Podobno clod call jest zlym zagraniem ale od kad stosuje takie zagranie w turniejach i nietylko w turniejach. Ten styl gry przed flopem o ile uwarzam ze calldo raisa jeszcze jest oplcalny zaoczedzilem duzo zetonow.
Malo tego gdy trafilem dobra pare z dobrym kickerem dosc czesto pozawalo mi to robic podwujny blef, grac all in i wygrywac tego typu starcia.
Lub krasc blindy bez wiekszej walki innych przeciwnikow,
oczywisicie po flopie mozna sie latwo wycofac bez duzych strat
Jednym slowem cald call daje mi mozliwosc po flopie na wczesnej pozycji mozliwosc podwujnego blefu bo przeciez nierobilem raise przed flopem.
A gdy jestem na puzniejszych pozycjach daje mi mizliwosc wygrywania potow lub kradziezy blind dosc czesto potym jak inni prubowali je kras i zrobili raise lub reraise
Gdy zmixuje to z rozgrywaniem mocnych rak bedac bez pozycji w zalerznosci od tego ilu graczy zoastalo w grze ilu jest jeszcze po mnie i jacy to gracze.
Coraz czesciej mam dosc ciekawe rezultaty.
Przyklad moze nieweilki ale pokazuje rezultaty.
Zagralem turniej na FT dla 10000 osub za pierwszy razem skonczylem go jako 6579 po dwuch dniach rozwijania tej raczej dosc pasywnej strategi gry. Skonczylem jako 378 ten sam turniej i tylko temu ze po 6 godzinach gry juz skoczyla mi sie cieprliwosc i zrobilem ksiazkowy blad jak blefowanie z 3 razy wiekszym stakiem od mojego.
Wiec nasuwa sie pytanie czy cold call i pasywny styl gry moze byc dochodwy, czy raczej mialem przez chwile wiecej szczecia w kartach ???