Napisane przez kozak123423
Oczywiście, że nie skupiam swojej gry tylko i wyłącznie na czerwonej linii. Chodziło mi o to, że jedynie to mnie cieszy z mojej gry, bo jak na wykresie widać moje wyniki nie są imponująco dobre. Utrzymanie czerwonej linii na plusie wynika z odpowiednio wykonywanych 3betow, steali, cbetów i ewentualnie łapaniu blefów, które w 95% nie kończą się Showdown'em, więc tak naprawdę preludiumm Twoja uwaga ma się nijak. Wydawało mi się, że utrzymanie tej linii na plusie jest spoko osiągnięciem, ale być może się mylę.
Co do ukrywania czegoś, to nie było to umyślne :P. Powiedz tylko jak to zrobić, a spróbuję też i to pokazać.
W odpowiedzi na to, ja dalej podkresle ze Twoim celem powinna byc zielona linia, a nie czerwona. Troche nie pojmuję tej fascynacji czerwoną linią :).
Steale sa OK, sadze ze na NL5 mozna stealowac na prawde duzo bo malo kto sie typowo broni.
3bet masz w zasadzie bardzo duzy jak na te stawki
Nie wnikam w to czy 8% overall to malo/duzo, albo czy 13% z BU to duzo, a raczej chodzi mi o to, ze pewnie masz sporo wiekszy niz przecietny regulars
No i tutaj kwestia lezy w tym jak sobie radzisz w spotach postflop majac taki zakres - do tego dochodzi jeszcze resteal na poziomie ~15%. Musisz zwrocic uwage czy nie betujesz/barrelujesz za duzo, przez co faktycznie mozesz wygrywac sporo non SD, ale rowniez przegrywac na SD spore poty.
Zobacz jak Ci ida spoty w ktorych callujesz 3bety. Najlepiej wrzuc sobie filtry i zerknij na winnings/na konkretne rece, na spoty IP/OOP.
Postflop jesli chodzi o Twoje staty, no to wiadomo ze raise CB masz np. spory, ale przeciwnicy raczej tego nie zauwaza do tego stopnia, zeby cos z tym robic. Tzn. moze nie uchodzisz za najbardziej szczerego goscia na stawkach, ale tez pewnie nikt nie robi super luznych calldownow ( no, moze poza jednostkami? ). Anyway chodzi mi o to, ze Twojej gry wiekszosc graczy nie exploituje. W zasadzie to Ty jestes jedyna osoba, ktora moze swoja gre exploitowac
Chodzi mi doslownie o to, ze duzy raise CB? Jasne, jestem za. Na tych stawkach ludzie czesto zbyt duzo cbetuja, folduja duzo vs raise, ale Ty mozesz sobie zapic profity z raiseow, barrelujac pozniej kolejne streety vs mocny zakres, bo villain wszystko co slabsze foldowal vs raise flop. To na takie sytuacje musisz uwazac.
Tak samo uwazaj na tendencje do calli. Mowie tu o tym ze masz relatywnie niski CB-Fold, jak na fakt ze wiekszosc raiseow Twoich przeciwnikow, to valuerange. Znow akcja typu -> przemysl czy a) nie callujesz np. flopa + nie foldujesz turna i czy sie to nie powtarza, oraz b) zobacz czy po prostu zbyt luzno nie calldownujesz. Po prostu popatrz jak koncza sie spoty kiedy grasz vs raise flop. Oczywiscie probka jest mala i nie wykluczam ze miales wiekszosc czasu grubo - tak tez moglo byc.
Jak nie cbetujesz cos tam check/callujesz itp. tu sie sprawa ma analogicznie do tego co pisalem wyzej.
To wszystko prowadzi do tego, ze w sumie przy wiekszym VPIP i PFR< oraz szerszym RFI niz wiekszosc graczy z Twojego limitu, masz rowniez wiekszy WTSD, cp pewnei powoduje W$SD <50%.
Bynajmniej nie chce zabijac Twojego entuzjazmu do wynikow na czerwonej, a raczej wszystkim co napisalem chce Cie typowo nakierowac i zachecic do tego, zebys przygladnal sie swojej grze pod takim kątem, aby byc pewnym ze, hmm... jakby to ujac... ze nie grasz "pod czerowna" betujac troche zbyt duzo, czy callujac troche zbyt duzo etc. Pamietaj ze tu chodzi o maxymalizowanie zyskow - to uzyskujesz przez odpowiednie dostosowanie. Powiedzmy ze na jednym stoliku bedziesz w stanie wygrywac glownie non SD, bo przeciwnicy folduja bardzo duzo, ale na innym majac non SD bardzo na minus, bedziesz mial profity glownie z SD, poniewaz przeciwnicy nie beda foldowac, ale beda bardzo luzno callowac. To samo tyczy sie danych graczy.
Mam nadzieje ze uda sie dojsc do ciekawych wnioskow. GL