Co sadzicie bo blufcatchingu na nl 25/50 ? Czesto stosujecie to zagranie ?
Czy na villana na ktorego mam niemiarodajne staty, czyli powiedzmy wiemy ze na flopie jestesmy z przodu i on gra bardzo czesto cbet ale nie wem jak gra turn i river ani nie wiemy specjalnie jak wyglada u niego rozklad agresji to czy warto callowac tekiego flopa gdy nie mamy praktycznie zadnego equity oprocz jednej badz dwoch OC ?
Mówisz troche o dwóch różnych rzeczach.
Bluffcatching to szeroki temat, wymagający dobrych umiejętności czytania i analizy rozdania. Nikt na pewno nie odpisze Ci w jednym poście jak masz to robić.
Przykład, który podałeś jest bardzo ogólny. Nie bardzo rozumiem jak ma sie to, że "wiemy, że jestesmy z przodu" do "nie mamy praktycznie żadnego equity oprócz OC". Na podstawie tych informacji można udzielić kilkadziesiąt odpowiedzi, np:
Jeżeli masz do tego oddsy możesz oczywiscie drawować do swoich OC.
Jeżeli grasz z przeciwnikiem, który dużo cbetuje, ale na turnie gra już szczerze, również możesz floatować, ale tutaj już nawet z air i zamiarem małego betu na turn jeżeli nie bedzie 2nd barellował.
Jeżeli flop nie trafia w jego zakreś open raisu i przeciwnik gra szczerze, możesz bluff raisować
itd, itd...
Najlepiej to napisz troche dokładniej o co Ci chodzi,
Pozdro!
no wlasnie w tym rzecz ze nie wiem jak on gra turn i river. Mamy goscia ktory otwiera 30% z BU, ja gram call z ATs z BB. Nie 3betuje bo on do tej pory foldowal
2/2razy na 3bet (LP na blindy).(Tutaj juz nie jestem pewny czy call jest ok, bo jak nie znam jego tendencji postflop oprocz cbetflop i agresji na nim, jesli trafie, to nie wiem czy odpowiednio czesto mi sie wyplaci aby call pre byl ok). Flop wypada
K
2
3 :diamond:. Villan Cbetuje okolo 70%.Jak dobrze sie zachowac na unka w tym momencie. Czy lepiej 3betowac to pre aby utrzymnac agresje (chyba lepsza opcja nie znajac villana) czy Lepiej zagrac c/r na flopie aby nie ryzykowac dosc drogiego bluffa na turnie, poniewaz moim zdaniem call flop oop odpada. Masz racje , o bluff catchingu mozemy mowic jesli znamy jego tendencje.
Imo callowanie na tym boardzie nie ma wiekszego sensu, bo nie widze planu na pozniej. Raise wyglada slabo, bo nie ma wielu kart, na ktorych moglibysmy kontynuowac. Nie wiemy o nim jak gra i dlatego fold wyglada fajnie. A preflop to juz chyba wedle gustu.
Moze nie przeczytalem czegos dokladnie itd. Moze nie jestem kompetentna osoba do tego. Ale i tak postanowilem dorzucic swoje 3 grosze:)
Pozdrawiam;)
Hej,
Musk - c/r na takim flopie to raczej nie bardzo ma sens. Jeśli trafisz na gościa, który tam gra od jakiegoś czasu/jest trochę agresywniejszy to i często zobaczysz tam mindfuckowego low3beta nawet jeśli trzyma tylko TP. Callowanie też odpada. Dla mnie to jest cbet/fold a czasem cbet/3bet jeśli widze, ze gościu już chociaż w 20% raisował flop (albo nie mając próbki na niego widziałem już taką akcję).
Generalnie dla mnie prawie nie istnieje sytuacja, w której gram call na BB, bo pomijając wg mnie najważniejszy tutaj aspekt, czyli grę OOP to Ty nie masz ŻADNYCH info o sile ręki villain przez co ciężko Ci będzie grać jakąkolwiek rękę. Monstery raczej się nie wypłacą, bo masz reverse implied odds, a średnie made hands nie mają pomysłu na grę.
Ja gram tam 3b na unka, żeby mu pokazać, że nie zawsze oddam blinda no i masz rękę, która jakoś tam gra postflop. Jak zagra call to możesz dużo precyzyjniej określić jego range i planować grę postflop.
Napisane przez MuskTfujWruk
no wlasnie w tym rzecz ze nie wiem jak on gra turn i river. Mamy goscia ktory otwiera 30% z BU, ja gram call z ATs z BB. Nie 3betuje bo on do tej pory foldowal
2/2razy na 3bet (LP na blindy).(Tutaj juz nie jestem pewny czy call jest ok, bo jak nie znam jego tendencji postflop oprocz cbetflop i agresji na nim, jesli trafie, to nie wiem czy odpowiednio czesto mi sie wyplaci aby call pre byl ok). Flop wypada
K2
3 :diamond:. Villan Cbetuje okolo 70%.Jak dobrze sie zachowac na unka w tym momencie. Czy lepiej 3betowac to pre aby utrzymnac agresje (chyba lepsza opcja nie znajac villana) czy Lepiej zagrac c/r na flopie aby nie ryzykowac dosc drogiego bluffa na turnie, poniewaz moim zdaniem call flop oop odpada. Masz racje , o bluff catchingu mozemy mowic jesli znamy jego tendencje.
ja z takim gościem bym zawsze grał dobre Ax call for value, bo miażdżymy tam jego zasięg;
Po flopie rozgrywał bym z nim ręce bardzo agresywnie, bo przeważnie będzie miał on tam słaby układ, który nie wytrzyma dużej presji.
Nie wiem czemu wszyscy uważacie, że nie można zagrać c/c na takim flopie. C/r jest właśnie strasznie transparentny, bo np. ja bym go bardzo często 4betował z takim sizingiem, abo kontynuowały tylko ręce typu TPGK, monstery, a całą resztę wyrzucał.
Przykładowa ścieżka dla c/c, koleś robi c-bet my call i znając jego range z jakim go wykonuje możemy np donkować większość turnów, jak nie każdego. Do tego zagrania powinien w miarę szczerze podejść.
primo - 3bet pre > flat oop
secundo - jak wyzej, c/c i donkbet many turns albo x/r/min4bet (do tego najlepiej nadaja sie takie beznadziejne flopy w stylu JJ8ss gdzie przeciwnik ma mindfucka bo mozemy miec mase Jx typu J8s, J9+ / mozemy miec T9s z monsterdrawem lub cos w stylu QTs/A2s z FD + OC a czesto dostaniemy min3bet jako blef)
na boardach typu K23ss bym odpuscil x/r bo nasz range sie tutaj polaryzuje na air albo KT-KQ, FD i cos w stylu A4-A5s z monsterdrawem, nawet przecietny przeciwnik zagra tu call i wsunie bezpieczny turn
czemu 3bet pre > flat oop ?
AT to jest ewidentny call 4value, nie widzę, żadnej przesłanki żeby zamieniać tą rękę w blef
Zgadzam się w tej sytuacji z autickiem, zwłaszcza że MuskTfujWruk napisał, że już dwa razy go 3betował, więc teraz AT można spokojnie flat collowac for value i nie zamieniać ręki w blef. A plan na flop to donkbet i po callu villaina gram tutaj dużo częściej second barrel. Jak callnie turna to odpuszczam, c/f.