że jest to rodzaj zabawy kasynowej jak bakarat ruletka etc. Jak piję i palę to wiem że mi to szkodzi, więc staram się mieć umiar w używkach , które prowadzą do nałogu.To wszystko w temacie wszystko jest dla ludzi tylko z umiaremi nie mylić pojęc to życie będzi ok, w innym przypadku może się nie udać i potem będzie "decydenci mnie oszukali"

Poczytaj trochę o pokerze to pogadamy ;) każda forma rozrywki może byc nałogiem, bo robisz coś i to lubisz i to jest bez sensu. Jak można będąc w nałogu omijać takie zjawisko jak tilt? Nie da się bo grać musisz, a takie podejście jest głupie. Nie stosuje żadnych używek i dla mnie większym :nałogiem" jest słuchanie muzyki niż poker, jeśli tak podchodzisz do sprawy, a twierdząc że znasz życie myśląc w ten sposób to jak się poczytasz o mindsecie kiedyś to może się dowiesz jak to jest ;)


Odpowiedz
Cytat
fidelloz
Dołączył: 18.09.2010

troll alert :-P


Odpowiedz
Cytat
pimposz
Dołączył: 29.06.2010

gram od 4 lat , przeczytałem dwie ksiązki o pokerze jedna niebieską drugą czerwoną obie tego samego autora, wyraziłem swoje zdanie, które oparłem o przemyślenia oraz doświadczenie rozumiem że się ze mną nie zgadzasz masz do tego prawo tylko pomyśl, co jeśli mam racje , a ty nie??

ps. w dzisiejszych czasach to do wszystkiego można dorobić ideologie, poker to nie hazard jasne, a pupe to nie zdrada

vindir rozbawiłeś mnie tą przewagą nad przeciwnikiem poczekaj trochę to zmienisz zdanie jak po raz kolejny twój przeciwnik dobierze na river full, albo kolor


Odpowiedz
Cytat
kNoq001
Dołączył: 15.12.2008

Napisane przez pimposz
gram od 4 lat , przeczytałem dwie ksiązki o pokerze jedna niebieską drugą czerwoną obie tego samego autora, wyraziłem swoje zdanie, które oparłem o przemyślenia oraz doświadczenie rozumiem że się ze mną nie zgadzasz masz do tego prawo tylko pomyśl, co jeśli mam racje , a ty nie??

ps. w dzisiejszych czasach to do wszystkiego można dorobić ideologie, poker to nie hazard jasne, a pupe to nie zdrada

vindir rozbawiłeś mnie tą przewagą nad przeciwnikiem poczekaj trochę to zmienisz zdanie jak po raz kolejny twój przeciwnik dobierze na river full, albo kolor

no to juz wiemy, ze Ci w pokerze nie idzie i na miejscu innych w tym momencie zakonczyl bym z Toba dyskusje w tym temacie _thumbsup:


Odpowiedz
Cytat