na mój gust zapomnij o giełdzie forexie jak jesteś zielony a chcesz mieć jeszcze życie jakieś.
Sama grałem(tak ten wyraz naprawde dobrze do tego pasuje gra nie inwestycja
) na GPW CeTo i próbowałem przejść na forexa.
Moim zdaniem wszystko to jest bliższe ruletki dla osób z zdolnościami nawet troche wyżej aniżeli przeciętna, gdyż liczba scenariuszy jest praktycznie nie ograniczona, twój wpływ na kontrole jako małego inwestora jest tak naprawdę równy 0, grasz przeciwko milionom graczy, tysiącom botów ustawionych matematycznie przed tobą i mających szybszy czas reakcji aniżeli ty (np fundusze opierające sie na schematach i automatycznych zakupach poprzez program),
Zaś faktycznie w pokerze większość zależy od umiejętności. i tak naprawdę czynnik ludzki też jest dużo mniejszy (tak naprawde wszystko opiera się na dwóch ludzkich cechach chciwości i strachem przed stratą tylko ze w wykonaniu giełdy musisz rozumieć jak myśli tłum a nie pojedyńczy przypadek)
A jeśli naprawdę chciałbyś zając sie i zarabiać np na forexie to cena jednego kontraktu licz pomiedzy 2000 a 3000 zł, Gpw jakaś sensowna dywersyfikacja portfela to minumum 6-8 spółek żeby transkacja była po najniższej prowizji w najtańszych biurach maklerskich to na każda około 1300 zł tylko pamietaj że jesli tu je inwestujesz tu musisz sie nastawic tak ze jak wpłacisz te pieniadze to jutro zamkną giełde na nastepnych 50 lat
a przykłady ludzi którzy zyskuja to tacy sa ale jak dla mnie na ogół totalne no life np. zwycięzca jakiegoś konkursu XTB-tradera nie przyszedł po wygrany samochod tylko matke wysłał po niego bo sam dalej siedział przed kompem i analizował rynek.
ewentualnie do o czym możesz myśleć to żeby twój pieniadz nie tracił na wartości szeroko zdywersywikowany portfel kilkanaście do kilkadziesięciu dużych spółek i inwestycje długoterminowe min 10 letnie wpłacasz i zapominasz ze te pieniadze miałeś wtedy pojawia ci się jakaś doza bezpieczeństwa wciaz z możliwościa zysku