Poziom wiedzy na temat medytacji w Europie jest troszkę niższy niż w Usa, wynika to głównie z krótszego doświadczenia europejczyków.
W Europie panuję mit jakoby medytacja nie miała żadnych efektów negatywnych, i jako że jest dobra na wszystko.
Polecam zagłębić się w amerykańską literaturę na ten temat (jak znajdę podrzucę linki).
Generalnie z tego co napisali nasi koledzy zza wielkiej wody medytacja jest dobra na wiele rzeczy, ale nie dla każdego. U osób z nerwicami regularna medytacja ( z naciskiem na regularna - systmatycznie wykonywana), może pogłebiać nerwice, prowadzić do schizofrenii itd.
http://www.lorinroche.com/dangers/homeless.html
http://www.new-synapse.com/aps/wordpress/?p=350
P.S sam medytuje od kilku lat.
Generalnie każda czynność może być medytacją. W medytacji chodzi o to aby skupić się w 100% na danej czynności. Jeżeli ciskasz sesje pokera i myślisz w 100% o tym to jest to formą medytacji.
Stąd na przykład osoby uprawiające sport mają "czystszy" umysł i potrafią się lepiej koncentrować, ponieważ oddając się w 100% treningowi tak naprawdę osiągają to co daję sesja medytacji (plus sport dotlenia itp).