Ciekawa sprawa, sprawdziłem u siebie i przy próbce 125k (od NL2 do NL25) jestem mniej więcej breakeven.
A już od ~połowy NL10 zdarzało mi się zrzucać KK pre-flop. Ale po kolei:
- po pierwsze, nigdy, ale to przenigdy, nie gram calla pf z KK. Grając c3b albo c4b z KK stawiasz się moim zdaniem w kiepskeij sytuacji, bo:
-> na A-high boardzie nie wypłacą Cię JJ/QQ
-> na niskim boardzie nie wypłaci Cię AKo
-> widzisz jakieś boardy, na których nie wypłacisz AA w 4-betowanej puli? Tylko A-high, a takich boardów przy AA u villaina mamy 2x mniej.
- po drugie, vs 3-bet jako standard gram 4-bet/broke, praktycznie nigdy od tego nie odchodzę, nawet z pozycją, bo na tych stawkach po prostu nie warto. Często dostaniemy jakiś c4b od QQ/JJ i zestackujemy się na niskim boardzie. Raz zdarzył mi się 4-bet/fold, ale to była już ekstremalna sytuacja.
- po trzecie, vs 4-bet już zaczynam dostosowywać się do przeciwnika. Jeżeli gość z UTG, powiedzmy 12/10 otwiera, ja go 3-betuję z MP, a on rzuca 4-bet, to ja tu często widzę fold. Ale jeśli to samo zrobi koleś 26/21, to ja tam mam 5-bet ship, easy.
Dlatego, u mnie standardem jest jednak 3bet/broke, ale gdzieś w 20%-30% przypadków (bo mniej więcej tylu mamy teraz nitów na FTP) zdarza mi się zrzucać pre-flop i naprawdę widzę tam dobre foldy.
EDIT: Skoro pytanie było o rush, to ten post raczej jest off-topowy, bo ja pisałem o zwykłych ringach na ftp.