Witam. Powoli przymierzam się do wejścia na nl10. Chciałbym poznać opinię, gdzie mógłbym szukać jakiś aspektów gry do poprawy, od czego zacząć i przede wszystkim gdzie to ma sens. Proszę, daj mi znać na co powinienem zwrócić uwagę to będę miał nad czym pracować.
Trochę to samemu przeanalizowałem i pozwolę sobie te spostrzeżenia wstawić poniżej, może coś źle postrzegam.

Gram 18/16, czyli bardzo tight, jestem z tego znany. Jednak dobrze mi się tak gra, albo inaczej - źle grałoby mi się bardziej loose. Na razie będę grał tight, nie poszerzę swojego standardowego open range, a jeśli już to z CO/BU mając na uwadze steale.
3Bet na poziomie 5% wydaje mi się ok, rzadko grałem jakieś light 3Bety, bo rzadko była ku temu okazja. Jednak myślę, że czasami mógłbym 3Betować z szerszym range, np. jakieś AQ AJ KQ for value, kiedy fishe mają bardzo szeroki calling range albo mogę odpić fisha izolującemu graczowi.
Fold to 3Bet 84% standardowo wysoki, raczej nie spotkałem się z regularami, którzy wykorzystywaliby ten fakt. Jeśli fish 3Betuje to daję mu kredyt na tę rękę, tak samo gracze tight z niskim 3Bet. Sporadycznie zdarzyło mi się grać vs regularni gracze, którzy wiedziałem, że coś na mnie kombinują. Wtedy odpalałem czasem jakiś light 4Bet albo sprawdzałem IP, ale rzadko. Tu kolejna kwestia, której powinienem się przyjrzeć, co mogę callować do 3Betów i jak to potem rozgrywać. Tak samo z jakimi rękami grać 4Bet/AI, bo bazowo wrzucam QQ+ AK, co w niektórych sytuacjach może być zbyt tight.
Steal z Co/BU/SB narasta i jest wydaje mi się na odpowiednim poziomie. Jednak może dałoby się w niektórych sytuacjach kraść więcej.
Fold vs Steal prawie 90% - tu z pewnością tracę sporo kasy. Muszę się douczyć jak bronić blindy, bo na razie to czasem odwinę się jakimś light 3Betem, czasem sprawdzę, ale to też tylko w sytuacji BB vs SB steal praktycznie, bo mam spore problemy w grze OOP i jej unikam. Muszę nad tym popracować, bo obrona ~10% blindów to stanowczo za mało.
Co mi się jeszcze rzuciło w oczy to bardzo mały Raise Cbet oraz Donk Bet, jak się budzę na flopie to w 99% przypadków mam monstera, wystarczy przeciętny regulars i mam pograne.

Im późniejsza pozycja tym więcej zarabiam, to jest ok.
Tracę tylko z blindów, jest ok.
Co ważniejsze, tracę stosunkowo niewiele, biorąc pod uwagę moje Fold vs Steal na poziomie 90% wygląda to nawet ok.
Moje WWSF to tylko 36.08, to przez granie stricte ABC Pokera.
Flop AFq i Turn AFq to u mnie odpowiednio 41.28 i 36.94 - różnica jest niewielka, a powinna być spora. Powinienem więcej "szaleć" na flopie, a wyciszać się na dalszych streetach. Na River mam AFq 34.61, widać jasno, że jak szaleję to od flopa do rivera, no i jak mam rękę.
POZDRAWIAM