wiem ze tamat byl poruszany juz nie raz. co sadzicie o podbijaniu glownie na NL50 bo teraz na takim limicie gram na P* po ostatnich zmianach. Stoliki CAP sa dosc dziwne bo patrzac po statystykach to wyglada jakby same typowe shorty siedzialy a jednak jakos da sie chyba tam grac, albo mialem szczescie pare razy
a teraz do meritum, jak oceniacie taki system:
UTG-UTG+2 = 3.5bb
MP-BU = 3bb
SB vs BB = 2.5bb
podczas restealowania vs CO BU i SB za 2.5bb przebijam do 7bb
po 1 limperze zazwyczaj podbijam do 4bb - wydaje mi sie wystarczajaca ilosc ze wzgledu na stoliki cap, co myslicie? troche nie wiem jak pobijac z blindow jak byli jacys limperzy. granie za 6bb to czesto dostaniemy push a nie wejdziemy z KQ AQ AJ AT 88 czy 99. moze jakies 5bb? 4.5?
podbijanie na tym limicie wg strategii czyli zawsze 4bb jest chyba mniej oplacalne i nikt raczej tam tak nie gra.