heh niby wszystko ladnie, te mikrostawki ogrywam jak chce, 12 stolow i proste abc pozwala w godzine na jakis tam ciekawy plus.. ale problem mam taki ze mi sie bardzo nudzi w trakcie sesji.. po 40 minutach juz sam wiem ze nie dam rady wiecej grac.. wiec wylaczam ide pograc w lola wypic kawe i cos zjesc.. po chwili juz wiem ze nie mam zabardzo checi i wiecej strace niz bym cos ugral.. wiem ze moze to juz pod dzial mindsetowy podchodzi i ewentualnie mam prosbe o przerzucenie watku tam.. ale czy nie macie jakiejs rady ? np na lapku sobie film odpalic i grac ogladajac film ? czy cos innego ? muzyka mnie rozprasza ....
Napisane przez thuru
heh niby wszystko ladnie, te mikrostawki ogrywam jak chce, 12 stolow i proste abc
1. 12 stołów
2. Everest
Punkt 1 i 2 się wykluczają
niestety nie masz racji przyjacielu... na everescie da sie grac 12 stolow max, i to jest mozliwe jezeli nie wiesz to prosze, nie pisz.. a jezeli chcesz wiedziec to pobierasz pokerwin ustawiasz rozmiary stolow, i zmiescisz normalnie na ekranie 12 okien, jedno obok drugiego... gdzies juz watek na ten temat byl i jest podany link do pobrania, ustawiasz jaka siatke chcesz miec 2x2 to 4 stoly 4x3 to 12 stolikow itp itd..
To kup sobie drugi monitor i oglądaj na nim filmy z ps.com
Najlepiej z jakims sick grindem.
Witam,
wydaje mi się, że jest to bardziej wątek nadający się do działu mindset, dlatego również go tam przenoszę.
Z tego co widzę, nie chodzi bowiem o problemy z oprogramowaniem, lecz z podejściem do gry.
Pozdrawiam.
Jak ogrywasz tak wszystkich na microstawkach to może wejdź na wyższy próg wtedy adrenalina podrośnie i nie będziesz się tak nudził
może spróbuj pograć HU. To chyba najbardziej wciągająca forma pokera. Odkąd zacząłem je grać, moje sesje się znacznie wydłużyły i nie nudzę się wogóle mimo, że gram 1 stolik. Na FR już dochodziło do tego, że obok stołów seriale oglądałem...
Dzięki za rady. Ogólnie narazie postanowiłem ograniczyć swoją przyjaźń z pokerem do 3-10 turniejów dziennie. Multitabling który się u mnie rozwijał był strasznie chaotyczny i w sumie nic wspólnego to z rozwojem nie miało... Basic starting hands, kolorki na przeciwnikach, bez żadnych konkretnych readów i przy 12 stolikach to wyglądało bardziej jak ruletka niż poker.. W turniejach zazwyczaj się cashuje, a do tego jeszcze grają ci sami ludzie non stop więc mniej więcej trudności większych nie ma.