Siema.
Prawde mowiac sadze ze stealowac mozesz jeszcze wiecej, przynajmniej z SB i mozliwe ze z BU. Sadze po prostu ze na tych stawkach przeciwnicy bronia na prawde malo // matematycznie sobie sprawdz -> uwazam ze czesto bedzies zmial autoprofit. Opcja to obnizenie sizingu z 3bb do 2,5bb -> prawdopodobnie FE zostanie bardzo zblizone, ale wymagane spadnie.
O ile callopen, czyli to co callujesz rosnie z pozycja, to warto zauwzyc ze przebiera na prawde duze wartosci na CO i BU i sprawdzilbym na Twoim miejscu czy to nie jest za szeroko jednak.
3bet masz bardzo plaski, raczej 3betujesz konkretne rece. Wiecej uwagi w strone range przeciwnika z danej pozycji i jego fold to 3bet.
4bet range to nusy, tyle ze to na NL5 nie bedzie ani dziwne, ani zle. Mozesz dorzucic jakies bluffy, jak widzisz, ze przeciwnicy 3betuja duzo. 4betujac dostaniesz zazwyczaj bardzo duzo kredytu na silna reke.
&1% fold to 3bet, to jest duzo, jesli popatrzymy na sama state, ale jesli przeciwnicy Cie nie wploituja, tj. nie jestes bombardowany 3batami light to samo w sobie nie jest to problemem, ale ogolnie warto pracowac nad 3bet potami
Nie wiem dokladnie jakie tendencje panuja na NL5 FR zooma pod katem gry vs 3bety, ale spodziewam sie ze mozesz wiecej restealowac bazujac na tym, ze przeciwnicy zazwyczaj beda mieli na prawde duze foldy.
Jesli chodzi o obrone pasywna, to jest to ta ciezsza czesc tej gry, gdzie po prostu musisz miec rozbudowane zaplecze teoretyczne - z 3betami jest o tyle prosto, ze mozesz je bardzo spolaryzowac ( tj value/bluff ) i kiedy bluffujesz, bazujac na FEq preflop, po prostu nie musisz grac postflop i to na tych stawkach jest OK.
Nadal cbetujesz bardzo, bardzo duzo
Mysle ze nadal powinienes sie nad tym skupic -> w 3bet potach cbetujesz rownie duzo ( w zasadzie nawet wiecej ). Z cbetowaniem w 3bet potach musisz uwazac, bo nie zawsze nawet rece typu AK na AXX boardzie to jest snap cbet - czasami wiecej value lezy w graniu wolniej, nie mowiac juz o spotach typu KK na AXX itp.
Masz bardzo duzy spadek % cbetu F-T-R, to wynika w duzej czesci wlasnie z tego ze cbetujesz bardzo duzo flopow -> jesli nad tym popracujesz, to automatycznie Twoj CB turn i river w jakis sposob sie zmieni. Generlanie na tych stawkach granie one and done ( cbet/give up ) jest spoko, ale jednak nie do przesady
Wiadomo ze od turna dobrze isc w strone value range i po prostu valuebetowac majac reke, ale u Ciebie wydaje sie, ze to ma skrajne wartosci.
Automatycznie przez ten gap miedzy CB F/T/R jestes podatny na floaty ( nie wiem jak check/callujesz as PFR, ale spodziewam sie ze raczej nie za duzo ). Z kolei z powodu tak duzego CB% masz bardzo wysoki fold CB to raise.
Teraz cos, co moze w bardzo duzym stopniu wplywac na Twoj winrate -> fold to CB. Ty bardzo poszerzasz calling range preflop bedac z pozycja, ale przy tym foldujesz do cbetow na prawde duzo ----> tworzysz mechanizm, ktory pracuje tak: dokladasz pre, oddajesz postflop.
Co wiecej, sadze ze majac taki callopen czesto jestes zdominowany i Twoja gra czesto wyglada tak:
Villain otwiera EP, masz AJ callujesz.
Nie trafiasz, on cbetuje -> foldujesz.
Trafiasz, on cbetuje -> callujesz... i problem na FR zoom bedzie taki, ze Ty czesto jestes tu zdominowany i czesto robiac calldown zobaczysz lepsza TP. A AJ, to i tak pewnie top Twojego calling range, jesli popatrzymy na sile rak preflop.
Dodatkowo range raise, czy check/raise to w zasadzie absolutne nutsy - gdzie na NL5 nie musisz nad tym pracowac na gwalt, ale z pewnoscia ogolnie warto sie tymu przygladnac ( chociaz najpierw sugerowalbym zastanowic sie nad calling range pre )